Troche to trudne bo musisz grzebac w mule juz.Jak larwa ma skrzydla to 2-3 dni i poleci.Leci ok 24 wiec z trzeba pilnowac codziennie do jakiejs 1.A jak leci to stajesz samochodem w strone rzeki odpalasz swiatla przed swiatlami firanka i zbierasz co chwile do worka.One leca do swiatla i spadajaprze firance>W pierwsza noc mozna i jakies 20kg nalapac jak nie ma wiatru.U mnie leca 2-3 noce ale najwiecej 1.
Dzisiejszy wypad wielce owocny :) Krąpik mocno żerował ale to nie on jest dzisiejszą moją gwiazdą :) A klenik :) 50 cm... A o to zdjęcie podglądowe :) Niestety bez miarki bo za małe cyferki i aparat telefonu i tak nie wyłapie...
Wątek jak widzę załapał - to dobrze.Thoma23 - ten wpis powyżej do Ciebie. Dodam tylko, że miejscowi przyponów nie stosują i rybę ostro ciągną do brzegu.maras74 - cholera można się pochlastać - masz pecha bo miejsce było wyjątkowe a te trudności z dotarciem to dla mnie a zapewne i dla Ciebie dodatkowe dowartościowanie takiej miejscówkiBug różni się diametralnie od Wisły. Jest bardzo różny na różnych odcinakach. Ja łowię między Hrubieszowem a Kryłowem i dla mnie jest ten odcinek fascynujący. Rzeka jest strasznie pokręcona jak serpentyna, stosunkowo wąska ale z przepastnym korytem- to jest po prostu niejednokrotnie czeluść jak z horroru, skarpy, wykroty niedostępne miejsca na porządku dziennym.Shepard89 - zapewne nie o przyduchę ale zatrucie wody Ci chodziło - to fatalna sprawa słyszałem o tym i tutaj właśnie wyższość rzeki się objawia nurt,rzeka sobie jakoś z tym poradzi aczkolwiek zawsze to jest katastrofa. W Bugu nikomu pływać nieradziłbym to rzeczywiście niebezpieczna rzeka ale nad wodą różnie bywa. Kiedyś wcześnie rano trafiliśmy nad Odrą na obozowisko,samochód,wędki-tylko gościa nie było - godzinę,dwie , cztery- po pięciu z jego telefonu (leżał na kocu) zadzwoniliśmy.Dotarła żona policja i............ wiadomobarrakuda81 - właśnie dzisiaj rozmawiałem z siostrzeńcem. Byli na Wiśle w nocy wiele brań ale olbrzymie problemy z zaczepami - tym niemniej złowili brzanę ponad 3 kg - dla mnie bombaryboholik89 - znam Odrę bardzo długo mieszkałem na dolnym śląsku, łowiłem w Odrze powyżej Wrocławia przepiękne klenie, sandacze i nie tylko.... tyle, że ja łowione ryby jadam - z Odry niestety.......... jeśli ktoś jednak łowi tylko sportowo to także Odrę polecam A tak w ogóle to dwie ewidentnie różne rzeki - coi kto lubi..... a i jeszcze - jeśli kiedyś (przed katastrofą ekologiczną) jak piszesz było rybniej to to był RAJ bo dla mnie teraz jest debeściarskoMaN90 - to dla mnie ciekawe co piszesz bo łowisz na odcinku pozagranicznym, a ja na granicznym i tutaj sytuacja jest zgoła odmienna. Kłusoli 0 - dwa razy dziennie jest patrol straży granicznej i wędkowaniem także się interesują a i straż rybacka w bardzo silnej obstawie często się zjawia. Ukraińcy do rzeki nie podchodzą, do niedawna jeszcze łowili na takie wielkie podrywki ale obecnie mają całkowity zakaz zbliżania się do rzeki. MANKAMENTEM jest to natomiast, że po zmroku do świtu nam także nad rzeką przebywać nie wolno ..... a no i miejscowi nierzadko łowią na 3-4 wędeczki ale to tak naprawdę bez znaczenia, wcale przez to nie łowią więcej ...ważne dla mnie osobiście