RZ. WARTA - -okolice Gorzowa Wielkopolskiego Witam, ktoś wędkuje może w tych rejonach? W ubieglą niedziele wybralem się w okolice wsi JEŻYKI ( okolice Wieprzyc ) Wyprawy nie zalicę do udanych z 2 powodów: - ogromny wiatr ( wędkowalem na grunt w przy ogromnym wietrze wiecie jak jest ) - po prostu studnia :) W kazdym razie jestem zadowolony bo sezon sie zaczal, i napewno bedzie lepiej :)
Ja wczoraj miałem stanąć w skwierzynie i zarzucić :) ale pogoda mi zepsuła plany ... ale stanęłem tylko wypatrzeć miejscówke na niedziele i jak to zobaczyłem to niemogłem wytrzymać ciśnienia że niemam wędki ... między główkami pływają sobie klenie 50+ i jazie 50+ , przy brzegu bąblują leszcze ... nie odpuszcze tym rybką :D w niedziele tam jade :D
no to obowiazek z nowym sprzetem :) Ja narazie bez nowosci, zastanawiam sie nad wedka, mam zamiar na suma zapolowac w tym roku , a narazie to uzupelnie zapasy w skrzyneczce bo licho sie zrobilo
a ja w ubieglym roku troche zaniedbalem zakupy, a teraz musze wyrzucic sporo, jednak trzeba robic zakupy systematycznie bo pozniej ciezko sie wydaje grubszy grosz... ale najwazniejsze ze warta spada, i juz niedlugo na zębola (szczupaka) bedzie mozna wyruszyc.
No ja teraz śmigam nad warte bo nad warte już można dojść :) ale jakbym mógł dojść nad swoją ulubioną rzeke NOTEĆ to bym nie pojechał nad warte :D swoją rzeke znam bardzo dobrze i mam nęcone miejsce a warte znam słabo niestety bo mam 35km do niej :) a narazie to musze poczekać aż pójde nad noteć :) narazie wygląda tak ... :(
Ja nad watre mam ok 8 km ( ale to w miejsce ktore jest jeszcze niedostepne, z 2 tyg i powinienem sie dostac, sa tam bardzo duze obszary zalewowe, od walu ok 1,5km i narazie samochodem nie bede probowal ) Ale mam miejsca gdzie plynie przy samym wale, a ostatnio to nawet zjechalem z walu i do samej rzeki dojechalem, ale mam tam ponad 20km, 2 tyg temu bylem chwile na OBRZE (Bledzew- nie wiem czy cos ci to mówi - okolice skwierzyny powiedzmy ) tak z jedna wedka na godzinke, plotki , braly ale przy samym brzegu, ok 1 metra.
Kolega byl w tamtym tygodniu to nalapal ok 30 plotek i krapi w wiekszosci dorodnych.
Ja generalnie nad warte caly czas jezdze, mam swoje miejsce, chociaz w tamtym roku po wysokich wodach troche sie na nim zmienilo, min glebokosc ale leszczyki biora prawie zawsze... Ciekawe jak teraz bedzie po wysokiej wodzie...
Wiem wiem gdzie jest obra :) też tam byłem na jaziach ale nie w tym roku :) no ja na swoim miejscu na noteci to kiedy nie pójde to bez leszcza nie wracam :) a jeszcze się zdarzają : BRZAAAANY :D , PŁOCIE , KLENIE , JAZIE , ŚWINKI , KRĄPIE ... na noteci to jest bajka :) bo mam też 13 jezior w promieniu 6 km , ale na tych jeziorach to nic dużego się nie trafi ... powód : jeziora są dzierżawione i koleś codziennie w nocy sieciami odławia ... a na rzece to rybke mam kiedy tylko mi się zachce :) ale rzadko biore na kolacje ... nieraz wezme tylko 1 leszcza i to wszystko :)
ja tez nie biore, no chyba ze tesciowa chce ( a nie biore bo mi sie skrobac nie chce :) lapie dla przyjemnosci, a niekiedy jak trafie cos ladniejszego to zabiore, no nie powiem szczupaka oczywiscie dorodnego zawsze zabieram, jak dla mnie najlepsze miesko z rzeki
