Ostatnio może nie, ale byłem 23.08 i złapałem 1 okonia, a drugi się spiął. Wcześniej bywałem dość często i zazwyczaj trafiałem po kilka okoni, czasem szczupaka. Okonie poniżej 25 cm, szczupaki niewymiarowe. 2 razy złowiłem też kiełbia na obrotówkę:) Łowiłem w okolicach Drużbic. Ogólnie łatwiej tam o rybę niż w Kolumnie, chociaż okazów raczej się nie uświadczy:)
Domyślam się, że chodziłeś tylko ze spinem(?)
A jak Grabia wygląda w tych okolicach, jeśli chodzi o jej szerokość i głębokość? Widać tam tak duże jelce (mój ulubiony gatunek :D), jakie pokazywałem w swoim wątku "Powrót po latach na Grabię, Widawkę i Wartę"?
Przy moście w Drużbicach ma 5-10 metrów szerokości, ale jest płytka i latem mocno zarasta. Widać było trochę jelców, ale niedużych. Sam złowiłem przy moście tylko kilka okonków i małego szczupaczka. Dalej płynie wśród pól i ma do 5 metrów szerokości. Dopóki nie zarośnie da się łowić, brały głównie okonie. Pod lasem robi się ciekawiej, początkowo ma podobną szerokość, jak na odcinku śródpolnym, potem robi się miejscami nieco szerzej - do 10 metrów. Jak pisałem wcześniej, łowiłem tam głównie okonie, czasem szczupaki, a 2 razy na błustki wzięły kiełbie, wszystko na spinning. Także na jelce specjalnie bym tam nie liczył. Zdecydowanie więcej będzie ich na odcinku sieradzkim. Dzisiaj kolega złapał na spina 2 sztuki w Widawce, jeden nawet niezły był:) Sam w zeszłym roku trafiłem w Grabi (na odcinku sieradzkim) jelce 24 i 24,5 cm, początkowo sam nie wiem dlaczego oznaczyłem je jako jazie:)
Sam w zeszłym roku trafiłem w Grabi (na odcinku sieradzkim) jelce 24 i 24,5 cm, początkowo sam nie wiem dlaczego oznaczyłem je jako jazie:)
Myślę, że nie należysz już do nowicjuszy, więc zapewne odróżnić potrafisz. Dla niezorientowanych (jeszcze) jest taki filmik/poradnik na YouTube:
https://www.youtube.com/watch?v=s2cJQ20gq3U
I dzięki za info o nieznanym jeszcze dla mnie odcinku Grabi.
A zatem na chwilę obecną pragnę poinformować niczym pogromca mitów, iż po wczorajszej próbie terenowej legendarne pstrągi z RG1 czyli rzeki Grabi w okręgu piotrkowskim pozostają nadal... legendą ;)
Ale jeszcze nie składam broni.
Odwiedziłem dzisiaj Grabię na odcinku piotrkowskim, więc czas na odświeżenie tematu:) Wpadło 6 okoni i jeden mały szczupak. Okonie poniżej 20 cm, oprócz jednego rodzynka 25 cm, którego zdjecie wstawiam:) Brania na obrotówki, oprócz jednego okonka, który połakomił się wobler.
Jak na ten odcinek Grabi, to prawdziwy SUKCES. Gratulacje!
Gdyby nie to, że od wielu tygodni męczę się przy budowie oczka wodnego i kaskady, też miałem w planie odwiedzenie z wędką tego odcinka.
A inne gatunki rybek było tam widać?
Jak na ten odcinek Grabi, to prawdziwy SUKCES. Gratulacje!
Gdyby nie to, że od wielu tygodni męczę się przy budowie oczka wodnego i kaskady, też miałem w planie odwiedzenie z wędką tego odcinka.
A inne gatunki rybek było tam widać?
Trochę oczkującego białorybu, na oko raczej płocie:) Na tym odcinku łowiłem praktycznie tylko okonie i szczupaki, jedynymi wyjątkami były 2 kiełbie, równiez na spinning:)
..., jedynymi wyjątkami były 2 kiełbie, równiez na spinning:)
Jakieś bardzo głodne i zdesperowane te kiełbie były - na obrotówkę czy na woblerka? :D
Powyższy "nius" nadaje się (prawie) na Prima Aprilis :D
A żadnego pstrąga nie widziałeś? Koledzy z tego wątkumieli w tym sezonie bardziej się przyjrzeć temu odcinkowi piotrkowskiemu właśnie pod kątem ich (rzekomego) występowania(?) ;D
(...) A żadnego pstrąga nie widziałeś? (...)
Może jeden tam pływa, ale jeśli to ślepy i głuchy, bo nie słyszałem żeby ktoś ostatnio złowił pstrąga w Grabi. Zresztą w ogóle to rzeka bardzo uboga w ryby. Byłem na róznych odcinkach kilkakrotnie w ubiegłym roku i "zero", "nul", "nihil".
Ponoć w odcinku przyujściowym można połowić, ale to już O/Sieradz.
