Nie wiecie czy sandał skubie trochę na wisełce. Interesuje mnie odcinek Nowy Dwór - Wyszogród. Woda ostatnio się podniosła o metr więc może się coś ruszyło, bo przy niskim stanie nic nie brało.
Też bym chciał się dowiedzieć. Byłem w piątek w zeszłym tygodniu jak woda przybierała koło Góry Kalwarii to miałem 4 skubnięcia z rana jeszcze jak było ciemno,a jak się rozwidniło to lipa. Ciekawe jak teraz jest?
Ja byłem pod koniec listopada pod Mostem Śląsko-Dąbrowskim. To było zawsze doskonałe łowisko sandaczy jednak tym razem woda było zbyt wysoka a dodatkowo płynęło nią strasznie dużo syfu :(
Dzisiaj od godziny 6:00 do 9:30 zero brań w porcie Góra Kalwaria. Sporo leszcza się tam zeszło, bo biedaki czasem trafiają się za bok,ogon itp. Na pobliskich głowkach wykonaliśmy (byliśmy we trzech) po kilka rzutów i efektem było jedno walnięcie u kolegi i obgryziony ogonek przy kopycie.
powyżej Warszawy też nie za ciekawie. Brań niewiele i rybki to przeważnie " stykowce ". Dość często jako przyłów siada zębaty, ale też nie większy niż 50 cm. Chyba jeszcze noce za ciepłe....
Nie wiecie czy sandał skubie trochę na wisełce. Interesuje mnie odcinek Nowy Dwór - Wyszogród. Woda ostatnio się podniosła o metr więc może się coś ruszyło, bo przy niskim stanie nic nie brało.
Też bym chciał się dowiedzieć. Byłem w piątek w zeszłym tygodniu jak woda przybierała koło Góry Kalwarii to miałem 4 skubnięcia z rana jeszcze jak było ciemno,a jak się rozwidniło to lipa. Ciekawe jak teraz jest?
Chyba pogoda odstrasza wędkarzy. Nikt nic nie pisze. Może w weekend się wybiorę i sam sprawdzę co się dzieje nad wodą.
Ja byłem pod koniec listopada pod Mostem Śląsko-Dąbrowskim. To było zawsze doskonałe łowisko sandaczy jednak tym razem woda było zbyt wysoka a dodatkowo płynęło nią strasznie dużo syfu :(
Dzisiaj od godziny 6:00 do 9:30 zero brań w porcie Góra Kalwaria. Sporo leszcza się tam zeszło, bo biedaki czasem trafiają się za bok,ogon itp. Na pobliskich głowkach wykonaliśmy (byliśmy we trzech) po kilka rzutów i efektem było jedno walnięcie u kolegi i obgryziony ogonek przy kopycie.
powyżej Warszawy też nie za ciekawie. Brań niewiele i rybki to przeważnie " stykowce ". Dość często jako przyłów siada zębaty, ale też nie większy niż 50 cm.
Chyba jeszcze noce za ciepłe....