Rzeka ner płynie od kowalewa(chyba) i wpada do prosny jest w niej bardzo czysta woda głebokośc to 60cm akurat w mojej miejscowosci ale niestety nie ma w niej ryb dlaczego nikt niewie...po tej wielkiej powodzi pojawily sie kiełbiki ale jak sie pokazały to odrazu znikły;/a ryby z prosny nie moga przejsc przez tame pana ktory ma wigwamy w brzeziu.Co zrobić żeby tam były znowu ryby? bo kiedys były ładne plocie i szcupaki ale to znam tylko z opowiesci.
DO Neru sam wposcilem w 2008 roku okolo 10kg okoni takich wielkosci dłoni bo łowiłem je w Pleszewie w plantach na spina i po zlowieniu ponad polowy siatki wyposcilem je za plecy do Neru podobnie robilem z płotkami ale w mniejszych ilosciach bo nie byly one taką plagą jak pasiaki. Kiedyś z ciekawości wybrałem się brzegiem Nery az do ujścia do Prosny i ku mojemu zaskoczeniu powiedzmy w okolicy Śmieji Młyn rzeczka robi sie dzika sporo roslinności jakies glebsze dolki od bobrów no i pierwsze rybki plotki , cierniki , okonie dalej w okolicy Zawad kolo mlynu juz wieksze ryby bo uciekaly pod prąd to az fala sie robila poniżej młynu piekne meandry a w nich ładne płocie i okonie trzydziestaki dalej przysamej prośnie psory spad bustrze i brak rybek.
Rzeczka fajna ciekawa myśle ze spokojnie utrzymały by sie tam klenie moze nawet pstrągi :)
Rzeka ner płynie od kowalewa(chyba) i wpada do prosny jest w niej bardzo czysta woda głebokośc to 60cm akurat w mojej miejscowosci ale niestety nie ma w niej ryb dlaczego nikt niewie...po tej wielkiej powodzi pojawily sie kiełbiki ale jak sie pokazały to odrazu znikły;/a ryby z prosny nie moga przejsc przez tame pana ktory ma wigwamy w brzeziu.Co zrobić żeby tam były znowu ryby? bo kiedys były ładne plocie i szcupaki ale to znam tylko z opowiesci.
DO Neru sam wposcilem w 2008 roku okolo 10kg okoni takich wielkosci dłoni bo łowiłem je w Pleszewie w plantach na spina i po zlowieniu ponad polowy siatki wyposcilem je za plecy do Neru podobnie robilem z płotkami ale w mniejszych ilosciach bo nie byly one taką plagą jak pasiaki. Kiedyś z ciekawości wybrałem się brzegiem Nery az do ujścia do Prosny i ku mojemu zaskoczeniu powiedzmy w okolicy Śmieji Młyn rzeczka robi sie dzika sporo roslinności jakies glebsze dolki od bobrów no i pierwsze rybki plotki , cierniki , okonie dalej w okolicy Zawad kolo mlynu juz wieksze ryby bo uciekaly pod prąd to az fala sie robila poniżej młynu piekne meandry a w nich ładne płocie i okonie trzydziestaki dalej przysamej prośnie psory spad bustrze i brak rybek.
Rzeczka fajna ciekawa myśle ze spokojnie utrzymały by sie tam klenie moze nawet pstrągi :)