To znowu ja. Jeszcze jedna bardzo ważna sprawa. Jestm zwolennikiem zawodów na żywej rybie. Dlatego proponuję losowanie par lub każdy zabiera aparat i miarkę. Myślę, że się ze mną zgodzicie.
Ja dostosuję się do większości. Aczkolwiek niekoniecznie musi to być impreza na "żywej rybie". Na naszych zawodach ,"Pstrąg Wdy", każdy zabiera swoje ryby i jest OK. I mamy podniesiony wymiar 31cm.
No jak tam Panowie. ... Haki naostrzone, tajne killery juz przygotowane???????? Pozostał dobry tydzień do spotkania. Macie już coś ustalone gdzie się spotykamy i gdzie "łoimy" ? Ja wyjeżdżam w czwartek rano i nie będę miał dostępu do komputera. Dobrze by było do tego czasu to ustalić. Może Robert czy Rafał podaliby mi nr telefonu w razie czego...
Przemek,obowiązkowo musisz zaliczyć Nysę Szaloną.Szczególnie teraz przy podniesionym stanie wody.Pstrągi biorą pięknie,co prawda dużo króciaków,ale od czasu do czasu wyskoczy coś ładniejszego.W przyszłym tygodniu mam drugą zmianę wiec sam któregoś dnia rano wyskoczę nad Nysę na trzy cztery godzinki.
mam jakies dziwne wrazenie ze jako jedyny nic nie złowie,moze pojade do tesco i kupie kilka sztuk w razie czego:)))))?zona mi truje zebym ja zabral ze soba bo dzieci oddalismy i nie bedzie miala co robic?czy wasze kobiety tez maja chec jechac?pozdrawiam
No Panowie ja za 6 godz. wyjeżdżam. Mam nr tel. do Roberta i zadzwonię w sobotę co ,gdzie i jak. Z kopańca do Lwówka jest jakieś 35 km. Wstępnie na 5.00. W między czasie ustalcie już jakiś "program". Na Nyse nie wiem czy dam radę wyskoczyć. Myślę jeszcze o Kamiennej k. Kopańca i górnej Kaczawie k. Nowego Kościoła. Takie plany... Ale jade z ""Babami" i sam nie wiem.............. Ale w niedzielę na Bobrze na 100% będę. Pozdro...... i do zobaczenia.
Spoko Przemek liczymy na ciebie.A ja dzisiaj o 20 pojechałem nad moją kochaną nyskę i patrz 36 zaliczony wrócił rosnąć ,a taki misiaczek 40 +5 może 7 cm po dość emocjonującej walce zaplątał się w przybrzeżne trawy i zerwał się z kotwiczki,która wyglądała jakby ktoś na nią nadepnął.Ryby są w takiej kondycji,że szok,walka niesamowita,tak więc muszę cię namówić na odwiedzenie Nysy Szalonej.A tak poza tym szerokiej drogi i do zobaczenia w niedzielę.
pienio81 nic nie złowisz?To ja tu jestem nowicjuszem. Mam dopiero zaliczone 3 wypady na pstrąga. Największy to 25cm. Jeszcze dużo się muszę nauczyć. Także wcale nie będę zdziwiony jeśli mi przypadnie ostatnie miejsce. Szkoda ,że pogoda w niedzielę ma być deszczowa.
Pienio, niech Ci napisze oświadczenie, że wie co robi i świadomie podejmuje decyzję o wyjeździe i zrzeka się wszelkich praw do marudzenia. I jesteś kryty. A tak poważnie, to może złapie bakcyla... i będziesz miał kompana na ryby? A jeżeli chodzi o rybki w Bobrze to może być tak, że nikt nie połowi. Bóbr jest zupełnie inną rzeką niż Kaczawa czy Nysa. Trudniej tu o brobnego pstrąga. W tym roku trafiłem na dzień kiedy kropki gryzły i miałem na kiju 3 sztuki 40 + i z 10 mniejszych, ale wszystkie wymiarowe. Kilka dni później zrobiła się pustynia. I uwierzcie mi - to że dopiero zaczynacie może być dla Was błogosławieństwem. PS. Dla scisłości - dla mnie to też jest pierwszy sezon pstrągowy.
Będzie dobrze:) Mam tylko parę pytań. Co jeśli będzie padać deszcz?Spotykamy się w Lwówku Śl. o 5.00 czy na miejscu będziemy ustalać co i jak, czyli gdzie łowimy od której do której itp.
