Witam wszystkich rzecznych spinningistów! W tym wątku chciałbym abyśmy się dzielili swoimi doświadczeniami w połowach ryb drapieżnych, choć nie zawsze, na spinning. Nie róbmy podziałów na różne odmiany tej metody lecz piszmy jak łowicie ryby na krótkie kije;) Osobiście łowiąc na Wiśle nastawiam się głównie na 4 gatunki ryb. Są to kleń, jaź, szczupak oraz sandacz. Kolejność nie przypadkowa, chodzi o okresy ochronne. Jeśli chodzi o pierwsze dwa to uwielbiam je łowić na smużaki. Jest to metoda dająca mi największą satysfakcję. To uderzenie klenia w mikrowoblerka poruszającego się po powierzchni wody! Bezcenne! A sam atak, jego siła i furia w ogóle nie wskazuje na to iż gatunki te nie są typowymi drapieżcami. Generalnie dla oka i emocji najfajniejsze połowy. Szczupak jak to szczupak, gumy, woblerki, raz na ruski rok blachy. Niestety gatunku tego jest u mnie coraz mniej, wypiera go sandacz. Ale można jeszcze miło i ładnie połowić. I na koniec sandacz. Ja używam tylko gum i to dużych jak na standardy bo 4-5 calowych z ciężkimi główkami. A Wy Panowie? Piszcie co łowicie, na jakie przynęty i jak macie to wklejajcie foty. Pozdrawiam. Tomek
Bardzo ciekawy temat i na czasie,w końcu sezon tuż tuż.Ja też na pewno zacznę od kleni i jazi jednak jako główny cel spinningowy stawiam sobie w tym roku bolenie.Rzeczywistość zweryfikuje moje zamiary.:)
Ja zaczynam od pstrąga na woblerki 4-5,5 cm, potem wiosną jazie , na mniejsze woblerki, a latem łowię głównie na smużaki, chrząszcze i inne stwory pływające, wtedy oczywiscie klenie, pstrągi, jazie. No i od zeszłego roku wzdręgi na mikrogumki ;)
No ja do Wisły mam kawałek drogi. Moimi ulubionymi rzekami są Tanew, Wieprz, Szum Sezon zaczynam od kropków używam woblerów,gum i kogutów, pózniej dochodzą jazie,klenie trafi sie i okoń . Od maja szał na szczupaki przyneta nr. 1 jest pływajacy wobler i w rzece tylko tyle ryb dane jest mi łowić
Witam, ja równiez preferuje spining i to najczesciej wiślany. wiosna i latem oczywiscie kleń i przyczajka za bolkiem. a jesienia "najprzyjemniejszy" spining:) czyli ciezka guma, wachadło, cykada. a poluje oczywiscie za sandaczem. mysle ze zdjeciami z zeszlego roku nie bedziemy sie chwalic, mamy nowy rok i niedługo beda nowe wyniki:) w zeszłym sezonie bardzo dobrze sprawdziły sie "Lunatiki" Dragona. twarda guma, bardzo fajnie pracuje w nurcie i jako jedyna dla mnie, wyczuwalny kazdy ruch ogonka. a kijek to fujitsu shogun 8-42g 2.75 plecionka daiwa turnament 0.20 kołowrotek shimano 3500
A ja mam pytanko: w jakich miejscach na Wiśle szukać jazia? Często łowię w odnogach Wisły oddzielonych skarpą od głównego koryta rzeki, woda płynie tam sporo wolniej, są różne tamy usypane z kamieni. Przy niskiej wodzie przez niektóre nawet da się przejść na drugą stronę, bardzo lubię spining-ować w takich miejscach, łowię tam różne ryby okonie, szczupaki, bolenie, klenie, czasami udało mi się złowić jelca na małą obrotówkę prowadzoną wzdłuż brzegu jednak nie mogę złowić jazia, może któryś z kolegów podpowie mi w którym miejscu szukać tej rybki?
Trudne pytanie:) wisła wyglada troszke inaczej niz u mnie. napewno lubia stac przed główkami tam, przed napływami. no i po opasce. trudno jest tak tłumaczyc...jest inna woda i moga ryby miec inne miejsca żerowania. probuj na woblery co troszke głebiej schodza niz za kleniem
Karolu u mnie jazie stoją przy główkach ale na ciut głębszej wodzie niż klenie-te można łapać na 20-40 cm , na jazie lepiej trochę głębiej ok 0,5 m. I nie za mocny prąd. Oczywiście mam na myśli wiosenno-letnie połowy. I najważniejsze: CISZA!
jak sobie przypomnę jak jazie potrafią stać stadami na mojej prostce latem gdzie woda toczy się wolno a ryby smużą powierzchnie tylko grzbietami to aż serce mi staje w bezruchu:)
ja ze smużaków mam stonkę i żółtobrzeżka tylko ,resztę z wody wymiatam obrotówkami 2-3 słuszne rozmiary i słusznych rozmiarów ryby wyciągam:)miałem sporo kulek smużących ale mi zaległy na drzewach lub w paszczach ryb:)
Witam.
