Pilica ,to już nie rzeka a kanał ściekowy najgorszy odcinek jest od Szczekocin w dół rzeki nie rośnie tam żadna roślinność wodna ,na dnie jest szlam po ściekowy. Najgorsze jest że nikt nie robi nic.Gdzie jest ochrona środowiska? Gdzie PZW jak można dopuścić do takiego stanu!!!!
Znalazłem poniższe dane o naszej rzece, fakt zestawienie robione było jakiś czas temu, ale myślę że od tamtej pory powinno byc już tylko lepiej a nie gorzej. Sam niedawno zauważyłem jak do strumyka ścieki ktoś spuszczał ale ogólnie w naszym rejonie Pilica nie wygląda najgorzej i woda nie śmierdzi - teraz woda (przynajmniej z mojego punktu widzenia) jest czysta. U nas problem stanowi niedbalstwo o Zalew Sulejowski który w lecie "kwitnie" sinicami - to jak wiemy tworzy się z nadmiaru środków chemicznych które spływają z pól. Miejmy nadzieję że w koncu zajmą się tym problemem i ZS będzie przyciągał a nie odpychał wizytorów swoim wyglądem i jakością wody.
Pilica - rzeka II rzędu, o długości 319 km i powierzchni dorzecza 9273 km2 jest najdłuższym lewym dopływem Wisły, uchodzącym w kilometrze 457 jej biegu. Największymi źródłami zanieczyszczeń rzeki oprócz zanieczyszczeń wprowadzanych z terenu woj. łódzkiego są ośrodki miejskie: Nowe Miasto, Białobrzegi i Warka oraz najważniejsze jej dopływy w woj. mazowieckim: Mogielanka i Drzewiczka . Wszystkie ścieki odprowadzane są do Pilicy po oczyszczeniu biologicznym, a największą ich ilość ewakuuje miasto Warka.
Rzeka Pilica jest monitorowana w 4 punktach pomiarowo - kontrolnych w sposób systematyczny w ramach monitoringu podstawowego. Wyniki badań wskazują, że Pilica jest rzeką stosunkowo czystą - wskaźniki fizykochemiczne bardzo rzadko przekraczają normy odpowiadające I i II klasie czystości a stan sanitarny kwalifikuje rzekę na pograniczu III i wód pozaklasowych. Stan czystości rzeki od lat utrzymuje się na całej długości na zbliżonym poziomie, co zilustrowano wykresami 34 - 35 i przedstawiono w tabeli 44. Odnotowuje się natomiast wysoką produkcję pierwotną, potwierdzeniem czego jest chlorofil.
Tabela 44. Monitoring wód rzeki Pilicy w latach 1990, 1995 i 2000
Punkty pomiarowo-kontrolne na rzeceKm biegu rzekiGminaPowiatKlasa czystości Ocena ogólna Wskaźniki decydujące o non (metoda stężeń charakterystycznych)199019952000199019952000
pow. ujścia Drzewiczki
78,8
Nowe Miasto
Grójec
non
non
III
m. coli
chlorofil, m. coli
-
pow. Białobrzegów
45,3
Białobrzegi
Białobrzegi
III
non
III
-
chlorofil
-
pow. Warki
19,5
Warka
Grójec
III
non
III
-
chlorofil, m. coli
-
ujście do Wisły
1,6
Warka
Grójec
III
non
III
-
chlorofil, m. coli
-Wyjaśnienie skrótów m. coli - miano coli
W 2000 roku Pilica na całej długości prowadziła wody odpowiadające III klasie czystości, przy czym zadecydowało o tym zanieczyszczenie bakteriologiczne. Wskaźniki fizykochemiczne były najwyżej na poziomie II klasy czystości. Zmienność stężeń fosforanów wzdłuż biegu rzeki przedstawiono na wykresie 36.
W rejonie Szczekocin sadze ze na jakosc wody maja spory wplyw roboty jakie byly prowadzone (a byc moze sa nadal) powyzej Szczekocin. Nie wiem dokladnie gdzie to bylo, ale bedac na rybach rok temu woda wygladala jak breja- mieszaninia blota i wody. Jadac na Krzytnie wydawalo mi sie ze lowie w krysztale. Ale to bylo jakis czas temu. Byc moze dalej kopia gdzies powyzej. A co do Tomaszowa, to kol. Pawelski13 jest jakims niepoprawnym optymista sadzac ze cos sie zmieni odnosnie Zalewu. No chyba ze w koncu ktos ta pier.... tame wysadzi w powietrze. Lowie tam od 30 lat i widze jak w oczach ta woda ginie. Syf jaki zaczyna plynac latem i ilosc nazwijmy to roslin (bo ten syf co rosnie w wodzie tylko dla biologa moze byc roslina) jest przerazajaca. jeszcze 10 lat temu byly miejsca gdzie mozna bylo chodzic po zwirze i piasku. Teraz brnie sie przez jakis mul i syf. Zniknela brzana ktorej bylo bardzo duzo, zanika leszcz, z okoniem i szczupakiem jest coraz gorzej. Brak miejsc do tarla dla ryb. Im dalej od tamy, tym lepiej jesli chodzi o dno i roslinnosc. Ale nie wierze w nasze wladze, ze znajdzie sie kasa na oczyszczenie zalewu. Dopoki nie stanie sie jakies nieszczescie, to latwiej co roku dawac ogloszenia w gazecie o zamknieciu plaz nad Zalewem i Pilica i kapieli na wlasne ryzyko niz cos z tym zrobic. Mamy Zalew Sulejowski i Pilice i od czerwca nie ma gdzie pojechac z rodzina nad wode zeby nie narazic sie na zlapanie jakiegos syfu.
Nic nie kopią .Woda jest zanieczyszczana przez zakłady które zwiększyły
produkcje anie mają odpowiedniej oczyszczalni proszę przyjechać i
zobaczyć na własne oczy .
W rejonie Szczekocin sadze ze na jakosc wody maja spory wplyw roboty jakie byly prowadzone (a byc moze sa nadal) powyzej Szczekocin. Nie wiem dokladnie gdzie to bylo, ale bedac na rybach rok temu woda wygladala jak breja- mieszaninia blota i wody. Jadac na Krzytnie wydawalo mi sie ze lowie w krysztale. Ale to bylo jakis czas temu. Byc moze dalej kopia gdzies powyzej. A co do Tomaszowa, to kol. Pawelski13 jest jakims niepoprawnym optymista sadzac ze cos sie zmieni odnosnie Zalewu. No chyba ze w koncu ktos ta pier.... tame wysadzi w powietrze. Lowie tam od 30 lat i widze jak w oczach ta woda ginie. Syf jaki zaczyna plynac latem i ilosc nazwijmy to roslin (bo ten syf co rosnie w wodzie tylko dla biologa moze byc roslina) jest przerazajaca. jeszcze 10 lat temu byly miejsca gdzie mozna bylo chodzic po zwirze i piasku. Teraz brnie sie przez jakis mul i syf. Zniknela brzana ktorej bylo bardzo duzo, zanika leszcz, z okoniem i szczupakiem jest coraz gorzej. Brak miejsc do tarla dla ryb. Im dalej od tamy, tym lepiej jesli chodzi o dno i roslinnosc. Ale nie wierze w nasze wladze, ze znajdzie sie kasa na oczyszczenie zalewu. Dopoki nie stanie sie jakies nieszczescie, to latwiej co roku dawac ogloszenia w gazecie o zamknieciu plaz nad Zalewem i Pilica i kapieli na wlasne ryzyko niz cos z tym zrobic. Mamy Zalew Sulejowski i Pilice i od czerwca nie ma gdzie pojechac z rodzina nad wode zeby nie narazic sie na zlapanie jakiegos syfu.