..., jedynymi wyjątkami były 2 kiełbie, równiez na spinning:)
Jakieś bardzo głodne i zdesperowane te kiełbie były - na obrotówkę czy na woblerka? :D
Powyższy "nius" nadaje się (prawie) na Prima Aprilis :D
A żadnego pstrąga nie widziałeś? Koledzy z tego wątkuÂmieli w tym sezonie bardziej się przyjrzeć temu odcinkowi piotrkowskiemu właśnie pod kątem ich (rzekomego) występowania(?) ;D
Â
Kiełbie brały na obrotówki wielkości 00 i 1:) Sam byłem zdziwiony tymi braniami na jedynkę, trzeciego kiełbia na obrotówkę złowiłem jeszcze w okolicach Marzenina:) Wracając do odcinka piotrkowskiego, to pstrągów tam nie widziałem. Zresztą w tym rejonie rzeka najpierw ma postrać kanału płynącego wśród pól, potem dopiero mamy dość krótki odcinek "leśny", ale o bardzo wolnym nurcie i dość mocno porośnięty zielskiem.
Dzięki za info. Postaram się tam wybrać (bo nigdy jeszcze tam nie byłem) ze swoją lekką spławikówką i różnymi przynętami NATURALNYMI (dla odmiany :D).
Sam jestem ciekaw, co mi się tam uwiesi(?)
Nie zgodzę się, że w grabi jest mało ryby. Wedkuje na niej dość często od 7 lat, dużych ryb może dużo nie ma ale sredniakow kleni, jazi, szczupakow jest sporo I wcale nie uważam przyujsciowego odcinka za najlepszy - jest płytki. Jest to ciężko rzeka, trzeba wiedzieć kiedy ryba żeruje ale trzeba to zaobserwować- mi po paru latach się udało, przejrzysta woda nie jest naszym sprzymierzeńcem, co często przekłada się na ploszenie ryb. Rzeka potrafi zaskoczyć i mam wrażenie, że po kilku gorszych latach od dwóch lat się polepsza przynajmniej ma odcinku w okolicach Łasku.
Byłem kilkakrotnie nad Grabią powyżej zb. Barycz i na odcinku do Ldzania niespotkałem niczegoponad niewymiarowe okonki. Chyba że ostatnio coś się zmieniło.
Byłem kilkakrotnie nad Grabią powyżej zb. Barycz i na odcinku do Ldzania nieÂspotkałem niczegoÂponad niewymiarowe okonki. Chyba że ostatnio coś się zmieniło.
Powiem CI szczerze, że z 2 lata temu miałem słabe efekty, po powstaniu s8 rzeka została mocno zniszczona a raczej jej rybostan ale ostatnie 2 lata są nawet dobre i nie mówię tu o wielkich rybach ale jadąc ze spinem już nie pamiętam żebym nie złapał żadnej rybki i się trochę nie pobawił a chodząc w okularach polaryzacyjnych też trochę widać co tam pływa. Fakt, że jest to rzeka dla wytrwałych ale jak się pochodzi, poobserwuje to ma się już prawie "pewne" miejsa. Mi taka obserwacja i szukanie takich miejsc zajęło pare sezonów.
Nie kumam, przecież okolice łasku, to odcinek sieradzki...
Ale ten temat dotyczy odcinka piotrkowskiego:) Ogólnie powiedziałbym, że na tym odcinku (przynajmniej w odwiedzanym przeze mnie fragmencie) łatwiej coś złowić niż na sieradzkim, ale na ogół są to ryby mniejsze. No i skład gatunkowy jest uboższy - nie spotkałem tu kleni, jazi, ani jelców, których w okolicach Kolumny jest całkiem sporo. Rzeka jest tu węższa, wygląda mniej atrakcyjnie, ale też rzadziej się kogokolwiek widuje.
Ponoć w odcinku przyujściowym można połowić, ale to już O/Sieradz.
Byłem tam w ub. sezonie ( moje filmiki na YouTube), ale oprócz drobnicy poważnych ryb tam nie widziałem
Upsss - przepraszam za odruchową odpowiedź, ale to nie odcinek piotrkowski, tylko sieradzki, więc powinna być w drugim wątku o Grabi.
Byłem dziś (po raz pierwszy w życiu :D) nad Grabią w okolicy miejscowości Drzewociny (Obszar Natura 2000). Po ok. 200 metrach brnięcia przez gąszcze trzcin i wysokich traw, dałem sobie spokój (nawet nie zlożyłem wędki). Co kilkadziesiąt metrów tama zbudowana przez bobry, woda prawie stoi. Jest b. mętna, dno muliste. Trudno w takich warunkach znaleźć moją ulubioną białąrybę (kleń, jaź, płoć czy jelec) lubiącą czyste dno i wartki nurt.
Te spiętrzenia może zaowocują (lub już zaowocowały) obecnością drapieżników (głębsza woda), ale konia z rzędem temu spinningiście, który nie spuchnie przedwcześnie idąc wzdłuż rzeki w takich ciężkich warunkach.
Nie zrażam się jednak i będę niezadługo próbował znaleźćodcinki z lepszym dojściem.
