witam.czy zgodnie z obowiazujacymi przepisami i ustawa spoleczny straznik rybacki ma prawo samodzielnie dokonywac kontroli wedkarzy,rzadac dokumentow,spisywac dane,robic zdjecia itp?nie chce sie tu wdawac w niepotrzebne dyskusje,tylko chodzi mi o konkretna odpowiedz - czy straznik ssr jest uprawniony do podejmowania samodzielnie kontroli?
W sumie nie powinien sam podejmować żadnych czynności. W kilku regulaminach SSR wręcz jest to zapisane ;-)]" 4. Patrol SSR PZW składa się, z co najmniej dwóch straŜników."Jest to cytat z tej strony: "Regulamin Organizacyjny Społecznej Straży Rybackiej PZW powiat Kamienna Góra" JK
W sumie to może podjąć jakieś działanie w wypadku złamania przepisów. Jednak ze względu na swoje bezpieczeństwo nie powinien i nie mówię wcale o użyciu siły wobec strażnika ale o próbie pozbawienia dobrego imienia np kontrolowany może zechcieć podważyć trzeźwość strażnika kilka godzin po kontroli mówiąc " było czuć od niego piwo ".Kiedyś było tak, że np kierownik lub dyrektor nie wchodzili sami na teren zakładu po swoich godzinach pracy z tego samego powodu jaki opisałem powyżej.JK
W sumie nie powinien sam podejmować żadnych czynności. W kilku regulaminach SSR wręcz jest to zapisane ;-)]" 4. Patrol SSR PZW składa się, z co najmniej dwóch straŜników."Jest to cytat z tej strony: "Regulamin Organizacyjny Społecznej Straży Rybackiej PZW powiat Kamienna Góra" JK
Janusz a skąd ty od razu wiedziałeś ze chodzi o SSR Kamienna Góra ?;). Może kolega poda więcej szczegółów to będę mógł sam odpowiedzieć.
Mirek ja podałem tylko z Waszej strony ten cytat. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że to chodzi o SSR Kamienna Góra :-)Taki zbieg okoliczności ;-)Pozdrówka JK
Strażnik nie może dokonać kontroli w pojedynkę. Musi mu towarzyszyć inny strażnik, lub funkcjonariusz innej uprawnionej do kontroli służby (np. Policja). To jest fakt
Powody? Względu bezpieczeństwa strażnika, oraz nie dopuszczenie do przekraczania uprawnień i samowolki.
Strażnik może sam podjąć kontrolę przybierając sobie do pomocy postronną osobę lub wędkarza. Strażnik rybacki może sobie przybrać do pomocy osobę ponieważ w trakcie wykonywania czynności przysługuje mu ochrona prawna przewidziana dla f-szy publicznych, a ten właśnie f-sz korzysta z prawa przybrania sobie osoby do pomocy, co zawarte jest w Ustawa Kodeks Karny , która jest przepisem rangą wyższym niz regulamin organizacyjny uchwalony przez Radę Powiatu.
Kolego meridianon, strażnik Społecznej Straży Rybackiej nie ma prawa samodzielnie w pojedynkę dokonywać kontroli. Jeżeli próbuje, to każdy wędkarz powinien mu powiedzieć, żeby zadzwonił po PSR lub Policję. Nie musi mu nic pokazywać, ani się tłumaczyć, bo ten strażnik jest w świetle prawa, tam prywatnie. Inną sprawą jest "zatrzymanie obywatelskie", ale wtedy nie trzeba być strażnikiem.
Funkcjonariuszem publicznym staje się w chwili gdy w sposób zgodny z prawem dokonuje kontroli, czyli jeżeli jest jeden strażnik SSR i np. Policjant, to wtedy mogą sobie przybrać jakąs osobę. W pojedynkę to nie patrol, więc nie ma mowy o staniu się funkcjonariuszem publicznym w danym momencie.
Tak dla jasności, jestem wdzięczny wszystkim tym co poświęcają swój czas na pilnowanie wody, ale jestem przeciwny samowolnym kontrolom pana kazia czy zdzisia, którzy na siłę chcą coś udowodnić. Wszystko co robimy róbmy w zgodzie z literą prawa, a nie własnego widzi mi się.
Kolego Bernard51, czytam niektóre wpisy i się zastanawiam, gdzie leży granica między zgrywaniem szeryfa, a postępowaniu w zgodzie z przepisami. Część strażników SSR, powtarzam CZEŚĆ, uważa się co najmniej za Brudnego Harrego, który walczy z bezprawiem. Wiem, co mówię, bo miałem kiedyś kontrolę patrolu, strażnik z psr i strażnik z ssr. W dużym skrócie. Strażnik PSR znał przepisy i był kulturalny, a pan strażnik z ssr próbował na siłę mi coś udowodnić, sytuacja uspokoiła się kiedy strażnik z psr poinstruował kolegę, że nie ma racji.
Jestem ciekaw, jaka podstawa prawna jest wykorzystywana do dawania "upoważnienia" do samodzielnej kontroli. Komendant jest osobą nadzorującą działalność strażników, w oparciu o obowiązujące przepisy. Nie może sam tworzyć prawa dla własnego widzi mi się. Samodzielną kontrolę, to sobie może przeprowadzić właściciel prywatnego łowiska. Na wodach PZW nie ma takiej możliwości.
Hipotetyczna sytuacja Strażnik SSR jest prywatnie na rybach, z daleka widzi sąsiada, którego nie lubi. "Teraz cię udupię" - podchodzi i próbuje dokonać kontroli. Wędkarz który da się zastraszyć, okaże dokumenty (chociaż wcale nie musi). Pan strażnik wpisze mu, że łowił na dwa spławiki, żywca i dodatkowo jeszcze spinning. Nieświadomy niczego wędkarz, po zakończonej kontroli będzie łowił dalej.