Pewnie masz rację kolega Pawelz ale powiem Ci że mam nadzieję że w końcu zrobią z ZS porządek i ogarną ten syf. Jedna z kandydatek do Sejmu nawet głosiła że jeżeli ją wybiorą to będzie o to walczyć (nie wiem czy ją wybrali) - ale mówiąc poważnie, powinni jak najszybciej tematem się zająć bo jest dokładnie tak jak piszesz - od czerwa nie ma gdzie spokojnie odpocząć nad naszymi wodami które tak korzystnie rekraacyjnie i biznesowo mogłyby być wykorzystane gdyby były normalnego koloru a nie zielonego:( Pałeczka leży po stronie władz i ich chęci do działania i walki o tą perełkę regionu jakim jest ZS.
Odchodzac nieco od tematu, nie moge pojac naszych wladz. Tam albo musza siedziec jacys kompletnie niekompetentni ludzie, albo tacy, ktorym sie najzwyczajniej nie chce. Tomaszow powinien byc jednym z najbogatszych miast w regionie. Idealne usytuowanie (blisko Lodz, gierkowka pod nosem, do W-wy blisko, super tereny wkolo (Zalew, Pilica, Spala). A inwestycji i turystyki 0. Przykladem niech beda Groty. Stoi toto i straszy. Ide o kazde pieniadze, ze gdyby oddac Groty w prywatne rece, bardzo szybko ktos trzepalby na tym niezla kase. Ale oczywiscie nie nasze wladze. Im to po prostu niepotrzebne. Znam kilka osob, ktore byly badz sa u wladz miasta. To i dziwic sie przestaje ze jest taki stan rzeczy. I nie wierze w poprawe. :(.
I tu się zgodzę z przedmówcą....brak promocji Miasta i regionu , można śmiało dodać do tego COS w Spale , skanseny nadpiliczne , bunkry w Konewce czy Niebieskie źródła. Region fajny ale....Szkoda bo z turystami i zwiedzającymi zwiększa się dbałość o czystość i zasobność również wód co Nas wędkarzy mogłoby tylko ucieszyć.
Najgorsze ekolodzy nic nie robią nie dbają o nasze rzeki, ale i
związek wędkarski olewa. Uważają że jak zarybiają rzeki to poprawiają
ich stan i tu się mylą trzeba zacząć od czystości wód od źródeł i ryby same wrócą
Pilica ,to już nie rzeka a kanał ściekowy najgorszy odcinek jest od
Szczekocin w dół rzeki nie rośnie tam żadna roślinność wodna ,na dnie
jest szlam po ściekowy. Najgorsze jest że nikt nie robi nic.Gdzie jest
ochrona środowiska? Gdzie PZW jak można dopuścić do takiego stanu!!!!
trzeba rzekę "wciągnąć" do zarządu PZW oni mają się dobrze to może i rzece pomoże.....
Wszystko zaczyna się od żródeł. Zródła rzeki Pilica kiedyś mocne, strumyki wartkie i zaraz rozlewiska . Woda kryształ . Od chwili kiedy to w miejscu tegoż rozlewiska zrobiono zalew ok. 7 h. rzeka stopniowo zamiera Zniszczono dodatkowe żródła , siedliska ptaków wodnych i miejsca do rozrodu . Według mnie ale nie tylko zrobiono więcej szkody niż pożytku . Szkoda !!! . Pozdrawiam .
-witam nasil udzie z rządu takich jak my wędkarzy maja głęboko w dd-----ie.nasz rząd ma na głowie totalnie bzdurną wojnę w awganstanie,a teraz finansową pomoc o wiele bogatszym krajom nisz polska.a nasze rodzime wody ma nasz rząd ma głęboko w dd-----ie.
Rzekę razu pewnego - postanowiły zniszczyć wydry , bobry , perkozy , i kormorany. Leją trucizny , rozgrzebują . Bo nie chcą już mieszkać w czystej rzece. Ciągnie je do dużego , brudnego miasta.
Coraz częściej słyszymy narzekania, że w Pilicy jest coraz mniej ryb. Ale dziś osobiście widziałem jak wędkujący w Warce przy moście drogowym, łowiąc małe płotki, nie wypuszczają ich z powrotem do wody. Ryby były dosłownie wyrzucane w trawę i błoto. Mała płoć też ryba i też prędzej czy później urośnie, a tym bardziej stanowi pokarm dla większych drapieżników. Brak małej ryby (pokarmu) równa się tym samym brakiem większych ryb:(
Rzekę razu pewnego - postanowiły zniszczyć wydry , bobry , perkozy , i kormorany. Leją trucizny , rozgrzebują . Bo nie chcą już mieszkać w czystej rzece. Ciągnie je do dużego , brudnego miasta.
No to trzeba tej niedobrej wydrze, tak jak hydrze, łeb ukręcić.
"Rzeka Pilica umiera", a raczej zamiera. Jedną głównych przyczyn jest zbiornik sulejowski, który ogranicza przepływ wody. Skutek?: wysychanie koryta i terenów nabrzeżnych. W dolnej dolinie pilicy(ok.Białobrzegów) na bagnach i mokradłach dobre "parę lat" temu planowano utworzyć park krajobrazowy. Dziś ten teren zaczyna przypominać step z wysychającymi kałużami. Druga przyczyna, ochrona przyrody tylko "na papierze". Kilka lat temu w dopływie pilicy rolnik porzucił zbiornik od opryskiwacza. Skutek: ryby w pilicy zaczęły pływać po powierzchni, co spowodowało że znaleźli się "odważni",którzy korzystając z okazji zaczęli wyłapywać ryby w celu komsupcji. winowajce nie spotkała żadna kara; "odważnych" nie było za co ukarać, przecież nie kłusowali. Z tego co wiem niepodjęto żadnych działań, które miały by na celu niedupuszczenie do powtórzenia się sytuacji mimo że całe zdarzenie miało miejsce w obszarze który podlega pod program NATURA 2000
Witam. Pilica w samych Szczekocinach służy wielu mieszkańcom jako kanał przyjmujący ścieki z toalet. Jeśli ktoś nie wierzy wystarczy przespacerować się brzegiem rzeki w okolicach mostu drogowego (wjazdu do Szczekocin od strony Secemina) Smród niesamowity, zwłaszca przy niskich stanach, oraz widoczne co kilkanaście metrów ujścia rur kanalizacyjnych przy których gromadzą się FEKALIA. Robiłem swego czasu zdjęcia i wysyłałem, między innymi do wędkarza polskiego, rzecz jasna bez odzewu. Proponuję także zejść jakiś kilometr niżej, tam jest duże ujście ścieków (nie wiem czy to z oczyszczalni, czy innego zakładu) woda w rzece poniżej wygląda i cuchnie jak ściek, w całe dno i brzegi pokryte jest mazistymi farfoclami. Zdjęcia postaram się odnaleźć i zamieścić.Poza tym pozdrawiam wszystkich i życzę lepszego Nowego Roku. K.R
Witam serdecznie jak kolega wyżej napisał to to większe ujście ścieków to wypływa z mleczarni ze Szczekocin i tak jest faktycznie że woda to jest syf ale to że ryb nie ma to już inna sprawa.Kłusole i inni wędkarze starej daty zabierający nawet okonie po 10cm(złapałem więc jest mój najwyżej kot zje,jak będzie 5szt.to będą kotlety)i tak robią z każdą rybą jaką napotkają na swojej drodze.Też nie można powiedzieć że wędkarze ze Szczekocin nic nie robią bo znam osobiście kilku i wiem organizują w szkołach sprzątanie brzegów,że zarybiają szczupakiem, pstrągiem i białą rybą i wydaje mi się że żeby było dobrze to musimy zacząć od siebie.Pozdrawiam. Połamania C&R PS. Jak będę niebawem to zrobię kilka zdjęć tego miejsca może coś uda się z tym zrobić
Witam. W tym roku zapisałem się do okręgu siedleckiego, ale
niestety już nie ma porozumienia z radomskim. Chciałem się dowiedzieć
czy jest możliwość wykupienia dodatkowego zezwolenia na obwód rybacki
rzeki Pilica nr 6? Z okręgu radomskiego interesuje mnie tylko rzeka
Pilica, a dokładnie jej odcinek w miejscowości Warka, dlatego nie
chciałbym płacić za cały okręg radomski. Za odcinek "Wisła nr.2"
dopłaciłem 15zł, ale czy tak samo można opłacić tylko na Pilicę nr.6?
