Witam chciałem się zapytać na co teraz najlepiej się zasadzić ponieważ chcę iść dzisiaj na noc na ryby i myślałem ,żeby uzbroić jedną wędkę na ciężko z przyponem 50 cm. i na końcu hak węgorzowy z filetem. A Drugą wędkę też na fileta tyle ,że na spławik. Później ewentualnie założę na ciężko rosówkę.
Jestem pełen podziwu :)) Sam w okresie letnim co tydzień jeżdżę tylko na nocki ale teraz już o tym nie myślę :)) Wczoraj o 4 rano byłem na Wiśle i było aż 5 stopni :)) O węgorzu możesz już zapomnień ponieważ woda jest już zimna.... Co do filetów to co złapiesz za białą rybkę to od razu filet.Jak trafi się Tobie mały byczek to nie rób z niego fileta tylko na żywca na sandacza rzuć. W moich okolicach byczek Tobiasz to zabójcy sandaczy :))
Przedwczoraj nad jeziorem wyhaczyłem sandacza na filet z płotki [URL=http://img841.imageshack.us/i/pierwszysandacz.jpg/][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/4696/pierwszysandacz.th.jpg[/IMG][/URL]
chłopak pyta o nockę a ty wyskakujesz z rankiem ? jeżeli wybierasz się nad jeziorko to dobra pora na sandała jeżeli nad rzekę to masz większe możliwości trafić możesz sandała bolenia klenia no i króla zimnych nocy miętusa nocne łowienie to jest to co daje dużo satysfakcji tym bardziej w trudnych warunkach atmosferycznych tylko uważaj na siebie kolego woda już jest zimna kąpiel niewskazana
ja tez lowie mietusy od dzieciaka lowie je od listopada gdy juz nic nie bierze a teraz wszystko jest na chodzie chodzi o ryby moze masz jakies dobre przynety na niego by sie nie czepialy okonie klenie itp
widzisz ja łowię na Drwęcy tu okoń czy płoć w nocy raczej rzadko się czepia czasem przyłowem jest kleń niekiedy przy złej nocy rosówka leży i leży i nic jej nie ruszy trafiają się noce że drobnica obrzera jak głupia ale raczej rzadko i tu umnie niema czegoś takiego że woda jest za ciepła nieraz trafiają się miętusowe noce w lipcu czy sierpniu w parne noce w taką noc złowiłem jednego z większych w swoim życiu, najważniejsze by woda była dośc bystra w miejscu w którym łowisz pozdrawiam cie kolego i przepraszam że sie uniosłem ale trzeba pamiętac każde łowisko jest inne
jest oki na odrze jest inaczej mietusy sa w wolnym nurcie,za kamieniami pod urwiskiem w rynnach lubie je lowic ale moje zdobycze nigdy nie przekroczyly kilograma
w zeszłym roku holowałem prawdziwego potwora to była 2 połowa listopada trafiłem na przymrozek z tzw szadzią sztukie tą oceniam ostro ponad 2 kg straciłem go bo hak poszedł na kolanku firma yo-zuri model meteor rozmiar 1 co sie okazało wszystkie z tej seri tego rozmiaru były lipne straciłem również przez nie pięknego węgorza liczonego ponad 3 kg ale zato ta firma robi niezniszczalne chaki w rozmiarze 3/0 które też stosuje na miętusy pozwala to ochronić się przed tymi sztukami po niecałe 10 cm co tak zajadle zażerają rosówki sam wiesz jak jest heh
no ladny musial byc ja stosuje haki ownera nie sparzylem sie jeszcze,dawniej lowilem wegorze ale gdy ukierunkowalem sie wedkarstwu karpiowemu zaniechalem polow tych wspanialych ryb zazdroszcze ci tych wegorzy
Wiem że teraz wyskocze ni z gruchy ale jak to byczek na żywca? A jego wstrętne kolce w niczym nie przeszkadzają? A co do węgorzy to wcale woda nie jest aż tak zimna, ja ostatnio złowiłem kilka nie za wielkoch okazów.