No mi zepsuli plany miastowi ze skwierzyny ... miałem idealną miejscówke a jak byłem ją oglądać w środe to nie było żywego ducha , no to pojechałem wkońcu w niedziele i co widze ... cały brzeg zajęty ... zawody ... no to mówie "nic ... warta jest długa ..." i pojechałem w okolice świniar , tam nie było żywego ducha . Więc znalazłem fajną miejscówke , i wkońcu zarzuciłem feedera z nowym kołowrotkiem :D lata zarąbiście zestaw z tą płytką szpulą :D a niebyło widać żeby tam wogóle kiedyś ktoś łowił to sobie usiadłem wygodnie na foteliku i wpatruje się w szczytówke , i za 20 min branie kleniowe , szczytówka mocno się ugięła raz i koniec ... no to mówie "dobra Hubert odśwież swój refleks po zimie ..." za jakieś pół godziny następne branie i ... powtórka z rozrywki :D no to mówie "Nie !! Teraz to musze zaciąć !!!!!" i czekam i czekam sobie z 2h i wkońcu ... potężne branie na czerwonego , zacięcie i ... czuje że mam coś ciężkiego ale nie daje oznak życia , no to ciągne , jak tu nagle wyrwało w nurt to niemogłem tego utrzymać i się spięło ... nie mam pojęcia co to mogło być :( czyżby kolega wąsaty na czerwonego ?? i potem nie było już oznak życia w wodzie do końca mojej wyprawy na żadną przynęte ... i tak oto wróciłem o kiju ... ale najważniejsze że kołowrotek sprawdzony :D i wypoczęłem sobie od szkoły :D
A ja kompletnie nic, na czerwonego, na bialego, na pszenice i kukurydze, Jedno slebe branie mialem i nic wiecej, wogole zero jakichkolwiek oznak zycia wodnego, raz tylko z drugiej str. rzeki chyba bolen sie rzucil, a poza tym to nic... jak w studni
Ja tez bylem ogladac swoje miejsce, dojazdu nie ma, mysle ze jeszcze min 3 tyg , wyglada nieco gorzej niz zdjecie powyzej -niestety, ( tak jak mowilem jest to teren zalewowy ok 1,5 km od walu do rzeki )
Wczoraj mialem w miare polow, sporo krasnopiorek i wsztskie ladne, i nawet leszcz sie zachaczyl, ponad 40cm wiec bez rewelacji ale zawsze cos, ale bylem na jeziorze nie rzece, fajnie braly jak byl lekki wiatr a jak ucichlo to juz kompletnie nic, i nie wiedzialem ze do lasu nie mozna autem wjezdzac, lesniczy mnie zlapal :P
No to sobie troche połowiłeś :) ja mimo 13 jezior w okolicy czekam na noteć :D a z tymi leśniczymi to już tak bywa :D ja mam znajomości :D ale itak nie jeżdże nad jeziora ... bo u mnie koleś sobie wydzierżawił i sobie codziennie w nocy sieciami odławia ...
Witam ! Ta grupa została stworzona dla fanów rzeki Warty zapraszam do wymienianiem się informacjami…»
336 wędkarzy | 140 wątków
subskrybuj:
sieb1czy nie znacie przypadkiem jakiś ciekawych miejsc na rzece warcie w gorzowie wlkp. chodzi mi o miejsca na których da rade połapać spore leszcze klenie i jazie. i oczywiście codziennie bym nęcił a i metoda jaką bym łapał to albo na federa na drgającą szczytówke lub na spławik.
RZ. WARTA - -okolice Gorzowa Wielkopolskiego
Witam, ktoś wędkuje może w tych rejonach?
W ubieglą niedziele wybralem się w okolice wsi JEŻYKI ( okolice Wieprzyc )
Wyprawy nie zalicę do udanych z 2 powodów:
- ogromny wiatr ( wędkowalem na grunt w przy ogromnym wietrze wiecie jak jest )
- po prostu studnia :)
W kazdym razie jestem zadowolony bo sezon sie zaczal, i napewno bedzie lepiej :)
Ja wczoraj miałem stanąć w skwierzynie i zarzucić :) ale pogoda mi zepsuła plany ... ale stanęłem tylko wypatrzeć miejscówke na niedziele i jak to zobaczyłem to niemogłem wytrzymać ciśnienia że niemam wędki ... między główkami pływają sobie klenie 50+ i jazie 50+ , przy brzegu bąblują leszcze ... nie odpuszcze tym rybką :D w niedziele tam jade :D
a ja bede atakowal w sobote... tez im nie odpuszcze, pogoda ma byc wiec posiedze od rana.. zobaczymy z jakim efektem, nastawiam sie optymistycznie :P
Ja również :) tym bardziej że to będzie chrzest bojowy nowego młynka CORMORAN BLACK MASTER 6PiF 5000 :D młynek klasa światowa :D
no to obowiazek z nowym sprzetem :)
Ja narazie bez nowosci, zastanawiam sie nad wedka, mam zamiar na suma zapolowac w tym roku
, a narazie to uzupelnie zapasy w skrzyneczce bo licho sie zrobilo
No moja skrzynka waży gdzieś z 15 kg :D
a ja w ubieglym roku troche zaniedbalem zakupy, a teraz musze wyrzucic sporo, jednak trzeba robic zakupy systematycznie bo pozniej ciezko sie wydaje grubszy grosz...