jest to, że z reguły zabierają z sobą swoje śmieci to cenię. Na Mietkowie, w Maniowie, Otmuchowie w każdych krzakach było wysypisko śmieci - może teraz jest lepiej - mam nadzieję Mieszkam obecnie 30km od Bugu, ale tak mnie zauroczył, że kupiłem dużą działkę nad jego najpiękniejszym odcinkiem. Działkę z budynkiem,studnią i bocianim gniazdem, nad samą rzeką. Kupiłem z myślą o założeniu stanicy dla zaprzyjaźnionych wędkarzy.......ale chyba trochę się przeliczyłem z własnymi możliwościami - a jednak nie żałuję. Niech sobie jest-może kiedyś jak wygram w totka wszystkich was tam zaproszę. Z wędkarskim pozdrowieniem. Nadbużanin Co do zalet tej rzeki to popieram i trudno ją równac do innych. Obawiam się, że jak granica Unii przeniesie sie na wschód to szybko ją ,,ucywilizuja". Z tą stanica to troche późno ale spróbuj przygotowac materialy i rozeslij wici a sadzę, że chetnych bys znalazl Sam deklaruję tydzień na własnym wikcie z namiotem i sprzętem do roboty /musisz podac zakres prac/. Przemyśl ten sposób. Pozdrawiam.
Klenisko połakomiło się na dwa ziarnka kuku na haku nr 8 grubym... Kleń na mojej miejscówce wali się jak oszalały ale trudny do skuszenia na cokolwiek... Nęciłem kuku łubinem i grochem... jakieś 3 tygodnie...
Miejsce brania 50-ątki zaznaczone strzałką... A pozostałe to miejsca gdzie około 19 wyskakują i bardzo hałasują :D Jak się do nich dobrać?
Też najpierw myślałem że to bolki... próbowałem podawać im wąską blaszkę wyderka bodajże... o kolorze srebrnym... ale brak brań... często bywam w tym miejscu i już mogę w przybliżeniu do 15 min określić kiedy zaczną swój pokaz i w którym miejscu... ale nie zaobserwowałem by uciekały uklejki i to mnie zastanawiało...
Moje wątpliwości rozwiał ten klenik z gruntu i gdy zobaczyłem jak inny pięknie wyskoczył i "zawisł" w powietrzu... :) oj piękna rybka... Ale pewnie długo takiego pięknego nie złowię jak ten wyżej... :(
Pewnie że mogą bić w tym samym miejscu. Mamy miejscówkę na Bugu gdzie klenie, bolenie i jazie stoją mniej więcej w tym samym miejscu. Kolega z gruntu łowi klenie a jak coś po powierzchni zaczyna ganiać to walimy bolki. Nie zawsze boleń weźmie. Np przedwczoraj bolenie waliły dosłownie 3-5 metrów od naszego stanowiska i to z taką częstotliwością że nie zdążyłeś ściągnąć woblera a boleń w tym czasie jeszcze 2 razy coś zaatakował. Ale niestety żadnego nie złowiliśmy ( a boleni było tam co najmniej 5). Klenie z powierzchni biorą "delikatniej". Nie widać takiego gejzeru wody tylko lekkie chlupnięcie i zebranie owada z powierzchni, przy czym tworzy się na wodzie kółko a nie właśnie gejzer ;). Co prawda i kleń potrafi tak przywalić ale częściej właśnie jego powierzchniowe żerowanie widać przez "oczkowanie".
Jest tam wypłacenie... kilka przeszkód jest wcześniej jakieś 50 m ale tam tak już nie walą się czasem jeden wyskoczy na eskapadę i tak z 5 m od brzegu pobije do warkocza i znika...
U mnie /okolice Broku/ tez ostatnio syf plynal.Ja od lipca siedze za sumem ale jak narazie cienko.Na zywca zero pijawki krapie objadaja ale male sumki w moim lowisku nie biora,a to dobry znak.Zauwazylismy z kolegami ze na Bugu w jakims miejscu jak nie bierze maly sum to jest duza szansa na te duze.
