Reklama
  • scalak682012-08-25 08:55:39

    Witajcie byłem niedawno w Brixam w Dewon Wielka Brytania. Kompletnie przypadkowo kolega wybrał miejsce na nasz kilkudniowy odpoczynek. wiedziałem że jade nad Kanał Lamanche chociaż Anglicy nazywają go kanałem angielskim taka mała kłutnia sąsiadów hehe.
    Zabrałem więc cały sprzęt no i oczywiście edka czekała pierwsza w kolejce przy drzwiach wejściowych na zabranie. W czasie jazdy samochodem jakieś 1,5 dodziny już od domu oświeciło mnie, że nie mam wędki !!! Została za dzwiami !!! jak były otwarte zniknęła mi z pola widzenia masakra !!!
    Na miejscu w Brixam okazało się , żę jest wspaniały falochron kamienny długości 900 mertów! Zbudowany przez wojsko dawno temu. Poszedłem na rekonesans oczywiście bez wędki :(
    Było paru zwolenników wędkarstwa i nawet widziałem ich w kacji łapali Ryby zwane Polock.
    Odrazu zobaczyłem miejsce dla mnie.
    Siedząc z rodzinką na plaży kolejnego dnia zacząłem poszukiwania w internecie sklepu wędkaeskiego w Brixam z powodzeniem.
    Kosz najtańszej wędki z kołowrotkiem do połowów z falochronu to 26f + zestaw spłąwikowy na morze z obciażeniem jakieś 4f no i oczywiście mrożone folety makreli.
    Wieczorem przy zakrapianym grilku z kolegą nastawiłem alarm w telefonie jak do roboty 4.45
    trochę przesadziłem bo na ryby miałem jakieś 5 min samochodem + 10min na piechotę po falochronie. Zabawa zaczęła się o swicie 5.30 pierwsze branie i tak ok co 15 minut rybka Polock. Było miło :)
    Na Drugi dzień zrobiłem poprawkę ale była kompletna lipa nawet brania. Stałem ja CIOTA sam bo jeszcze nikt więcej nie przyszedł. W końcu zobaczyłem w oddali zbliżającą się postać maszerującą równym krokiem wojskowym. To napewno musił być wędkarz hehe pomyślałem.
    I tak było. Wymieniliśmy angielskie Good morning i tyle. Chłop zają się sobą a ja dalej stałem jak CIOTA.
    Ukratkiem spoglądałęm co gość zamierza robić i zauwarzyłem, żę montuje zestaw na makrele.
    Miałem w swoim arsenale kilka zestawów na makrele więc się poczułem raźniej i tyle.
    Chłop zaczął rzucać i po drugim razie miał na hakach już 2 makrele kolejny rzut 5 makrel !!
    Zrobiło mi się ciepło i odgryzłem muj zestaw na, który łowiłem i zacząłem montować makrelowy.
    Znowu kicha nie miałem dużęgo ołowiu na dalekie wyrzuty. Zamontowałem co miałem rzuciłem pare razy i facet zaczął mnie obserwować. Zrobiło mi się głupio i zaczołem do niego gadać żę nie mam takiego dużego obciążenia.
    Gość był uczynny ale strasznie mało mówny. Wywnioskowałem , żę pewnie jest jakimś ruskiem ze względu na jego akcent agielskiego a dokładniej na jego prawie całkowity brak hehe.
    Miałem już w końcu to co on na wędce i się zaczęło !!!
    Ryby za rybami jak się trafiło w przepływającą ławicę był cały komplet 5 szt na raz !!!
    Super zabawa w ok 2 godzinki miałem 40 szt. Tego mi było potrzeba. W między czasie gostek wyciągnął telefon i zaczoł dzwonić to było po jakiejś godzince łąpania i zaczął rozmawiać z kolegą o rybach.
    Jak myślicie w jakim języku????
    oczywiście, żę po Polsku !!
    Roześmiałem się głośno i skomentowałem, że tak to jest jak dwóch Polaków spotka się na rybach w obcym kraju hehe. Od tego czasu nasza rozmowa potoczyła się gładko i nie mieliśmy żadnej bariery językowej.
    Krótki filmik z jednego z dni na rybkach możęcie zobaczeć na You tube

    http://www.youtube.com/watch?v=gM95n9Zf1tA

    nie wiem czy link będzie taki do kliknięcia ale zawsze możęcie go skopiować i wkleić do przeglądarki internetowej

    pozdrawiam wszystkich serdecznie Andrzej





Reklama
Reklama