Miałem defekt multiplikatora Daiwa Mega Force i oddałem go do sklepu bo był na gwarancji.Doznałem szoku jak się dowiedziałem,że w Polsce nie ma serwisu i musieli go wysłać do Niemiec.Teraz muszę czekać 30 dni na naprawę.Czy naprawdę u nas nie naprawiają tego typu sprzętu?Ktoś miał podobny przypadek?Napiszcie jeżeli coś wiecie na ten temat.Dzięki!!!
Kolego codo serwisu Daiwy to nie orientuję się czy jest w Polsce, lecz termin 30 dni na rozpatrzenie reklamacji to chyba standard. W zeszłym roku reklamowałem parasol gdyż pękła mi obejma ściskająca i czekałem 25 dni na odbiór po naprawie, teraz zauważyłem że wygina mi się wspornik od krzesełka, więc podszedłem do sklepu zapytać co z tym zrobią i usłyszałem że przyjmą do reklamacji lecz może potrwać to nawet 30 dni, ale też może być szybciej. Myślę że niema co się denerwować. Pozdrawiam serdecznie.
W Polsce kolego ,to na wszystko trzeba czekać.....bo ten kraj jest nie normalny.Jeśli jakaś zafajdana firma decyduje sie na sprowadzanie i handel towarem najwyższej jakości(za taki uważam sprzęt Daiwa),to serwis powinien być na miejscu,czyli w Polsce.Szkoda ,że nie wysyłają go na księżyc......tam podobno nic nie zgrzyta,bo nie ma grawitacji:)
Muszę Cię kolego zmartwić ale naprawdę w Polsce nie ma serwisu Daiwy, wszystkie reklamacje odsyłane są do Niemiec. I okres 30 dni oczekiwania na rozpatrzenie reklamacji to czysta fikcja. W ubiegłym roku w listopadzie oddałem kołowrotek Team Daiwa 3012D do reklamacji. Po 5 miesiącach czyli w marcu otrzymałem kołowrotek w którym rzekomo zostały usunięte wszystkie wady. Jakie było moje zdziwienie kiedy zobaczyłem kołowrotek w którym nic nie zostało naprawione. Kołowrotek ponownie został odesłany do reklamacji. W maju moja cierpliwość się skończyła i po rozmowie z szefostwem Fishing-Mart w Bielsku B. otrzymałem nowy kołowrotek. Na wysokości zadania stanął tylko sklep w którym kupiłem kołowrotek. Za co serdecznie dziękuję!!!
Dzięki wszystkim za odp.Pierwsza myśl która przychodzi do głowy to już chyba nigdy nie zdecyduję się na kupno zadnego produktu tej firmy.Sprzęt dobrej marki i ogólnie dobry,ale tu masz rację "jakaś zafajdana firma" jest naprawdę na miejscu.A termin pięć miecha to już mnie przeraził!!!Wypada w styczniu!!Nieźle!!!
Chyba ,żle składacie reklamację Należało ją złozyć u sprzedawcy ale nie w formie "reklamuję na gwarancji"lecz zgodnie z ustawą konsumencką o niezgodności towaru z zawartą umową a wówczas termin to 14 dni Brak odpowiedzi w tym czasie to zgoda na postawione przez Was warunki np zwrot kasy lub wymiana wadliwego towaru na nowy.W tym drugim przypadku gwarancja biegnie od nowa Pozdrawiam
Czy ktoś dysponuje skanem karty gwarancyjnej lub warunkami gwarancji na wędki Daiwa? Pękła i chciałbym znać terminy jakie są określone w gwarancji a jej w sklepie oprócz paragonu nie otrzymałem. Jakby ktoś dysponował takimi informacjami to proszę o kontakt na email junak98 (dot) go2.pl
W mojej gwarancji kija Daiwa Exceler napisano 12 misięcycy od daty zakupu.Jeśli interesują Cię szczegóły postaraj się o jakąkolwiek kartę Cormorana to ten sam Dystrybutor
Tak zgadza się: http://www.wmh.pl/kat_41.php
Tylko nie pytam na ile jest gwarancja tylko w jakim terminie powinni naprawić wedkę a czas naprawy powinien byc wpisany w warunki gwarancji.
Wiem że sklep ma ustosunkować się do naprawy w 14 dni roboczych a z ich doświadczenia czas naprawy może dochodzić do 6 lub 24 miesięcy w przypadku Daiwy bo wszystko idzie do naprawy do Niemiec (nigdy więcej ich produktów mimo że są dość dobre ... dobrze że wędka nie pękła w sezonie).
