Tak byłek Dzisiaj ok 2 godz. bo pogoda na dłużej nie pozwoliła:( ale klenik został złowiony na jasno zielonego wobka,co prawda nie duży bo jakieś 20cm +- Szkloda tylko że nie wziąłem tel żeby zdjęcie zrobić bo pierwsza ryba już tego sezonu padła:)śmiało uważam sezon 2011 za otwarty:) Jutro powtórka... Pozdrawiam i połamania wszystkim w tym sezonie:)
ja dzisiaj kilka małych pstrągów, ze 2 wyjścia większych, a jeden około 40 przy nogach się wypiął, dopiero sie zaczyna sezon, woda jeszcze zimna i słabo biorą ...
Witam wszystkich wedkujących na uszwicy mam pytanko jak tam dzisiejsze połowy na naszej rzeczce??? Ja dzisiaj połowiłem troszke: około 15 kleni w przedziale od 25 do 35cm i sie chyba pochwale psrtąg prawie 40 cm wszystko oczywiście spining:) Tak że dzień uważam za udany...Aha wszystkie rybki nadal pływają w rzece... Pozdrawiam:)
albo ten pstrąg nie ma 39, albo stosujesz spore kółeczka łącznikowe :D ale rybka ładna, dodałem do mojej galeri pare rybek, w tym z uszwicy, muszę się kiedyś wybrać powyżej Brzeska za pstrągiem ...
To jest narazie poczatek dzisiaj byłem w związku w brzesku i co do kleni na uszwicy to został już wyciągniety taki z tego co gadali na około 3 kg.68 cm wiedz warto łowic na tej naszej rzeczce.... bo czasem można sie zdziwić co weżnie... Pozdrawiam:)
Witam wszystkich! To mój pierwszy post na tym forum.Zobaczyłem temat o mojej dawnej ulubionej rzeczce i postanowiłem wpisac się. Nie będę zanudzał przeszłością,powiem krótko 20-30 lat temu na Uszwicy była rewelacja-pstrągi najw. 50-60cm, a ilościowo: w górnym biegu można było brodząc kilka km złowic ok.30szt małych. Dzisiaj przeszedłem w spodniobutach ok.2km powyżej Gosprzydowej i pierwszy raz nie zobaczyłem ani jednego nawet najmniejszego pstrąga! A ruszając przybrzeżny muł rozchodził się odór znany mi głównie z okolic Brzeska. Wracając poszedłem jeszcze na łowisko w okolicy ujścia/ już dzisiaj prawie zresztą bezrybnej/ Leksandrówki, przeszedłem ok. 0,5km i miałem tylko 1 wyjście i spięcie ok. 35cm pstrąga. Panowie to przecież tragedia, najwięcej to widziałem śmieci.
Witam. Byłem dzisiaj na uszwicy w wokowicach, pomimo okrutnie niskiej wody rybki nawet gryzły, jakieś kleniki połowiłem, ale nie o tym... Przechodziłem przez miejsce gdzie budują, albo raczej budowali autostrade, zagadał do mnie koleś, jakiś stróż, czy ochroniarz, pyta sie czy za szczupakiem chodzę, mówie, że nie, że za kleniem, a on mi mówi, że widział jak "szczupaczka takiego na 70-80cm wyciągnęli w tym miejscu". Mistrzowie z Wokowic słyszeliście o czymś takim???, bo nie wiem czy to prawda, jak tak to ładne "krokodyle" w tej uszwicy siedzą:) Żałuje,że nie spytałem chłopa kiedy to było, ale pewnie niedawno, wiec jakiś kutafon klusuje bo szczupły od 1 maja!!!
To były brednie, ja jestem z Wokowic i o niczym takim nie slyszalem.. Szczupaki u nas są raczej takie do 60cm. Ja tez dzisiaj byłem na uszwicy za klenikami... złowiles cos konkretnego?
Aha, to pewnie koleś scieme pocisnął, albo rybka miała z 40 cm, a on mówił że 80:). Nic konkretnego nie złowiłem, największy koło 27-28cm, a tak to takie koło 20, drobnica, ale ważne że są i biorą, a Ty????