ale najwazniejsze ze warta spada, i juz niedlugo na zębola (szczupaka) bedzie mozna wyruszyc.
No ja teraz śmigam nad warte bo nad warte już można dojść :) ale jakbym mógł dojść nad swoją ulubioną rzeke NOTEĆ to bym nie pojechał nad warte :D swoją rzeke znam bardzo dobrze i mam nęcone miejsce a warte znam słabo niestety bo mam 35km do niej :) a narazie to musze poczekać aż pójde nad noteć :) narazie wygląda tak ... :(
a tu z drugiej strony ... :(
Ja nad watre mam ok 8 km ( ale to w miejsce ktore jest jeszcze niedostepne, z 2 tyg i powinienem sie dostac, sa tam bardzo duze obszary zalewowe, od walu ok 1,5km i narazie samochodem nie bede probowal )
Ale mam miejsca gdzie plynie przy samym wale, a ostatnio to nawet zjechalem z walu i do samej rzeki dojechalem, ale mam tam ponad 20km,
2 tyg temu bylem chwile na OBRZE (Bledzew- nie wiem czy cos ci to mówi - okolice skwierzyny powiedzmy ) tak z jedna wedka na godzinke, plotki , braly ale przy samym brzegu, ok 1 metra.
Kolega byl w tamtym tygodniu to nalapal ok 30 plotek i krapi w wiekszosci dorodnych.
Ja generalnie nad warte caly czas jezdze, mam swoje miejsce, chociaz w tamtym roku po wysokich wodach troche sie na nim zmienilo, min glebokosc ale leszczyki biora prawie zawsze...
Ciekawe jak teraz bedzie po wysokiej wodzie...
Wiem wiem gdzie jest obra :) też tam byłem na jaziach ale nie w tym roku :) no ja na swoim miejscu na noteci to kiedy nie pójde to bez leszcza nie wracam :) a jeszcze się zdarzają : BRZAAAANY :D , PŁOCIE , KLENIE , JAZIE , ŚWINKI , KRĄPIE ... na noteci to jest bajka :) bo mam też 13 jezior w promieniu 6 km , ale na tych jeziorach to nic dużego się nie trafi ... powód : jeziora są dzierżawione i koleś codziennie w nocy sieciami odławia ... a na rzece to rybke mam kiedy tylko mi się zachce :) ale rzadko biore na kolacje ... nieraz wezme tylko 1 leszcza i to wszystko :)
ja tez nie biore, no chyba ze tesciowa chce ( a nie biore bo mi sie skrobac nie chce :)
lapie dla przyjemnosci, a niekiedy jak trafie cos ladniejszego to zabiore, no nie powiem szczupaka oczywiscie dorodnego zawsze zabieram, jak dla mnie najlepsze miesko z rzeki
Ja ze wszystkich ryb najlepiej lubie mięso SANDACZA :) ale rzadko go łowie :) więc i rzadko zabieram :)
o sandaczu to juz nie wspominam :P
Dobra przestańmy gadać o rybim mięsie bo zaraz nas będą wyzywać od mięsiarzy ... że raz na jakiś czas zabiore rybke to nie jestem mięsiarzem ...
i jak tam wyjazd weekendowy?