Tak mówił mi również pewien stary wyga :) gdzie gluty tam duży nie pływa... a dokładnie na odwrót... bo poco się pchać przed większą paszcze niż się samemu ma? :D
Byłem zobaczyłem uwierzyłem . Byłem tylko 7 dni , piękna rzeka , nienaruszona , dzika , rybna . Miejscowy Pan Józef wprowadził mnie w tajniki połowu króla tej przepięknej rzeki . Pozdrawiam ps. mam nadzieje , że jeszcze tam wrócę po tego zerwanego .Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje.
SZWENDACZ a gdzie łowiłeś? jaka struktura dna? radził by m Ci poszukać rynny i w jej pobliżu jakiegoś dołka i wypłycenia...
Poziom nie jest tak katastrofalny jak uważasz.... jest niski ale to nie oznacza że ryb ubyło... wręcz przeciwnie to po prostu miej potencjalnych miejsc przebywania :D
Fakt że na mojej ulubionej miejscówce najlepsze rezultaty miałem na wodzie o 1-1.5 wyższej... ale i teraz źle nie jest... Mówisz ze same gluty... czyli nie poziom wody zły a miejscówka...
zewnętrzny zakręt z nurtem oraz krzakami wchodzącymi w wodę oraz tu i tam powalonymi drzewami Ja łowię na czystym miejscu a poniżej 80-120m są zatopione 3-4 drzewa ale miejsce ogólnie nie jest głebokie . szeroki blat z wąską rynną przy brzegu.
a jaki brzeg? najlepiej jak był by wysoki i podmywany... Wtedy przy przyborze wody to dobre miejsce by było... A przy obecnym stanie obrzucał bym skraj dołka i sam dołek blisko rynny... A i jakiej przynęty używasz? wątroba? pijawki? rosówki? żywiec?
Nęcimy kukurydzą i kulkami proteinowymi już dwa tygodnie. Miejsce niby O.K. i nic. Głębokość około 4m drapieżniki biorą a biała ryba zero. Pojechałem z tyczką i dzięki temu wybadałem jaka jest tam ryba. Kiełbiki jeden za drugim, małe krąpiki, jedna płotka, jedna babka. Katastrofa - gdyby były leszcze lub coś innego grubszego to na pewno bym dorwał. Po prostu brak większej ryby. Pożyjemy, zobaczymy. Moja działka na zimę przygotowana. Jest Nielisz, Huczwa, Wieprz w moim zasięgu ale ja już nie potrzebuję nigdzie indziej jeździć. Wcześniej czy później będzie duża ryba brała. W ciągu ostatniego miesiąca złowiłem tylko 3 godne ryby Leszcza, suma, sandacza. Tak dobrych ryb nie jadłem dotychczas. Bug to KRYSZTAŁ. Pozdro
a skąd jesteś jędrzej57?? Ja jestem z Hrubieszowa i obławiam na razie Bug spinningiem z niewielkimi rezultatami Ukraińcy spuszczają wodę i bug przybiera, dopóki się nie ustabilizuję może być różnie z braniami....
Na mojej miejscówce już od ok 3 tygodni puka tylko same zasrańce :P największy do tej pory to 43 cm, ale jeszcze jest za ciepło moim zdaniem. Łowie z opadu.
może z 10 cm woda poszła w górę ale mam rynnę o głębokości ok 8 m więc można szaleć :) ooooo to u mnie to można tylko marzyć o takiej max 4mprzy tym stanie choć co prwada idzie ku górze ale..i pare dołków ale ciężko też czekam na mrozy lekkie
Byłem dzis na Bojanach na starorzeczu i przykra wiadomosc, woda sie podniosła wywalila lod od brzegu i nie da sie wejsc bylismy jeszcze na 4 innych miejsach i to samo.
... i mamy nowy sezon. nowe rozczarowania i nowe nadzieje. Dzisiaj kolega dorwał szczupaka 4 kg. Ja jutro na zawody a pojutrze posiedzimy nad Bugiem z tyczką.