Ja wczoraj byłem na uszwicy na Wokowicach to zlowilem 3 klenie najwiekszy mial 29cm. Natomiast w piątek czyli przedwczoraj byłem powyżej brzeska na usziwcy i złowiłem 5 kleni 36,35,31,27,26cm i pstrąga na 27cm oczywiście na spinning i każdą rybę jak dotychczas wypuściłem ;) Ale to co Tomek mowisz "wazne że są i że biora";) Co do zawodów to ja jestem jak najbardziej za tym żeby je zoorganizować, trzeba zwołać kolegów i ustalić jakis konkretny termin, najlepiej żeby każdemu pasował ale od tego jest forum i myśle że jakiś uda nam sie ustalić. Co do miejsca tych zawodów to równiez trzeba sie dogadać ;)
Dokładnie Dawid, wszystko jest do uzgodnienia dogadania się:) Myślę że nie ma co szaleć z szybkością zrobienia zawodów, na razie po prostu możemy popisać o tym
Wiesz co w ciągu kilku miesięcy mam zamiar zakupić samochód i nim jeździć nad Uszwice. Bacznie się jej przyglądam ale jakoś nie uśmiechało mi się wedki i przynęt wieźć w busach/autobusach/pociągach. Jak tylko będę miał autko to pierwsze co jadę do Was na Uszwice :)
Panowie co do tych zawodów to chetnie bym siue pisał tylko z terminem wiadomo coś??? Bo jak narazie poza granicą przyjazd planuje na koniec maja początek czerwca...Jak bedzie coś wiadomo to piszcie:) Pozdrawiam wedkarzy z uszwicy...
Najlepiej aby było to ogólnodostępne miejsce, aby każdy mógł dojechać. Ja mieszkam w Żabnie może kojarzycie, pochodze jednak z Brzeska. Także podajcie propozycje miejsca a ja sobie popatrzę na mapke.
Aha no i musimy brać pod uwagę stan wody oraz jej zabrudzenie prawda?
Mysle, ze jednym z lepszych miejsc by bylo brzesko chocby ze wzgledu na dojazd, chodzi mi glownie o osoby nie posiadajace samochodu. No wlasnie jeżeli chodzi o wode to by było dobrze jakby byla niska i nie brudna. Tylko jeszcze pozostaje kwestia tego jaką metodą będziemy rywalizować? Osobiscie jestem za spinningiem ;)
Od razu pisząc o zawodach miałem na myśli jednak spinning, ja sam haczyka zawiązać nie umiem (kiedyś umiałem...) a w spinningu tylko jedno wiązanie i to bardzo łatwe:)
Marku ponad Brzeskiem to jeszcze chyba nie są wody górskie, a raczej napewno. Wiec śmiało możemy tam łowic bez dodatkowych opłat. Z chętnych to tak: Ja, Ty Marku, myśle że kolega Tomek też weźnie udział i Pipiszta mowil, ze jest chętny więc narazie nas jest 4 i ja jeszcze postaram się załatwic moich kolegów ktorzy równiez wędkują na Uszwicy. Więc 5 osob powinnismy minimum "uzbierać" ;)
Co do tych rzek górskich to w niektórych portalach czytałem że o uszwicy mówili jako o rzece górskiej. Powyżej brzeska, pewnie dlatego że w brzesku jest jaz na rzece,którego ryby nie mogą pokonać. -->O jazie w brzesku Jeśli chodzi o zawody chętnie bym się wybrał, ale szczęścia do spiningu nie mam, jeszcze nie wyciągnąłem w tym roku rybki z uszwicy. :)
Uszwica jest rzeką górską od miejscowości Gnojnik wzwyż z tego co wiem, poniżej Gnojnika to wody nizinne, pomysł z zawodami fajny, tylko jakby je tu rozegrac???Nigdy w zawodach nie uczestniczyłem, wiec nie mam o tym pojęcia, ale da się w ogóle zrobi zawody spiningowe tak żeby nie zabija ryb???bo spławikowe czy gruntowe to ok rozumiem, wybieramy czy tam losujemy miejscówe, łowimy, ryby do siaty, a po rozstrzygnięciu do wody, a jak to sie robi na zawodach spiningowych????