Pawelz -jeszcze jak byłem małym szczawiem tata zabierał mnie na pilicę i uczuł łowienia na przepływankę jak znależć brzanę jak ją podejść,i tak jak piszesz teraz jej nie ma
Pawelz -jeszcze jak byłem małym szczawiem tata zabierał mnie na pilicę i uczuł łowienia na przepływankę jak znależć brzanę jak ją podejść,i tak jak piszesz teraz jej nie ma
Okolice mostu na Mireckiego (kamienie powyzej). Takiego widoku fruwajacych brzan z czasow kiedy mialem 12-15 lat nie widzialem juz nigdy. Ale wystarczy popatrzec na dno rzeki i przypomniec sobie jak wygladalo dawniej. Teraz to szlam i mul po kolana. Kiedys czysty zwirek i kamienie. Jeszcze w okolicach miasta nie jest tak tragicznie ale zaraz ponizej ZS jest latem rozpacz. Ostatnie brzany jakie widzialem to jakies 3-4 lata temu pod mostem kolejowym . Widac je bylo dosc dobrze stojac na moscie. Nie wiem czy jeszcze tam sa.
Do mostu mam 5 min.rowerkiem.Zanim 2-3 lata temu nasypali tam gruzu i innego betonu to widywałem tam brzany.Czasami tak duże że nawet nie myślałem że takie rosną.
Jako mały chłopak jeździłem z rodzicami na wczasy do Spały i chodziliśmy na most "karmić kaczki" pamiętam jakie wtedy brzany stały pod mostem , dno czyste , piasek z kamykami - po prostu cudowne wspomnienia...Ostatnią brzanę jaką widziałem w Pilicy złapał przy mnie wędkarz z Tomaszowa na federka 4 lata temu na Łąkach H. na oko koło 2 kg. Od tamtej pory ani widu ani słychu a szkoda.
Ja już drugi rok z rzędu próbuję usilnie złowić coś konkretnego przed mostem na ul. Mireckiego. Ostatnią próbę podjąłem w sobotę 3 marca przy użyciu feedera oraz spławika. Niestety bez efektów, ale z wnioskiem: rezygnuję z tego odcinka. Dno jest bardzo kamieniste, można by powiedzieć brzanowe - niestety brzan już nie ma. Leszcze nie lubują się w takich miejscach, wiec co tu łowić? W poprzednim sezonie ustawiałem się z feederem, ale jak po kilku razach zauważyłem, że sąsiedni wędkarze zazdroszczą mi uklejek i dziwią się, że ich nie biorę, to już się zaniepokoiłem. Jednym z najlepszych moich łowisk jest Wisła w okolicach Tarnobrzega, Sandomierza i Połańca. Kawał drogi, ale warto się wybrać na 2-3 dni, można się bardzo mile zaskoczyć.
W Pilicy ponizej Zalewu zlozylo sie na to kilka czynnikow. Wg mnie pierwszy i najwazniejszy to Zalew Sulejowski. Teraz dopiero widac skutki jego istnienia. Po pierwsze jakosc wody w Zalewie jest tragiczna.
Po drugie woda do Pilicy plynie z dna zbiornika. Przez to brak w niej tlenu (zwlaszcza w cieplych porach roku). Zbudowano tzw szyne aby natlenic nieco wode, ale co to jest jeden taki prog.
Woda w Zalewie jest bardzo zyzna przez co rosliny rozwijaja sie tak, ze od lipca nie jestes przejsc 10m woda w Pilicy zeby nie zgarnac kilku kg jakiegos zielska. Zielsko to troche za duzo powiedziane. Te rosliny maja brunatno brazowy kolor.
No i zakwity. Od lipca kolor wody jest w zaleznosci od kierunku wiatru od brunatno zielonego do seledynowego z przezroczystoscia 5 cm. Natomiast brzegi usiane sa mazia a kamienie ktore powinny byc czyste pokryte sa jakimis glonami. Najgorsze jest to ze gdybys przyjechal teraz nad Pilice, woda wygladalaby super. Ale za pare miesiecy pomyslalbys, ze lowisz zupelnie w innym miejscu. Co w zwiazku z tym. Zniknely prawie wszystkie gatunki pradolubne (klen, swinka, brzana, jelec). Zniknely miejsca, w ktorych mogly sie wycierac te gatunki.
Drugim powodem bezrybia sa wedkarze. Jezdze po calym kraju, ale takiej zachlannosci na ryby jak u nas naprawde nigdzie nie widzialem. Tak jak napisal to kolega wyzej. W pewnych okresach, gdyby mogli, to ukleje wybraliby do 0. Nie daj boze zeby poszla fama, ze gdzies cos bierze. Nie dopchasz sie do wody. I nie wazne, czy to beda plotki, leszcze czy jelce (ich resztki). Jak zarybiono 2 lata temu szczupakiem, to okazalo sie ze 90% wedkarzy w Tomaszowie to spinningisci. W ciagu jednej jesieni zrobili porzadek ze szczupakiem. Ale wystarczylo posluchac opowiesci w sklepach wedkarskich. A juz dobijanie resztek jelcy na tarle to chyba tomaszowska tradycja.
Trzeci powod to klusownictwo. Wg mnie to powazne nie istnieje, ale slyszalem (nigdy osobiscie nie widzialem) ze proboje sie klusowac na kusze w okolicy szyny. A tak to najwyzej ktos zabierze jakas niemiarowa rybe, wiecej niz limit itp. Dokladajac do tego nieudolnosc wladz PZW mamy pelen obraz.
Pawelz - kłusole są i nie tylko na szynie, poniżej w oklicach Białej Góry również tłuką na kusze, dzidy i inne tego typu dziadostwo do momentu aż woda nie zmieni kolor na zielony. Jeszcze gorzej jest poniżej Tomaszowa - tam gdzie Pilica płynie przez wsie miejscowi jedyną metodę połowu ryb uważają - na podrywkę i najlepiej wiosną. Tam praktycznie w ogóle nie ma żadnej kontroli - tak jakby PSR nie istniało - zero jakichkolwiek zahamowań. Podrywka to normalna metoda, i tyle.
Odnośnie brzan - są w Pilicy brzany - w ubiegłym roku jeden ze znajomych opowiadał jak wybrał się raz z kłusolami na ponton - wyjęli ok 20 sztuk (2-3kg). Niestety w ten sposób łowią brzany.
