W okolicach Gdyni z sandaczem bieda. Trochę kiedyś było na j. Wyspowo, trochę na Ostrzyckim, generalniena jeziorach słabo. . Lepiej jechać na Martwą Wisłę lub na Wisłę. Na jeziorach raczej słabo. Zdarza sie że wchodzi w rzekę Redę i trafia się w portach ale raczej nieregularnie. Im bliżej Wisły tym lepiej. Może ktoś z kolegów coś dopowie. Ostatnio rzadziej łowię na śródlądziu.
Można odwiedzić jezioro Osowskie, które jest systematycznie zarybiane sandaczem, port handlowy w Gdyni z nabrzeża pilotowego, Osadę Rybacką albo okolice klifu w Orłowie.
Witam ,może ktoś podpowie mi gdzie jechać na sandacza w okolicach Gdyni,tylko łowiska nie komercyjne.Pozdrawiam.
W okolicach Gdyni z sandaczem bieda. Trochę kiedyś było na j. Wyspowo, trochę na Ostrzyckim, generalniena jeziorach słabo. . Lepiej jechać na Martwą Wisłę lub na Wisłę. Na jeziorach raczej słabo. Zdarza sie że wchodzi w rzekę Redę i trafia się w portach ale raczej nieregularnie. Im bliżej Wisły tym lepiej. Może ktoś z kolegów coś dopowie. Ostatnio rzadziej łowię na śródlądziu.
Można odwiedzić jezioro Osowskie, które jest systematycznie zarybiane sandaczem, port handlowy w Gdyni z nabrzeża pilotowego, Osadę Rybacką albo okolice klifu w Orłowie.