takie zawody najlepiej rozegrać parami, losowanie odcinków albo dowolny odcinek się wybiera,, łowi się parami (zawsze w zasięgu wzroku),, pary najlepiej mieszane (aby 2 osoby nie znały się wcześniej),,, wtedy mamy świadka, zapisujemy rybkę + podpis kolegi,, albo robimy fotkę z miarką.
ten jaz na Uszwicy jest gdzies przed ujęciem wody dla browaru ?? jesteście pewni że pstrąg nie ma szansy pokonać go ?? może jest jakaś przepławka ??
Ja jestem za tym żeby nie zabijac ryb i żeby wszytskie wrocily do wody, a przechowywac je np w siatce lub zrobic zdj przy miarce bo chyba wiekszosc z nas ma telefony komorkowe, a jak nie to zawsze mozna nawet pozyczyc od kogos cyfrowke. Uszwica jest malą rzeką więc co do miejscowek trzeba bedzie ustalic odcinki i odbyc jakies losowanie. Chyba, że są jakies inne propozycje. Mają to być zawody towarzyskie i uważam, że najwazniejsze jest to zeby się dobrze bawić ;)
Przegapiłem post Maćka ale to co napisał to tez bedzie dobrym rozwiazaniem, zalezy ile nas jeszcze bedzie... z tego co wiem to na jazie jest pobierana woda do browaru. O ile w doł rzeki myslę, że pstrag pokona jaz to jednak w góre raczej niema szans ze wzgledu na wysokosc jazu.
Brałem udział w kilku zawodach spinningowych i mniej więcej wiem jak się za to zabrać. Owszem uszwica nie jest pokaźną rzeką ale biała tarnowska także a mimo to są rozgrywane zawody. (Biała jest jak 2x Uszwica lub 1,5Uszwicy.).
Co to ryby i zabijania czy tam nie. OCZYWISCIE Zawody odbywały by się na żywej rybie!!! Żadne zdjęcia nie wchodzą w grę (telefonem,aparatem).
Każdy z uczestników musi zaopatrzyć się w siatkę, ryba wymiarow trafia do siatki a siatka do wody i zawodnik chodzi z siatką w które znajdują się ryby i tak o nie dba aby nie padły.
Myślę że co do podbieraka to już niech będzie indywidualna sprawa zawodnika (Ja bez podbiera się nie ruszam na zawodach, zresztą jest taki przepis).
Po zakończeniu zawodów (wyznaczymy miejsce zbiórki) i tam będziemy mierzyć i punktować nasze zdobycze, po zapisaniu wracają do wody. Dlatego tak bardzo ważne jest aby ryba była żywa! Owszem może się trafić słabszy egzemplarz, który nam się przekręci w trakcie zawodów, ale tu jest wtedy kwestia do dogadania czy taki "trupek" będzie mierzony czy też nie.
Nasze Polskie wody wystarczająco są mało rybne, że rozgrywając takie zawody musimy pamiętać i dbać o ryby.