kolego matys24 woda jest zimna ja łowię węgorze jesienią ale w tym roku ostatniego węża złowiłem 7 września i potem z 8 nocy nic wiem z doświadczenia że zimne noce są dobre na te najgrubsze sztuki wszystkie moje grubee węgorze zostały złowione w chłodne noce (tzn 5 st) trafiają się nawet pod koniec października wiem złowiłem kilka razy ale to są przypadki wyniki są od kwietnia do końca maja i potem 2 połowa sierpnia aż do prawie końca września w zależności od roku
sam na byczki nie łowiłem bo w mojej okolicy ich niema ale na żywca używałem okoni jazgarzy i innych kolegów z ostrymi płetwami... i nigdy to nie przeszkadzało
mysle ze jazgarz i okon sa bardzo dobrymi zywcami i drapieznikowi nie przeszkadzaja ich kolce a jesli chodzi o byczki to w czesci zachodniej kraju nie wystepuje
Byczek na zachodzie nie występuje? Czy ja dobrze zrozumiałem? Jestem z Dolnego śląska i byczka mamy tu więcej niż każdej innej ryby. Właśnie słyszałem o tym że jazgarz i okoń jest bardzo dobry i nawet kiedyś podczas sprawdzania wnętrzności szczupaków znalazłem aż 3 okoniki i jednego malutkiego linka, co najciekawsze dominuje tam płoć więc coś w tym okoniku jest. Pozdrawiam
Sumika karłowatego określa się nazwą "byczek" i teraz z pewnością powiesz że znasz go bardzo dobrze;) żeby tylko karpie amury i podobne do nich ryby rozmnażały się tak jak byki to wody by w Polsce brakło. Pozdrawiam
No a czy testował go ktoś jako żywą przynęte? Filety to śmiało można z niego robić i jeszcze nam byki będą na nie brały. Pewiem wędkarz po wypatroszeniu suma znalazł w środku jeszcze żywego sumika karłowatego. Więc może by tak sprubować?
Panowie jestem pod ogromnym wrazeniem ile wiece, i uswiadomilem sobie ile musze sie jeszcze nauczyc :) Ja osobiscie jak rzucam zywca nigdy nie wiaze z nim wielkich nadziei, chociaz raz na malutka ploteczke taka 10cm, udalo sie zlapac szczupaka, niestety tylko 44cm, chociaz uwazam ze jak na 4 miseciace bawienia sie w wedkarza to i tak sukces hehe :D Teraz przynajmniej znajomy mi wytlumaczyl ze jak zywca wezmie rybka to zeby go zostawic niech sobie ją zje, ja jak zobaczylem ze wedka idzie mi do wody, bojki nie ma to od razu zacinalem (tak wiem amator :D :)
Panowie jestem pod ogromnym wrazeniem ile wiece, i uswiadomilem sobie ile musze sie jeszcze nauczyc :) Ja osobiscie jak rzucam zywca nigdy nie wiaze z nim wielkich nadziei, chociaz raz na malutka ploteczke taka 10cm, udalo sie zlapac szczupaka, niestety tylko 44cm, chociaz uwazam ze jak na 4 miseciace bawienia sie w wedkarza to i tak sukces hehe :D Teraz przynajmniej znajomy mi wytlumaczyl ze jak zywca wezmie rybka to zeby go zostawic niech sobie ją zje, ja jak zobaczylem ze wedka idzie mi do wody, bojki nie ma to od razu zacinalem (tak wiem amator :D :)
Trochę mała ta płoteczka. Nie obowiązuje u Ciebie wymiar ochronny?