Jak sytuacja będzie wyglądała w sądzie? Kto ma rację? Czy strażnik kłamał? Czy kłamie wędkarz?
Strażnik SSR, to nie strażnik PSR. To ochotnik, któremu przysługuje wąski krąg uprawnień, ale tylko w tedy, gdy wykonuje czynności służbowe, lub w związku z ich wykonywaniem. Żeby strażnik SSR był w trakcie wykonywania czynności to musi spełnić warunek bycia w patrolu. Czyli zostać zaplanowany w skład patrolu razem z innym strażnikiem. Patrol to minimum dwie osoby. "W związku z czynnościami" - oznacza, że jak jakiś kłusol zechce się mścić, to będzie karany jak za napaść na funkcjonariusza publicznego.
Jeszcze raz powtarzam, strażnik SSR nie ma prawa sam dokonywać kontroli. Może próbować, ale będzie to samowolka niezgodna z przepisami, wtedy możemy śmiało dzwonić po policję.
Suma sumarum
Bardzo cenię pracę strażników SSR, robią dużo dobrego. Zwłaszcza nad brzegami parsęty. (Chłopaki z OSY także robią super robotę). Widząc kogoś z ościeniem na tarlisku, sam bym go zatrzymał. (Zatrzymanie obywatelskie) Denerwują mnie jednak pseudostrażnicy, czyli tacy, którzy uważają się za szeryfów. Jak ktoś chce być szeryfem to trudno, ale niech najpierw zapozna się z przepisami, żeby nie zrobić z siebie głupka nad wodą.
p.s. Jeżeli ktoś wykaże, że się mylę. Wskaże jest jakiś akt prawny, stwierdzający w sposób bezsporny, że strażnik SSR może dokonać kontroli samodzielnie w pojedynkę na wodach pzw. To wtedy przyznam się do błędu.
Bardzo cenię pracę strażników SSR, robią dużo dobrego. Zwłaszcza nad brzegami parsęty. (Chłopaki z OSY także robią super robotę). Widząc kogoś z ościeniem na tarlisku, sam bym go zatrzymał. (Zatrzymanie obywatelskie) Denerwują mnie jednak pseudostrażnicy, czyli tacy, którzy uważają się za szeryfów. Jak ktoś chce być szeryfem to trudno, ale niech najpierw zapozna się z przepisami, żeby nie zrobić z siebie głupka nad wodą. ??????? Poza tym zgadzam się z Twoją wypowiedzią. JK
Bardzo cenię pracę strażników SSR, robią dużo dobrego. Zwłaszcza nad brzegami parsęty. (Chłopaki z OSY także robią super robotę). Widząc kogoś z ościeniem na tarlisku, sam bym go zatrzymał. (Zatrzymanie obywatelskie) Denerwują mnie jednak pseudostrażnicy, czyli tacy, którzy uważają się za szeryfów. Jak ktoś chce być szeryfem to trudno, ale niech najpierw zapozna się z przepisami, żeby nie zrobić z siebie głupka nad wodą. ??????? Poza tym zgadzam się z Twoją wypowiedzią. JK
Pisząc "Pseudostrażnicy" mam na myśli takich, którzy naciągają przepisy aby tylko wyszło, że mają powód do ukarania wędkarza. W każdym środowisku znajdą się czarne owce, to o nich pisałem.
Albo udajesz, że nie wiesz albo rzeczywiście nie widziałeś jednego z filmów na którym grupa " szeryfów " obezwładnia jakiegoś kłusownika. Takie działania jak na tym filmie nie różnią się niczym od szkodliwości działania pewnej grupy strażników SSR a są wręcz nawet ewidentnym łamaniem prawa przez ponoć tych co prawa mają przestrzegać i są powołani do tego żeby kontrolować przestrzegania prawa przez wędkarzy. JK
Złapanie kogoś, kto wali prądem czy ościeniem na tarliskach, jest dla mnie czymś innym, niż ukaranie kogoś, kto zapomniał wypełnić rejestr. Niemniej jednak prawo jest dla wszystkich i jeżeli ktoś łamie prawo, to powinien ponieść z tego tytułu konsekwencje.
Nie będę polemizował na ten temat bo to nie jest tematem tego wątku. Masz rację - czym innym jest brak np wypisanego rejestru a czym innym tłuczenie ryb na tarliskach. Nie mniej jednak SSR ma swoje uprawnienia zapisane w Ustawie : http://www.psr.waw.pl/doc/ust-o-ryb-2013.pdf " Art. 25. 1. Strażnikowi Społecznej Straży Rybackiej przysługują uprawnienia, o których mowa w art. 23 pkt 1–3 i 4 lit. b. 2. Strażnik Społecznej Straży Rybackiej podczas i w związku z wykonywaniem czynności, o których mowa w art. 23 pkt 1–3 i 4 lit. b: 1) korzysta z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym; 2) jest obowiązany nosić oznakę Społecznej Straży Rybackiej oraz na żądanie okazywać legitymację wystawioną przez starostę Art. 23.W czasie wykonywania czynności służbowych strażnik Państwowej Straży Rybackiejjest uprawniony do:1) kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonującychpołowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzającychlub wprowadzających ryby do obrotu;2) kontroli ilości masy i gatunków odłowionych ryb, przetwarzanych lub wprowadzanychdo obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu; 3) zabezpieczenia porzuconych ryb i przedmiotów służących do ich połowu w wypadku niemożności ustalenia ich posiadacza; 4) żądania wyjaśnień i wykonywania czynności niezbędnych do przeprowadzania kontroli, a w wypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia: ..... b) odebrania za pokwitowaniem ryb i przedmiotów służących do ich po- łowu, z tym że ryby należy przekazać za pokwitowaniem uprawnionemu do rybactwa, a przedmioty zabezpieczyć, ..." I nie ma tu mowy o kajdankach, broni a za to jest o kilku innych czynnościach. JK
Kolego Bernard51, czytam niektóre wpisy i się zastanawiam, gdzie leży
granica między zgrywaniem szeryfa, a postępowaniu w zgodzie z
przepisami.