Szwendacz jedź bo zawsze warto;) w gnojnie bolki ostro żerują. sandacza nie widać i na kiju nie czuć. szczupak gryzie cały czas a okonie.. hmm jak się trafi w godzinę to trafiają się takie 30-35 cm ale głównie po południu
Bug,nie Bug, odpowedźcie mi mili dlaczego po was ciągle sprzątam. Puszki, plastikowe opakowania po robakach, butelki po wódce, piwie, foliowe torby, wpół dogaszone ogniska pełne syfu, wykarczowane młode drzewa itd,. wszystko pięknie tylko k...rwa - jak przyjeżdżasz nad wodę bracie - zabierz to co przywiozłeś!!! Mam dosyć tego że jak idę na ryby to po pierwsze muszę posprzatać po h.....jach którzy nie widzą nic prócz samych siebie.
Bug,nie Bug, odpowedźcie mi mili dlaczego po was ciągle sprzątam. Puszki, plastikowe opakowania po robakach, butelki po wódce, piwie, foliowe torby, wpół dogaszone ogniska pełne syfu, wykarczowane młode drzewa itd,. wszystko pięknie tylko k...rwa - jak przyjeżdżasz nad wodę bracie - zabierz to co przywiozłeś!!! Mam dosyć tego że jak idę na ryby to po pierwsze muszę posprzatać po h.....jach którzy nie widzą nic prócz samych siebie.
Byłem nad Bugiem 2 razy w życiu i po mnie nie musiałbyś sprzątać, bo nie zaśmiecam. Ale masz rację trzeba piętnować to co wyrabiają wędkarze nad wodami. Mój ojciec jebie u nas nad Wartą takich lumpów takimi tekstami np "ty chu...po co mi tu zostawiasz to pudełko i butelki zostaw lepiej zegarek portfel telefon, albo kluczyki od auta no dlaczego tego nie wyrzucisz". W tym kraju wszystko od dupy strony. Kuźwa, ze człowiek nie mógł wybierać gdzie się urodzi
Troche to trudne bo musisz grzebac w mule juz.Jak larwa ma skrzydla to 2-3 dni i poleci.Leci ok 24 wiec z trzeba pilnowac codziennie do jakiejs 1.A jak leci to stajesz samochodem w strone rzeki odpalasz swiatla przed swiatlami firanka i zbierasz co chwile do worka.One leca do swiatla i spadajaprze firance>W pierwsza noc mozna i jakies 20kg nalapac jak nie ma wiatru.U mnie leca 2-3 noce ale najwiecej 1.
jeśli ktoś się wybiera na bug w woj.lubelskim zapraszam do siebie chętnie pomogę w dobraniu zestawów zanęt i rad łowię na bugu od dziecka
Dzisiejszy wypad wielce owocny :) Krąpik mocno żerował ale to nie on jest dzisiejszą moją gwiazdą :) A klenik :) 50 cm... A o to zdjęcie podglądowe :) Niestety bez miarki bo za małe cyferki i aparat telefonu i tak nie wyłapie...