Lapie na Wisle miedzy Gora Kalwaria a Karczewem.
Nastawiam sie na klenie. Moze pozniej pomysle o innych rybkach. Sezon zaczalem juz od koncowki marca. Od tego czasu bylem juz okolo 4-5 razy nad woda. Niestety cisza. Zastanawiam sie co jest przyczyna takiego obrotu sprawy. Dzis ide kolejny raz. Moze sie uda.
Dodam ze swoja przygode z Wisla spiningowa zaczalem wlasnie od tego roku. Pewnie musze sie jeszcze duuuzo nauczyc.
W sumie nigdy nie mialem wybitnych wynikow I bardzo czesto schodze z lowiska o kiju, ale zawsze z niecierpliwoscia czekam na kolejne spotkanie z woda.
Mam nadzieje ze juz niedlugo wkleje kilka zdjec z rybkami.
Jak czesto spinningujac zmieniacie przynete? Zastanawiam sie czy nie powinienem po kilku nieudanyc probachzmienic przynete. I jak dlugo rzucacie w jednym miejscu jezeli brak jest bran?
Bede wdzieczny za pomoc.
Witam wszystkich rzecznych spinningistów!
W tym wątku chciałbym abyśmy się dzielili swoimi doświadczeniami w połowach ryb drapieżnych, choć nie zawsze, na spinning. Nie róbmy podziałów na różne odmiany tej metody lecz piszmy jak łowicie ryby na krótkie kije;)
Osobiście łowiąc na Wiśle nastawiam się głównie na 4 gatunki ryb. Są to kleń, jaź, szczupak oraz sandacz. Kolejność nie przypadkowa, chodzi o okresy ochronne. Jeśli chodzi o pierwsze dwa to uwielbiam je łowić na smużaki. Jest to metoda dająca mi największą satysfakcję. To uderzenie klenia w mikrowoblerka poruszającego się po powierzchni wody! Bezcenne! A sam atak, jego siła i furia w ogóle nie wskazuje na to iż gatunki te nie są typowymi drapieżcami. Generalnie dla oka i emocji najfajniejsze połowy. Szczupak jak to szczupak, gumy, woblerki, raz na ruski rok blachy. Niestety gatunku tego jest u mnie coraz mniej, wypiera go sandacz. Ale można jeszcze miło i ładnie połowić. I na koniec sandacz. Ja używam tylko gum i to dużych jak na standardy bo 4-5 calowych z ciężkimi główkami.
A Wy Panowie? Piszcie co łowicie, na jakie przynęty i jak macie to wklejajcie foty.
Pozdrawiam.
Tomek
Bardzo ciekawy temat i na czasie,w końcu sezon tuż tuż.Ja też na pewno zacznę od kleni i jazi jednak jako główny cel spinningowy stawiam sobie w tym roku bolenie.Rzeczywistość zweryfikuje moje zamiary.:)
W wyliczance Tomka brakuje mi słynnych wiślanych rap :)
Nigdy nie zapomnę jak "pokazywały" się na toruńskim odcinku. To ogromne, pełne energii, przepiękne ryby.
Ja zaczynam od pstrąga na woblerki 4-5,5 cm, potem wiosną jazie , na mniejsze woblerki, a latem łowię głównie na smużaki, chrząszcze i inne stwory pływające, wtedy oczywiscie klenie, pstrągi, jazie. No i od zeszłego roku wzdręgi na mikrogumki ;)
No ja do Wisły mam kawałek drogi. Moimi ulubionymi rzekami są Tanew, Wieprz, Szum
Sezon zaczynam od kropków używam woblerów,gum i kogutów,
pózniej dochodzą jazie,klenie trafi sie i okoń .
Od maja szał na szczupaki przyneta nr. 1 jest pływajacy wobler i w rzece tylko tyle ryb dane jest mi łowić
W wyliczance Tomka brakuje mi słynnych wiślanych rap :)
Nigdy nie zapomnę jak "pokazywały" się na toruńskim odcinku. To ogromne, pełne energii, przepiękne ryby.
Bo ja ich nie łapię;) Ale są i to ogromne, jeden znajomy parę lat temu złapał blisko 8 kg ale on nigdy nie zgłasza ryb. A szkoda...