Byłem dziś ponownie nad Grabią w okolicy Drzewocin. Tym razem zrobiłem lepsze rozeznanie i trafiłem na odcinki, do których można dojechać nawet samochodem. Ten wyjazd, to było rozpoznanie potencjalnych miejscówek przed ewentualnym wyjazdem na miętusy. Aby nie chodzić z pustymi rękami, zabrałem starego spina z klejonki bambusowej, tudzież stare wahadłówki (dwie z nich szybko straciłem na zaczepach). Ku mojemu zdziwieniu spiął mi się pod samymi nogami szczupaczek ok. 40 cm, więc i przy okazji nieco emocji było.
Już bym pojechał, ale w tym (pechowym dla mnie) sezonie trapią mnie kolejne "plagi" egipskie - najazd jakiejś starszej paniusi na mój samochód i miesiąc pauzowania (walka z ubezpieczycielem o godne odszkodowanie), potem trzy tygodnie obolałych "korzonków" a teraz jakaś wredna infekcja grypowa. Powoli się jednak zbieram, co widać z ostatniego wyjazdu.
Na CAŁEJ długości Grabi wielkim utrudnieniem na nocne zasiadki jest także PLAGA bobrów. Oprócz trudnych warunków wynikających z niskiej temperatury, wilgoci i jesniennych wiatrów dochodzi jeszcze konieczność ukrywania się przed nimi, bo jeśli zlokalizują wędkarza, to dotąd będą hałasować swoimi "kielniami" (bijąc o wodę), aż zmuszą go do odejścia.
Post scriptum,
Jeśli pytasz o te "rokujące" miejscówki na Miętowego, to widziałem kilka, ale nie mam pewności, czy on tam jest, bo Grabia w tym miejscu ma muliste dno i b. wolno płynie. Miętus na ogół nie lubi takich warunków. Ale choćby raz spróbować nie zawadzi - najwyżej wróci się "o kiju" :)
No i byłem dziś na "miętusowym" rekonesansiie nad Grabią w okolicy Drzewocin, ale "k i c h a". Nawet jednego "skubnięcia"! Jednak bez własnych doświadczeń człowiek się od nikogo nie dowie, gdzie są miętusy, bo mało wędkarzy je łowi, a kłusole tym bardziej nie podpowiedzą :)
Oldboy a jest troche dołków ? bo w baryczy obecnie ciężko znaleźć dołek w którym nie widać dna...
Pytasz mnie o okolice Drzewocin? Jeśli tak, to dołki są, choć ich dokładna głębokosć jest trudna do oszacowania z powodu ciemnego, mulistego dna. Jest sporo obiecujących miejsc z dołami pod zwalonymi drzewami (na spinning, bo chyba o to ci chodzi?), ale miejsca dostępne są (sądząc ze śladów bytności wędkarzy) zapewne nieźle "przetrzepane". W przyszłym sezonie chciałbym (o ile siły pozwolą) spenetrować te odcinki Grabi w tamtych okolicach, które obenie są praktycznie niedostępne z powodu kompletnego zarośnięcia chaszczami. Sądząc po braku dojścia obecnie NIKT tam nie łowi. A są to długie odcinki :D
@oldboy, z tego co się orientuję, to bez maczety nie ma co się tam wybierać ;((
Zgadza się - ja już od dawna taką mam :). Spinning dotaszczyć tam w całości - też będzie sztuką. Dlatego wziąłem mój stary (jeszcze z klejonki bambusowej) gdyby coś mu się miało przydarzyć :)
Odcinki jednak, o których pisałem, samą dzikością mogą uwieść. Dużych ryb tam raczej nie będzie (bo dołki tam mają max. 1m głębokości, a i kłusole zawsze będą krok wcześniej przed wędkarzami), ale zwykłej konkurencji wędkarskiej - jak na lekarstwo. Ciekawym, ale trudno dostepnym odcinkiem (także z uwagi na podtopienia) jest np. odcinek w górę rzeki od skraju lasu, gdzie do rzeki dochodzi ul. Sosnowa, poza stertą kamieni i tablicą "teren prywatny". Dalej na wschód, to już prawdziwy Far West (a raczej East :)) Właśnie tam miałem spinkę zębatego czterdziestaka.
Po dwuletniej przerwie zawitałem na odcinek piotrkowski Grabi, niestety bez specjalnych sukcesów, bo trafiłem tylko dwa okonie w okolicy wymiaru. Rzeka nigdy nie była tu głęboka, ale teraz jeszcze mocniej się wypłyciła, także następna wizyta, jeśli będzie, to po jakichś większych deszczach:)
Po dwuletniej przerwie zawitałem na odcinek piotrkowski Grabi, niestety bez specjalnych sukcesów, bo trafiłem tylko dwa okonie w okolicy wymiaru. Rzeka nigdy nie była tu głęboka, ale teraz jeszcze mocniej się wypłyciła, także następna wizyta, jeśli będzie, to po jakichś większych deszczach:)
A gdzie dokładnie byłeś?
Ja wybiorę się tam na rekonesans, ale dopiero po zmianie auta na nowsze. Intrygują mnie stawy obok Grabi, które widać na mapie satelitarnej. Muszę na miejscu się dowiedzieć, do kogo należą.
Może ich właściciel pozwoli zamoczyć wędkę? :)
W rejonie Drużbic, gdzie zazwyczaj łowiłem na odcinku piotrkowskim:) Jest tam kilka stawów przy Grabi, ze 2 położone są na odnodze rzeki. Nie widziałem tam nigdy wędkarzy.