Ładny grubasek :) na co zagryzł?? :)
Wątek jak widzę załapał - to dobrze.Thoma23 - ten wpis powyżej do Ciebie. Dodam tylko, że miejscowi przyponów nie stosują i rybę ostro ciągną do brzegu.maras74 - cholera można się pochlastać - masz pecha bo miejsce było wyjątkowe a te trudności z dotarciem to dla mnie a zapewne i dla Ciebie dodatkowe dowartościowanie takiej miejscówkiBug różni się diametralnie od Wisły. Jest bardzo różny na różnych odcinakach. Ja łowię między Hrubieszowem a Kryłowem i dla mnie jest ten odcinek fascynujący. Rzeka jest strasznie pokręcona jak serpentyna, stosunkowo wąska ale z przepastnym korytem- to jest po prostu niejednokrotnie czeluść jak z horroru, skarpy, wykroty niedostępne miejsca na porządku dziennym.Shepard89 - zapewne nie o przyduchę ale zatrucie wody Ci chodziło - to fatalna sprawa słyszałem o tym i tutaj właśnie wyższość rzeki się objawia nurt,rzeka sobie jakoś z tym poradzi aczkolwiek zawsze to jest katastrofa. W Bugu nikomu pływać nieradziłbym to rzeczywiście niebezpieczna rzeka ale nad wodą różnie bywa. Kiedyś wcześnie rano trafiliśmy nad Odrą na obozowisko,samochód,wędki-tylko gościa nie było - godzinę,dwie , cztery- po pięciu z jego telefonu (leżał na kocu) zadzwoniliśmy.Dotarła żona policja i............ wiadomobarrakuda81 - właśnie dzisiaj rozmawiałem z siostrzeńcem. Byli na Wiśle w nocy wiele brań ale olbrzymie problemy z zaczepami - tym niemniej złowili brzanę ponad 3 kg - dla mnie bombaryboholik89 - znam Odrę bardzo długo mieszkałem na dolnym śląsku, łowiłem w Odrze powyżej Wrocławia przepiękne klenie, sandacze i nie tylko.... tyle, że ja łowione ryby jadam - z Odry niestety.......... jeśli ktoś jednak łowi tylko sportowo to także Odrę polecam A tak w ogóle to dwie ewidentnie różne rzeki - coi kto lubi..... a i jeszcze - jeśli kiedyś (przed katastrofą ekologiczną) jak piszesz było rybniej to to był RAJ bo dla mnie teraz jest debeściarskoMaN90 - to dla mnie ciekawe co piszesz bo łowisz na odcinku pozagranicznym, a ja na granicznym i tutaj sytuacja jest zgoła odmienna. Kłusoli 0 - dwa razy dziennie jest patrol straży granicznej i wędkowaniem także się interesują a i straż rybacka w bardzo silnej obstawie często się zjawia. Ukraińcy do rzeki nie podchodzą, do niedawna jeszcze łowili na takie wielkie podrywki ale obecnie mają całkowity zakaz zbliżania się do rzeki. MANKAMENTEM jest to natomiast, że po zmroku do świtu nam także nad rzeką przebywać nie wolno ..... a no i miejscowi nierzadko łowią na 3-4 wędeczki ale to tak naprawdę bez znaczenia, wcale przez to nie łowią więcej ...ważne dla mnie osobiście jest to, że z reguły zabierają z sobą swoje śmieci to cenię. Na Mietkowie, w Maniowie, Otmuchowie w każdych krzakach było wysypisko śmieci - może teraz jest lepiej - mam nadzieję
Mieszkam obecnie 30km od Bugu, ale tak mnie zauroczył, że kupiłem dużą działkę nad jego najpiękniejszym odcinkiem. Działkę z budynkiem,studnią i bocianim gniazdem, nad samą rzeką. Kupiłem z myślą o założeniu stanicy dla zaprzyjaźnionych wędkarzy.......ale chyba trochę się przeliczyłem z własnymi możliwościami - a jednak nie żałuję. Niech sobie jest-może kiedyś jak wygram w totka wszystkich was tam zaproszę. Z wędkarskim pozdrowieniem. Nadbużanin
Co do zalet tej rzeki to popieram i trudno ją równac do innych. Obawiam się, że jak granica Unii przeniesie sie na wschód to szybko ją ,,ucywilizuja".
Z tą stanica to troche późno ale spróbuj przygotowac materialy i rozeslij wici a sadzę, że chetnych bys znalazl Sam deklaruję tydzień na własnym wikcie z namiotem i sprzętem do roboty /musisz podac zakres prac/.
Przemyśl ten sposób.
Pozdrawiam.
Klenisko połakomiło się na dwa ziarnka kuku na haku nr 8 grubym... Kleń na mojej miejscówce wali się jak oszalały ale trudny do skuszenia na cokolwiek... Nęciłem kuku łubinem i grochem... jakieś 3 tygodnie...
Miejsce brania 50-ątki zaznaczone strzałką... A pozostałe to miejsca gdzie około 19 wyskakują i bardzo hałasują :D Jak się do nich dobrać?