Mi deszcz wcale nie przeszkadza. Spotkamy się o 5:00 i ustalimy gdzie będiemy łowić, jak długo itd. Mamy kawał wody od Lwówka do Marczowa. Będzie dobrze na Bobrze!
spoko,mi tez deszcz nie groźny,slyszalem wlasnie od kolegi z pracy,ze dzien przed zawodami na Bobrze znajomy jego poszedl potrenowac i zlowil ok 20sztuk,a dzien pozniej na zawodach ktos zlowil tylko 1 kropka.wiec mam nadzieje ze kazdy z nas zlowi chociaz po 1 sztuce:) juz sie nie moge doczekac.pozdrawiam
kurcze juz sie przestraszylem ze spotkanie ma byc w sobote.musialem podyskutowac troche z kierownikiem zeby nie obkładal mnie na niedziele do pracy,zalatwilem 1 zm w sobote.a nie bylem pewny czy w sprawach spotkania nic sie nie zmienilo.wiec potwierdzcie czy spotkanie jest na 100% w niedziele?pozdrawiam
i spotykamy sie gdzieś w lwówku śląskim?mam jeszcze jedno pytanko dotyczące rzeki w okolicach gdzie bedziemy łowic.jak mniejwiecej ona tam wygląda(czy mocno porośnieta na brzegach?drzewa, krzaki itp) jakie brzegi(łagodne,skarpy)i jaka srednia głebokosc i szerokość jest.kurcze nie moge sie juz doczekac, chyba dlatego ze jeszcze nigdy tam nie łowiłem(zawsze jakies nowe nadzieje sie ze sobą zabiera),pozdrawiam
Dokładnie opisałem miejsce spotkanie. Poszukaj dobrze. Rzeka jest spora i w wielu miejscach nie da się brodzić. Brzegi zakrzaczone ale dostęp do wody jest całkiem dobry. Silny nurt. Ogólnie z........e!!!
to do jutra i wezcie sobie cos na komary,bo strasznie skurczybyki tną.Rafał dzisiaj na nysie 38 i 31 i jeden duzy mi poszedł,ale woda już robi sie niska.
piekne kropki KOBI,dla mnie magiczna cyfra to 35cm,jeszcze powyzej nie udało mi sie złowic kropka.byc moze jutro,ale ten dzisiejszy deszcz od godz 15 caly czas pada,i mam lekkie obawy co do duzych sztuk jutro.byle by rzeka czysta byla bo jak sie nie wie gdzie sa jakies dołki to ciezko bedzie o rybe w metnej wodzie,ale co tam spotkanie tylu fachowcow samo w sobie jest wielkim przezyciem,mozna sie duzo dowiedziec o lowisku,przynetach i sposobach prowadzenia przynęt,napewno przyda sie w dalszej przygodzie z tymi wspaniałymi i pięknymi rybkami.pozdrawiam wszystkich pstrągarzy,do jutra panowie!!!
a jednak udało mi się złowic komplet,jestem bardzo zadowolony z naszego spotkania nad Bobrem,mozemy juz cos myslec o nastepnym spotkaniu.pozdrawiam,aha a jak efekty na Kaczawie?
oj działo się działo,kto nie był niech żałuje.Woda piękna ,ryby gryzły jak najęte,i choć nie wszystkim udało wyciągnąć te wymiarowe,które były na haku,nikt nie narzekał na brak emocji , coś więcej na temat naszych zawodów postaram się napisać na swoim blogu,albo może ktoś z uczestników to zrobi.Gratulacje dla zwycięzców i pozostałych kolegów.
Witam. Jestem już w domu. Jeszcze raz gratulacje dla Pienia !!!. Fajnie ,że doszło do spotkania ,szkoda tylko ,że z tym czasem tak jakos............ . Robert, najlepiej Ty coś napisz. Zdjęcia wyślę Ci wieczorem jak dojdę troche do ładu.
bylem dzis na bobrze w miejscowosci sobota-tym razem rzeka nie byla taka laskawa jak ostatnio.co prawda miałem 3 sztuki wymiarowe na kiju,ale zostały w wodzie i troche krotkich,kolega mial 1 wymiara ale tez mu spadł,niestety pogoda pokrzyzowała nam plany-przezylismy male piekło biegiem wracajac do samochodu-przybrzezne drzewa strzelały jak zapałki,pozniej po drodze drzewo spadło na bmw i gdyby byl pasazer to pewnie by zginąl natomiast kierowcy jeszcze nie bylo pisane ale drasnelo i jego.wracalismy 4 godz,gdzie max jedzie sie 1,5-na drogach korki i drzewa,cos strasznego-dzieki Bogu nam nic sie nie stało.pozdrawiam
Drodzy Pstrągarze, Zwracam się do Was jako do ludzi doświadczonych (a na pewno bardziej doświadczonych) z prośbą o zerknięcie do postu "Muchówka". Będę wdzięczny za wszelkie rady.