Skoro twierdzisz że komendant nie może wydać pozwolenia na samodzielną kontrolę na danym zbiorniku, to znajdz mi taki przepis który zabrania takowe praktyki Komendantowi. Lub jaki przepis lub paragraf wyklucza taką procedurę. Co nie jest zabronione to jest dozwolone.
Co nie jest zabronione jest dozwolone, święta racja.
Kontrola samodzielna jednoosobowa jest nie zgodna z prawem. Komendant wydając takie polecenie strażnikowi, "ładuje go na minę". W razie jakichś problemów, strażnik będzie się tłumaczył, nie komendant. Taką procedurę wyklucza ustawa o rybactwie śródlądowym wraz z aktami wykonawaczymi.
Proszę oto podstawa prawna. Ustawa o rybactwie śródlądowym: Art. 24. 1. Rada powiatu, na wniosek starosty, może utworzyć Społeczną Straż Rybacką albo wyrazić zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej przez zainteresowane organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa. 1a. Regulamin Społecznej Staży Rybackiej uchwala rada powiatu.
Teraz w akcie wykonawczym czyli regulaminie ssr czytamy (na przykładzie regulaminu Powiatu Kamienna Góra):
Uchwała nr XIII/68/07 Rady Powiatu Kamiennogórskiego z dnia 29 listopada 2007 r
II. Organizacja Społecznej Straży Rybackiej PZW Powiatu Kamienna Góra. § 2 ... 4. Patrol SSR PZW składa się, z co najmniej dwóch strażników.
Przepisy regulują działalność SSR, która nie jest prywatnym folwarkiem żadnego komendanta. Wydając "upoważnienie" łamie się przepisy.
Na zbiorniku licencyjnym danego koła jesat zatrudniony strażnik na etacie któty jest upoważniony do kontroli samodzielnie. Wykaż mi że to jest niezgodne z ustawa o rybactwie śródlądowym wraz z aktami wykonawaczymi.
Kolego Bernardzie Clo to za strażnik? SSR? PSR? Skoro etat "strażnika" to zapewne nie SSR. Co to za zbiornik? PZW? Łowisko prywatne? Może to pracownik ochrony, który pilnuje terenu.
A jak do tych wywodów ma się Straż Leśna,Straż Ochrony Przyrody,Parków Narodowych i wreszcie Policja i Straż Miejska?Te służby nie są wymienione w ustawie.
Kolego Romuald55, ustawa o rybactwie śródlądowym mówi uprawnieniach straży rybackiej. Tak jak ustawa o policji mówi o uprawnieniach policji, ustawa o straży granicznej mówi o uprawnieniach straży granicznej.
Samo porównanie ochotników z SSR do PSR czy służb mundurowych jest nie na miejscu. Kompletnie inne uprawnienia.
Teraz Koledzy wędkarze już wiedzą jak się zachować w razie kontroli.Profesorowie z tego portalu wyjaśnili wszystko co mówi ustawa i regulaminy.A,że procedury i postępowanie służb kontrolnych reguluje co najmniej setka różnych kodeksów i rozporządzeń różnych ministrów to już nie ma znaczenia.Wykładnia prawa tutejszych fachowców jest ważniejsza od kpk,kpc i innych.
Kolego Romuald55, daruj sobie drwiny. Pytanie było proste. Czy strażnik
ssr może kontrolować nas w pojedynkę? Odpowiedź jest prosta - Nie, nie
może. Po co te uszczypliwości?
"Teraz
Koledzy wędkarze już wiedzą jak się zachować w razie kontroli" - jakiej
kontroli? W pojedynkę to nie jest kontrola! W świetle prawa to jest rozmowa dwóch cywili, którzy mają wobec siebie takie same prawa. W tym tkwi cały problem. Kontroluj jak najwięcej i
jak najczęściej, ale rób to zgodnie z prawem. W patrolu z drugim strażnikiem.
"A,że procedury i postępowanie służb kontrolnych reguluje co najmniej
setka różnych kodeksów i rozporządzeń różnych ministrów to już nie ma
znaczenia" - racja jest kilka rozporządzeń(dosłownie kilka), ale one w większości regulują tryb kontrolowania SSR przez PSR, czy zasady współpracy z innymi służbami. Nie normują samej kontroli, dokonywanej na wędkarzach. Procedury? Procedury opiera się na przepisach, nie na widzi mi się jakiegoś pana. Wskaż mi owe procedury, które dotyczą kontroli dokonywanej przez pojedyncza osobę. "Wykładnia prawa tutejszych fachowców jest ważniejsza od kpk,kpc i innych" Wyjaśnij mi co wspólnego ma kodeks postępowania karnego z SSR. Bo z tego co pamiętam to ssr nie wystawia mandatów, nie legitymuje i nie ma prawa użyć środków przymusu bezpośredniego. Cały zabezpieczony, sprzęt przekazuje do PSR albo na Policję. Możesz jedynie zostać wezwany w charakterze świadka, ale razem z kolegą z patrolu, bo kontrola w pojedynkę nie jest kontrolą.
Nie trzeba być fachowcem, wystarczy umiejętność czytania.
p.s. Jeżeli kontrola jest robiona zgodnie z przepisami, to nikt nie powinien mieć pretensji.
Teraz Koledzy wędkarze już wiedzą jak się zachować w razie kontroli.Profesorowie z tego portalu wyjaśnili wszystko co mówi ustawa i regulaminy.A,że procedury i postępowanie służb kontrolnych reguluje co najmniej setka różnych kodeksów i rozporządzeń różnych ministrów to już nie ma znaczenia.Wykładnia prawa tutejszych fachowców jest ważniejsza od kpk,kpc i innych.