Jeżeli żerują przy powierzchni to spróbuj na spinning. Płytko schodzący woblerek albo smużak i powinien jakiś przywalić.
A to na pewno klenie tak chałasują?? :P może to bolki balet sobie urządziły??
Też najpierw myślałem że to bolki... próbowałem podawać im wąską blaszkę wyderka bodajże... o kolorze srebrnym... ale brak brań... często bywam w tym miejscu i już mogę w przybliżeniu do 15 min określić kiedy zaczną swój pokaz i w którym miejscu... ale nie zaobserwowałem by uciekały uklejki i to mnie zastanawiało...
Moje wątpliwości rozwiał ten klenik z gruntu i gdy zobaczyłem jak inny pięknie wyskoczył i "zawisł" w powietrzu... :) oj piękna rybka... Ale pewnie długo takiego pięknego nie złowię jak ten wyżej... :(
A bolek i kleń mogą w tym samym miejscu bić?
Pewnie że mogą bić w tym samym miejscu. Mamy miejscówkę na Bugu gdzie klenie, bolenie i jazie stoją mniej więcej w tym samym miejscu. Kolega z gruntu łowi klenie a jak coś po powierzchni zaczyna ganiać to walimy bolki. Nie zawsze boleń weźmie. Np przedwczoraj bolenie waliły dosłownie 3-5 metrów od naszego stanowiska i to z taką częstotliwością że nie zdążyłeś ściągnąć woblera a boleń w tym czasie jeszcze 2 razy coś zaatakował. Ale niestety żadnego nie złowiliśmy ( a boleni było tam co najmniej 5). Klenie z powierzchni biorą "delikatniej". Nie widać takiego gejzeru wody tylko lekkie chlupnięcie i zebranie owada z powierzchni, przy czym tworzy się na wodzie kółko a nie właśnie gejzer ;). Co prawda i kleń potrafi tak przywalić ale częściej właśnie jego powierzchniowe żerowanie widać przez "oczkowanie".
Aaa... I jeszcze jedno. W miejscach które zaznaczyłeś na foto to na wodzie tworzą sie jakieś zawirowania lub warkocz za jakąś przeszkodą??
Jest tam wypłacenie... kilka przeszkód jest wcześniej jakieś 50 m ale tam tak już nie walą się czasem jeden wyskoczy na eskapadę i tak z 5 m od brzegu pobije do warkocza i znika...
A może tam przykosa jest usypana :P Ciekawe miejsce bardzo :)
Widzę że ostatnio jakaś cisza w tym ciekawym wątku nastała... A nie dobrze...
Wczoraj zameldował się krąpik 22 cm i klenik 30cm... poza tym mnóstwo pustych zacięć... Drobny krąpik nie dawał mi spokoju :D
Opisujcie co się co w waszych rejonach nad Bugiem się dzieje... Jakie macie spostrzeżenia, co was zezłościło, ucieszyło...
Czy tylko u mnie płynie cała masa śmieci po tych ulewach? worki, folia po belach, nawet piłka do nogi... Naprawdę syf...
U mnie /okolice Broku/ tez ostatnio syf plynal.Ja od lipca siedze za sumem ale jak narazie cienko.Na zywca zero pijawki krapie objadaja ale male sumki w moim lowisku nie biora,a to dobry znak.Zauwazylismy z kolegami ze na Bugu w jakims miejscu jak nie bierze maly sum to jest duza szansa na te duze.
Tak mówił mi również pewien stary wyga :) gdzie gluty tam duży nie pływa... a dokładnie na odwrót... bo poco się pchać przed większą paszcze niż się samemu ma? :D
Witam. Wybieram się na Bug w Woli Uhruskiej.. Koledzy gdzie moge rościć opłaty ? Czym nęcić ? Będę tam 6dni..
Nie orientuje sie ktos czy poszla juz jetka czy jeszcze nie bo od 2 dni jakies sladowe ilosci leca ok 23?