Lechu , sorry ale na mie nie licz. Nie dość ,że mnie ta metoda absolutnie nie "pociąga" , to jestem takim małym przeciwnikiem tej metody w polowaniu na Kropę. A wszczególności w okresie rójki jętki .
To znowu ja. Jeszcze jedna bardzo ważna sprawa. Jestm zwolennikiem zawodów na żywej rybie. Dlatego proponuję losowanie par lub każdy zabiera aparat i miarkę. Myślę, że się ze mną zgodzicie.
Ja dostosuję się do większości. Aczkolwiek niekoniecznie musi to być impreza na "żywej rybie". Na naszych zawodach ,"Pstrąg Wdy", każdy zabiera swoje ryby i jest OK. I mamy podniesiony wymiar 31cm.
Na tą chwilę jest nas osmiu.
ośmiu to już coś,ale się będzie działo,już nie mogę się doczekać.Zapodam jeszcze jednego posta w łowiskach,może chetnych przybędzie.
ja jeszcze nie przelalem pieniedzy,ale tez napewno bede.pozdrawiam
No jak tam Panowie. ... Haki naostrzone, tajne killery juz przygotowane????????
Pozostał dobry tydzień do spotkania. Macie już coś ustalone gdzie się spotykamy i gdzie "łoimy" ? Ja wyjeżdżam w czwartek rano i nie będę miał dostępu do komputera. Dobrze by było do tego czasu to ustalić. Może Robert czy Rafał podaliby mi nr telefonu w razie czego...
607 816 488 kobi właśnie rasuje nowe woblery,
własnie zrobiłem przelew.pozdrawiam
Witam. Czy ktoś z Was słyszał o kamieniołomie w Lubiechowej? I jak tam dojechac?
niestety ja nic nie wiem na ten temat.
Przemek,obowiązkowo musisz zaliczyć Nysę Szaloną.Szczególnie teraz przy podniesionym stanie wody.Pstrągi biorą pięknie,co prawda dużo króciaków,ale od czasu do czasu wyskoczy coś ładniejszego.W przyszłym tygodniu mam drugą zmianę wiec sam któregoś dnia rano wyskoczę nad Nysę na trzy cztery godzinki.
Niestety ekipa się wykrusza. Na tą chwilę jest nas sześciu. Ale za to pewniaków.
to zrobimy szesc miejsc punktowanych
mam jakies dziwne wrazenie ze jako jedyny nic nie złowie,moze pojade do tesco i kupie kilka sztuk w razie czego:)))))?zona mi truje zebym ja zabral ze soba bo dzieci oddalismy i nie bedzie miala co robic?czy wasze kobiety tez maja chec jechac?pozdrawiam
No Panowie ja za 6 godz. wyjeżdżam. Mam nr tel. do Roberta i zadzwonię w sobotę co ,gdzie i jak. Z kopańca do Lwówka jest jakieś 35 km. Wstępnie na 5.00. W między czasie ustalcie już jakiś "program".
Na Nyse nie wiem czy dam radę wyskoczyć. Myślę jeszcze o Kamiennej k. Kopańca i górnej Kaczawie k. Nowego Kościoła. Takie plany... Ale jade z ""Babami" i sam nie wiem.............. Ale w niedzielę na Bobrze na 100% będę.
Pozdro...... i do zobaczenia.