Cześć Romku :) nie pisz z nimi, dajesz im tylko pożywkę. Pozdrawiam
Kolego Meridianon, Ignorantia legis non excusat Widzę, że kolesiostwo jest ponad prawem. Lepiej zdyskredytować kogoś kto ma argumenty, niż przedstawić swoje. Jeżeli tak robicie kontrole u siebie, to mam nadzieję, że traficie na kogoś kto zna prawo i spotkacie się wszyscy w sądzie.
Wstyd!
p.s. Przy klawiaturze siedzę tylko ja, nie widzę potrzeby używania liczby mnogiej.
Kolego Meridianon, Ignorantia legis non excusat Widzę, że kolesiostwo jest ponad prawem. Lepiej zdyskredytować kogoś kto ma argumenty, niż przedstawić swoje. Jeżeli tak robicie kontrole u siebie, to mam nadzieję, że traficie na kogoś kto zna prawo i spotkacie się wszyscy w sądzie.
Wstyd!
p.s. Przy klawiaturze siedzę tylko ja, nie widzę potrzeby używania liczby mnogiej.
Chłopcze nie wiesz o czym piszesz. Pozdrawiam i pozostawiam bez komentarza.
Wyglądasz na człowieka niewiele starszego ode mnie, a zwracasz się do mnie per "chłopcze" ? Uśmiałem się ;) Dam ci radę "chłopcze", zacznij czytać przepisy, bo trafisz kiedyś przy kontroli na podobną mi osobę i będzie problem. Pozdrawiam i zdrowia życzę
dziekuje za wszystkie odpowiedzi,nie spodziewalem sie az tylu ale fajnie ze temat poruszony jest ciekawy.z wpisow wynika jednoznacznie ze straznik ssr nie moze sam dokonywac kontroli!sam osobiscie jestem za kontrolami nad wodami pzw,ale przez osoby uprawnione i zgodnie z przepisami.pozdrawiam normalnych straznikow,a "szeryfom" jak pisza koledzy albo udajacym wlascicieli wod juz wiem co powiem przy prubie kontroli.a moje pytanie wzielo sie z ubieglorocznej kontroli takiegoz "szeryfa" nad zbiornikiem Msciwojow.wiekszosc karpiarzy z Walbrzycha lub okolic pewnie wiedza o kim mowa,bo mieli ta watpliwa przyjemnosc tego "szeryfa" spotkac.a widzi on tylko wykroczenia nad w.w zbiornikiem u osob z Wycha czy Swidnicy.ale "swojaki"z Jawora czy Legnicy moga wszystko,czyli stac autami blizej niz 30 metrow od wody,palic ogniska,plywac nawet przy nim pontonem.a wszystko to w regulaminie lowiska jest zabronione.jeszcze raz dzieki za odpowiedzi,pozdrawiam
dziekuje za wszystkie odpowiedzi,nie spodziewalem sie az tylu ale fajnie ze temat poruszony jest ciekawy.z wpisow wynika jednoznacznie ze straznik ssr nie moze sam dokonywac kontroli!sam osobiscie jestem za kontrolami nad wodami pzw,ale przez osoby uprawnione i zgodnie z przepisami.pozdrawiam normalnych straznikow,a "szeryfom" jak pisza koledzy albo udajacym wlascicieli wod juz wiem co powiem przy prubie kontroli.a moje pytanie wzielo sie z ubieglorocznej kontroli takiegoz "szeryfa" nad zbiornikiem Msciwojow.wiekszosc karpiarzy z Walbrzycha lub okolic pewnie wiedza o kim mowa,bo mieli ta watpliwa przyjemnosc tego "szeryfa" spotkac.a widzi on tylko wykroczenia nad w.w zbiornikiem u osob z Wycha czy Swidnicy.ale "swojaki"z Jawora czy Legnicy moga wszystko,czyli stac autami blizej niz 30 metrow od wody,palic ogniska,plywac nawet przy nim pontonem.a wszystko to w regulaminie lowiska jest zabronione.jeszcze raz dzieki za odpowiedzi,pozdrawiam
Woda Koła woda PZW Strażnik Społeczny zatrudniony jako dozorca.
No to jest tam jako straznik SSR czy jako dozorca ?. Jesli wykonuje czynnosci sluzbowe to jako kto ?.Moze byn nawet Prezydentem Kraju, ale jesli w danej chwili pracuje jako dozorca, to ma wykonywac obowiazki dozorcy. Zakladam, ze jesli piszesz "zatrudniony" to pobiera jakies wynagrodzenie a skoro tak, to nie ma juz mowy o SSR
Kolego wojtek7219, jak następnym razem owy "strażnik" spróbuje ci zrobić kontrolę to poproś go o okazanie legitymacji. Spisz sobie jej numer i nazwisko kontrolującego i tyle, na tym koniec. Po powrocie do domu zgłoś sprawę komendantowi SSR, jak nie pomoże to zgłoś do PSR. Jeżeli to co mówisz jest prawdą, to taka osoba powinna zostać usunięta z szeregów SSR.
Jak już pisałem wcześniej. SSR to nie prywatny folwark jakiegoś "jegomościa". Taka czarna owca psuje wizerunek całej SSR, a większość strażników robi naprawdę dobrą robotę.
witam.czy zgodnie z obowiazujacymi przepisami i ustawa spoleczny straznik rybacki ma prawo samodzielnie dokonywac kontroli wedkarzy,rzadac dokumentow,spisywac dane,robic zdjecia itp?nie chce sie tu wdawac w niepotrzebne dyskusje,tylko chodzi mi o konkretna odpowiedz - czy straznik ssr jest uprawniony do podejmowania samodzielnie kontroli?