W zwiazku z metoda na jaka lowie glownym polem dzialania obecnie jest Pilica od Zalewu do Bialej Gory. W dole dawno juz nie bylem. Byc moze tam klusuja wiecej. Po prostu mowie tylko to co sam widze. Brzany pojawiaja sie w Pilicy na dole (tak od dawnego Swiderka). Wiem ze lowia w okolicy Inowlodza (sam widzialem) i Fryszerki. Ale w gorze (okolice Zalewu), nawet jak sa, to w szczatkowych ilosciach. Kiedys lowilem je rowniez na spinning. A stada szykujace sie do tarla na zwirkach robily wrazenie. Ale od jakichs 15 lat juz takiego obrazka nie ogladalem :(. W tym roku rozmawialem ze znajomymi splawikowcami ze gdzies widzieli kilka brzan przed tarlem. Sensacja na miare wydarzenia roku :(. A co najgorsze, to juz nawet nie specjalnie widac tarlo leszcza. Owszem, w zeszlym roku jeden dzien trafilem na balet leszczy, ale w porownaniu z latami poprzednimi, to straszna miernota. A co do kontroli, to w zasadzie mozna by rzec ze nie istnieje. Nigdzie. Tak jak pisalem wielokrotnie. 35 lat lowienia i jedna kontrola SSR czy PSR (nawet nie pamietam) i jedna owczesnej milicji na Zalewie.
na pilicy z kłusloami nie jest az tak zle z porownaniem do bzury.wczoraj jak siedzielismy za mietusem kłusole na drugim brzegu patroszyli sarne i do tego wyciągneli z 3 sznury tak około 20 w okolicach witkowic.jak krzyknelismy ze zawiadomilismy policje to zaczeli do nas strzelac z wiatrowki.na 4 wypady nad bzure 2 razy widziałem kłusoli!!!!
Ja za każdym razem albo robię takim zdjęcia albo nagrywam na kamerę. Telefon mam na szczęście dobry więc i jakość 720p. Jeśli będziemy krzyczeć tylko na forum a w realu przejawiać obojętność... to sami wiecie. Zero tolerancji i litości dla takich. a kary powinny być dużo dużo bardziej srogie za kłusownictwo. Nie dalej jak tydzień temu miałem zaczep na Pilicy. Szczęśliwie testowałem nową plecionkę i wyjąłem sieć w okolicach Białobrzegów.
Możesz kolego powiedzieć w którym miejscu zaczepiłeś tą sieć na Pilicy? Jestem strażnikiem SSR i interesuje mnie miejsca w których mogły by być stawiane sieci?
Dawniej na Pilicy w okolicach Białobrzegów było bardzo wiele miejsc gdzie można było złowić Brzanę. Ostatnie 15 lat to jest jakiś koszmar z białą ryba na Pilicy a Brzany jakby wymarły, trudno cokolwiek złowić.Ale ten rok pozytywnie mnie zaskoczył pomimo skandalicznie niskiego stanu wody i małej przezroczystości . Złowiłem kilka leszczy i sporo drobnicy i o dziwo bratu przytrafiły się dwie piękne Brzany 2kg i 2,5 kg.Obydwie z różnych łowisk na Pilicy w okolicach Białobrzegów, oczywiscie darowalismy im wolność bo dla nas to szlachetna ryba , która jak żadna inna walczy o swoją wolność.Słyszałem też o innych Brzanach złowionych na Pilicy w tym roku. KOLEDZY WĘDKARZE! POZWÓLMY SIĘ BRZANĄ ODRODZIĆ NA PILICY, NIE ZABIJAJMY ICH! DO JEDZENIA JEST KIEŁBASA!
Jak byłem dwa lata temu to stan wody w białobrzegach nad pilica był wysoki a terazz nie da sie łowic !!na srodku widac piasek..przy brzegu jedynie troche wiecej wody ale za mało i tak !!co sie sstało???????????????/
Kolego Na całej długości Pilicy jest niska woda. Nie wiem czy spowodowane jest to obniżeniem wód gruntowych czy czymś innym. źródło głowne w tym roku wyschło całkiem.Wody jest bardzo mało.
witam, Panie straZniku SSR. chciałbym poinformować ze sieci stawiane są na pilicy notorycznie w miejscowości Domaniewice ( gmina nowe miasto, powiat grójec). informowałem o tym incydencie policje, oni nawet znaja tego kłusownika z imienia i nazwiska, ale jakoś nie śpieszno im z tym cokolwiek zrobić
witam wszystkich! powróciłem do wędkarstwa po ok. 8 latach przerwy, wczoraj byłem nad rzeką Pilicą, od Udorza (szerokość 2-3 m), przez Łany Wielkie (szerokość 2-4m) woda raczej brudna, dna nie widać, ryb nie widać, wędkarzy nie widać. Łowiłem na małego woblerka imitującego pstrąga. Słyszałem opowieści o rybach (pstrąg, szczupak) w tej rzece sprzed 10-15 lat. Czy złowienie jakiejkolwiek rybki jest tam możliwe ? Są tam jakieś "tajne" miejsca ? W rejestrze/wykazie łowisk PZW Okręg Częstochowski widnieje rzeka Pilica i jest nawet wymieniony okres ochronny, ale czy w tej wodzie jest jakiekolwiek życie ?
Witam kolegów po kiju. Osobiście nie znam tej rzeki, ani nigdy tam nie byłem. Czytałem ostatnio za to artykuł w jednej z gazet wędkarskich na temat łowisk pstrągowych w Czechach. Tam na odcinkach specjalnych za haczyk z zadziorem grozi kara w wysokości kilku tysięcy złotych. Za rażące złamanie przepisów grozi nawet kara więzienia. W Polsce za to jest raj dla kłusoli. Policja nie reaguje na wezwania bo jest to dla nich mała szkodliwość społeczna czynu, przecież TO TYLKO RYBY. Dostaną kłusola na tacy podanego to nie wiedzą jak się za niego zabrać i jakie zarzuty przedstawić. To czysta paranoja. Ale co tu dużo mówić jak w samych kołach dochodzi do łamania prawa czy przekrętów, to jak wędkarstwo w Polsce ma być owocne. Niedługo pozostanie nam tylko Skandynawia.... :( Połamania i czekamy na lepsze czasy dla Nas
adas12000
Witam wszystkich! Powróciłem do
wędkarstwa po ok. 8 latach przerwy, wczoraj byłem nad rzeką Pilicą, od
Udorza (szerokość 2-3 m), przez Łany Wielkie (szerokość 2-4m) woda
raczej brudna, dna nie widać, ryb nie widać, wędkarzy nie widać.
Łowiłem na małego woblerka imitującego pstrąga. Słyszałem opowieści o
rybach (pstrąg, szczupak) w tej rzece sprzed 10-15 lat. Czy złowienie
jakiejkolwiek rybki jest tam możliwe ? Są tam jakieś "tajne" miejsca ?
W rejestrze/wykazie łowisk PZW Okręg Częstochowski widnieje rzeka
Pilica C400 i jest nawet informacja o okresie ochronnym pstrąga, ale
czy w tej wodzie jest jakiekolwiek życie ? Rzeka wygląda ciekawie i
malowniczo, choć czystość wody pozostawia wiele do życzenia. Proszę o
jakieś info w tym temacie - najlepiej dobre :)
Pilica ,to już nie rzeka a kanał ściekowy najgorszy odcinek jest od Szczekocin w dół rzeki nie rośnie tam żadna roślinność wodna ,na dnie jest szlam po ściekowy. Najgorsze jest że nikt nie robi nic.Gdzie jest ochrona środowiska? Gdzie PZW jak można dopuścić do takiego stanu!!!!
