Hej mam bardzo blisko do rzeki i o nazwie brok zawsze myślę o niej że są tam tylko kiełbie . Ale gdy kiedyś poszedłem o4.30 to zobaczyłem grube ryby nie wiem jakie wiem że były karpiowate a dziś wieczorem zobaczyłem dużo płoci . I gdy zobaczyłem te grube ryby kiedyś to zaczołem chodzić tam codziennie rano o 5.00 i zawsze wracałem o kiju . I mam kilka pytań .W jakich miejscach je szukać ?Jaką zanętę jaki pokarm dać żeby ryby się w poszczególnym miejscu ?Na co je łapać .O której godzinie chodzić?Informacje o rzece :Głębokość (10cm-1.2 m),słabo zarośnięta,nurt miejscami jest szybki a miejscami bardzo wolny,są zakola i miejsca w których woda stoi więcej informacji podam na forum !!!!! Proszę o odpowiedz jest mi bardzo pilna !!!!
z gruntu spróbuj koszyczkiem z 50 gram jak nie wiesz jaka to konkretnie ryba to ogólną feederową zanęte upchaj pinke na chaczyk w zanęte też moszesz troche sypnąć i najlepjej w jak najspokojniejszym miejscu jak mówisz że są zakola gdzie woda stoi to tam powinno być najlepjej
Myślę że ta rzeka nie jest zbyt szeroka , więc aby coś złowić to trzeba wpierw zachowywać się tak aby Ciebie ryby nie zauważyły i żebyś ich nie płoszył . Można w takiej rzece łowić na czerwonego robaka , chruścika (kłódkę) , białe robaki (dobrze jest wpierw garstkę tych robaków podsypać przed miejscem łowienia ) . Dobrze sprawują się parzone płatki owsiane , pęczak i kukurydza z puszki , ale to bliżej lata. Aby złowić coś większego to należy szukać głębszej wody i takiej gdzie nurt zwalnia , robią się zastoiska , a nawet w nurcie ale tam gdzie są zagłębienia czy rynny . Jednym słowem wszelkie zakola , za przeszkodami , krzakami , gdzie jest trochę głębiej i woda wolniejsza . Najlepiej łowić na spławik i to taki na rzeki i tak ustawiać grunt aby przynęta była przy dnie , albo na dnie dołka . Dobrze jest wcześniej znaleźć sobie kilka takich miejscówek i oczywiście przez kilka dnipodnęcić . Nęcimy białymi robakami , zanętą rzeczną np. na płocie , płatkami owsianymi , pęczakiem , kukurydzą , lub mieszankami tego wszystkiego .
Kol. Kazik i tu się z Tobą nie zgodzę,ja zastosował bym metodę typu-bardzo lekki sprzęt spławiczek albo kula wodna,przynęta naturalna,zero zanęty i totalna cisza na łowisku bo chociaż tytuł posta jest rzeka to z opisu kolegi wynika że jest to rzeczka.
Hej mam bardzo blisko do rzeki i o nazwie brok zawsze myślę o niej że są tam tylko kiełbie . Ale gdy kiedyś poszedłem o4.30 to zobaczyłem grube ryby nie wiem jakie wiem że były karpiowate a dziś wieczorem zobaczyłem dużo płoci . I gdy zobaczyłem te grube ryby kiedyś to zaczołem chodzić tam codziennie rano o 5.00 i zawsze wracałem o kiju . I mam kilka pytań .W jakich miejscach je szukać ?Jaką zanętę jaki pokarm dać żeby ryby się w poszczególnym miejscu ?Na co je łapać .O której godzinie chodzić?Informacje o rzece :Głębokość (10cm-1.2 m),słabo zarośnięta,nurt miejscami jest szybki a miejscami bardzo wolny,są zakola i miejsca w których woda stoi więcej informacji podam na forum !!!!! Proszę o odpowiedz jest mi bardzo pilna !!!! a w którym miejscu kolego łowisz ??:P
Ja mam koło siebie podobną rzeczkę, na wiosnę nie szukam żadnych dołków tylko powolnego nurtu o którym pisałeś i łapię na "przepływankę", nie taką jak książka pisze ale po prostu lekki zestaw, u mnie spławik 1,5-2g, grunt taki że przynęta i jedna śrucina sunie po dnie (ja je dzielę), zestaw wypuszczam tak daleko jak tylko widzę spławik, na płytkiej rzece tu gdzie stoję ryby dawno już wypłoszyłem, brania zaczynają się jakieś 5 metrów i więcej z nurtem rzeki od miejsca gdzie stoję, ja w tym okresie zakładam na haczyk dwie pinki, zanęty wrzucam 4 - 5 niedużych kulek z pinką, teraz kupuję jakiegoś trapera na rzekę z dopiskiem jaź, płoć, trochę ją podrasowuję gotowymi atraktorami, w tej chwili łapię jazie, płotki (obecnie wszystkie "ostre") i kiełbiki.