W sumie nie powinien sam podejmować żadnych czynności. W kilku regulaminach SSR wręcz jest to zapisane ;-)]" 4. Patrol SSR PZW składa się, z co najmniej dwóch straŜników."Jest to cytat z tej strony: "Regulamin Organizacyjny Społecznej Straży Rybackiej PZW powiat Kamienna Góra"
JK
u mnie chyba też tak jest. paru znajomych jest w ssr w tym jeden bardzo dobry kolega i zawsze mówił że sam nie może skontrolować.
W sumie to może podjąć jakieś działanie w wypadku złamania przepisów. Jednak ze względu na swoje bezpieczeństwo nie powinien i nie mówię wcale o użyciu siły wobec strażnika ale o próbie pozbawienia dobrego imienia np kontrolowany może zechcieć podważyć trzeźwość strażnika kilka godzin po kontroli mówiąc " było czuć od niego piwo ".Kiedyś było tak, że np kierownik lub dyrektor nie wchodzili sami na teren zakładu po swoich godzinach pracy z tego samego powodu jaki opisałem powyżej.JK
W sumie nie powinien sam podejmować żadnych czynności. W kilku regulaminach SSR wręcz jest to zapisane ;-)]" 4. Patrol SSR PZW składa się, z co najmniej dwóch straŜników."Jest to cytat z tej strony: "Regulamin Organizacyjny Społecznej Straży Rybackiej PZW powiat Kamienna Góra"
JK
Janusz a skąd ty od razu wiedziałeś ze chodzi o SSR Kamienna Góra ?;). Może kolega poda więcej szczegółów to będę mógł sam odpowiedzieć.
Mirek ja podałem tylko z Waszej strony ten cytat. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że to chodzi o SSR Kamienna Góra :-)Taki zbieg okoliczności ;-)Pozdrówka JK
Strażnik nie może dokonać kontroli w pojedynkę. Musi mu towarzyszyć inny strażnik, lub funkcjonariusz innej uprawnionej do kontroli służby (np. Policja).
To jest fakt
Powody?
Względu bezpieczeństwa strażnika, oraz nie dopuszczenie do przekraczania uprawnień i samowolki.
Strażnik może sam podjąć kontrolę przybierając sobie do pomocy postronną osobę lub wędkarza. Strażnik rybacki może sobie przybrać do pomocy osobę ponieważ w trakcie wykonywania czynności przysługuje mu ochrona prawna przewidziana dla f-szy publicznych, a ten właśnie f-sz korzysta z prawa przybrania sobie osoby do pomocy, co zawarte jest w Ustawa Kodeks Karny , która jest przepisem rangą wyższym niz regulamin organizacyjny uchwalony przez Radę Powiatu.
Kolego meridianon, strażnik Społecznej Straży Rybackiej nie ma prawa samodzielnie w pojedynkę dokonywać kontroli. Jeżeli próbuje, to każdy wędkarz powinien mu powiedzieć, żeby zadzwonił po PSR lub Policję. Nie musi mu nic pokazywać, ani się tłumaczyć, bo ten strażnik jest w świetle prawa, tam prywatnie.
Inną sprawą jest "zatrzymanie obywatelskie", ale wtedy nie trzeba być strażnikiem.
Funkcjonariuszem publicznym staje się w chwili gdy w sposób zgodny z prawem dokonuje kontroli, czyli jeżeli jest jeden strażnik SSR i np. Policjant, to wtedy mogą sobie przybrać jakąs osobę. W pojedynkę to nie patrol, więc nie ma mowy o staniu się funkcjonariuszem publicznym w danym momencie.
Tak dla jasności, jestem wdzięczny wszystkim tym co poświęcają swój czas na pilnowanie wody, ale jestem przeciwny samowolnym kontrolom pana kazia czy zdzisia, którzy na siłę chcą coś udowodnić. Wszystko co robimy róbmy w zgodzie z literą prawa, a nie własnego widzi mi się.
:) bez komentarza
Można mieć upoważnienie do samodzielnej kontroli od Komendanta Powiatowego na dany zbiornik.
Kolego Bernard51, czytam niektóre wpisy i się zastanawiam, gdzie leży granica między zgrywaniem szeryfa, a postępowaniu w zgodzie z przepisami.
Część strażników SSR, powtarzam CZEŚĆ, uważa się co najmniej za Brudnego Harrego, który walczy z bezprawiem. Wiem, co mówię, bo miałem kiedyś kontrolę patrolu, strażnik z psr i strażnik z ssr. W dużym skrócie. Strażnik PSR znał przepisy i był kulturalny, a pan strażnik z ssr próbował na siłę mi coś udowodnić, sytuacja uspokoiła się kiedy strażnik z psr poinstruował kolegę, że nie ma racji.
Jestem ciekaw, jaka podstawa prawna jest wykorzystywana do dawania "upoważnienia" do samodzielnej kontroli. Komendant jest osobą nadzorującą działalność strażników, w oparciu o obowiązujące przepisy. Nie może sam tworzyć prawa dla własnego widzi mi się.
Samodzielną kontrolę, to sobie może przeprowadzić właściciel prywatnego łowiska.
Na wodach PZW nie ma takiej możliwości.
Hipotetyczna sytuacja
Strażnik SSR jest prywatnie na rybach, z daleka widzi sąsiada, którego nie lubi. "Teraz cię udupię" - podchodzi i próbuje dokonać kontroli. Wędkarz który da się zastraszyć, okaże dokumenty (chociaż wcale nie musi). Pan strażnik wpisze mu, że łowił na dwa spławiki, żywca i dodatkowo jeszcze spinning. Nieświadomy niczego wędkarz, po zakończonej kontroli będzie łowił dalej.
Jak sytuacja będzie wyglądała w sądzie? Kto ma rację? Czy strażnik kłamał? Czy kłamie wędkarz?
Strażnik SSR, to nie strażnik PSR. To ochotnik, któremu przysługuje wąski krąg uprawnień, ale tylko w tedy, gdy wykonuje czynności służbowe, lub w związku z ich wykonywaniem.