Witaj,
Znalazłem poniższe dane o naszej rzece, fakt zestawienie robione było jakiś czas temu, ale myślę że od tamtej pory powinno byc już tylko lepiej a nie gorzej. Sam niedawno zauważyłem jak do strumyka ścieki ktoś spuszczał ale ogólnie w naszym rejonie Pilica nie wygląda najgorzej i woda nie śmierdzi - teraz woda (przynajmniej z mojego punktu widzenia) jest czysta. U nas problem stanowi niedbalstwo o Zalew Sulejowski który w lecie "kwitnie" sinicami - to jak wiemy tworzy się z nadmiaru środków chemicznych które spływają z pól. Miejmy nadzieję że w koncu zajmą się tym problemem i ZS będzie przyciągał a nie odpychał wizytorów swoim wyglądem i jakością wody.
Pilica - rzeka II rzędu, o długości 319 km i powierzchni dorzecza 9273 km2 jest najdłuższym lewym dopływem Wisły, uchodzącym w kilometrze 457 jej biegu. Największymi źródłami zanieczyszczeń rzeki oprócz zanieczyszczeń wprowadzanych z terenu woj. łódzkiego są ośrodki miejskie: Nowe Miasto, Białobrzegi i Warka oraz najważniejsze jej dopływy w woj. mazowieckim: Mogielanka i Drzewiczka . Wszystkie ścieki odprowadzane są do Pilicy po oczyszczeniu biologicznym, a największą ich ilość ewakuuje miasto Warka.
Rzeka Pilica jest monitorowana w 4 punktach pomiarowo - kontrolnych w sposób systematyczny w ramach monitoringu podstawowego. Wyniki badań wskazują, że Pilica jest rzeką stosunkowo czystą - wskaźniki fizykochemiczne bardzo rzadko przekraczają normy odpowiadające I i II klasie czystości a stan sanitarny kwalifikuje rzekę na pograniczu III i wód pozaklasowych. Stan czystości rzeki od lat utrzymuje się na całej długości na zbliżonym poziomie, co zilustrowano wykresami 34 - 35 i przedstawiono w tabeli 44. Odnotowuje się natomiast wysoką produkcję pierwotną, potwierdzeniem czego jest chlorofil.
Tabela 44. Monitoring wód rzeki Pilicy w latach 1990, 1995 i 2000 Punkty pomiarowo-kontrolne na rzece Km biegu rzeki Gmina Powiat Klasa czystości Ocena ogólna Wskaźniki decydujące o non (metoda stężeń charakterystycznych) 1990 1995 2000 1990 1995 2000 pow. ujścia Drzewiczki 78,8 Nowe Miasto Grójec non non III m. coli chlorofil, m. coli - pow. Białobrzegów 45,3 Białobrzegi Białobrzegi III non III - chlorofil - pow. Warki 19,5 Warka Grójec III non III - chlorofil, m. coli - ujście do Wisły 1,6 Warka Grójec III non III - chlorofil, m. coli -Wyjaśnienie skrótów
m. coli - miano coli
Wykres 34. Stężenia charakterystyczne fosforanów [mg PO4/dm3] w Pilicy w latach 1990,1995 i 2000 Wykres 35. Stężenia charakterystyczne BZT5 [mg O2/dm3] w Pilicy w latach 1990,1995 i 2000
W 2000 roku Pilica na całej długości prowadziła wody odpowiadające III klasie czystości, przy czym zadecydowało o tym zanieczyszczenie bakteriologiczne. Wskaźniki fizykochemiczne były najwyżej na poziomie II klasy czystości. Zmienność stężeń fosforanów wzdłuż biegu rzeki przedstawiono na wykresie 36.
Wykres 36. Zmienność stężeń charakterystycznych fosforanów[mg PO4/dm3] wzdłuż biegu Pilicy w 2000 roku O Twoim regionie złych informacji nie ma, ale skoro zuważyłeś że jest syf w wodzie coś na rzeczy musi być i warto by zająć się tym tematem póki nie jest za późno. Pozdrawiam Paweł
W rejonie Szczekocin sadze ze na jakosc wody maja spory wplyw roboty jakie byly prowadzone (a byc moze sa nadal) powyzej Szczekocin. Nie wiem dokladnie gdzie to bylo, ale bedac na rybach rok temu woda wygladala jak breja- mieszaninia blota i wody. Jadac na Krzytnie wydawalo mi sie ze lowie w krysztale. Ale to bylo jakis czas temu. Byc moze dalej kopia gdzies powyzej.
A co do Tomaszowa, to kol. Pawelski13 jest jakims niepoprawnym optymista sadzac ze cos sie zmieni odnosnie Zalewu. No chyba ze w koncu ktos ta pier.... tame wysadzi w powietrze. Lowie tam od 30 lat i widze jak w oczach ta woda ginie. Syf jaki zaczyna plynac latem i ilosc nazwijmy to roslin (bo ten syf co rosnie w wodzie tylko dla biologa moze byc roslina) jest przerazajaca. jeszcze 10 lat temu byly miejsca gdzie mozna bylo chodzic po zwirze i piasku. Teraz brnie sie przez jakis mul i syf. Zniknela brzana ktorej bylo bardzo duzo, zanika leszcz, z okoniem i szczupakiem jest coraz gorzej. Brak miejsc do tarla dla ryb. Im dalej od tamy, tym lepiej jesli chodzi o dno i roslinnosc. Ale nie wierze w nasze wladze, ze znajdzie sie kasa na oczyszczenie zalewu. Dopoki nie stanie sie jakies nieszczescie, to latwiej co roku dawac ogloszenia w gazecie o zamknieciu plaz nad Zalewem i Pilica i kapieli na wlasne ryzyko niz cos z tym zrobic.
Mamy Zalew Sulejowski i Pilice i od czerwca nie ma gdzie pojechac z rodzina nad wode zeby nie narazic sie na zlapanie jakiegos syfu.
Nic nie kopią .Woda jest zanieczyszczana przez zakłady które zwiększyły produkcje anie mają odpowiedniej oczyszczalni proszę przyjechać i zobaczyć na własne oczy .
W rejonie Szczekocin sadze ze na jakosc wody maja spory wplyw roboty jakie byly prowadzone (a byc moze sa nadal) powyzej Szczekocin. Nie wiem dokladnie gdzie to bylo, ale bedac na rybach rok temu woda wygladala jak breja- mieszaninia blota i wody. Jadac na Krzytnie wydawalo mi sie ze lowie w krysztale. Ale to bylo jakis czas temu. Byc moze dalej kopia gdzies powyzej.
A co do Tomaszowa, to kol. Pawelski13 jest jakims niepoprawnym optymista sadzac ze cos sie zmieni odnosnie Zalewu. No chyba ze w koncu ktos ta pier.... tame wysadzi w powietrze. Lowie tam od 30 lat i widze jak w oczach ta woda ginie. Syf jaki zaczyna plynac latem i ilosc nazwijmy to roslin (bo ten syf co rosnie w wodzie tylko dla biologa moze byc roslina) jest przerazajaca. jeszcze 10 lat temu byly miejsca gdzie mozna bylo chodzic po zwirze i piasku. Teraz brnie sie przez jakis mul i syf. Zniknela brzana ktorej bylo bardzo duzo, zanika leszcz, z okoniem i szczupakiem jest coraz gorzej. Brak miejsc do tarla dla ryb. Im dalej od tamy, tym lepiej jesli chodzi o dno i roslinnosc. Ale nie wierze w nasze wladze, ze znajdzie sie kasa na oczyszczenie zalewu. Dopoki nie stanie sie jakies nieszczescie, to latwiej co roku dawac ogloszenia w gazecie o zamknieciu plaz nad Zalewem i Pilica i kapieli na wlasne ryzyko niz cos z tym zrobic.
Mamy Zalew Sulejowski i Pilice i od czerwca nie ma gdzie pojechac z rodzina nad wode zeby nie narazic sie na zlapanie jakiegos syfu.