Nie korzystam z ustawy konsumenckiej czyli "niezgodności towaru z umową" (a tam terminy sa jasne) ponieważ zależy mi na naprawie wędki nawet gdy uznają że to moja wina.
W mojej gwarancji kija Daiwa Exceler napisano 12 misięcycy od daty zakupu.Jeśli interesują Cię szczegóły postaraj się o jakąkolwiek kartę Cormorana to ten sam Dystrybutor
Mar gdzieś czytałem że istnieje przepis unijny na temat gwarancji .UE reguluje to od górnie i wszystkie artykuły produkowane na terenie UE są objęte minimum 24 miesięczną gwarancją.
Może i istnieje taki przepis kol.Jarek11, ale mam sporo sprzętu Daiwy w różnym przedziale cenowy i nic nie jest produkowane w UE tańszy sprzęt w Chinach a ten z górnej półki w Japonii.
Witam Może i nie ma już serwisu Daiwy w Polsce. Parę lat temu miałem defekt Daiwy z wyższej półki zepsuł się wodzik podnoszący i opuszczający szpulę. Kołowrotek nie był juz na gwarancji więc zawiozłem go do kolegi który specjalizuje się w naprawach kołowrotków rozebrał go i stwierdził że trzeba kupić tą część i kołowrotek będzie jak nowy. Myślę sobie pestka dzwonię do Warszawy do przedstawicielstwa Daiwy i mówię co jest grane . Obiecują że załatwią mija tydzień dwa więc dzwonię co w tej sprawie a oni że ok załatwiają. po półtora miesiąca wku........ mnie do tego stopnia bo nie załatwili nic że pojechałem do kolegi który biegle włada niemieckim i prosto do Daiwa Niemcy wysmarowaliśmy takiego maila że w Warszawie olewają światowej sławy firmę i nie chcą mi załatwić części przecież za którą chcę zapłacić. za godzinę przyszedł mail zwrotny że część jest już zapakowana i zaraz będzie wysłana do Polski bespośrednio do mnie tylko prosze podać adres. tak tez uczyniłem i część kurier przywiózł mi do domu. Za tydzień kołowrotek był gotowy do boju i służy mi bez żadnych zgrzytów już 4 sezon. WNIOSEK . Jak się chce serwisowi załatwić reklamację żeby klient był zadowolony to nie ma żadnego problemu.
Miałem defekt multiplikatora Daiwa Mega Force i oddałem go do sklepu bo był na gwarancji.Doznałem szoku jak się dowiedziałem,że w Polsce nie ma serwisu i musieli go wysłać do Niemiec.Teraz muszę czekać 30 dni na naprawę.Czy naprawdę u nas nie naprawiają tego typu sprzętu?Ktoś miał podobny przypadek?Napiszcie jeżeli coś wiecie na ten temat.Dzięki!!!
Kolego codo serwisu Daiwy to nie orientuję się czy jest w Polsce, lecz termin 30 dni na rozpatrzenie reklamacji to chyba standard. W zeszłym roku reklamowałem parasol gdyż pękła mi obejma ściskająca i czekałem 25 dni na odbiór po naprawie, teraz zauważyłem że wygina mi się wspornik od krzesełka, więc podszedłem do sklepu zapytać co z tym zrobią i usłyszałem że przyjmą do reklamacji lecz może potrwać to nawet 30 dni, ale też może być szybciej. Myślę że niema co się denerwować.
Pozdrawiam serdecznie.
W Polsce kolego ,to na wszystko trzeba czekać.....bo ten kraj jest nie normalny.Jeśli jakaś zafajdana firma decyduje sie na sprowadzanie i handel towarem najwyższej jakości(za taki uważam sprzęt Daiwa),to serwis powinien być na miejscu,czyli w Polsce.Szkoda ,że nie wysyłają go na księżyc......tam podobno nic nie zgrzyta,bo nie ma grawitacji:)
Muszę Cię kolego zmartwić ale naprawdę w Polsce nie ma serwisu Daiwy, wszystkie reklamacje odsyłane są do Niemiec. I okres 30 dni oczekiwania na rozpatrzenie reklamacji to czysta fikcja.
W ubiegłym roku w listopadzie oddałem kołowrotek Team Daiwa 3012D do reklamacji. Po 5 miesiącach czyli w marcu otrzymałem kołowrotek w którym rzekomo zostały usunięte wszystkie wady. Jakie było moje zdziwienie kiedy zobaczyłem kołowrotek w którym nic nie zostało naprawione. Kołowrotek ponownie został odesłany do reklamacji. W maju moja cierpliwość się skończyła i po rozmowie z szefostwem Fishing-Mart w Bielsku B. otrzymałem nowy kołowrotek.
Na wysokości zadania stanął tylko sklep w którym kupiłem kołowrotek.