W rejonie Drużbic, gdzie zazwyczaj łowiłem na odcinku piotrkowskim:) Jest tam kilka stawów przy Grabi, ze 2 położone są na odnodze rzeki. Nie widziałem tam nigdy wędkarzy.
Może nie ma wedkarzy, ale są za to JAKIEŚ ryby (może nawet moje ulubione, grube sumiki karłowate) ? :)
Myślałem raczej o stawach (bajorach?) w górę rzeki od ośrodka Caritas, po tej samie stronie Grabi, co ten Ośrodek. Bo są też (po drugiej stronie) stawy komercyjne w Kol. Karczmy (Ul. Malinowa). Tam też mam zamiar "zawitać", bo widziałem tam gościa z 50 - centymetrowym "tęczakiem" :), a ceny za wstęp w ub. roku były dość przystępne.
Holu niestety nie widziałem, ale "jazda" musiała być przednia :):)
Odkopię ten nieco zapomniany temat, na również nieco zapomnianym (ale nie przez telewizyjnego amura) portalu:) Dzisiaj 1 szczupaczek i 5 okonków, z których poniższy był jedynym nadającym się do wrzucenia na forum:)
Rozumiem, że to w górę od komercji "Stary Młyn"? U mnie w oczku pływa znacznie większy (ok. 25-28 cm). Jesienią ub. roku złowiłem go w prywatnym stawie (k. Grabi), aby wykonał zadanie polegające na zjedzeniu zbyt licznego przychówku karasi srebrzystych. Przez zimę uporał się z tym drobiazgiem i obecnie martwię się, że może brak mu pokarmu, bo już owady zaczyna atakować:)
Gdy wyłowię te dwie samice karasia, które ten narybek "produkują", to zwrócę mu wolność wypuszczając w jakimś "zapomnianym" przez wędkarzy miejscu:)
Jak zwykle na tym odcinku okolice Drużbic:) Łowiska Stary Młyn nie kojarzę, ale z tego, co widzę na mapie google, to łowiłem daleko w górę od niego;) Okoń 25 cm to jak na Grabi byłby ładny okaz, 28 to chyba mój największy nie miał, raz tylko kolega takiego dokładnie złowił:)
Ale Grabia tam, to jak płyciutki strumyk, więc ten mój "okaz" długo by tam nie pożył :)
Wychował się w wodach stojących, więc ciągła walka z prądem nie była by dla niego komfortowa. Jeśli jako łowca drapieżników znasz taką zapomnianą przez Boga i wędkarzy miejscówkę w której mógłbym go wypuścić, to prześlij na priv :)
A tak przy okazji - jakiegoś białorybu tam nie widziałeś?
Widziałem trochę białorybu, prawdopodobnie płotki, ale raczej sama drobnica:) Kilka lat temu spotkałem tam wędkarza spławikowego, który złowił kilka ładnych płoci. Mówił chyba też, że w tych rejonach są miętusy, a przynajmniej były kiedyś:) Wiadomości prywatnej nie mogę wysłać, tak niestety działa teraz ten portal...
Widziałem trochę białorybu, prawdopodobnie płotki, ale raczej sama drobnica:)Â
Parę dni temu byłem prawdopodobnie w tym samym miesjcu, lecz nie widziaem nawet drobnicy. Przeszedłem się w dół Grabi (od mostku) jakieś 300 metrów. Rzeczka piękna, aż prosi się o jakieś objawy życia, ale ...kicha. Jedynie koło samrgo mostku widziałem jedno "kółko" na wodzie. W takich warunkach żaden miętus ani inny drapieżnik nie ma szans się tam utrzymać. Od miejscowego rolnika słyszałem, że przechadzają się tam wędkarze, ale u żadnego ryby nie widział. Przy tak płytkiej wodzie i takiej presji wędkarskiej tylko jakaś uzbrojona straż i niespodziewane dyżury przez całą dobę mogły by sprawić, aby coś się tam uchowało.
Cóż, w tym roku byłem raz i złowiłem 7 ryb, wprawdzie niedużych, ale coś tam się uchowało:) Co do miętusa, to faktycznie warunki wydają się być niezbyt dobre dla niego. Dla mnie to miejsce typowo pod okonie z szansą na szczupaka, raczej niedużego.
Wątek poświęcony rzece Grabi na odcinku od źródeł do jazu w miejscowości Jamborek (obwód nr 1).
A był ktoś ostatnio na tym odcinku naszej rzeczki?
Ostatnio może nie, ale byłem 23.08 i złapałem 1 okonia, a drugi się spiął. Wcześniej bywałem dość często i zazwyczaj trafiałem po kilka okoni, czasem szczupaka. Okonie poniżej 25 cm, szczupaki niewymiarowe. 2 razy złowiłem też kiełbia na obrotówkę:) Łowiłem w okolicach Drużbic. Ogólnie łatwiej tam o rybę niż w Kolumnie, chociaż okazów raczej się nie uświadczy:)
Domyślam się, że chodziłeś tylko ze spinem(?)