Pewnie masz rację kolega Pawelz ale powiem Ci że mam nadzieję że w końcu zrobią z ZS porządek i ogarną ten syf. Jedna z kandydatek do Sejmu nawet głosiła że jeżeli ją wybiorą to będzie o to walczyć (nie wiem czy ją wybrali) - ale mówiąc poważnie, powinni jak najszybciej tematem się zająć bo jest dokładnie tak jak piszesz - od czerwa nie ma gdzie spokojnie odpocząć nad naszymi wodami które tak korzystnie rekraacyjnie i biznesowo mogłyby być wykorzystane gdyby były normalnego koloru a nie zielonego:( Pałeczka leży po stronie władz i ich chęci do działania i walki o tą perełkę regionu jakim jest ZS.
P
Odchodzac nieco od tematu, nie moge pojac naszych wladz. Tam albo musza siedziec jacys kompletnie niekompetentni ludzie, albo tacy, ktorym sie najzwyczajniej nie chce.
Tomaszow powinien byc jednym z najbogatszych miast w regionie.
Idealne usytuowanie (blisko Lodz, gierkowka pod nosem, do W-wy blisko, super tereny wkolo (Zalew, Pilica, Spala). A inwestycji i turystyki 0.
Przykladem niech beda Groty. Stoi toto i straszy. Ide o kazde pieniadze, ze gdyby oddac Groty w prywatne rece, bardzo szybko ktos trzepalby na tym niezla kase. Ale oczywiscie nie nasze wladze. Im to po prostu niepotrzebne. Znam kilka osob, ktore byly badz sa u wladz miasta. To i dziwic sie przestaje ze jest taki stan rzeczy. I nie wierze w poprawe. :(.
I tu się zgodzę z przedmówcą....brak promocji Miasta i regionu , można śmiało dodać do tego COS w Spale , skanseny nadpiliczne , bunkry w Konewce czy Niebieskie źródła. Region fajny ale....Szkoda bo z turystami i zwiedzającymi zwiększa się dbałość o czystość i zasobność również wód co Nas wędkarzy mogłoby tylko ucieszyć.
Najgorsze ekolodzy nic nie robią nie dbają o nasze rzeki, ale i związek wędkarski olewa. Uważają że jak zarybiają rzeki to poprawiają ich stan i tu się mylą trzeba zacząć od czystości wód od źródeł i ryby same wrócą
Pilica ,to już nie rzeka a kanał ściekowy najgorszy odcinek jest od Szczekocin w dół rzeki nie rośnie tam żadna roślinność wodna ,na dnie jest szlam po ściekowy. Najgorsze jest że nikt nie robi nic.Gdzie jest ochrona środowiska? Gdzie PZW jak można dopuścić do takiego stanu!!!!
trzeba rzekę "wciągnąć" do zarządu PZW oni mają się dobrze to może i rzece pomoże.....
Wszystko zaczyna się od żródeł. Zródła rzeki Pilica kiedyś mocne, strumyki wartkie i zaraz rozlewiska . Woda kryształ . Od chwili kiedy to w miejscu tegoż rozlewiska zrobiono zalew ok. 7 h. rzeka stopniowo zamiera Zniszczono dodatkowe żródła , siedliska ptaków wodnych i miejsca do rozrodu . Według mnie ale nie tylko zrobiono więcej szkody niż pożytku . Szkoda !!! . Pozdrawiam .
-witam nasil udzie z rządu takich jak my wędkarzy maja głęboko w dd-----ie.nasz rząd ma na głowie totalnie bzdurną wojnę w awganstanie,a teraz finansową pomoc o wiele bogatszym krajom nisz polska.a nasze rodzime wody ma nasz rząd ma głęboko w dd-----ie.
Rzekę razu pewnego - postanowiły zniszczyć wydry , bobry , perkozy , i kormorany. Leją trucizny , rozgrzebują . Bo nie chcą już mieszkać w czystej rzece. Ciągnie je do dużego , brudnego miasta.
Witam,
Coraz częściej słyszymy narzekania, że w Pilicy jest coraz mniej ryb. Ale dziś osobiście widziałem jak wędkujący w Warce przy moście drogowym, łowiąc małe płotki, nie wypuszczają ich z powrotem do wody. Ryby były dosłownie wyrzucane w trawę i błoto. Mała płoć też ryba i też prędzej czy później urośnie, a tym bardziej stanowi pokarm dla większych drapieżników. Brak małej ryby (pokarmu) równa się tym samym brakiem większych ryb:(
Rzekę razu pewnego - postanowiły zniszczyć wydry , bobry , perkozy , i kormorany. Leją trucizny , rozgrzebują . Bo nie chcą już mieszkać w czystej rzece. Ciągnie je do dużego , brudnego miasta.
No to trzeba tej niedobrej wydrze, tak jak hydrze, łeb ukręcić.
"Rzeka Pilica umiera", a raczej zamiera. Jedną głównych przyczyn jest zbiornik sulejowski, który ogranicza przepływ wody. Skutek?: wysychanie koryta i terenów nabrzeżnych. W dolnej dolinie pilicy(ok.Białobrzegów) na bagnach i mokradłach dobre "parę lat" temu planowano utworzyć park krajobrazowy. Dziś ten teren zaczyna przypominać step z wysychającymi kałużami.
Druga przyczyna, ochrona przyrody tylko "na papierze". Kilka lat temu w dopływie pilicy rolnik porzucił zbiornik od opryskiwacza. Skutek: ryby w pilicy zaczęły pływać po powierzchni, co spowodowało że znaleźli się "odważni",którzy korzystając z okazji zaczęli wyłapywać ryby w celu komsupcji. winowajce nie spotkała żadna kara; "odważnych" nie było za co ukarać, przecież nie kłusowali. Z tego co wiem niepodjęto żadnych działań, które miały by na celu niedupuszczenie do powtórzenia się sytuacji mimo że całe zdarzenie miało miejsce w obszarze który podlega pod program NATURA 2000
Witam. Pilica w samych Szczekocinach służy wielu mieszkańcom jako kanał przyjmujący ścieki z toalet. Jeśli ktoś nie wierzy wystarczy przespacerować się brzegiem rzeki w okolicach mostu drogowego (wjazdu do Szczekocin od strony Secemina) Smród niesamowity, zwłaszca przy niskich stanach, oraz widoczne co kilkanaście metrów ujścia rur kanalizacyjnych przy których gromadzą się FEKALIA. Robiłem swego czasu zdjęcia i wysyłałem, między innymi do wędkarza polskiego, rzecz jasna bez odzewu. Proponuję także zejść jakiś kilometr niżej, tam jest duże ujście ścieków (nie wiem czy to z oczyszczalni, czy innego zakładu) woda w rzece poniżej wygląda i cuchnie jak ściek, w całe dno i brzegi pokryte jest mazistymi farfoclami. Zdjęcia postaram się odnaleźć i zamieścić.Poza tym pozdrawiam wszystkich i życzę lepszego Nowego Roku. K.R
Witam serdecznie jak kolega wyżej napisał to to większe ujście ścieków to wypływa z mleczarni ze Szczekocin i tak jest faktycznie że woda to jest syf ale to że ryb nie ma to już inna sprawa.Kłusole i inni wędkarze starej daty zabierający nawet okonie po 10cm(złapałem więc jest mój najwyżej kot zje,jak będzie 5szt.to będą kotlety)i tak robią z każdą rybą jaką napotkają na swojej drodze.Też nie można powiedzieć że wędkarze ze Szczekocin nic nie robią bo znam osobiście kilku i wiem organizują w szkołach sprzątanie brzegów,że zarybiają szczupakiem, pstrągiem i białą rybą i wydaje mi się że żeby było dobrze to musimy zacząć od siebie.Pozdrawiam. Połamania C&R PS. Jak będę niebawem to zrobię kilka zdjęć tego miejsca może coś uda się z tym zrobić
Dokładnie tak kolego, nie możemy patrzeć na kogoś nie widząc samego siebie. Powodzenia w Nowym 2012 Roku.