Za co serdecznie dziękuję!!!
Dzięki wszystkim za odp.Pierwsza myśl która przychodzi do głowy to już chyba nigdy nie zdecyduję się na kupno zadnego produktu tej firmy.Sprzęt dobrej marki i ogólnie dobry,ale tu masz rację "jakaś zafajdana firma" jest naprawdę na miejscu.A termin pięć miecha to już mnie przeraził!!!Wypada w styczniu!!Nieźle!!!
Chyba ,żle składacie reklamację Należało ją złozyć u sprzedawcy ale nie w formie "reklamuję na gwarancji"lecz zgodnie z ustawą konsumencką o niezgodności towaru z zawartą umową a wówczas termin to 14 dni Brak odpowiedzi w tym czasie to zgoda na postawione przez Was warunki np zwrot kasy lub wymiana wadliwego towaru na nowy.W tym drugim przypadku gwarancja biegnie od nowa Pozdrawiam
Czy ktoś dysponuje skanem karty gwarancyjnej lub warunkami gwarancji na wędki Daiwa? Pękła i chciałbym znać terminy jakie są określone w gwarancji a jej w sklepie oprócz paragonu nie otrzymałem. Jakby ktoś dysponował takimi informacjami to proszę o kontakt na email junak98 (dot) go2.pl
W mojej gwarancji kija Daiwa Exceler napisano 12 misięcycy od daty zakupu.Jeśli interesują Cię szczegóły postaraj się o jakąkolwiek kartę Cormorana to ten sam Dystrybutor
Tak zgadza się: http://www.wmh.pl/kat_41.php Tylko nie pytam na ile jest gwarancja tylko w jakim terminie powinni naprawić wedkę a czas naprawy powinien byc wpisany w warunki gwarancji. Wiem że sklep ma ustosunkować się do naprawy w 14 dni roboczych a z ich doświadczenia czas naprawy może dochodzić do 6 lub 24 miesięcy w przypadku Daiwy bo wszystko idzie do naprawy do Niemiec (nigdy więcej ich produktów mimo że są dość dobre ... dobrze że wędka nie pękła w sezonie). Nie korzystam z ustawy konsumenckiej czyli "niezgodności towaru z umową" (a tam terminy sa jasne) ponieważ zależy mi na naprawie wędki nawet gdy uznają że to moja wina.
Witam ja mam w "karcie gwarancyjnej" czas gwarancji 30 dni .Gwarancja jest na 24 miesiące od daty zakupu .
W mojej gwarancji kija Daiwa Exceler napisano 12 misięcycy od daty zakupu.Jeśli interesują Cię szczegóły postaraj się o jakąkolwiek kartę Cormorana to ten sam Dystrybutor
Mar gdzieś czytałem że istnieje przepis unijny na temat gwarancji .UE reguluje to od górnie i wszystkie artykuły produkowane na terenie UE są objęte minimum 24 miesięczną gwarancją.
Może i istnieje taki przepis kol.Jarek11, ale mam sporo sprzętu Daiwy w różnym przedziale cenowy i nic nie jest produkowane w UE tańszy sprzęt w Chinach a ten z górnej półki w Japonii.
Witam Może i nie ma już serwisu Daiwy w Polsce. Parę lat temu miałem defekt Daiwy z wyższej półki zepsuł się wodzik podnoszący i opuszczający szpulę. Kołowrotek nie był juz na gwarancji więc zawiozłem go do kolegi który specjalizuje się w naprawach kołowrotków rozebrał go i stwierdził że trzeba kupić tą część i kołowrotek będzie jak nowy. Myślę sobie pestka dzwonię do Warszawy do przedstawicielstwa Daiwy i mówię co jest grane . Obiecują że załatwią mija tydzień dwa więc dzwonię co w tej sprawie a oni że ok załatwiają. po półtora miesiąca wku........ mnie do tego stopnia bo nie załatwili nic że pojechałem do kolegi który biegle włada niemieckim i prosto do Daiwa Niemcy wysmarowaliśmy takiego maila że w Warszawie olewają światowej sławy firmę i nie chcą mi załatwić części przecież za którą chcę zapłacić. za godzinę przyszedł mail zwrotny że część jest już zapakowana i zaraz będzie wysłana do Polski bespośrednio do mnie tylko prosze podać adres. tak tez uczyniłem i część kurier przywiózł mi do domu. Za tydzień kołowrotek był gotowy do boju i służy mi bez żadnych zgrzytów już 4 sezon. WNIOSEK . Jak się chce serwisowi załatwić reklamację żeby klient był zadowolony to nie ma żadnego problemu.
Aha część przyszła gratis.