Witam, ja równiez preferuje spining i to najczesciej wiślany. wiosna i latem oczywiscie kleń i przyczajka za bolkiem. a jesienia "najprzyjemniejszy" spining:) czyli ciezka guma, wachadło, cykada. a poluje oczywiscie za sandaczem. mysle ze zdjeciami z zeszlego roku nie bedziemy sie chwalic, mamy nowy rok i niedługo beda nowe wyniki:) w zeszłym sezonie bardzo dobrze sprawdziły sie "Lunatiki" Dragona. twarda guma, bardzo fajnie pracuje w nurcie i jako jedyna dla mnie, wyczuwalny kazdy ruch ogonka. a kijek to fujitsu shogun 8-42g 2.75 plecionka daiwa turnament 0.20 kołowrotek shimano 3500
A ja mam pytanko: w jakich miejscach na Wiśle szukać jazia?
Często łowię w odnogach Wisły oddzielonych skarpą od głównego koryta rzeki, woda płynie tam sporo wolniej, są różne tamy usypane z kamieni. Przy niskiej wodzie przez niektóre nawet da się przejść na drugą stronę, bardzo lubię spining-ować w takich miejscach, łowię tam różne ryby okonie, szczupaki, bolenie, klenie, czasami udało mi się złowić jelca na małą obrotówkę prowadzoną wzdłuż brzegu jednak nie mogę złowić jazia, może któryś z kolegów podpowie mi w którym miejscu szukać tej rybki?
Trudne pytanie:) wisła wyglada troszke inaczej niz u mnie. napewno lubia stac przed główkami tam, przed napływami. no i po opasce. trudno jest tak tłumaczyc...jest inna woda i moga ryby miec inne miejsca żerowania. probuj na woblery co troszke głebiej schodza niz za kleniem
Karolu u mnie jazie stoją przy główkach ale na ciut głębszej wodzie niż klenie-te można łapać na 20-40 cm , na jazie lepiej trochę głębiej ok 0,5 m. I nie za mocny prąd. Oczywiście mam na myśli wiosenno-letnie połowy. I najważniejsze: CISZA!
jak sobie przypomnę jak jazie potrafią stać stadami na mojej prostce latem gdzie woda toczy się wolno a ryby smużą powierzchnie tylko grzbietami to aż serce mi staje w bezruchu:)
ja ze smużaków mam stonkę i żółtobrzeżka tylko ,resztę z wody wymiatam obrotówkami 2-3 słuszne rozmiary i słusznych rozmiarów ryby wyciągam:)miałem sporo kulek smużących ale mi zaległy na drzewach lub w paszczach ryb:)
Dzięki za odpowiedź panowie wezmę sobie pod uwagę wszystkie wasze rady, postanowiłem sobie że w tym roku złowię tą rybkę i mam nadzieje że mi się uda.
W tym roku zamierzam łowić jazie na własnoręcznie wykonane wabiki ;)Materiał już jest, myślę, że za 2 tyg będą gotowe
Daj znać kolego jak będziesz miał pierwsze sztuki zrobione i wrzuć jakieś foty;)
To moje robale właśnie;)Może to nie stork:), ale dzisiaj testowałem i fajnie pracują
Moimi faworytami jazio-kleniowymi będą ten niebieski, zielony tygrys;) i szerszeń:)
Fajne Bobki kleniowo jaziowe!;)teraz tylko czekam na foty z efektami;)))
Ta stonka jest fajowa.:)
Dzisiaj testowałem. Mimo tego, że nie są to firmówki, super pracują . Stonka do lata poczeka i ognia ;)!!
Witam. Lapie na Wisle miedzy Gora Kalwaria a Karczewem. Nastawiam sie na klenie. Moze pozniej pomysle o innych rybkach. Sezon zaczalem juz od koncowki marca. Od tego czasu bylem juz okolo 4-5 razy nad woda. Niestety cisza. Zastanawiam sie co jest przyczyna takiego obrotu sprawy. Dzis ide kolejny raz. Moze sie uda. Dodam ze swoja przygode z Wisla spiningowa zaczalem wlasnie od tego roku. Pewnie musze sie jeszcze duuuzo nauczyc. W sumie nigdy nie mialem wybitnych wynikow I bardzo czesto schodze z lowiska o kiju, ale zawsze z niecierpliwoscia czekam na kolejne spotkanie z woda. Mam nadzieje ze juz niedlugo wkleje kilka zdjec z rybkami. Jak czesto spinningujac zmieniacie przynete? Zastanawiam sie czy nie powinienem po kilku nieudanyc probachzmienic przynete. I jak dlugo rzucacie w jednym miejscu jezeli brak jest bran? Bede wdzieczny za pomoc.
Witam. Większość Kologów łapie na Wiśle, ja wędkuję na Bugu. Głównie nastawiam się na zębate.