Reklama
  • szczuriks2011-08-17 18:36:02

    Witam wszystkich, trapi mnie pewna sprawa i mam nadzieję, że na tym forum ktoś mi pomoże;). Od pewnego czasu próbuję złowić metodą "z opadu" sandacza w okolicach mostu Trzebnickiego we Wrocku, używam różnych gum (kopyta, dragony) lecz efektów nie mam żadnych. Łowiłem już tam parę razy po kilka godzin i ani jednego pstryknięcia sandacza! Czy ktoś może mi odpowiedzieć na pytanie czy w tamtej okolicy w ogóle są sandacze? Czy ktoś z was złowił tam kiedyś jakiegoś sandacza na spinning? Będę wdzięczny za wszelkie odpowiedzi, gdyż nie wiem czy nie muszę zmienić łowiska, pozdrawiam.

  • sliwka15 2011-08-17 19:28:42

    Ja łowię tam sandacze :) biorą sporadycznie ale biorą , łowie tylko poniżej tamy, w najbliższej dozwolonej odległości od tamy jaka jest wyznaczona w rapr.
    Najlepiej łowić na białe twistery z podwójnym ogonkiem, tzn ogonek mają rozczłonkowany na 2 części.
    sandaczyki do 50 cm biorą na tego właśnie twisterka ma on jakoś z 6 cm długości.
    Co do większych sandaczy wymiarowych to radzę spróbować większe kopyta w kolorze żółtym z czerwonym grzbietem i białe twistery wspomniane przeze mnie  tylko w wersji xl :)

  • szczuriks 2011-08-17 20:08:40

    dzięki sliwka15 za odpowiedź;) będę jeszcze próbował, wnioskuję z twej odpowiedzi, że pomiędzy mostem Trzebnickim a Warszawskim raczej nie łowisz, tylko łapiesz między Trzebnickim a Osobowickim? ok pójdę tam następnym razem.

  • sliwka15 2011-08-17 20:10:25

    tak ja łowię pomiędzy Osobowickim a Trzebnickim. Pomiędzy Trzebnickim a Warszawskim wale z gruntu na koszyk na leszcze :)

  • Reklama


Reklama
Reklama