hmm moim zdaniem troche nie ma sensu takie męczenie ryb i targanie w siatce po krzakach (pstrągi mogą tego nie przeżyć),, co wtedy gdy w siatce mamy nie wymiarową rybę (nie wolno takich przechowywać a co dopiero jak zdechnie),,, jeśli mają to być zawody towarzyskie to moim zdaniem wystarczy fotka albo potwierdzenie świadka,, można zrobić zawody na ilość złowionych ryb oraz kategorię za największą rybę. Wracając z odcinka można by pozbierać nieco śmieci (a ten kto przegra zbiera karny worek śmieci, już ja mam odpowiednio duży :D)
a teraz coś z dzisiaj: kleń coś koło 45cm, wrócił do wody jak zreszta widać: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/861/klen.jpg/][IMG]http://img861.imageshack.us/img861/6528/klen.jpg[/IMG][/URL][IMG]http://img861.imageshack.us/img861/6528/klen.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/798/klen1.jpg[/IMG]
były jeszcze dwa pstrągi 30+,, kilkanaście małych koło 25cm,, kilka kleni do 30cm,, rybki brały dzisiaj jak nigdy :D
Maciek już Ci gratulowałem ryb ;) A co do zawodów to mam podobne zdanie jak Maćko. Niema sensu ryb meczyc. Myślę, że nikt nikogo nie bedzie chcial oszukiwacbo to ma byc przeciez zabawa ;)
Tak byłek Dzisiaj ok 2 godz. bo pogoda na dłużej nie pozwoliła:( ale klenik został złowiony na jasno zielonego wobka,co prawda nie duży bo jakieś 20cm +- Szkloda tylko że nie wziąłem tel żeby zdjęcie zrobić bo pierwsza ryba już tego sezonu padła:)śmiało uważam sezon 2011 za otwarty:) Jutro powtórka... Pozdrawiam i połamania wszystkim w tym sezonie:)
Tomek ja najwiecej lowie klenie na spinning, natomiast w lecie próbuje na spławik na wiśnie i efekty mam niezłe.
Witajcie
Wczoraj byłem na Uszwicy , kleniki już biorą trafiłem 3 sztuki a kolega 1 ale za to większego !!
połamania kija ...
Pierwsze klonki Już biorą:)
ładny. ile miał ??
coś około 45cm,jeszcze kilka mniejszych w przedziale 30-35 cm,
Widzę że zaszaleliście :) Ja bylem wczoraj i znowu d*pa, coś w tym roku uszwica mnie nie lubi;/ ale to sie zmieni.
ja dzisiaj kilka małych pstrągów, ze 2 wyjścia większych, a jeden około 40 przy nogach się wypiął, dopiero sie zaczyna sezon, woda jeszcze zimna i słabo biorą ...
Witam wszystkich wedkujących na uszwicy mam pytanko jak tam dzisiejsze połowy na naszej rzeczce??? Ja dzisiaj połowiłem troszke: około 15 kleni w przedziale od 25 do 35cm i sie chyba pochwale psrtąg prawie 40 cm wszystko oczywiście spining:) Tak że dzień uważam za udany...Aha wszystkie rybki nadal pływają w rzece... Pozdrawiam:)
albo ten pstrąg nie ma 39, albo stosujesz spore kółeczka łącznikowe :D ale rybka ładna, dodałem do mojej galeri pare rybek, w tym z uszwicy, muszę się kiedyś wybrać powyżej Brzeska za pstrągiem ...
wobek 5,5cm i może dlatego miżyłem go do rekojeści może mieć nawet 41cm... nie zawyżłem....
spoko taki żart ;) rybka ładna, wierze że takie pstrągi w uszwicy pływają, sam trafiłem ze 4 ponad 40cm
Też na wobki?
tak na wobki :)
Panowie wpadam w kompleksy;) ładnie trzaskacie tych rybek, pozdro i połamania kija:)
To jest narazie poczatek dzisiaj byłem w związku w brzesku i co do kleni na uszwicy to został już wyciągniety taki z tego co gadali na około 3 kg.68 cm wiedz warto łowic na tej naszej rzeczce.... bo czasem można sie zdziwić co weżnie... Pozdrawiam:)
Witam wszystkich!
To mój pierwszy post na tym forum.Zobaczyłem temat o mojej dawnej ulubionej rzeczce i postanowiłem wpisac się.
Nie będę zanudzał przeszłością,powiem krótko 20-30 lat temu na Uszwicy była rewelacja-pstrągi najw. 50-60cm, a ilościowo: w górnym biegu można było brodząc kilka km złowic ok.30szt małych.
Dzisiaj przeszedłem w spodniobutach ok.2km powyżej Gosprzydowej i pierwszy raz nie zobaczyłem ani jednego nawet najmniejszego pstrąga! A ruszając przybrzeżny muł rozchodził się odór znany mi głównie z okolic Brzeska.