Spoko Przemek liczymy na ciebie.A ja dzisiaj o 20 pojechałem nad moją kochaną nyskę i patrz 36 zaliczony wrócił rosnąć ,a taki misiaczek 40 +5 może 7 cm po dość emocjonującej walce zaplątał się w przybrzeżne trawy i zerwał się z kotwiczki,która wyglądała jakby ktoś na nią nadepnął.Ryby są w takiej kondycji,że szok,walka niesamowita,tak więc muszę cię namówić na odwiedzenie Nysy Szalonej.A tak poza tym szerokiej drogi i do zobaczenia w niedzielę.
pienio81 nic nie złowisz?To ja tu jestem nowicjuszem. Mam dopiero zaliczone 3 wypady na pstrąga. Największy to 25cm. Jeszcze dużo się muszę nauczyć. Także wcale nie będę zdziwiony jeśli mi przypadnie ostatnie miejsce. Szkoda ,że pogoda w niedzielę ma być deszczowa.
Pienio, niech Ci napisze oświadczenie, że wie co robi i świadomie podejmuje decyzję o wyjeździe i zrzeka się wszelkich praw do marudzenia. I jesteś kryty.
A tak poważnie, to może złapie bakcyla... i będziesz miał kompana na ryby?
A jeżeli chodzi o rybki w Bobrze to może być tak, że nikt nie połowi. Bóbr jest zupełnie inną rzeką niż Kaczawa czy Nysa. Trudniej tu o brobnego pstrąga. W tym roku trafiłem na dzień kiedy kropki gryzły i miałem na kiju 3 sztuki 40 + i z 10 mniejszych, ale wszystkie wymiarowe. Kilka dni później zrobiła się pustynia. I uwierzcie mi - to że dopiero zaczynacie może być dla Was błogosławieństwem.
PS. Dla scisłości - dla mnie to też jest pierwszy sezon pstrągowy.
Będzie dobrze:) Mam tylko parę pytań. Co jeśli będzie padać deszcz?Spotykamy się w Lwówku Śl. o 5.00 czy na miejscu będziemy ustalać co i jak, czyli gdzie łowimy od której do której itp.
Mi deszcz wcale nie przeszkadza. Spotkamy się o 5:00 i ustalimy gdzie będiemy łowić, jak długo itd. Mamy kawał wody od Lwówka do Marczowa. Będzie dobrze na Bobrze!
spoko,mi tez deszcz nie groźny,slyszalem wlasnie od kolegi z pracy,ze dzien przed zawodami na Bobrze znajomy jego poszedl potrenowac i zlowil ok 20sztuk,a dzien pozniej na zawodach ktos zlowil tylko 1 kropka.wiec mam nadzieje ze kazdy z nas zlowi chociaz po 1 sztuce:) juz sie nie moge doczekac.pozdrawiam
kurcze juz sie przestraszylem ze spotkanie ma byc w sobote.musialem podyskutowac troche z kierownikiem zeby nie obkładal mnie na niedziele do pracy,zalatwilem 1 zm w sobote.a nie bylem pewny czy w sprawach spotkania nic sie nie zmienilo.wiec potwierdzcie czy spotkanie jest na 100% w niedziele?pozdrawiam
Na 100%.
i spotykamy sie gdzieś w lwówku śląskim?mam jeszcze jedno pytanko dotyczące rzeki w okolicach gdzie bedziemy łowic.jak mniejwiecej ona tam wygląda(czy mocno porośnieta na brzegach?drzewa, krzaki itp) jakie brzegi(łagodne,skarpy)i jaka srednia głebokosc i szerokość jest.kurcze nie moge sie juz doczekac, chyba dlatego ze jeszcze nigdy tam nie łowiłem(zawsze jakies nowe nadzieje sie ze sobą zabiera),pozdrawiam
Dokładnie opisałem miejsce spotkanie. Poszukaj dobrze. Rzeka jest spora i w wielu miejscach nie da się brodzić. Brzegi zakrzaczone ale dostęp do wody jest całkiem dobry. Silny nurt. Ogólnie z........e!!!
oki znalazlem.dzieki i do jutra.
to do jutra i wezcie sobie cos na komary,bo strasznie skurczybyki tną.Rafał dzisiaj na nysie 38 i 31 i jeden duzy mi poszedł,ale woda już robi sie niska.
piekne kropki KOBI,dla mnie magiczna cyfra to 35cm,jeszcze powyzej nie udało mi sie złowic kropka.byc moze jutro,ale ten dzisiejszy deszcz od godz 15 caly czas pada,i mam lekkie obawy co do duzych sztuk jutro.byle by rzeka czysta byla bo jak sie nie wie gdzie sa jakies dołki to ciezko bedzie o rybe w metnej wodzie,ale co tam spotkanie tylu fachowcow samo w sobie jest wielkim przezyciem,mozna sie duzo dowiedziec o lowisku,przynetach i sposobach prowadzenia przynęt,napewno przyda sie w dalszej przygodzie z tymi wspaniałymi i pięknymi rybkami.pozdrawiam wszystkich pstrągarzy,do jutra panowie!!!