Żeby strażnik SSR był w trakcie wykonywania czynności to musi spełnić warunek bycia w patrolu. Czyli zostać zaplanowany w skład patrolu razem z innym strażnikiem. Patrol to minimum dwie osoby.
"W związku z czynnościami" - oznacza, że jak jakiś kłusol zechce się mścić, to będzie karany jak za napaść na funkcjonariusza publicznego.
Jeszcze raz powtarzam, strażnik SSR nie ma prawa sam dokonywać kontroli. Może próbować, ale będzie to samowolka niezgodna z przepisami, wtedy możemy śmiało dzwonić po policję.
Suma sumarum
Bardzo cenię pracę strażników SSR, robią dużo dobrego. Zwłaszcza nad brzegami parsęty. (Chłopaki z OSY także robią super robotę). Widząc kogoś z ościeniem na tarlisku, sam bym go zatrzymał. (Zatrzymanie obywatelskie)
Denerwują mnie jednak pseudostrażnicy, czyli tacy, którzy uważają się za szeryfów. Jak ktoś chce być szeryfem to trudno, ale niech najpierw zapozna się z przepisami, żeby nie zrobić z siebie głupka nad wodą.
p.s. Jeżeli ktoś wykaże, że się mylę. Wskaże jest jakiś akt prawny, stwierdzający w sposób bezsporny, że strażnik SSR może dokonać kontroli samodzielnie w pojedynkę na wodach pzw. To wtedy przyznam się do błędu.
Wodom Cześć
Bardzo cenię pracę strażników SSR, robią dużo dobrego. Zwłaszcza nad brzegami parsęty. (Chłopaki z OSY także robią super robotę). Widząc kogoś z ościeniem na tarlisku, sam bym go zatrzymał. (Zatrzymanie obywatelskie) Denerwują mnie jednak pseudostrażnicy, czyli tacy, którzy uważają się za szeryfów. Jak ktoś chce być szeryfem to trudno, ale niech najpierw zapozna się z przepisami, żeby nie zrobić z siebie głupka nad wodą.
???????
Poza tym zgadzam się z Twoją wypowiedzią.
JK
Bardzo cenię pracę strażników SSR, robią dużo dobrego. Zwłaszcza nad brzegami parsęty. (Chłopaki z OSY także robią super robotę). Widząc kogoś z ościeniem na tarlisku, sam bym go zatrzymał. (Zatrzymanie obywatelskie) Denerwują mnie jednak pseudostrażnicy, czyli tacy, którzy uważają się za szeryfów. Jak ktoś chce być szeryfem to trudno, ale niech najpierw zapozna się z przepisami, żeby nie zrobić z siebie głupka nad wodą.
???????
Poza tym zgadzam się z Twoją wypowiedzią.
JK
Pisząc "Pseudostrażnicy" mam na myśli takich, którzy naciągają przepisy aby tylko wyszło, że mają powód do ukarania wędkarza. W każdym środowisku znajdą się czarne owce, to o nich pisałem.
A skojarz jeden z filmów OSY z szeryfami i pseudo strażnikami ;-)Dlatego zaznaczyłem te dwa zdania z Twojego posta.
JK
Na chłopaków z OSY, złego słowa nie powiem :)
Albo udajesz, że nie wiesz albo rzeczywiście nie widziałeś jednego z filmów na którym grupa " szeryfów " obezwładnia jakiegoś kłusownika. Takie działania jak na tym filmie nie różnią się niczym od szkodliwości działania pewnej grupy strażników SSR a są wręcz nawet ewidentnym łamaniem prawa przez ponoć tych co prawa mają przestrzegać i są powołani do tego żeby kontrolować przestrzegania prawa przez wędkarzy.
JK
Złapanie kogoś, kto wali prądem czy ościeniem na tarliskach, jest dla mnie czymś innym, niż ukaranie kogoś, kto zapomniał wypełnić rejestr.
Niemniej jednak prawo jest dla wszystkich i jeżeli ktoś łamie prawo, to powinien ponieść z tego tytułu konsekwencje.
Nie będę polemizował na ten temat bo to nie jest tematem tego wątku. Masz rację - czym innym jest brak np wypisanego rejestru a czym innym tłuczenie ryb na tarliskach.
Nie mniej jednak SSR ma swoje uprawnienia zapisane w Ustawie : http://www.psr.waw.pl/doc/ust-o-ryb-2013.pdf " Art. 25. 1. Strażnikowi Społecznej Straży Rybackiej przysługują uprawnienia, o których mowa w art. 23 pkt 1–3 i 4 lit. b. 2. Strażnik Społecznej Straży Rybackiej podczas i w związku z wykonywaniem czynności, o których mowa w art. 23 pkt 1–3 i 4 lit. b: 1) korzysta z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym; 2) jest obowiązany nosić oznakę Społecznej Straży Rybackiej oraz na żądanie okazywać legitymację wystawioną przez starostę
Art. 23.W czasie wykonywania czynności służbowych strażnik Państwowej Straży Rybackiejjest uprawniony do:1) kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonującychpołowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzającychlub wprowadzających ryby do obrotu;2) kontroli ilości masy i gatunków odłowionych ryb, przetwarzanych lub wprowadzanychdo obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu; 3) zabezpieczenia porzuconych ryb i przedmiotów służących do ich połowu w wypadku niemożności ustalenia ich posiadacza; 4) żądania wyjaśnień i wykonywania czynności niezbędnych do przeprowadzania kontroli, a w wypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia: ..... b) odebrania za pokwitowaniem ryb i przedmiotów służących do ich po- łowu, z tym że ryby należy przekazać za pokwitowaniem uprawnionemu do rybactwa, a przedmioty zabezpieczyć, ..."
I nie ma tu mowy o kajdankach, broni a za to jest o kilku innych czynnościach.