Panowie jestem pod ogromnym wrazeniem ile wiece, i uswiadomilem sobie ile musze sie jeszcze nauczyc :) Ja osobiscie jak rzucam zywca nigdy nie wiaze z nim wielkich nadziei, chociaz raz na malutka ploteczke taka 10cm, udalo sie zlapac szczupaka, niestety tylko 44cm, chociaz uwazam ze jak na 4 miseciace bawienia sie w wedkarza to i tak sukces hehe :D Teraz przynajmniej znajomy mi wytlumaczyl ze jak zywca wezmie rybka to zeby go zostawic niech sobie ją zje, ja jak zobaczylem ze wedka idzie mi do wody, bojki nie ma to od razu zacinalem (tak wiem amator :D :)
Trochę mała ta płoteczka. Nie obowiązuje u Ciebie wymiar ochronny?
No a w moich regionach za to wzdręgi jest tyle że nikt jej nie zliczy i co? A i to że ma 15 cm wymiaru więc panowie nie patrzcie na to że ryby w danym łowisku jest dużo to odrazu jest ona niepożądanym chwastem. Pozdrawiam. P.S co do małych żywczyków to właśnie na takie czychaja nas te największe niespodzianki
Witam chciałem się zapytać na co teraz najlepiej się zasadzić ponieważ chcę iść dzisiaj na noc na ryby i myślałem ,żeby uzbroić jedną wędkę na ciężko z przyponem 50 cm. i na końcu hak węgorzowy z filetem. A Drugą wędkę też na fileta tyle ,że na spławik. Później ewentualnie założę na ciężko rosówkę.
Jestem pełen podziwu :))
Sam w okresie letnim co tydzień jeżdżę tylko na nocki ale teraz już o tym nie myślę :))
Wczoraj o 4 rano byłem na Wiśle i było aż 5 stopni :))
O węgorzu możesz już zapomnień ponieważ woda jest już zimna....
Co do filetów to co złapiesz za białą rybkę to od razu filet.Jak trafi się Tobie mały byczek to nie rób z niego fileta tylko na żywca na sandacza rzuć.
W moich okolicach byczek Tobiasz to zabójcy sandaczy :))
Pozdrawiam :))
witam - pora na sandacza i to bardzo dobra pora nocki już zimne a to go pobudza do żerowania pozdro.
Wiem wiem że pora super tylko pisałem w kontekście wypadu nocnego :))
Dzięki
Przedwczoraj nad jeziorem wyhaczyłem sandacza na filet z płotki
[URL=http://img841.imageshack.us/i/pierwszysandacz.jpg/][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/4696/pierwszysandacz.th.jpg[/IMG][/URL]
kolego daj spokoj z nocka wyskocz rano z zywcem i przynajmniej nie zmarzniesz,najlepiej teraz bija sandacze,szczupaki no i okonie
chłopak pyta o nockę a ty wyskakujesz z rankiem ? jeżeli wybierasz się nad jeziorko to dobra pora na sandała jeżeli nad rzekę to masz większe możliwości trafić możesz sandała bolenia klenia no i króla zimnych nocy miętusa nocne łowienie to jest to co daje dużo satysfakcji tym bardziej w trudnych warunkach atmosferycznych tylko uważaj na siebie kolego woda już jest zimna kąpiel niewskazana
poprostu odradzam mu kicha siedziec w nocy jedynie na co moze liczyc to sandacz a ty robisz wyjazd z bolkiem a na mietusa jeszcze za ciepla woda
na miętusa za ciepła woda? chyba w krytym i podgrzewanym basenie haha
haha co ty wiesz o mietusach...