Byłem zobaczyłem uwierzyłem . Byłem tylko 7 dni , piękna rzeka , nienaruszona , dzika , rybna . Miejscowy Pan Józef wprowadził mnie w tajniki połowu króla tej przepięknej rzeki . Pozdrawiam ps. mam nadzieje , że jeszcze tam wrócę po tego zerwanego .Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje.
Poziom wody katastrofalny. byłem ostatnio kilka razy na suma ale efekty słabe .biorą ale same skróty 30-50cm.
SZWENDACZ a gdzie łowiłeś? jaka struktura dna? radził by m Ci poszukać rynny i w jej pobliżu jakiegoś dołka i wypłycenia...
Poziom nie jest tak katastrofalny jak uważasz.... jest niski ale to nie oznacza że ryb ubyło... wręcz przeciwnie to po prostu miej potencjalnych miejsc przebywania :D
Fakt że na mojej ulubionej miejscówce najlepsze rezultaty miałem na wodzie o 1-1.5 wyższej... ale i teraz źle nie jest... Mówisz ze same gluty... czyli nie poziom wody zły a miejscówka...
zewnętrzny zakręt z nurtem oraz krzakami wchodzącymi w wodę oraz tu i tam powalonymi drzewami Ja łowię na czystym miejscu a poniżej 80-120m są zatopione 3-4 drzewa ale miejsce ogólnie nie jest głebokie . szeroki blat z wąską rynną przy brzegu.
a jaki brzeg? najlepiej jak był by wysoki i podmywany... Wtedy przy przyborze wody to dobre miejsce by było... A przy obecnym stanie obrzucał bym skraj dołka i sam dołek blisko rynny... A i jakiej przynęty używasz? wątroba? pijawki? rosówki? żywiec?
Nęcimy kukurydzą i kulkami proteinowymi już dwa tygodnie. Miejsce niby O.K. i nic. Głębokość około 4m drapieżniki biorą a biała ryba zero. Pojechałem z tyczką i dzięki temu wybadałem jaka jest tam ryba. Kiełbiki jeden za drugim, małe krąpiki, jedna płotka, jedna babka. Katastrofa - gdyby były leszcze lub coś innego grubszego to na pewno bym dorwał. Po prostu brak większej ryby. Pożyjemy, zobaczymy. Moja działka na zimę przygotowana.
Jest Nielisz, Huczwa, Wieprz w moim zasięgu ale ja już nie potrzebuję nigdzie indziej jeździć. Wcześniej czy później będzie duża ryba brała. W ciągu ostatniego miesiąca złowiłem tylko 3 godne ryby Leszcza, suma, sandacza. Tak dobrych ryb nie jadłem dotychczas. Bug to KRYSZTAŁ. Pozdro
a skąd jesteś jędrzej57?? Ja jestem z Hrubieszowa i obławiam na razie Bug spinningiem z niewielkimi rezultatami Ukraińcy spuszczają wodę i bug przybiera, dopóki się nie ustabilizuję może być różnie z braniami....
Witam jak u was z sandałem stoi?i czy gryzie już.Pozdrawiam
Na mojej miejscówce już od ok 3 tygodni puka tylko same zasrańce :P największy do tej pory to 43 cm, ale jeszcze jest za ciepło moim zdaniem. Łowie z opadu.
a jak tam z z wodą w Bugu ?? podniosła się juz troche ?? niedawno przejeżdzałem w okolicach włodawy to z sporej rzeczki zrobił sie ciurek.
może z 10 cm woda poszła w górę ale mam rynnę o głębokości ok 8 m więc można szaleć :)
może z 10 cm woda poszła w górę ale mam rynnę o głębokości ok 8 m więc można szaleć :)
ooooo to u mnie to można tylko marzyć o takiej max 4mprzy tym stanie choć co prwada idzie ku górze ale..i pare dołków ale ciężko też czekam na mrozy lekkie
hehe czyli mam luksus :) a przypadkiem ją namierzyliśmy ze znajomym z łódki sondą;p
Jak tam u was z drapieznikiem na Bugu. Gryzie trochę?
w piątek i sobote 2 kompleciki szczupaka a od niedzieli cisza
Co tam słychać na Bugu? Czy ktoś ostatnio był.
może wiecie jak sytuacja na starorzeczach typy "wywloka" "szumin" poławia ktoś już tam z tafli lodowej, jak wyniki, szykuje się na sobotę?