Wracając poszedłem jeszcze na łowisko w okolicy ujścia/ już dzisiaj prawie zresztą bezrybnej/ Leksandrówki, przeszedłem ok. 0,5km i miałem tylko 1 wyjście i spięcie ok. 35cm pstrąga.
Panowie to przecież tragedia, najwięcej to widziałem śmieci.
ot taki pstrągu:
Ładny,gratuluję. Gdzie go złowiłeś?
Ładny pstrążek:) Pewnie nie ostatni:)
Witam. Byłem dzisiaj na uszwicy w wokowicach, pomimo okrutnie niskiej wody rybki nawet gryzły, jakieś kleniki połowiłem, ale nie o tym... Przechodziłem przez miejsce gdzie budują, albo raczej budowali autostrade, zagadał do mnie koleś, jakiś stróż, czy ochroniarz, pyta sie czy za szczupakiem chodzę, mówie, że nie, że za kleniem, a on mi mówi, że widział jak "szczupaczka takiego na 70-80cm wyciągnęli w tym miejscu". Mistrzowie z Wokowic słyszeliście o czymś takim???, bo nie wiem czy to prawda, jak tak to ładne "krokodyle" w tej uszwicy siedzą:) Żałuje,że nie spytałem chłopa kiedy to było, ale pewnie niedawno, wiec jakiś kutafon klusuje bo szczupły od 1 maja!!!
To były brednie, ja jestem z Wokowic i o niczym takim nie slyszalem.. Szczupaki u nas są raczej takie do 60cm. Ja tez dzisiaj byłem na uszwicy za klenikami... złowiles cos konkretnego?
Aha, to pewnie koleś scieme pocisnął, albo rybka miała z 40 cm, a on mówił że 80:). Nic konkretnego nie złowiłem, największy koło 27-28cm, a tak to takie koło 20, drobnica, ale ważne że są i biorą, a Ty????
Panowie nie czytałem wszystkich wypowiedzi Waszych, ale przyszło mi na myśl zorganizowanie gdzieś koleżeńskich "zawodów" na rz.Uszwicy co Wy na to?
Ja wczoraj byłem na uszwicy na Wokowicach to zlowilem 3 klenie najwiekszy mial 29cm. Natomiast w piątek czyli przedwczoraj byłem powyżej brzeska na usziwcy i złowiłem 5 kleni 36,35,31,27,26cm i pstrąga na 27cm oczywiście na spinning i każdą rybę jak dotychczas wypuściłem ;) Ale to co Tomek mowisz "wazne że są i że biora";)
Co do zawodów to ja jestem jak najbardziej za tym żeby je zoorganizować, trzeba zwołać kolegów i ustalić jakis konkretny termin, najlepiej żeby każdemu pasował ale od tego jest forum i myśle że jakiś uda nam sie ustalić. Co do miejsca tych zawodów to równiez trzeba sie dogadać ;)
Dokładnie Dawid, wszystko jest do uzgodnienia dogadania się:)
Myślę że nie ma co szaleć z szybkością zrobienia zawodów, na razie po prostu możemy popisać o tym
Dokładnie, a Ty jak Obcy? wędkujesz coś ostatnio na uszwicy? Jak tak to powiedz jak wyniki ;)
Wiesz co w ciągu kilku miesięcy mam zamiar zakupić samochód i nim jeździć nad Uszwice. Bacznie się jej przyglądam ale jakoś nie uśmiechało mi się wedki i przynęt wieźć w busach/autobusach/pociągach. Jak tylko będę miał autko to pierwsze co jadę do Was na Uszwice :)
Panowie co do tych zawodów to chetnie bym siue pisał tylko z terminem wiadomo coś??? Bo jak narazie poza granicą przyjazd planuje na koniec maja początek czerwca...Jak bedzie coś wiadomo to piszcie:) Pozdrawiam wedkarzy z uszwicy...