A jak Grabia wygląda w tych okolicach, jeśli chodzi o jej szerokość i głębokość? Widać tam tak duże jelce (mój ulubiony gatunek :D), jakie pokazywałem w swoim wątku "Powrót po latach na Grabię, Widawkę i Wartę"?
Przy moście w Drużbicach ma 5-10 metrów szerokości, ale jest płytka i latem mocno zarasta. Widać było trochę jelców, ale niedużych. Sam złowiłem przy moście tylko kilka okonków i małego szczupaczka. Dalej płynie wśród pól i ma do 5 metrów szerokości. Dopóki nie zarośnie da się łowić, brały głównie okonie. Pod lasem robi się ciekawiej, początkowo ma podobną szerokość, jak na odcinku śródpolnym, potem robi się miejscami nieco szerzej - do 10 metrów. Jak pisałem wcześniej, łowiłem tam głównie okonie, czasem szczupaki, a 2 razy na błustki wzięły kiełbie, wszystko na spinning. Także na jelce specjalnie bym tam nie liczył. Zdecydowanie więcej będzie ich na odcinku sieradzkim. Dzisiaj kolega złapał na spina 2 sztuki w Widawce, jeden nawet niezły był:) Sam w zeszłym roku trafiłem w Grabi (na odcinku sieradzkim) jelce 24 i 24,5 cm, początkowo sam nie wiem dlaczego oznaczyłem je jako jazie:)
Sam w zeszłym roku trafiłem w Grabi (na odcinku sieradzkim) jelce 24 i 24,5 cm, początkowo sam nie wiem dlaczego oznaczyłem je jako jazie:) Myślę, że nie należysz już do nowicjuszy, więc zapewne odróżnić potrafisz. Dla niezorientowanych (jeszcze) jest taki filmik/poradnik na YouTube:
https://www.youtube.com/watch?v=s2cJQ20gq3U
I dzięki za info o nieznanym jeszcze dla mnie odcinku Grabi.
A zatem na chwilę obecną pragnę poinformować niczym pogromca mitów, iż po wczorajszej próbie terenowej legendarne pstrągi z RG1 czyli rzeki Grabi w okręgu piotrkowskim pozostają nadal... legendą ;)
Ale jeszcze nie składam broni.
Cierpliwość i wiara to najważniejsze cechy spinningisty...
Ja też, mimo matuzalemowego wieku, jeszcze wierzę w cuda. ;)
Odwiedziłem dzisiaj Grabię na odcinku piotrkowskim, więc czas na odświeżenie tematu:) Wpadło 6 okoni i jeden mały szczupak. Okonie poniżej 20 cm, oprócz jednego rodzynka 25 cm, którego zdjecie wstawiam:) Brania na obrotówki, oprócz jednego okonka, który połakomił się wobler.
Jak na ten odcinek Grabi, to prawdziwy SUKCES. Gratulacje!
Gdyby nie to, że od wielu tygodni męczę się przy budowie oczka wodnego i kaskady, też miałem w planie odwiedzenie z wędką tego odcinka.
A inne gatunki rybek było tam widać?
Jak na ten odcinek Grabi, to prawdziwy SUKCES. Gratulacje!
Gdyby nie to, że od wielu tygodni męczę się przy budowie oczka wodnego i kaskady, też miałem w planie odwiedzenie z wędką tego odcinka.
A inne gatunki rybek było tam widać? Trochę oczkującego białorybu, na oko raczej płocie:) Na tym odcinku łowiłem praktycznie tylko okonie i szczupaki, jedynymi wyjątkami były 2 kiełbie, równiez na spinning:)
..., jedynymi wyjątkami były 2 kiełbie, równiez na spinning:) Jakieś bardzo głodne i zdesperowane te kiełbie były - na obrotówkę czy na woblerka? :D
Powyższy "nius" nadaje się (prawie) na Prima Aprilis :D
A żadnego pstrąga nie widziałeś? Koledzy z tego wątkumieli w tym sezonie bardziej się przyjrzeć temu odcinkowi piotrkowskiemu właśnie pod kątem ich (rzekomego) występowania(?) ;D
(...) A żadnego pstrąga nie widziałeś? (...) Może jeden tam pływa, ale jeśli to ślepy i głuchy, bo nie słyszałem żeby ktoś ostatnio złowił pstrąga w Grabi. Zresztą w ogóle to rzeka bardzo uboga w ryby. Byłem na róznych odcinkach kilkakrotnie w ubiegłym roku i "zero", "nul", "nihil".
Ponoć w odcinku przyujściowym można połowić, ale to już O/Sieradz.
..., jedynymi wyjątkami były 2 kiełbie, równiez na spinning:) Jakieś bardzo głodne i zdesperowane te kiełbie były - na obrotówkę czy na woblerka? :D
Powyższy "nius" nadaje się (prawie) na Prima Aprilis :D
A żadnego pstrąga nie widziałeś? Koledzy z tego wątkuÂmieli w tym sezonie bardziej się przyjrzeć temu odcinkowi piotrkowskiemu właśnie pod kątem ich (rzekomego) występowania(?) ;D
Â
Kiełbie brały na obrotówki wielkości 00 i 1:) Sam byłem zdziwiony tymi braniami na jedynkę, trzeciego kiełbia na obrotówkę złowiłem jeszcze w okolicach Marzenina:) Wracając do odcinka piotrkowskiego, to pstrągów tam nie widziałem. Zresztą w tym rejonie rzeka najpierw ma postrać kanału płynącego wśród pól, potem dopiero mamy dość krótki odcinek "leśny", ale o bardzo wolnym nurcie i dość mocno porośnięty zielskiem.