Witam.
W tym roku zapisałem się do okręgu siedleckiego, ale niestety już nie ma porozumienia z radomskim. Chciałem się dowiedzieć czy jest możliwość wykupienia dodatkowego zezwolenia na obwód rybacki rzeki Pilica nr 6? Z okręgu radomskiego interesuje mnie tylko rzeka Pilica, a dokładnie jej odcinek w miejscowości Warka, dlatego nie chciałbym płacić za cały okręg radomski. Za odcinek "Wisła nr.2" dopłaciłem 15zł, ale czy tak samo można opłacić tylko na Pilicę nr.6?
Pozdrawiam i proszę o pomoc
Pawelz -jeszcze jak byłem małym szczawiem tata zabierał mnie na pilicę i uczuł łowienia na przepływankę jak znależć brzanę jak ją podejść,i tak jak piszesz teraz jej nie ma
Pawelz -jeszcze jak byłem małym szczawiem tata zabierał mnie na pilicę i uczuł łowienia na przepływankę jak znależć brzanę jak ją podejść,i tak jak piszesz teraz jej nie ma
Okolice mostu na Mireckiego (kamienie powyzej). Takiego widoku fruwajacych brzan z czasow kiedy mialem 12-15 lat nie widzialem juz nigdy. Ale wystarczy popatrzec na dno rzeki i przypomniec sobie jak wygladalo dawniej. Teraz to szlam i mul po kolana. Kiedys czysty zwirek i kamienie. Jeszcze w okolicach miasta nie jest tak tragicznie ale zaraz ponizej ZS jest latem rozpacz.
Ostatnie brzany jakie widzialem to jakies 3-4 lata temu pod mostem kolejowym . Widac je bylo dosc dobrze stojac na moscie. Nie wiem czy jeszcze tam sa.
Do mostu mam 5 min.rowerkiem.Zanim 2-3 lata temu nasypali tam gruzu i innego betonu to widywałem tam brzany.Czasami tak duże że nawet nie myślałem że takie rosną.
Ostatnie 2 lata niestety puste.
Jako mały chłopak jeździłem z rodzicami na wczasy do Spały i chodziliśmy na most "karmić kaczki" pamiętam jakie wtedy brzany stały pod mostem , dno czyste , piasek z kamykami - po prostu cudowne wspomnienia...Ostatnią brzanę jaką widziałem w Pilicy złapał przy mnie wędkarz z Tomaszowa na federka 4 lata temu na Łąkach H. na oko koło 2 kg. Od tamtej pory ani widu ani słychu a szkoda.
Ja już drugi rok z rzędu próbuję usilnie złowić coś konkretnego przed mostem na ul. Mireckiego. Ostatnią próbę podjąłem w sobotę 3 marca przy użyciu feedera oraz spławika. Niestety bez efektów, ale z wnioskiem: rezygnuję z tego odcinka. Dno jest bardzo kamieniste, można by powiedzieć brzanowe - niestety brzan już nie ma. Leszcze nie lubują się w takich miejscach, wiec co tu łowić? W poprzednim sezonie ustawiałem się z feederem, ale jak po kilku razach zauważyłem, że sąsiedni wędkarze zazdroszczą mi uklejek i dziwią się, że ich nie biorę, to już się zaniepokoiłem. Jednym z najlepszych moich łowisk jest Wisła w okolicach Tarnobrzega, Sandomierza i Połańca. Kawał drogi, ale warto się wybrać na 2-3 dni, można się bardzo mile zaskoczyć.
Piękna czysta woda, a czego rybek w niej nie ma?
W Pilicy ponizej Zalewu zlozylo sie na to kilka czynnikow.
Wg mnie pierwszy i najwazniejszy to Zalew Sulejowski. Teraz dopiero widac skutki jego istnienia.
Po pierwsze jakosc wody w Zalewie jest tragiczna.
Po drugie woda do Pilicy plynie z dna zbiornika. Przez to brak w niej tlenu (zwlaszcza w cieplych porach roku). Zbudowano tzw szyne aby natlenic nieco wode, ale co to jest jeden taki prog.
Woda w Zalewie jest bardzo zyzna przez co rosliny rozwijaja sie tak, ze od lipca nie jestes przejsc 10m woda w Pilicy zeby nie zgarnac kilku kg jakiegos zielska. Zielsko to troche za duzo powiedziane. Te rosliny maja brunatno brazowy kolor.
No i zakwity. Od lipca kolor wody jest w zaleznosci od kierunku wiatru od brunatno zielonego do seledynowego z przezroczystoscia 5 cm. Natomiast brzegi usiane sa mazia a kamienie ktore powinny byc czyste pokryte sa jakimis glonami. Najgorsze jest to ze gdybys przyjechal teraz nad Pilice, woda wygladalaby super. Ale za pare miesiecy pomyslalbys, ze lowisz zupelnie w innym miejscu.
Co w zwiazku z tym. Zniknely prawie wszystkie gatunki pradolubne (klen, swinka, brzana, jelec).
Zniknely miejsca, w ktorych mogly sie wycierac te gatunki.
Drugim powodem bezrybia sa wedkarze. Jezdze po calym kraju, ale takiej zachlannosci na ryby jak u nas naprawde nigdzie nie widzialem. Tak jak napisal to kolega wyzej. W pewnych okresach, gdyby mogli, to ukleje wybraliby do 0. Nie daj boze zeby poszla fama, ze gdzies cos bierze. Nie dopchasz sie do wody. I nie wazne, czy to beda plotki, leszcze czy jelce (ich resztki). Jak zarybiono 2 lata temu szczupakiem, to okazalo sie ze 90% wedkarzy w Tomaszowie to spinningisci. W ciagu jednej jesieni zrobili porzadek ze szczupakiem. Ale wystarczylo posluchac opowiesci w sklepach wedkarskich. A juz dobijanie resztek jelcy na tarle to chyba tomaszowska tradycja.
Trzeci powod to klusownictwo. Wg mnie to powazne nie istnieje, ale slyszalem (nigdy osobiscie nie widzialem) ze proboje sie klusowac na kusze w okolicy szyny. A tak to najwyzej ktos zabierze jakas niemiarowa rybe, wiecej niz limit itp.
Dokladajac do tego nieudolnosc wladz PZW mamy pelen obraz.
Pawelz - kłusole są i nie tylko na szynie, poniżej w oklicach Białej Góry również tłuką na kusze, dzidy i inne tego typu dziadostwo do momentu aż woda nie zmieni kolor na zielony. Jeszcze gorzej jest poniżej Tomaszowa - tam gdzie Pilica płynie przez wsie miejscowi jedyną metodę połowu ryb uważają - na podrywkę i najlepiej wiosną. Tam praktycznie w ogóle nie ma żadnej kontroli - tak jakby PSR nie istniało - zero jakichkolwiek zahamowań. Podrywka to normalna metoda, i tyle.
Odnośnie brzan - są w Pilicy brzany - w ubiegłym roku jeden ze znajomych opowiadał jak wybrał się raz z kłusolami na ponton - wyjęli ok 20 sztuk (2-3kg). Niestety w ten sposób łowią brzany.