No wlasnie termin trzeba ustalic taki żeby wszystkim pasował.
Obcy w jakich miejscowościach planujesz wędkować?
Czekam na Wasze propozycje z tym że termin nie wcześniej niż 18maja.
Najlepiej aby było to ogólnodostępne miejsce, aby każdy mógł dojechać. Ja mieszkam w Żabnie może kojarzycie, pochodze jednak z Brzeska.
Także podajcie propozycje miejsca a ja sobie popatrzę na mapke.
Aha no i musimy brać pod uwagę stan wody oraz jej zabrudzenie prawda?
Mysle, ze jednym z lepszych miejsc by bylo brzesko chocby ze wzgledu na dojazd, chodzi mi glownie o osoby nie posiadajace samochodu. No wlasnie jeżeli chodzi o wode to by było dobrze jakby byla niska i nie brudna. Tylko jeszcze pozostaje kwestia tego jaką metodą będziemy rywalizować? Osobiscie jestem za spinningiem ;)
Słyszałem że ponad Brzeskiem to już są rzeki górskie?! Prawda to?
Oczywiście spinning :) :D
Od razu pisząc o zawodach miałem na myśli jednak spinning, ja sam haczyka zawiązać nie umiem (kiedyś umiałem...) a w spinningu tylko jedno wiązanie i to bardzo łatwe:)
ps: mam na imie Marek :)
Tylko wydaję mi się że pasowało by minimum 5osób :) nie wiem czy tyle będzie :?
Marku ponad Brzeskiem to jeszcze chyba nie są wody górskie, a raczej napewno. Wiec śmiało możemy tam łowic bez dodatkowych opłat. Z chętnych to tak: Ja, Ty Marku, myśle że kolega Tomek też weźnie udział i Pipiszta mowil, ze jest chętny więc narazie nas jest 4 i ja jeszcze postaram się załatwic moich kolegów ktorzy równiez wędkują na Uszwicy. Więc 5 osob powinnismy minimum "uzbierać" ;)
Ja zabiorę mojego kolegę także od nas 2 osoby.
Co do tych rzek górskich to w niektórych portalach czytałem że o uszwicy mówili jako o rzece górskiej. Powyżej brzeska, pewnie dlatego że w brzesku jest jaz na rzece,którego ryby nie mogą pokonać. -->O jazie w brzesku
Jeśli chodzi o zawody chętnie bym się wybrał, ale szczęścia do spiningu nie mam, jeszcze nie wyciągnąłem w tym roku rybki z uszwicy. :)
Uszwica jest rzeką górską od miejscowości Gnojnik wzwyż z tego co wiem, poniżej Gnojnika to wody nizinne, pomysł z zawodami fajny, tylko jakby je tu rozegrac???Nigdy w zawodach nie uczestniczyłem, wiec nie mam o tym pojęcia, ale da się w ogóle zrobi zawody spiningowe tak żeby nie zabija ryb???bo spławikowe czy gruntowe to ok rozumiem, wybieramy czy tam losujemy miejscówe, łowimy, ryby do siaty, a po rozstrzygnięciu do wody, a jak to sie robi na zawodach spiningowych????
takie zawody najlepiej rozegrać parami, losowanie odcinków albo dowolny odcinek się wybiera,, łowi się parami (zawsze w zasięgu wzroku),, pary najlepiej mieszane (aby 2 osoby nie znały się wcześniej),,, wtedy mamy świadka, zapisujemy rybkę + podpis kolegi,, albo robimy fotkę z miarką.
ten jaz na Uszwicy jest gdzies przed ujęciem wody dla browaru ?? jesteście pewni że pstrąg nie ma szansy pokonać go ?? może jest jakaś przepławka ??
Ja jestem za tym żeby nie zabijac ryb i żeby wszytskie wrocily do wody, a przechowywac je np w siatce lub zrobic zdj przy miarce bo chyba wiekszosc z nas ma telefony komorkowe, a jak nie to zawsze mozna nawet pozyczyc od kogos cyfrowke. Uszwica jest malą rzeką więc co do miejscowek trzeba bedzie ustalic odcinki i odbyc jakies losowanie. Chyba, że są jakies inne propozycje.