Dzięki za info. Postaram się tam wybrać (bo nigdy jeszcze tam nie byłem) ze swoją lekką spławikówką i różnymi przynętami NATURALNYMI (dla odmiany :D).
Sam jestem ciekaw, co mi się tam uwiesi(?)
Nie zgodzę się, że w grabi jest mało ryby. Wedkuje na niej dość często od 7 lat, dużych ryb może dużo nie ma ale sredniakow kleni, jazi, szczupakow jest sporo I wcale nie uważam przyujsciowego odcinka za najlepszy - jest płytki. Jest to ciężko rzeka, trzeba wiedzieć kiedy ryba żeruje ale trzeba to zaobserwować- mi po paru latach się udało, przejrzysta woda nie jest naszym sprzymierzeńcem, co często przekłada się na ploszenie ryb. Rzeka potrafi zaskoczyć i mam wrażenie, że po kilku gorszych latach od dwóch lat się polepsza przynajmniej ma odcinku w okolicach Łasku.
Byłem kilkakrotnie nad Grabią powyżej zb. Barycz i na odcinku do Ldzania niespotkałem niczegoponad niewymiarowe okonki. Chyba że ostatnio coś się zmieniło.
Byłem kilkakrotnie nad Grabią powyżej zb. Barycz i na odcinku do Ldzania nieÂspotkałem niczegoÂponad niewymiarowe okonki. Chyba że ostatnio coś się zmieniło.
Powiem CI szczerze, że z 2 lata temu miałem słabe efekty, po powstaniu s8 rzeka została mocno zniszczona a raczej jej rybostan ale ostatnie 2 lata są nawet dobre i nie mówię tu o wielkich rybach ale jadąc ze spinem już nie pamiętam żebym nie złapał żadnej rybki i się trochę nie pobawił a chodząc w okularach polaryzacyjnych też trochę widać co tam pływa. Fakt, że jest to rzeka dla wytrwałych ale jak się pochodzi, poobserwuje to ma się już prawie "pewne" miejsa. Mi taka obserwacja i szukanie takich miejsc zajęło pare sezonów.
PS. Odbiegliśmy trochę od okręgu sieradzkiego, proponuje kontynuowanie w temacie odcinka sieradzkiego :)
Nie kumam, przecież okolice łasku, to odcinek sieradzki...
Nie kumam, przecież okolice łasku, to odcinek sieradzki...
Ale ten temat dotyczy odcinka piotrkowskiego:) Ogólnie powiedziałbym, że na tym odcinku (przynajmniej w odwiedzanym przeze mnie fragmencie) łatwiej coś złowić niż na sieradzkim, ale na ogół są to ryby mniejsze. No i skład gatunkowy jest uboższy - nie spotkałem tu kleni, jazi, ani jelców, których w okolicach Kolumny jest całkiem sporo. Rzeka jest tu węższa, wygląda mniej atrakcyjnie, ale też rzadziej się kogokolwiek widuje.
Ponoć w odcinku przyujściowym można połowić, ale to już O/Sieradz. Byłem tam w ub. sezonie ( moje filmiki na YouTube), ale oprócz drobnicy poważnych ryb tam nie widziałem
Upsss - przepraszam za odruchową odpowiedź, ale to nie odcinek piotrkowski, tylko sieradzki, więc powinna być w drugim wątku o Grabi.
Miało być ze odbieglismy od piotrkowskiego I proponuję kontynuację w wątku sieradzkim :)
Byłem dziś (po raz pierwszy w życiu :D) nad Grabią w okolicy miejscowości Drzewociny (Obszar Natura 2000). Po ok. 200 metrach brnięcia przez gąszcze trzcin i wysokich traw, dałem sobie spokój (nawet nie zlożyłem wędki). Co kilkadziesiąt metrów tama zbudowana przez bobry, woda prawie stoi. Jest b. mętna, dno muliste. Trudno w takich warunkach znaleźć moją ulubioną białąrybę (kleń, jaź, płoć czy jelec) lubiącą czyste dno i wartki nurt.
Te spiętrzenia może zaowocują (lub już zaowocowały) obecnością drapieżników (głębsza woda), ale konia z rzędem temu spinningiście, który nie spuchnie przedwcześnie idąc wzdłuż rzeki w takich ciężkich warunkach.
Nie zrażam się jednak i będę niezadługo próbował znaleźćodcinki z lepszym dojściem.
Byłem dziś ponownie nad Grabią w okolicy Drzewocin. Tym razem zrobiłem lepsze rozeznanie i trafiłem na odcinki, do których można dojechać nawet samochodem. Ten wyjazd, to było rozpoznanie potencjalnych miejscówek przed ewentualnym wyjazdem na miętusy. Aby nie chodzić z pustymi rękami, zabrałem starego spina z klejonki bambusowej, tudzież stare wahadłówki (dwie z nich szybko straciłem na zaczepach). Ku mojemu zdziwieniu spiął mi się pod samymi nogami szczupaczek ok. 40 cm, więc i przy okazji nieco emocji było.