miętusy łowię od dziecka przesiedziałem setki zimnych listopadowych nocy by się do nich dobrać i uwierz mi ze już można spokojnie zacząć je łowić
ja tez lowie mietusy od dzieciaka lowie je od listopada gdy juz nic nie bierze a teraz wszystko jest na chodzie chodzi o ryby moze masz jakies dobre przynety na niego by sie nie czepialy okonie klenie itp
widzisz ja łowię na Drwęcy tu okoń czy płoć w nocy raczej rzadko się czepia czasem przyłowem jest kleń niekiedy przy złej nocy rosówka leży i leży i nic jej nie ruszy trafiają się noce że drobnica obrzera jak głupia ale raczej rzadko i tu umnie niema czegoś takiego że woda jest za ciepła nieraz trafiają się miętusowe noce w lipcu czy sierpniu w parne noce w taką noc złowiłem jednego z większych w swoim życiu, najważniejsze by woda była dośc bystra w miejscu w którym łowisz pozdrawiam cie kolego i przepraszam że sie uniosłem ale trzeba pamiętac każde łowisko jest inne
jest oki na odrze jest inaczej mietusy sa w wolnym nurcie,za kamieniami pod urwiskiem w rynnach lubie je lowic ale moje zdobycze nigdy nie przekroczyly kilograma
w zeszłym roku holowałem prawdziwego potwora to była 2 połowa listopada trafiłem na przymrozek z tzw szadzią sztukie tą oceniam ostro ponad 2 kg straciłem go bo hak poszedł na kolanku firma yo-zuri model meteor rozmiar 1 co sie okazało wszystkie z tej seri tego rozmiaru były lipne straciłem również przez nie pięknego węgorza liczonego ponad 3 kg ale zato ta firma robi niezniszczalne chaki w rozmiarze 3/0 które też stosuje na miętusy pozwala to ochronić się przed tymi sztukami po niecałe 10 cm co tak zajadle zażerają rosówki sam wiesz jak jest heh
no ladny musial byc ja stosuje haki ownera nie sparzylem sie jeszcze,dawniej lowilem wegorze ale gdy ukierunkowalem sie wedkarstwu karpiowemu zaniechalem polow tych wspanialych ryb zazdroszcze ci tych wegorzy
Wiem że teraz wyskocze ni z gruchy ale jak to byczek na żywca? A jego wstrętne kolce w niczym nie przeszkadzają? A co do węgorzy to wcale woda nie jest aż tak zimna, ja ostatnio złowiłem kilka nie za wielkoch okazów.
kolego matys24 woda jest zimna ja łowię węgorze jesienią ale w tym roku ostatniego węża złowiłem 7 września i potem z 8 nocy nic wiem z doświadczenia że zimne noce są dobre na te najgrubsze sztuki wszystkie moje grubee węgorze zostały złowione w chłodne noce (tzn 5 st) trafiają się nawet pod koniec października wiem złowiłem kilka razy ale to są przypadki wyniki są od kwietnia do końca maja i potem 2 połowa sierpnia aż do prawie końca września w zależności od roku
A czy ktoś powie mi jak z tym bykiem na żywca?
sam na byczki nie łowiłem bo w mojej okolicy ich niema ale na żywca używałem okoni jazgarzy i innych kolegów z ostrymi płetwami... i nigdy to nie przeszkadzało
mysle ze jazgarz i okon sa bardzo dobrymi zywcami i drapieznikowi nie przeszkadzaja ich kolce a jesli chodzi o byczki to w czesci zachodniej kraju nie wystepuje
Byczek na zachodzie nie występuje? Czy ja dobrze zrozumiałem? Jestem z Dolnego śląska i byczka mamy tu więcej niż każdej innej ryby. Właśnie słyszałem o tym że jazgarz i okoń jest bardzo dobry i nawet kiedyś podczas sprawdzania wnętrzności szczupaków znalazłem aż 3 okoniki i jednego malutkiego linka, co najciekawsze dominuje tam płoć więc coś w tym okoniku jest. Pozdrawiam
nie znam byczka moze wystepuje pod inna nazwa?masz jakas fotke?
Sumika karłowatego określa się nazwą "byczek" i teraz z pewnością powiesz że znasz go bardzo dobrze;) żeby tylko karpie amury i podobne do nich ryby rozmnażały się tak jak byki to wody by w Polsce brakło. Pozdrawiam
matys jest oki znam tego stwora jest tego pelno w odrze pozdro
No a czy testował go ktoś jako żywą przynęte? Filety to śmiało można z niego robić i jeszcze nam byki będą na nie brały. Pewiem wędkarz po wypatroszeniu suma znalazł w środku jeszcze żywego sumika karłowatego. Więc może by tak sprubować?
