Reklama
  • paszi2014-05-07 11:49:50

    Witam wszystkich,

    jako że jestem początkującym forumowiczem i jest to mój pierwszy post z góry przepraszam za wszelkie niedopatrzenia oraz błędy.

    Kiedyś wędkowałem bardzo dużo, ale ze względów osobistych miałem ponad 7 letnią przerwę, a teraz chciałbym powrócić do tego hobby. Jednak wędkowanie na dużej rzece (jaką jest dla mnie Warta) to dla mnie zupełna nowość. Wcześniej łapałem głównie na jeziorach oraz na małych rzekach górskich.

    Chciałbym dowiedzieć się gdzie na rzece Warcie oraz kiedy (pora roku i dnia) łowicie na terenie Poznania na spinning i jakie są tego efekty. Jeżeli chodzi o typ ryby jaką bym chcial łapać to w szczególności sandacz, szczupak a także okoń. A w późniejszym etapie może zacznę interesowac się również typowo rzecznymi rybami (boleń, kleń - jeszcze nigdy nie złapałem)

    Ponadto sprzęt który aktualnie posiadam jest raczej delikatny (na jeziora i małe rzeki) i chciałbym się zaopatrzyć w nowy - typowo do połowu na rzece jaką jest Warta. Proszę o wskazówki jaki spinning (długość, ciężar rzutowy, itp.) oraz  kołowrotek polecacie (preferuję raczej sprzęt z górnej półki, ale tez bez przesady :)). Ponadto jakiej grubości żyłkę, plecionkę oraz jakie przynęty preferujecie.

    Wczoraj (06.05.2014) byłem pierwszy raz w tym roku na rybach z moim "delikatnym sprzętem" na rzecze Warcie. Sporo się namęczyłem przy kręceniu a wędka ugięta do granic mozliwości, ale udało mi się  jakimś cudem złapać małego bolenia - ok. 40 cm (pierwszy w moim życiu). Miejsce ataku to przystań niedaleko mostu Królowej Jadwigi przed zmierzchem (wyraźnie było widać żerowanie drapieżnika). Czy boleń to często spotykana ryba w tych okolicach? Musze przyznać że hol tej ryby dał naprawdę dużą satysfakcję.

    Za wszelkie sugestie, wskazanie miejsc oraz pomoc serdecznie dziękuję.

  • miecz-gaz 2014-05-07 22:46:27

    Witam.Tak bolasa jest w Warcie opór. Na odcinku gdzie łowiłeś w dół rzeki m. św. Rocha, aż do kolejowego za Katedrą. Wejście warty w Cybine za m. Rocha też połapać można  te gatunki co cie interesują. Klenia najczęściej  złapać na bata, mały grunt i pod brzegiem na białe pieczywo - chałka, kawiorek.Szczupaka i okonia na całej tej długości - małe sztuki. Sandacz w porcie starym tak zw. z cypla z pod muru. Jak coś więcej to napisz na priv. Pozdro.

  • Karol2929 2014-05-08 08:58:57

    Witaj. 
    Nie ma za co przepraszać.. Ja osobiście jeżdżę na Wartę w godzinach rannych jak i popołudniowych- w zależności od wolnego czasu.. 
    Co do odcinków na jakie jeżdżę,  od Puszczykowa do Biedruska. Jest tam bardzo dużo dobrych miejscówek do polowań na w/w ryby.. 
    Co do sprzętu, to sam używam kijaszka firmy DAM w gramaturze 7-21 2,7m. używam w tym sezonie żyłki , uważam, że lepiej schodzi z kołowrotka, co do kołowrotka posiadam Dragon Maxima hs 1030i .
    Łowię głównie na woblery  6-8cm do 10gr. guma 7,5cm na główce do 10gr. obrotówki wymiar 2-3. 
    Ryby jest sporo , tylko czasami trzeba mieć szczęście :) 
    Tak jak Ty kolego nigdy nie złowiłem Bolka , Sandacza też nie miałem okazji.. Szczupaka i okonia dużo. Pozdrawiam i życzę połamania..

  • paszi 2014-05-08 09:16:35

    Witam,

    wczoraj powtórzyłem polowanie na Warcie. Tym razem w okolicy mostu na ulicy Hetmańskiej.
    Przy okazji obłowiłem także tą zatoczkę co jest obok mostu (stary port?).

    Na wspomnianej zatoczce nic, zero brań izero widocznych żarowań ryby.

    Pod samym mostem na Hetmańskiej mały szczupaczek oraz brania których nie udawało mi się zaciąć (a ryby praktycznie widziałem jak atakowały). Nie wiem czy to wina przynęty czy sprzętu, że nie mogłem zaciąć tych ryb.

    Brania głównie na kopytka koloru białego i prełowego o rozmiarze 8 cm i główką 10 g.

    Na blachy oraz woblery nic się nie działo.

    Ponadto policja kontrolowała wędkarzy :). Jeszcze nigdy w swojej karierze nie miałem kontroli.

    Ale nie wiedząc czemu i tym razem mnie ominęli.

  • Reklama
  • miecz-gaz 2014-05-13 20:38:09

    Raczej kontrolują tych co piwko piją i wystawiają mandat.Takie piwko nad rzeką to 50 zeta kosztuje. Wędkarzy raczej nie ruszają chyba że przypalą cię z butelką.Podpływają w ślizgu, ani się nie spodziewasz.A i tak pełno flach w koło i siądź zaś nad wodą z wędką w bałaganie, przyjdzie kontrol i za bałagan w miejscu twojego wędkowania mogą wlepić mandat.Taka to kultura studencka, wielce wykształceni, a słoma z papci wystaje - bydło nie ludzie.



Reklama
Reklama