Oldboy kiedy planujesz pierwszą zasiadkę miętusową w tym roku i czy były jakieś rokujące miejscówki ?
Już bym pojechał, ale w tym (pechowym dla mnie) sezonie trapią mnie kolejne "plagi" egipskie - najazd jakiejś starszej paniusi na mój samochód i miesiąc pauzowania (walka z ubezpieczycielem o godne odszkodowanie), potem trzy tygodnie obolałych "korzonków" a teraz jakaś wredna infekcja grypowa. Powoli się jednak zbieram, co widać z ostatniego wyjazdu.
Na CAŁEJ długości Grabi wielkim utrudnieniem na nocne zasiadki jest także PLAGA bobrów. Oprócz trudnych warunków wynikających z niskiej temperatury, wilgoci i jesniennych wiatrów dochodzi jeszcze konieczność ukrywania się przed nimi, bo jeśli zlokalizują wędkarza, to dotąd będą hałasować swoimi "kielniami" (bijąc o wodę), aż zmuszą go do odejścia.
Post scriptum,
Jeśli pytasz o te "rokujące" miejscówki na Miętowego, to widziałem kilka, ale nie mam pewności, czy on tam jest, bo Grabia w tym miejscu ma muliste dno i b. wolno płynie. Miętus na ogół nie lubi takich warunków. Ale choćby raz spróbować nie zawadzi - najwyżej wróci się "o kiju" :)
W każdym razie życzę Ci powodzenia i czekam na efekty miętusowych łowów z tego bądź innego odcinka rzeki :)
Dziękuję, ale może i ty spróbujesz??
Myślę o tym ale chyba jestem za "słaba dupa" na te zasiadki :)
No i byłem dziś na "miętusowym" rekonesansiie nad Grabią w okolicy Drzewocin, ale "k i c h a". Nawet jednego "skubnięcia"! Jednak bez własnych doświadczeń człowiek się od nikogo nie dowie, gdzie są miętusy, bo mało wędkarzy je łowi, a kłusole tym bardziej nie podpowiedzą :)
A jak na Grabi ze spinningiem? Coś słychać?
Na Grabii od dłuższego czasu się nic nie dzieje! Lepiej jest na Widawce, wczoraj na spinning dwa szczupaki, jeden niewymiarowy drugi pływa dalej😉
Haha żeby była jasność obydwa pływają dalej tylko ten drugi miał54cm😊
Oldboy a jest troche dołków ? bo w baryczy obecnie ciężko znaleźć dołek w którym nie widać dna...
Oldboy a jest troche dołków ? bo w baryczy obecnie ciężko znaleźć dołek w którym nie widać dna... Pytasz mnie o okolice Drzewocin? Jeśli tak, to dołki są, choć ich dokładna głębokosć jest trudna do oszacowania z powodu ciemnego, mulistego dna. Jest sporo obiecujących miejsc z dołami pod zwalonymi drzewami (na spinning, bo chyba o to ci chodzi?), ale miejsca dostępne są (sądząc ze śladów bytności wędkarzy) zapewne nieźle "przetrzepane". W przyszłym sezonie chciałbym (o ile siły pozwolą) spenetrować te odcinki Grabi w tamtych okolicach, które obenie są praktycznie niedostępne z powodu kompletnego zarośnięcia chaszczami. Sądząc po braku dojścia obecnie NIKT tam nie łowi. A są to długie odcinki :D
@oldboy, z tego co się orientuję, to bez maczety nie ma co się tam wybierać ;((
@oldboy, z tego co się orientuję, to bez maczety nie ma co się tam wybierać ;(( Zgadza się - ja już od dawna taką mam :). Spinning dotaszczyć tam w całości - też będzie sztuką. Dlatego wziąłem mój stary (jeszcze z klejonki bambusowej) gdyby coś mu się miało przydarzyć :)
Odcinki jednak, o których pisałem, samą dzikością mogą uwieść. Dużych ryb tam raczej nie będzie (bo dołki tam mają max. 1m głębokości, a i kłusole zawsze będą krok wcześniej przed wędkarzami), ale zwykłej konkurencji wędkarskiej - jak na lekarstwo. Ciekawym, ale trudno dostepnym odcinkiem (także z uwagi na podtopienia) jest np. odcinek w górę rzeki od skraju lasu, gdzie do rzeki dochodzi ul. Sosnowa, poza stertą kamieni i tablicą "teren prywatny". Dalej na wschód, to już prawdziwy Far West (a raczej East :)) Właśnie tam miałem spinkę zębatego czterdziestaka.
Po dwuletniej przerwie zawitałem na odcinek piotrkowski Grabi, niestety bez specjalnych sukcesów, bo trafiłem tylko dwa okonie w okolicy wymiaru. Rzeka nigdy nie była tu głęboka, ale teraz jeszcze mocniej się wypłyciła, także następna wizyta, jeśli będzie, to po jakichś większych deszczach:)
Po dwuletniej przerwie zawitałem na odcinek piotrkowski Grabi, niestety bez specjalnych sukcesów, bo trafiłem tylko dwa okonie w okolicy wymiaru. Rzeka nigdy nie była tu głęboka, ale teraz jeszcze mocniej się wypłyciła, także następna wizyta, jeśli będzie, to po jakichś większych deszczach:) A gdzie dokładnie byłeś?