U mnie niestety lipa jak brzoza :P
kilka pojedynczych pykniec z gruntu i nic pozatym
No mi zepsuli plany miastowi ze skwierzyny ... miałem idealną miejscówke a jak byłem ją oglądać w środe to nie było żywego ducha , no to pojechałem wkońcu w niedziele i co widze ... cały brzeg zajęty ... zawody ... no to mówie "nic ... warta jest długa ..." i pojechałem w okolice świniar , tam nie było żywego ducha . Więc znalazłem fajną miejscówke , i wkońcu zarzuciłem feedera z nowym kołowrotkiem :D lata zarąbiście zestaw z tą płytką szpulą :D a niebyło widać żeby tam wogóle kiedyś ktoś łowił to sobie usiadłem wygodnie na foteliku i wpatruje się w szczytówke , i za 20 min branie kleniowe , szczytówka mocno się ugięła raz i koniec ... no to mówie "dobra Hubert odśwież swój refleks po zimie ..." za jakieś pół godziny następne branie i ... powtórka z rozrywki :D no to mówie "Nie !! Teraz to musze zaciąć !!!!!" i czekam i czekam sobie z 2h i wkońcu ... potężne branie na czerwonego , zacięcie i ... czuje że mam coś ciężkiego ale nie daje oznak życia , no to ciągne , jak tu nagle wyrwało w nurt to niemogłem tego utrzymać i się spięło ... nie mam pojęcia co to mogło być :( czyżby kolega wąsaty na czerwonego ?? i potem nie było już oznak życia w wodzie do końca mojej wyprawy na żadną przynęte ... i tak oto wróciłem o kiju ... ale najważniejsze że kołowrotek sprawdzony :D i wypoczęłem sobie od szkoły :D
A ja kompletnie nic, na czerwonego, na bialego, na pszenice i kukurydze,
Jedno slebe branie mialem i nic wiecej, wogole zero jakichkolwiek oznak zycia wodnego, raz tylko z drugiej str. rzeki chyba bolen sie rzucil, a poza tym to nic... jak w studni
No u mnie było tylko troche ... a mogłobyć więcej :D ale coś czuje że za tydzień pojade już w swoje nęcone miejsce na noteci :D a wygląda tak :D
Ja tez bylem ogladac swoje miejsce, dojazdu nie ma, mysle ze jeszcze min 3 tyg , wyglada nieco gorzej niz zdjecie powyzej -niestety, ( tak jak mowilem jest to teren zalewowy ok 1,5 km od walu do rzeki )
Aha , No u mnie jest od wału do rzeki gdzieś z 600m
Wczoraj mialem w miare polow, sporo krasnopiorek i wsztskie ladne, i nawet leszcz sie zachaczyl, ponad 40cm wiec bez rewelacji ale zawsze cos, ale bylem na jeziorze nie rzece, fajnie braly jak byl lekki wiatr a jak ucichlo to juz kompletnie nic,
i nie wiedzialem ze do lasu nie mozna autem wjezdzac, lesniczy mnie zlapal :P
No to sobie troche połowiłeś :) ja mimo 13 jezior w okolicy czekam na noteć :D a z tymi leśniczymi to już tak bywa :D ja mam znajomości :D ale itak nie jeżdże nad jeziora ... bo u mnie koleś sobie wydzierżawił i sobie codziennie w nocy sieciami odławia ...
i jak tam u polowy?
Wedkowal ktos na Warcie?
Jak sytuacja? Bierze coś konkretniejszego, leszcz, sandacz?
Odnowie stary temat.
Jak sytuacja z białą rybą?
Ktoś się orientuje?
hello :)
Żyje ktoś?
Jak z braniami na Warcie?
Jedna Wielka KICHA!!!
utworzono: 2013/07/29 22:06
rzeka warta gorzów wlkp
Wędkarstwo» Forum » Łowiska - rzeki i kanały na forum » Grupy
Post został dodany w grupie:Warta - wędkarstwo Warta, Miłośnicy rzeki Warty …Witam ! Ta grupa została stworzona dla fanów rzeki Warty zapraszam do wymienianiem się informacjami…»
336 wędkarzy | 140 wątkówsubskrybuj:
sieb1czy nie znacie przypadkiem jakiś ciekawych miejsc na rzece warcie w gorzowie wlkp. chodzi mi o miejsca na których da rade połapać spore leszcze klenie i jazie. i oczywiście codziennie bym nęcił a i metoda jaką bym łapał to albo na federa na drgającą szczytówke lub na spławik.
Gdzie na jazia i klenenia
Wędkarstwo» Forum » Łowiska - rzeki i kanały na forum » Grupy
Wędkarstwo spinningowe »
new-blaszak-bar Czy w okolicach Gorzowa Wlkp. na warcie można popróbować sił z jaziem albo kleniem czy on występuje na tym odcinku ??