Witam, nie wiem co dzieje się na Bugu w okol. Dorohuska. Woda piękna, ale wciąż spada (może to jest problem- około 20 cm na dobę przez ost. tydzień). Cały dzień na rybach i mnóstwo krąpików i płotek zaospionych. Grubszy leszcz nawet nie powąchał ani zanęty, ani białych, ani kuku, ani rosówki. Czy tam już nie ma ryby? Czy też trzeba nęcić non stop? Sam nie wiem.
Tydzień temu byłem w Mierzwicach i każdy kto łowił białą rybę prawie nic nie wyciągał. Z drapieżnikiem było podobnie. Myślę, że to połączenie skoków ciśnienia i wysokiego stanu wody powodującego, że ryby mają pożywienia pod dostatkiem.
Witam,
nie wiem co dzieje się na Bugu w okol. Dorohuska. Woda piękna, ale wciąż spada (może to jest problem- około 20 cm na dobę przez ost. tydzień). Cały dzień na rybach i mnóstwo krąpików i płotek zaospionych. Grubszy leszcz nawet nie powąchał ani zanęty, ani białych, ani kuku, ani rosówki. Czy tam już nie ma ryby? Czy też trzeba nęcić non stop? Sam nie wiem.
Tydzień temu byłem w Mierzwicach i każdy kto łowił białą rybę prawie nic nie wyciągał. Z drapieżnikiem było podobnie. Myślę, że to połączenie skoków ciśnienia i wysokiego stanu wody powodującego, że ryby mają pożywienia pod dostatkiem.