Ja wybiorę się tam na rekonesans, ale dopiero po zmianie auta na nowsze. Intrygują mnie stawy obok Grabi, które widać na mapie satelitarnej. Muszę na miejscu się dowiedzieć, do kogo należą.
Może ich właściciel pozwoli zamoczyć wędkę? :)
W rejonie Drużbic, gdzie zazwyczaj łowiłem na odcinku piotrkowskim:) Jest tam kilka stawów przy Grabi, ze 2 położone są na odnodze rzeki. Nie widziałem tam nigdy wędkarzy.
Jeśli mnie pamięć nie myli, to należą do Warszawki
W rejonie Drużbic, gdzie zazwyczaj łowiłem na odcinku piotrkowskim:) Jest tam kilka stawów przy Grabi, ze 2 położone są na odnodze rzeki. Nie widziałem tam nigdy wędkarzy. Może nie ma wedkarzy, ale są za to JAKIEŚ ryby (może nawet moje ulubione, grube sumiki karłowate) ? :)
Myślałem raczej o stawach (bajorach?) w górę rzeki od ośrodka Caritas, po tej samie stronie Grabi, co ten Ośrodek. Bo są też (po drugiej stronie) stawy komercyjne w Kol. Karczmy (Ul. Malinowa). Tam też mam zamiar "zawitać", bo widziałem tam gościa z 50 - centymetrowym "tęczakiem" :), a ceny za wstęp w ub. roku były dość przystępne.
Holu niestety nie widziałem, ale "jazda" musiała być przednia :):)
Odkopię ten nieco zapomniany temat, na również nieco zapomnianym (ale nie przez telewizyjnego amura) portalu:) Dzisiaj 1 szczupaczek i 5 okonków, z których poniższy był jedynym nadającym się do wrzucenia na forum:)
Rozumiem, że to w górę od komercji "Stary Młyn"? U mnie w oczku pływa znacznie większy (ok. 25-28 cm). Jesienią ub. roku złowiłem go w prywatnym stawie (k. Grabi), aby wykonał zadanie polegające na zjedzeniu zbyt licznego przychówku karasi srebrzystych. Przez zimę uporał się z tym drobiazgiem i obecnie martwię się, że może brak mu pokarmu, bo już owady zaczyna atakować:)
Gdy wyłowię te dwie samice karasia, które ten narybek "produkują", to zwrócę mu wolność wypuszczając w jakimś "zapomnianym" przez wędkarzy miejscu:)
Jak zwykle na tym odcinku okolice Drużbic:) Łowiska Stary Młyn nie kojarzę, ale z tego, co widzę na mapie google, to łowiłem daleko w górę od niego;) Okoń 25 cm to jak na Grabi byłby ładny okaz, 28 to chyba mój największy nie miał, raz tylko kolega takiego dokładnie złowił:)
Ale Grabia tam, to jak płyciutki strumyk, więc ten mój "okaz" długo by tam nie pożył :)
Wychował się w wodach stojących, więc ciągła walka z prądem nie była by dla niego komfortowa. Jeśli jako łowca drapieżników znasz taką zapomnianą przez Boga i wędkarzy miejscówkę w której mógłbym go wypuścić, to prześlij na priv :)
A tak przy okazji - jakiegoś białorybu tam nie widziałeś?
Widziałem trochę białorybu, prawdopodobnie płotki, ale raczej sama drobnica:) Kilka lat temu spotkałem tam wędkarza spławikowego, który złowił kilka ładnych płoci. Mówił chyba też, że w tych rejonach są miętusy, a przynajmniej były kiedyś:) Wiadomości prywatnej nie mogę wysłać, tak niestety działa teraz ten portal...
Widziałem trochę białorybu, prawdopodobnie płotki, ale raczej sama drobnica:)Â Parę dni temu byłem prawdopodobnie w tym samym miesjcu, lecz nie widziaem nawet drobnicy. Przeszedłem się w dół Grabi (od mostku) jakieś 300 metrów. Rzeczka piękna, aż prosi się o jakieś objawy życia, ale ...kicha. Jedynie koło samrgo mostku widziałem jedno "kółko" na wodzie. W takich warunkach żaden miętus ani inny drapieżnik nie ma szans się tam utrzymać. Od miejscowego rolnika słyszałem, że przechadzają się tam wędkarze, ale u żadnego ryby nie widział. Przy tak płytkiej wodzie i takiej presji wędkarskiej tylko jakaś uzbrojona straż i niespodziewane dyżury przez całą dobę mogły by sprawić, aby coś się tam uchowało.
Cóż, w tym roku byłem raz i złowiłem 7 ryb, wprawdzie niedużych, ale coś tam się uchowało:) Co do miętusa, to faktycznie warunki wydają się być niezbyt dobre dla niego. Dla mnie to miejsce typowo pod okonie z szansą na szczupaka, raczej niedużego.