Będę niedługo współorganizatorem przyjęcia na którym jednym z dań będzie sandacz. Ciekawi mnie tylko jaką rybę wybrać? Ogólnie planuję, że będzie ok 10-15kg sandacza. Tylko pojawia się problem czy kupić np 10szt takich po 1kg czy 2 duże po 5-6kg?
Zależy co zamierzasz z nich przyrządzić. Uważam jednak, że w przypadku sandacza jego duży rozmiar nie wpływa negatywnie na walory smakowe a 2 czy 3 większe sztuki łatwiej będzie "obrobić" i np. pozbyć się ości.
Najlepiej byłoby złowić:) Ale jeśli chcesz kupić, a sandacz wcale tani nie jest to możesz spokojnie kupić większe. Duże sandacze nie śmierdzą mułem, tak jak ma to miejsce u innych gatunków szukających pożywienia w mule.
Kolego z mniejszych masz wiekszy odpad glowa ogon i bebechy to 1/2wagi natomiast takie ok 3- 4kg pozostanie miesa 2/3 ! Sandacz upieczony w calosci faszerowany i w jarzynach na pólmisku swietnie sie prezentuje na stole z pyskiem otwartym ??
Witam.
Będę niedługo współorganizatorem przyjęcia na którym jednym z dań będzie sandacz. Ciekawi mnie tylko jaką rybę wybrać? Ogólnie planuję, że będzie ok 10-15kg sandacza. Tylko pojawia się problem czy kupić np 10szt takich po 1kg czy 2 duże po 5-6kg?
Proponuję pierwszą opcję.
Zależy co zamierzasz z nich przyrządzić. Uważam jednak, że w przypadku sandacza jego duży rozmiar nie wpływa negatywnie na walory smakowe a 2 czy 3 większe sztuki łatwiej będzie "obrobić" i np. pozbyć się ości.
Najlepiej byłoby złowić:) Ale jeśli chcesz kupić, a sandacz wcale tani nie jest to możesz spokojnie kupić większe. Duże sandacze nie śmierdzą mułem, tak jak ma to miejsce u innych gatunków szukających pożywienia w mule.
Ja bym wybrał duże dlatego że ości są wieksze i mniej ich jest.
A z mniejszym sandaczem goście będą mieć problem z ościami .
Lepszym daniem moim zdaniem był by węgorz chociaz nie pogardze sandaczem .
Kolego Koganesi, chyba chcesz autora tematu z torbami puścić. Sandacz nie jest tani ale 10-15kg węgorza to już inne kwoty.
Ja bym wybrał duże dlatego że ości są wieksze i mniej ich jest.
A z mniejszym sandaczem goście będą mieć problem z ościami .
Lepszym daniem moim zdaniem był by węgorz chociaz nie pogardze sandaczem .
Jakie ości,o czym Wy piszecie?Sandacz to nie krąp.
I koszt 10 do 15kg węgorza to już nie to samo co sandacza.
Wiem co piszę bo byłem dzisiaj w sklepie, a ty byłeś???
slyszalem ze podobno mięso sandacza i okonia jest lepsze gdy jest to mięsko z większego osobnika;)
Proponuję spróbować osobiscie i nie słuchać co jest lepsze lub gorsze.
Sandacza mam za 17zł kg; węgorz mały 34zł kg a duży węgorz 45zł kg. Wizualnie to małe węgorze to wchodzi z 5 sztuk na kilo.
No to już masz odp. bierz większe sandacze, węgorze małe (sznurówki) sobie odpuść bo nawet nie będzie z nich co polizać.
No to już masz odp. bierz większe sandacze, węgorze małe (sznurówki) sobie odpuść bo nawet nie będzie z nich co polizać.
Tylko skąd tych dużych brac? :-)
A z jakich będzie większy odpad(głowa i wnętrzności)?
Kolego z mniejszych masz wiekszy odpad glowa ogon i bebechy to 1/2wagi natomiast takie ok 3- 4kg pozostanie miesa 2/3 ! Sandacz upieczony w calosci faszerowany i w jarzynach na pólmisku swietnie sie prezentuje na stole z pyskiem otwartym ??
No to problem już chyba rozwiązany. Ale czym to najlepiej potem popić?