Dopiero za jakiś czas jak woda opadnie szukał bym dołków i polował na leszcza z zestawem leżącym na dnie.
Owszem co do przynęt naturalnych to się zgodzę , sprzęt zbyt lekki może na rzekach się nie bardzo sprawdzić . Spławikówka może być , ze spławikiem minimum 1,2 – 1, 5 grama , a nawet 2 lub 3 gramy to też może zadziałać , zależy od ciągu wody i od głębokości w dołkach . Zbyt lekki zestaw szybko będzie wypływał z łowiska i nie zawsze przynętę umieści przy dnie , bo woda będzie zestaw podnosić . Kula wodna odpada bo nie łowimy lipieni , czy jelców , choć mi się wydaje że i tak będzie mało skuteczna . Nęcić również można spokojnie , ale nie kulami , a raczej drobno rozsypując po wodzie . Miejsce kilka dni wcześniej nęcone na pewno da większe efekty niż tak z doskoku . Co do ciszy i spokoju , to jest podstawa aby coś na małej rzece złowić . Jedno przypadkowe tupnięcie rzucony cień na wodę , zbytnie zbliżenie się do wody powoduje to że ryby uciekają .
Hej mam bardzo blisko do rzeki i o nazwie brok zawsze myślę o niej że są tam tylko kiełbie . Ale gdy kiedyś poszedłem o4.30 to zobaczyłem grube ryby nie wiem jakie wiem że były karpiowate a dziś wieczorem zobaczyłem dużo płoci . I gdy zobaczyłem te grube ryby kiedyś to zaczołem chodzić tam codziennie rano o 5.00 i zawsze wracałem o kiju . I mam kilka pytań .W jakich miejscach je szukać ?Jaką zanętę jaki pokarm dać żeby ryby się w poszczególnym miejscu ?Na co je łapać .O której godzinie chodzić?Informacje o rzece :Głębokość (10cm-1.2 m),słabo zarośnięta,nurt miejscami jest szybki a miejscami bardzo wolny,są zakola i miejsca w których woda stoi więcej informacji podam na forum !!!!! Proszę o odpowiedz jest mi bardzo pilna !!!!
z gruntu spróbuj koszyczkiem z 50 gram jak nie wiesz jaka to konkretnie ryba to ogólną feederową zanęte upchaj pinke na chaczyk w zanęte też moszesz troche sypnąć i najlepjej w jak najspokojniejszym miejscu jak mówisz że są zakola gdzie woda stoi to tam powinno być najlepjej
Myślę że ta rzeka nie jest zbyt szeroka , więc aby coś złowić to trzeba wpierw zachowywać się tak aby Ciebie ryby nie zauważyły i żebyś ich nie płoszył . Można w takiej rzece łowić na czerwonego robaka , chruścika (kłódkę) , białe robaki (dobrze jest wpierw garstkę tych robaków podsypać przed miejscem łowienia ) . Dobrze sprawują się parzone płatki owsiane , pęczak i kukurydza z puszki , ale to bliżej lata. Aby złowić coś większego to należy szukać głębszej wody i takiej gdzie nurt zwalnia , robią się zastoiska , a nawet w nurcie ale tam gdzie są zagłębienia czy rynny . Jednym słowem wszelkie zakola , za przeszkodami , krzakami , gdzie jest trochę głębiej i woda wolniejsza . Najlepiej łowić na spławik i to taki na rzeki i tak ustawiać grunt aby przynęta była przy dnie , albo na dnie dołka . Dobrze jest wcześniej znaleźć sobie kilka takich miejscówek i oczywiście przez kilka dni podnęcić . Nęcimy białymi robakami , zanętą rzeczną np. na płocie , płatkami owsianymi , pęczakiem , kukurydzą , lub mieszankami tego wszystkiego .