Mają to być zawody towarzyskie i uważam, że najwazniejsze jest to zeby się dobrze bawić ;)
Przegapiłem post Maćka ale to co napisał to tez bedzie dobrym rozwiazaniem, zalezy ile nas jeszcze bedzie... z tego co wiem to na jazie jest pobierana woda do browaru. O ile w doł rzeki myslę, że pstrag pokona jaz to jednak w góre raczej niema szans ze wzgledu na wysokosc jazu.
Brałem udział w kilku zawodach spinningowych i mniej więcej wiem jak się za to zabrać.
Owszem uszwica nie jest pokaźną rzeką ale biała tarnowska także a mimo to są rozgrywane zawody. (Biała jest jak 2x Uszwica lub 1,5Uszwicy.).
Co to ryby i zabijania czy tam nie.
OCZYWISCIE Zawody odbywały by się na żywej rybie!!!
Żadne zdjęcia nie wchodzą w grę (telefonem,aparatem).
Każdy z uczestników musi zaopatrzyć się w siatkę, ryba wymiarow trafia do siatki a siatka do wody i zawodnik chodzi z siatką w które znajdują się ryby i tak o nie dba aby nie padły.
Myślę że co do podbieraka to już niech będzie indywidualna sprawa zawodnika (Ja bez podbiera się nie ruszam na zawodach, zresztą jest taki przepis).
Po zakończeniu zawodów (wyznaczymy miejsce zbiórki) i tam będziemy mierzyć i punktować nasze zdobycze, po zapisaniu wracają do wody. Dlatego tak bardzo ważne jest aby ryba była żywa! Owszem może się trafić słabszy egzemplarz, który nam się przekręci w trakcie zawodów, ale tu jest wtedy kwestia do dogadania czy taki "trupek" będzie mierzony czy też nie.
Nasze Polskie wody wystarczająco są mało rybne, że rozgrywając takie zawody musimy pamiętać i dbać o ryby.
To na razie tyle. Pozdrawiam Marek
hmm moim zdaniem troche nie ma sensu takie męczenie ryb i targanie w siatce po krzakach (pstrągi mogą tego nie przeżyć),, co wtedy gdy w siatce mamy nie wymiarową rybę (nie wolno takich przechowywać a co dopiero jak zdechnie),,, jeśli mają to być zawody towarzyskie to moim zdaniem wystarczy fotka albo potwierdzenie świadka,, można zrobić zawody na ilość złowionych ryb oraz kategorię za największą rybę. Wracając z odcinka można by pozbierać nieco śmieci (a ten kto przegra zbiera karny worek śmieci, już ja mam odpowiednio duży :D)
a teraz coś z dzisiaj: kleń coś koło 45cm, wrócił do wody jak zreszta widać:
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/861/klen.jpg/][IMG]http://img861.imageshack.us/img861/6528/klen.jpg[/IMG][/URL][IMG]http://img861.imageshack.us/img861/6528/klen.jpg[/IMG]
[IMG]http://img834.imageshack.us/img834/798/klen1.jpg[/IMG]
były jeszcze dwa pstrągi 30+,, kilkanaście małych koło 25cm,, kilka kleni do 30cm,, rybki brały dzisiaj jak nigdy :D
Maciek już Ci gratulowałem ryb ;) A co do zawodów to mam podobne zdanie jak Maćko. Niema sensu ryb meczyc. Myślę, że nikt nikogo nie bedzie chcial oszukiwacbo to ma byc przeciez zabawa ;)
fotka z wypuszczania bo forum fiksuje i 2 nie doda nie wiedziec czemu :)
[IMG]http://i56.tinypic.com/zn52qx.jpg[/IMG]
http://i56.tinypic.com/zn52qx.jpg
[IMG]http://i56.tinypic.com/zn52qx.jpg[/IMG]
po....ne to forum :) mam dosyć :D