Panowie jestem pod ogromnym wrazeniem ile wiece, i uswiadomilem sobie ile musze sie jeszcze nauczyc :) Ja osobiscie jak rzucam zywca nigdy nie wiaze z nim wielkich nadziei, chociaz raz na malutka ploteczke taka 10cm, udalo sie zlapac szczupaka, niestety tylko 44cm, chociaz uwazam ze jak na 4 miseciace bawienia sie w wedkarza to i tak sukces hehe :D Teraz przynajmniej znajomy mi wytlumaczyl ze jak zywca wezmie rybka to zeby go zostawic niech sobie ją zje, ja jak zobaczylem ze wedka idzie mi do wody, bojki nie ma to od razu zacinalem (tak wiem amator :D :)
Panowie jestem pod ogromnym wrazeniem ile wiece, i uswiadomilem sobie ile musze sie jeszcze nauczyc :) Ja osobiscie jak rzucam zywca nigdy nie wiaze z nim wielkich nadziei, chociaz raz na malutka ploteczke taka 10cm, udalo sie zlapac szczupaka, niestety tylko 44cm, chociaz uwazam ze jak na 4 miseciace bawienia sie w wedkarza to i tak sukces hehe :D Teraz przynajmniej znajomy mi wytlumaczyl ze jak zywca wezmie rybka to zeby go zostawic niech sobie ją zje, ja jak zobaczylem ze wedka idzie mi do wody, bojki nie ma to od razu zacinalem (tak wiem amator :D :)
Trochę mała ta płoteczka. Nie obowiązuje u Ciebie wymiar ochronny?
Panowie jestem pod ogromnym wrazeniem ile wiece, i uswiadomilem sobie ile musze sie jeszcze nauczyc :) Ja osobiscie jak rzucam zywca nigdy nie wiaze z nim wielkich nadziei, chociaz raz na malutka ploteczke taka 10cm, udalo sie zlapac szczupaka, niestety tylko 44cm, chociaz uwazam ze jak na 4 miseciace bawienia sie w wedkarza to i tak sukces hehe :D Teraz przynajmniej znajomy mi wytlumaczyl ze jak zywca wezmie rybka to zeby go zostawic niech sobie ją zje, ja jak zobaczylem ze wedka idzie mi do wody, bojki nie ma to od razu zacinalem (tak wiem amator :D :)
Trochę mała ta płoteczka. Nie obowiązuje u Ciebie wymiar ochronny?
Byczek na zachodzie nie występuje? Czy ja dobrze zrozumiałem? Jestem z Dolnego śląska i byczka mamy tu więcej niż każdej innej ryby.
Ja z gdańskiego jestem i u mnie ta cholera równierz na szczęście nie występuje.
Swoją drogą płotka zdaje się nie ma wymiaru póki co ??? A kolczastych w Odrze jest w cholerę i ciut ciut . Nic nie bierze a ta menda prawie zawsze :)
Swoją drogą płotka zdaje się nie ma wymiaru póki co ??? A kolczastych w Odrze jest w cholerę i ciut ciut . Nic nie bierze a ta menda prawie zawsze :)
W niektórych okręgach ma wymiar. Troszkę poczytałem, no chyba że się zmieniło
No a w moich regionach za to wzdręgi jest tyle że nikt jej nie zliczy i co? A i to że ma 15 cm wymiaru więc panowie nie patrzcie na to że ryby w danym łowisku jest dużo to odrazu jest ona niepożądanym chwastem. Pozdrawiam.
P.S co do małych żywczyków to właśnie na takie czychaja nas te największe niespodzianki
Plotka, tam gdzie łowie nie ma wymiaru to raz, a dwa ze kupilem ją w sklepie :)