Kol. Kazik i tu się z Tobą nie zgodzę,ja zastosował bym metodę typu-bardzo lekki sprzęt spławiczek albo kula wodna,przynęta naturalna,zero zanęty i totalna cisza na łowisku bo chociaż tytuł posta jest rzeka to z opisu kolegi wynika że jest to rzeczka.
Hej mam bardzo blisko do rzeki i o nazwie brok zawsze myślę o niej że są tam tylko kiełbie . Ale gdy kiedyś poszedłem o4.30 to zobaczyłem grube ryby nie wiem jakie wiem że były karpiowate a dziś wieczorem zobaczyłem dużo płoci . I gdy zobaczyłem te grube ryby kiedyś to zaczołem chodzić tam codziennie rano o 5.00 i zawsze wracałem o kiju . I mam kilka pytań .W jakich miejscach je szukać ?Jaką zanętę jaki pokarm dać żeby ryby się w poszczególnym miejscu ?Na co je łapać .O której godzinie chodzić?Informacje o rzece :Głębokość (10cm-1.2 m),słabo zarośnięta,nurt miejscami jest szybki a miejscami bardzo wolny,są zakola i miejsca w których woda stoi więcej informacji podam na forum !!!!! Proszę o odpowiedz jest mi bardzo pilna !!!!
a w którym miejscu kolego łowisz ??:P
Ja mam koło siebie podobną rzeczkę, na wiosnę nie szukam żadnych dołków tylko powolnego nurtu o którym pisałeś i łapię na "przepływankę", nie taką jak książka pisze ale po prostu lekki zestaw, u mnie spławik 1,5-2g, grunt taki że przynęta i jedna śrucina sunie po dnie (ja je dzielę), zestaw wypuszczam tak daleko jak tylko widzę spławik, na płytkiej rzece tu gdzie stoję ryby dawno już wypłoszyłem, brania zaczynają się jakieś 5 metrów i więcej z nurtem rzeki od miejsca gdzie stoję, ja w tym okresie zakładam na haczyk dwie pinki, zanęty wrzucam 4 - 5 niedużych kulek z pinką, teraz kupuję jakiegoś trapera na rzekę z dopiskiem jaź, płoć, trochę ją podrasowuję gotowymi atraktorami, w tej chwili łapię jazie, płotki (obecnie wszystkie "ostre") i kiełbiki.
Dopiero za jakiś czas jak woda opadnie szukał bym dołków i polował na leszcza z zestawem leżącym na dnie.
Owszem co do przynęt naturalnych to się zgodzę , sprzęt zbyt lekki może na rzekach się nie bardzo sprawdzić . Spławikówka może być , ze spławikiem minimum 1,2 – 1, 5 grama , a nawet 2 lub 3 gramy to też może zadziałać , zależy od ciągu wody i od głębokości w dołkach . Zbyt lekki zestaw szybko będzie wypływał z łowiska i nie zawsze przynętę umieści przy dnie , bo woda będzie zestaw podnosić . Kula wodna odpada bo nie łowimy lipieni , czy jelców , choć mi się wydaje że i tak będzie mało skuteczna . Nęcić również można spokojnie , ale nie kulami , a raczej drobno rozsypując po wodzie . Miejsce kilka dni wcześniej nęcone na pewno da większe efekty niż tak z doskoku . Co do ciszy i spokoju , to jest podstawa aby coś na małej rzece złowić . Jedno przypadkowe tupnięcie rzucony cień na wodę , zbytnie zbliżenie się do wody powoduje to że ryby uciekają .