JK
Kolego Bernard51, czytam niektóre wpisy i się zastanawiam, gdzie leży granica między zgrywaniem szeryfa, a postępowaniu w zgodzie z przepisami.
Skoro twierdzisz że komendant nie może wydać pozwolenia na samodzielną kontrolę na danym zbiorniku, to znajdz mi taki przepis który zabrania takowe praktyki Komendantowi.
Lub jaki przepis lub paragraf wyklucza taką procedurę.
Co nie jest zabronione to jest dozwolone.
Co nie jest zabronione jest dozwolone, święta racja.
Kontrola samodzielna jednoosobowa jest nie zgodna z prawem.
Komendant wydając takie polecenie strażnikowi, "ładuje go na minę". W razie jakichś problemów, strażnik będzie się tłumaczył, nie komendant.
Taką procedurę wyklucza ustawa o rybactwie śródlądowym wraz z aktami wykonawaczymi.
Proszę oto podstawa prawna.
Ustawa o rybactwie śródlądowym:
Art. 24.
1. Rada powiatu, na wniosek starosty, może utworzyć Społeczną Straż Rybacką albo wyrazić zgodę na utworzenie Społecznej Straży Rybackiej przez zainteresowane organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa.
1a. Regulamin Społecznej Staży Rybackiej uchwala rada powiatu.
Teraz w akcie wykonawczym czyli regulaminie ssr czytamy (na przykładzie regulaminu Powiatu Kamienna Góra):
Uchwała nr XIII/68/07
Rady Powiatu Kamiennogórskiego
z dnia 29 listopada 2007 r
II. Organizacja Społecznej Straży Rybackiej PZW Powiatu Kamienna Góra.
§ 2
...
4. Patrol SSR PZW składa się, z co najmniej dwóch strażników.
Przepisy regulują działalność SSR, która nie jest prywatnym folwarkiem żadnego komendanta.
Wydając "upoważnienie" łamie się przepisy.
Temat chyba wyczerpany.
Na zbiorniku licencyjnym danego koła jesat zatrudniony strażnik na etacie któty jest upoważniony do kontroli samodzielnie. Wykaż mi że to jest niezgodne z ustawa o rybactwie śródlądowym wraz z aktami wykonawaczymi.
Kolego Bernardzie
Clo to za strażnik? SSR? PSR? Skoro etat "strażnika" to zapewne nie SSR.
Co to za zbiornik? PZW? Łowisko prywatne?
Może to pracownik ochrony, który pilnuje terenu.
Woda Koła woda PZW Strażnik Społeczny zatrudniony jako dozorca.
A jak do tych wywodów ma się Straż Leśna,Straż Ochrony Przyrody,Parków Narodowych i wreszcie Policja i Straż Miejska?Te służby nie są wymienione w ustawie.
Kolego Romuald55, ustawa o rybactwie śródlądowym mówi uprawnieniach straży rybackiej. Tak jak ustawa o policji mówi o uprawnieniach policji, ustawa o straży granicznej mówi o uprawnieniach straży granicznej.
Samo porównanie ochotników z SSR do PSR czy służb mundurowych jest nie na miejscu. Kompletnie inne uprawnienia.
Teraz Koledzy wędkarze już wiedzą jak się zachować w razie kontroli.Profesorowie z tego portalu wyjaśnili wszystko co mówi ustawa i regulaminy.A,że procedury i postępowanie służb kontrolnych reguluje co najmniej setka różnych kodeksów i rozporządzeń różnych ministrów to już nie ma znaczenia.Wykładnia prawa tutejszych fachowców jest ważniejsza od kpk,kpc i innych.
Kolego Romuald55, daruj sobie drwiny. Pytanie było proste.
Czy strażnik ssr może kontrolować nas w pojedynkę? Odpowiedź jest prosta - Nie, nie może.
Po co te uszczypliwości?
"Teraz Koledzy wędkarze już wiedzą jak się zachować w razie kontroli" - jakiej kontroli?
W pojedynkę to nie jest kontrola!
W świetle prawa to jest rozmowa dwóch cywili, którzy mają wobec siebie takie same prawa.
W tym tkwi cały problem.
Kontroluj jak najwięcej i jak najczęściej, ale rób to zgodnie z prawem. W patrolu z drugim strażnikiem.
"A,że procedury i postępowanie służb kontrolnych reguluje co najmniej setka różnych kodeksów i rozporządzeń różnych ministrów to już nie ma znaczenia" - racja jest kilka rozporządzeń(dosłownie kilka), ale one w większości regulują tryb kontrolowania SSR przez PSR, czy zasady współpracy z innymi służbami. Nie normują samej kontroli, dokonywanej na wędkarzach.
Procedury? Procedury opiera się na przepisach, nie na widzi mi się jakiegoś pana. Wskaż mi owe procedury, które dotyczą kontroli dokonywanej przez pojedyncza osobę.
"Wykładnia prawa tutejszych fachowców jest ważniejsza od kpk,kpc i innych"
Wyjaśnij mi co wspólnego ma kodeks postępowania karnego z SSR. Bo z tego co pamiętam to ssr nie wystawia mandatów, nie legitymuje i nie ma prawa użyć środków przymusu bezpośredniego. Cały zabezpieczony, sprzęt przekazuje do PSR albo na Policję.
Możesz jedynie zostać wezwany w charakterze świadka, ale razem z kolegą z patrolu, bo kontrola w pojedynkę nie jest kontrolą.
Nie trzeba być fachowcem, wystarczy umiejętność czytania.
p.s. Jeżeli kontrola jest robiona zgodnie z przepisami, to nikt nie powinien mieć pretensji.