Byłem dzis na Bojanach na starorzeczu i przykra wiadomosc, woda sie podniosła wywalila lod od brzegu i nie da sie wejsc bylismy jeszcze na 4 innych miejsach i to samo.
Witam moze ktos bywa nad Bugiem w okolicy Gnojna Serpelic da sie jeszcze pochodzic ze spinem?
Bug już chyba cały w krze.. w moich okolicach nie da się już łowić.
To nie powedkuje na urlopie coz takie zycie. Dzienki za odp. Pozdrawiam
... i mamy nowy sezon. nowe rozczarowania i nowe nadzieje. Dzisiaj kolega dorwał szczupaka
4 kg. Ja jutro na zawody a pojutrze posiedzimy nad Bugiem z tyczką.
Jak tam drapieżnik gania trochę. Bo ostatnio byłem dwa razy to tylko mialem okonia i zszedł mi przy brzegu ładny boleń.
Ja ostatnio dorwałem szczupaka 55 cm i kilka pomniejszych...widać że zębacz zwiększa aktywność natomiast z sumem kiepściutko...
U mnie szczupak jak szalony :) trochę trawy w wodzie i potrafią stać po 3-4 sztuki :)
Ja w sobotę z rana 2 szczupaki-50 i55 cm na wahadło. Dzisiaj 3 okonie 20,25 i 28cm na wobka.
Już Bug nie będzie taki dziki. w mojej okolicy ostro wzięli się za robienie opasek;/ na dodatek na moich ulubionych rynnach...
Nie byłem ostatnio na Bugu. Czy ktos wie jak tam z drapieżnikiem? Warto się wybrać czy jeszcze trochę zaczekać.
Szwendacz jedź bo zawsze warto;) w gnojnie bolki ostro żerują. sandacza nie widać i na kiju nie czuć. szczupak gryzie cały czas a okonie.. hmm jak się trafi w godzinę to trafiają się takie 30-35 cm ale głównie po południu
Bug,nie Bug, odpowedźcie mi mili dlaczego po was ciągle sprzątam. Puszki, plastikowe opakowania po robakach, butelki po wódce, piwie, foliowe torby, wpół dogaszone ogniska pełne syfu, wykarczowane młode drzewa itd,. wszystko pięknie tylko k...rwa - jak przyjeżdżasz nad wodę bracie - zabierz to co przywiozłeś!!! Mam dosyć tego że jak idę na ryby to po pierwsze muszę posprzatać po h.....jach którzy nie widzą nic prócz samych siebie.
hahahahahhaa, dobre !!!
Bug,nie Bug, odpowedźcie mi mili dlaczego po was ciągle sprzątam. Puszki, plastikowe opakowania po robakach, butelki po wódce, piwie, foliowe torby, wpół dogaszone ogniska pełne syfu, wykarczowane młode drzewa itd,. wszystko pięknie tylko k...rwa - jak przyjeżdżasz nad wodę bracie - zabierz to co przywiozłeś!!! Mam dosyć tego że jak idę na ryby to po pierwsze muszę posprzatać po h.....jach którzy nie widzą nic prócz samych siebie.
Byłem nad Bugiem 2 razy w życiu i po mnie nie musiałbyś sprzątać, bo nie zaśmiecam. Ale masz rację trzeba piętnować to co wyrabiają wędkarze nad wodami. Mój ojciec jebie u nas nad Wartą takich lumpów takimi tekstami np "ty chu...po co mi tu zostawiasz to pudełko i butelki zostaw lepiej zegarek portfel telefon, albo kluczyki od auta no dlaczego tego nie wyrzucisz". W tym kraju wszystko od dupy strony. Kuźwa, ze człowiek nie mógł wybierać gdzie się urodzi