Pozdrawiam
Paweł
W zwiazku z metoda na jaka lowie glownym polem dzialania obecnie jest Pilica od Zalewu do Bialej Gory. W dole dawno juz nie bylem. Byc moze tam klusuja wiecej. Po prostu mowie tylko to co sam widze. Brzany pojawiaja sie w Pilicy na dole (tak od dawnego Swiderka). Wiem ze lowia w okolicy Inowlodza (sam widzialem) i Fryszerki. Ale w gorze (okolice Zalewu), nawet jak sa, to w szczatkowych ilosciach. Kiedys lowilem je rowniez na spinning. A stada szykujace sie do tarla na zwirkach robily wrazenie. Ale od jakichs 15 lat juz takiego obrazka nie ogladalem :(.
W tym roku rozmawialem ze znajomymi splawikowcami ze gdzies widzieli kilka brzan przed tarlem. Sensacja na miare wydarzenia roku :(. A co najgorsze, to juz nawet nie specjalnie widac tarlo leszcza. Owszem, w zeszlym roku jeden dzien trafilem na balet leszczy, ale w porownaniu z latami poprzednimi, to straszna miernota.
A co do kontroli, to w zasadzie mozna by rzec ze nie istnieje. Nigdzie. Tak jak pisalem wielokrotnie. 35 lat lowienia i jedna kontrola SSR czy PSR (nawet nie pamietam) i jedna owczesnej milicji na Zalewie.
na pilicy z kłusloami nie jest az tak zle z porownaniem do bzury.wczoraj jak siedzielismy za mietusem kłusole na drugim brzegu patroszyli sarne i do tego wyciągneli z 3 sznury tak około 20 w okolicach witkowic.jak krzyknelismy ze zawiadomilismy policje to zaczeli do nas strzelac z wiatrowki.na 4 wypady nad bzure 2 razy widziałem kłusoli!!!!
Ja za każdym razem albo robię takim zdjęcia albo nagrywam na kamerę. Telefon mam na szczęście dobry więc i jakość 720p. Jeśli będziemy krzyczeć tylko na forum a w realu przejawiać obojętność... to sami wiecie.
Zero tolerancji i litości dla takich. a kary powinny być dużo dużo bardziej srogie za kłusownictwo.
Nie dalej jak tydzień temu miałem zaczep na Pilicy. Szczęśliwie testowałem nową plecionkę i wyjąłem sieć w okolicach Białobrzegów.
Możesz kolego powiedzieć w którym miejscu zaczepiłeś tą sieć na Pilicy? Jestem strażnikiem SSR i interesuje mnie miejsca w których mogły by być stawiane sieci?
Dobrym teraz miejscem na Pilicy jest w Białobrzegach gdzie można jeszcze ryb połapać.
Dawniej na Pilicy w okolicach Białobrzegów było bardzo wiele miejsc gdzie można było złowić Brzanę. Ostatnie 15 lat to jest jakiś koszmar z białą ryba na Pilicy a Brzany jakby wymarły, trudno cokolwiek złowić.Ale ten rok pozytywnie mnie zaskoczył pomimo skandalicznie niskiego stanu wody i małej przezroczystości . Złowiłem kilka leszczy i sporo drobnicy i o dziwo bratu przytrafiły się dwie piękne Brzany 2kg i 2,5 kg.Obydwie z różnych łowisk na Pilicy w okolicach Białobrzegów, oczywiscie darowalismy im wolność bo dla nas to szlachetna ryba , która jak żadna inna walczy o swoją wolność.Słyszałem też o innych Brzanach złowionych na Pilicy w tym roku.
KOLEDZY WĘDKARZE! POZWÓLMY SIĘ BRZANĄ ODRODZIĆ NA PILICY, NIE ZABIJAJMY ICH! DO JEDZENIA JEST KIEŁBASA!
Dlaczego jesst taki mały stan wody nad PILICĄ W BIAŁOBRZEGACH???
Jak byłem dwa lata temu to stan wody w białobrzegach nad pilica był wysoki a terazz nie da sie łowic !!na srodku widac piasek..przy brzegu jedynie troche wiecej wody ale za mało i tak !!co sie sstało???????????????/
Kolego Na całej długości Pilicy jest niska woda. Nie wiem czy spowodowane jest to obniżeniem wód gruntowych czy czymś innym. źródło głowne w tym roku wyschło całkiem.Wody jest bardzo mało.
W ubiegłym roku huśtali wodą jakby dla zabawy.Teraz na tamie w Smardzewicach trzymają wysoką wodę od wiosny.W Zalewie stan wody bardzo wysoki.
witam, Panie straZniku SSR. chciałbym poinformować ze sieci stawiane są na pilicy notorycznie w miejscowości Domaniewice ( gmina nowe miasto, powiat grójec). informowałem o tym incydencie policje, oni nawet znaja tego kłusownika z imienia i nazwiska, ale jakoś nie śpieszno im z tym cokolwiek zrobić
witam wszystkich! powróciłem do wędkarstwa po ok. 8 latach przerwy, wczoraj byłem nad rzeką Pilicą, od Udorza (szerokość 2-3 m), przez Łany Wielkie (szerokość 2-4m) woda raczej brudna, dna nie widać, ryb nie widać, wędkarzy nie widać. Łowiłem na małego woblerka imitującego pstrąga. Słyszałem opowieści o rybach (pstrąg, szczupak) w tej rzece sprzed 10-15 lat. Czy złowienie jakiejkolwiek rybki jest tam możliwe ? Są tam jakieś "tajne" miejsca ? W rejestrze/wykazie łowisk PZW Okręg Częstochowski widnieje rzeka Pilica i jest nawet wymieniony okres ochronny, ale czy w tej wodzie jest jakiekolwiek życie ?
Witam kolegów po kiju. Osobiście nie znam tej rzeki, ani nigdy tam nie byłem. Czytałem ostatnio za to artykuł w jednej z gazet wędkarskich na temat łowisk pstrągowych w Czechach. Tam na odcinkach specjalnych za haczyk z zadziorem grozi kara w wysokości kilku tysięcy złotych. Za rażące złamanie przepisów grozi nawet kara więzienia. W Polsce za to jest raj dla kłusoli. Policja nie reaguje na wezwania bo jest to dla nich mała szkodliwość społeczna czynu, przecież TO TYLKO RYBY. Dostaną kłusola na tacy podanego to nie wiedzą jak się za niego zabrać i jakie zarzuty przedstawić. To czysta paranoja. Ale co tu dużo mówić jak w samych kołach dochodzi do łamania prawa czy przekrętów, to jak wędkarstwo w Polsce ma być owocne. Niedługo pozostanie nam tylko Skandynawia.... :( Połamania i czekamy na lepsze czasy dla Nas
adas12000
Witam wszystkich! Powróciłem do wędkarstwa po ok. 8 latach przerwy, wczoraj byłem nad rzeką Pilicą, od Udorza (szerokość 2-3 m), przez Łany Wielkie (szerokość 2-4m) woda raczej brudna, dna nie widać, ryb nie widać, wędkarzy nie widać. Łowiłem na małego woblerka imitującego pstrąga. Słyszałem opowieści o rybach (pstrąg, szczupak) w tej rzece sprzed 10-15 lat. Czy złowienie jakiejkolwiek rybki jest tam możliwe ? Są tam jakieś "tajne" miejsca ? W rejestrze/wykazie łowisk PZW Okręg Częstochowski widnieje rzeka Pilica C400 i jest nawet informacja o okresie ochronnym pstrąga, ale czy w tej wodzie jest jakiekolwiek życie ? Rzeka wygląda ciekawie i malowniczo, choć czystość wody pozostawia wiele do życzenia. Proszę o jakieś info w tym temacie - najlepiej dobre :)