Witam . Jestem zapalonym boleniarzem . Chce zakupić nowy kołowrotek z przełożeniem minimalnie 6;0.1 Znlazłem dwóch faworytów . Shimano Stradic GTM 3000 i Penn Sargus 3000 . Chciałbym się dowiedzieć od posiadaczy tych kołowrotków czy są godne polecenia ???
Rok łowiłem Sargusem w morzu. Niby odporny na wode słoną, ale ...raz zalała go fala i od tego czasu przestał pracować płynnie. Obroty korbki były "na siłe". Płukanie w wodzie słodkiej tylko pogarszało sprawę. W ramach gwarancji przysłali mi nowego Sargusa, którego zamieniłem na Penna Battle"a ( no ale on nie na bolenie:-) ) Myślę, że Stradic jest w Twoim przypadku lepszym rozwiązaniem, ale taki bez tylnego hamulca walki. Stradic FD jest o 50 g lżejszy. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jak dla mnie byłby kołowrotek Spro Red Arc 10300, waga 300 g.
mam tego Penna, ale szczerze mówiąc to od niedawna i byłem ze 2 razy z nim nad wodą, także wiele Ci nie powiem oprócz tego, że jest solidny, ma precyzyjny hamulec, no ale rzeczywiście jego minusem jest waga. Ale jak na razie to w moich oczach jedyna jego wada, poza tym jest o jakieś 100 zł tańszy... tak czy inaczej polecam Penna (przynajmniej w tych pieniądzach, za dobre shimano trzeba by chyba dać troszkę więcej;)
Rok łowiłem Sargusem w morzu. Niby odporny na wode słoną, ale ...raz zalała go fala i od tego czasu przestał pracować płynnie. Obroty korbki były "na siłe". Płukanie w wodzie słodkiej tylko pogarszało sprawę. W ramach gwarancji przysłali mi nowego Sargusa, którego zamieniłem na Penna Battle"a ( no ale on nie na bolenie:-) ) Myślę, że Stradic jest w Twoim przypadku lepszym rozwiązaniem, ale taki bez tylnego hamulca walki. Stradic FD jest o 50 g lżejszy. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jak dla mnie byłby kołowrotek Spro Red Arc 10300, waga 300 g.
Tak się składa że akurat mam w tej chwili SPRO Red Arca 10300 przy boleniówce :) I to właśnie on jest powodem wymiany . Do rączki da się jakoś przystosowac ale jednak co przełożenie to jednak przełożenie i ciężko czasami mi jest z nim . A co do Stradica to mam ograniczony budzet ... GTM jest o jakieś 200-300 zł tańszy od wersji z przednim hamulcem ;/
Ja posiadam przy jednym kiju Stradica Aero 4000 i jest lux a syn ma przy swoim kiju Super Aero Gt 3000 to też nie narzeka moim zdaniem lepszy będzie chyba Shimano
Ja posiadam przy jednym kiju Stradica Aero 4000 i jest lux a syn ma przy swoim kiju Super Aero Gt 3000 to też nie narzeka moim zdaniem lepszy będzie chyba Shimano Stradic Aero O_o ?
Stradic w tej chwili to chyba FJ to napewno kołowrotek klasę wyżej może dwie Penn jest bardzo topornym kołowrotkiem, w tej samej wielkości jest dużo cięższy.
Ja zakupiłem Shimano Super 3000SGTM-RC z przełożeniem 6:0:1. Wodoszczelny, łatwe smarowanie i niesamowicie lekko chodzi. Kupiony przeze mnie http://archiwum.allegro.pl/oferta/shimano-super-3000sgtm-rc-promocja-i3890676436.html
Witam . Jestem zapalonym boleniarzem . Chce zakupić nowy kołowrotek z przełożeniem minimalnie 6;0.1 Znlazłem dwóch faworytów . Shimano Stradic GTM 3000 i Penn Sargus 3000 . Chciałbym się dowiedzieć od posiadaczy tych kołowrotków czy są godne polecenia ???
Rok łowiłem Sargusem w morzu. Niby odporny na wode słoną, ale ...raz zalała go fala i od tego czasu przestał pracować płynnie. Obroty korbki były "na siłe". Płukanie w wodzie słodkiej tylko pogarszało sprawę. W ramach gwarancji przysłali mi nowego Sargusa, którego zamieniłem na Penna Battle"a ( no ale on nie na bolenie:-) )
Myślę, że Stradic jest w Twoim przypadku lepszym rozwiązaniem, ale taki bez tylnego hamulca walki. Stradic FD jest o 50 g lżejszy. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jak dla mnie byłby kołowrotek Spro Red Arc 10300, waga 300 g.
mam tego Penna, ale szczerze mówiąc to od niedawna i byłem ze 2 razy z nim nad wodą, także wiele Ci nie powiem oprócz tego, że jest solidny, ma precyzyjny hamulec, no ale rzeczywiście jego minusem jest waga. Ale jak na razie to w moich oczach jedyna jego wada, poza tym jest o jakieś 100 zł tańszy... tak czy inaczej polecam Penna (przynajmniej w tych pieniądzach, za dobre shimano trzeba by chyba dać troszkę więcej;)
Rok łowiłem Sargusem w morzu. Niby odporny na wode słoną, ale ...raz zalała go fala i od tego czasu przestał pracować płynnie. Obroty korbki były "na siłe". Płukanie w wodzie słodkiej tylko pogarszało sprawę. W ramach gwarancji przysłali mi nowego Sargusa, którego zamieniłem na Penna Battle"a ( no ale on nie na bolenie:-) )
Myślę, że Stradic jest w Twoim przypadku lepszym rozwiązaniem, ale taki bez tylnego hamulca walki. Stradic FD jest o 50 g lżejszy. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jak dla mnie byłby kołowrotek Spro Red Arc 10300, waga 300 g.
Tak się składa że akurat mam w tej chwili SPRO Red Arca 10300 przy boleniówce :) I to właśnie on jest powodem wymiany . Do rączki da się jakoś przystosowac ale jednak co przełożenie to jednak przełożenie i ciężko czasami mi jest z nim . A co do Stradica to mam ograniczony budzet ... GTM jest o jakieś 200-300 zł tańszy od wersji z przednim hamulcem ;/
Ja posiadam przy jednym kiju Stradica Aero 4000 i jest lux a syn ma przy swoim kiju Super Aero Gt 3000 to też nie narzeka moim zdaniem lepszy będzie chyba Shimano
Ja posiadam przy jednym kiju Stradica Aero 4000 i jest lux a syn ma przy swoim kiju Super Aero Gt 3000 to też nie narzeka moim zdaniem lepszy będzie chyba Shimano
Stradic Aero O_o ?
odświezam . Ktoś pomoże ?
Stradic w tej chwili to chyba FJ to napewno kołowrotek klasę wyżej może dwie Penn jest bardzo topornym kołowrotkiem, w tej samej wielkości jest dużo cięższy.
Ja zakupiłem Shimano Super 3000SGTM-RC z przełożeniem 6:0:1. Wodoszczelny, łatwe smarowanie i niesamowicie lekko chodzi.
Kupiony przeze mnie http://archiwum.allegro.pl/oferta/shimano-super-3000sgtm-rc-promocja-i3890676436.html
Chyba jednak się zdecyduje na Penna bo nie rzadko też łowię z opadu i przyda mi się taka toporna i odporna maszynka z mocnymi bebechami :)
A w gę może wejść okuma trio 30 s ?