a jednak udało mi się złowic komplet,jestem bardzo zadowolony z naszego spotkania nad Bobrem,mozemy juz cos myslec o nastepnym spotkaniu.pozdrawiam,aha a jak efekty na Kaczawie?
oj działo się działo,kto nie był niech żałuje.Woda piękna ,ryby gryzły jak najęte,i choć nie wszystkim udało wyciągnąć te wymiarowe,które były na haku,nikt nie narzekał na brak emocji , coś więcej na temat naszych zawodów postaram się napisać na swoim blogu,albo może ktoś z uczestników to zrobi.Gratulacje dla zwycięzców i pozostałych kolegów.
Pisz u siebie Robert.
nie ma sprawy,coś napiszę ,tylko muszę na zdjecia od przemka poczekać.
A może ktoś zrobił w niedziele nad Bobrem jakieś fotki?Ja kilka mam.
mi udało sie zrobic fotki pierwszym dwum wymiarą,potem sie zawiesił i nic więcej nie zrobiłem.w domu juz działał.chyba trzeba wymienic tego złoma.
Witam. Jestem już w domu. Jeszcze raz gratulacje dla Pienia !!!. Fajnie ,że doszło do spotkania ,szkoda tylko ,że z tym czasem tak jakos............ .
Robert, najlepiej Ty coś napisz. Zdjęcia wyślę Ci wieczorem jak dojdę troche do ładu.
Panowie nie mogłem być na spotkaniu, napiszcie kto wygrał i co połowiliście
ok Przemek,czekam na zdjęcia,a na weekend postaram się coś napisać.
bylem dzis na bobrze w miejscowosci sobota-tym razem rzeka nie byla taka laskawa jak ostatnio.co prawda miałem 3 sztuki wymiarowe na kiju,ale zostały w wodzie i troche krotkich,kolega mial 1 wymiara ale tez mu spadł,niestety pogoda pokrzyzowała nam plany-przezylismy male piekło biegiem wracajac do samochodu-przybrzezne drzewa strzelały jak zapałki,pozniej po drodze drzewo spadło na bmw i gdyby byl pasazer to pewnie by zginąl natomiast kierowcy jeszcze nie bylo pisane ale drasnelo i jego.wracalismy 4 godz,gdzie max jedzie sie 1,5-na drogach korki i drzewa,cos strasznego-dzieki Bogu nam nic sie nie stało.pozdrawiam
Czytałem o piekle ,które przeszło przez Dolny Śląsk. Dobrze ,że nic się wam nie stało. U nas narazie spokój.
bedziesz mogł czesciej przyjezdzac nad nasze rzeki-duzo drzew teraz w nich lezy-prawie tak jak w twoich rejonach ;)pozdrawiam
Drodzy Pstrągarze,
Zwracam się do Was jako do ludzi doświadczonych (a na pewno bardziej doświadczonych) z prośbą o zerknięcie do postu "Muchówka".
Będę wdzięczny za wszelkie rady.
Pozdrawiam
Leszek
ja niestety przygode z muchą chciałbym zaczac w przyszłym roku,wiec nie moge pomoc,moze ktorys z kolegow pomoze.pozdrawiam
Lechu , sorry ale na mie nie licz. Nie dość ,że mnie ta metoda absolutnie nie "pociąga" , to jestem takim małym przeciwnikiem tej metody w polowaniu na Kropę. A wszczególności w okresie rójki jętki .
jak dla mnie muchówka to tylko jesienny lipień,a to tylko dlatego,że tęsknię za rzekami,a pstrąg ma sezon ochronny.
No ,to rozumiem. Bo też i hańba łowić lipienmie na spinning. No ale ja się jeszcze opieram
jak tam Robert na naszych rzeczkach po tych burzach, warto sie wybrac?czy trzeba troszke dac im spokoju?pozdrawiam
Tylko na Nysie można połowić.
aha, no to moze wybiore sie na weekend na nyske,chyba ze woda sie poprawi na skorze i kaczawie to i tam zagoszcze.pozdrawiam