Teraz Koledzy wędkarze już wiedzą jak się zachować w razie kontroli.Profesorowie z tego portalu wyjaśnili wszystko co mówi ustawa i regulaminy.A,że procedury i postępowanie służb kontrolnych reguluje co najmniej setka różnych kodeksów i rozporządzeń różnych ministrów to już nie ma znaczenia.Wykładnia prawa tutejszych fachowców jest ważniejsza od kpk,kpc i innych.
Cześć Romku :) nie pisz z nimi, dajesz im tylko pożywkę. Pozdrawiam
Kolego Meridianon, Ignorantia legis non excusat
Widzę, że kolesiostwo jest ponad prawem. Lepiej zdyskredytować kogoś kto ma argumenty, niż przedstawić swoje. Jeżeli tak robicie kontrole u siebie, to mam nadzieję, że traficie na kogoś kto zna prawo i spotkacie się wszyscy w sądzie.
Wstyd!
p.s. Przy klawiaturze siedzę tylko ja, nie widzę potrzeby używania liczby mnogiej.
Może czy nie może...u mnie w okręgu Gdanskim są taką rzadkoscią kontrole że naprawde. niech chodzą nawet sami ale byle by kontorlowali ; )
Kolego Meridianon, Ignorantia legis non excusat
Widzę, że kolesiostwo jest ponad prawem. Lepiej zdyskredytować kogoś kto ma argumenty, niż przedstawić swoje. Jeżeli tak robicie kontrole u siebie, to mam nadzieję, że traficie na kogoś kto zna prawo i spotkacie się wszyscy w sądzie.
Wstyd!
p.s. Przy klawiaturze siedzę tylko ja, nie widzę potrzeby używania liczby mnogiej.
Chłopcze nie wiesz o czym piszesz. Pozdrawiam i pozostawiam bez komentarza.
Wyglądasz na człowieka niewiele starszego ode mnie, a zwracasz się do mnie per "chłopcze" ?
Uśmiałem się ;)
Dam ci radę "chłopcze", zacznij czytać przepisy, bo trafisz kiedyś przy kontroli na podobną mi osobę i będzie problem.
Pozdrawiam i zdrowia życzę
:)
dziekuje za wszystkie odpowiedzi,nie spodziewalem sie az tylu ale fajnie ze temat poruszony jest ciekawy.z wpisow wynika jednoznacznie ze straznik ssr nie moze sam dokonywac kontroli!sam osobiscie jestem za kontrolami nad wodami pzw,ale przez osoby uprawnione i zgodnie z przepisami.pozdrawiam normalnych straznikow,a "szeryfom" jak pisza koledzy albo udajacym wlascicieli wod juz wiem co powiem przy prubie kontroli.a moje pytanie wzielo sie z ubieglorocznej kontroli takiegoz "szeryfa" nad zbiornikiem Msciwojow.wiekszosc karpiarzy z Walbrzycha lub okolic pewnie wiedza o kim mowa,bo mieli ta watpliwa przyjemnosc tego "szeryfa" spotkac.a widzi on tylko wykroczenia nad w.w zbiornikiem u osob z Wycha czy Swidnicy.ale "swojaki"z Jawora czy Legnicy moga wszystko,czyli stac autami blizej niz 30 metrow od wody,palic ogniska,plywac nawet przy nim pontonem.a wszystko to w regulaminie lowiska jest zabronione.jeszcze raz dzieki za odpowiedzi,pozdrawiam
dziekuje za wszystkie odpowiedzi,nie spodziewalem sie az tylu ale fajnie ze temat poruszony jest ciekawy.z wpisow wynika jednoznacznie ze straznik ssr nie moze sam dokonywac kontroli!sam osobiscie jestem za kontrolami nad wodami pzw,ale przez osoby uprawnione i zgodnie z przepisami.pozdrawiam normalnych straznikow,a "szeryfom" jak pisza koledzy albo udajacym wlascicieli wod juz wiem co powiem przy prubie kontroli.a moje pytanie wzielo sie z ubieglorocznej kontroli takiegoz "szeryfa" nad zbiornikiem Msciwojow.wiekszosc karpiarzy z Walbrzycha lub okolic pewnie wiedza o kim mowa,bo mieli ta watpliwa przyjemnosc tego "szeryfa" spotkac.a widzi on tylko wykroczenia nad w.w zbiornikiem u osob z Wycha czy Swidnicy.ale "swojaki"z Jawora czy Legnicy moga wszystko,czyli stac autami blizej niz 30 metrow od wody,palic ogniska,plywac nawet przy nim pontonem.a wszystko to w regulaminie lowiska jest zabronione.jeszcze raz dzieki za odpowiedzi,pozdrawiam
Woda Koła woda PZW Strażnik Społeczny zatrudniony jako dozorca.
No to jest tam jako straznik SSR czy jako dozorca ?. Jesli wykonuje czynnosci sluzbowe to jako kto ?.Moze byn nawet Prezydentem Kraju, ale jesli w danej chwili pracuje jako dozorca, to ma wykonywac obowiazki dozorcy.
Zakladam, ze jesli piszesz "zatrudniony" to pobiera jakies wynagrodzenie a skoro tak, to nie ma juz mowy o SSR
Paweł wiadomo żyjemy w Polsce, a zatrudniony jest na umowę o dzieło, więc jako strażnik wykonuje swoje obowiązki, nie koliduje z zatrudnieniem.
Kolego wojtek7219, jak następnym razem owy "strażnik" spróbuje ci zrobić kontrolę to poproś go o okazanie legitymacji. Spisz sobie jej numer i nazwisko kontrolującego i tyle, na tym koniec. Po powrocie do domu zgłoś sprawę komendantowi SSR, jak nie pomoże to zgłoś do PSR.
Jeżeli to co mówisz jest prawdą, to taka osoba powinna zostać usunięta z szeregów SSR.
Jak już pisałem wcześniej. SSR to nie prywatny folwark jakiegoś "jegomościa".
Taka czarna owca psuje wizerunek całej SSR, a większość strażników robi naprawdę dobrą robotę.