mialem juz kilkanascie kolowrotkow drozsze i te tansze firmowe i nie i wyszedlem z zalozenia ze nie warto bulic kroci a kupic sobie kreciole za max 150 zl i lowiac na spining po dwoch trzech sezonach wyzucic go do kosza i kupic nowy
Jak wyżej ja mam model 2500FC , co mogę powiedzieć o nim. Praca tego młynka jest nie do opisania musiałbyś pomachać nim - bajka. Niesamowicie lekki , hamulec poezja no co będę się opisywał kawał b.dobrego kręcioła . Z mojej strony mogę napisać polecam nie szkoda na ten młynek kasy . Pozdrawiam
Nie ma co dobór sprzętu należy do kolegi - ma kasę niech kupuje - dla mnie Shimano to inna bajka niż pozostały sprzęt . Użytkuję sprzęt tak jak jak być powinno , więc nie mam z nimi problemów.
mialem juz kilkanascie kolowrotkow drozsze i te tansze firmowe i nie i wyszedlem z zalozenia ze nie warto bulic kroci a kupic sobie kreciole za max 150 zl i lowiac na spining po dwoch trzech sezonach wyzucic go do kosza i kupic nowy
Też byłem tegoż założenia ale jak mi kręcioł zaszwankował(tryby poszły) na szczupłym rzędu 76cm (młynek za 145zł) to jednak zmieniam zdanie.Obecnie używam ryobi applausa 3000 nie zachwalać 3sezon kręci i to nie rzadko ale apetyt rośnie w miarę jedzenia.Hej
Zamieniłem swojego shimano technium fa na nowe spro red arc myślę że nie bede żałował :) a relacja cenowa 1:2 ... Za jednego shimaniaka mam 2 spro daje trochę do myślenia
Mnie Shimano nie zawiódł więc nie zmienię , a model FC - powiem zadziwił mnie wytrzymałością , lekkością pracy . No nie ma co się dziwić cena tego 4000 to kwota około 1200 , nie każdego stać (normalne) lecz jak ma ktoś kasę ja osobiście polecam .
Panowie , kręciołki mają hamulce, mają przekładnie , które potrzebują smarowania - niestety te tańsze mają gorsze materiały i bywa jak bywa .
Zgadzam się z tobą kolego tyle tylko że kręcioły potrzebują dobrego smaru a nie jakiejś wypłukującej smar oliwki dodawanej przez shimano . Mam stradica 4000 FH jak na razie nie do zajechania :)
Zamieniłem swojego shimano technium fa na nowe spro red arc myślę że nie bede żałował :) a relacja cenowa 1:2 ... Za jednego shimaniaka mam 2 spro daje trochę do myślenia
W sumie to teraz produkowane shimano to Malezja(japan za zgodą pojawia się pod uchwytem) więc oszczędności są pewnie i na materiałach.Koledzy mają twimpowery stare to inna bajka jak również speedmastery wędziska ale to już inny temat.
nie neguje tej firmy chodzi mi o to ze lowiac na spining w deszczu sniegu na mrozie i w lecie a czasem piach bo gdy sie upada to trzeba czyms sie podeprzec to nie wszystko to przetrzyma a wybierajac kreciole za 1200 to wolalbym abu ewentualnie daiwa
Jeden powie dla mnie tylko Shimano , następny Daiwa , następny Robinson , tak już będzie musimy pamiętać o jednym jak ktoś ma kasy w brud to będzie pisał ,że te za 3000zł są najlepsze a te po 1200żł to dziadostwo . Z drugiej strony ktoś , kogo nie stać na drogie i kupi tanie , będzie dbał bo wie , że nie stać go na nowy nie napisze nic . Jedno jest pewne o każdy sprzęt musimy dbać , a wtedy on nas wynagrodzi wynikami na łowiskach . Pozdrawiam
nie neguje tej firmy chodzi mi o to ze lowiac na spining w deszczu sniegu na mrozie i w lecie a czasem piach bo gdy sie upada to trzeba czyms sie podeprzec to nie wszystko to przetrzyma a wybierajac kreciole za 1200 to wolalbym abu ewentualnie daiwa
no tak kolega posiada daiwe infinity(nie jestem pewny nazwy) fajny rzucałem kręci super ale 2200zł to już nie dla mnie za młynek chodz już staniały trochę ależ znowu ewentualny serwis to porażka chodz u shimano nie lepiej to wygląda.
Jeden powie dla mnie tylko Shimano , następny Daiwa , następny Robinson , tak już będzie musimy pamiętać o jednym jak ktoś ma kasy w brud to będzie pisał ,że te za 3000zł są najlepsze a te po 1200żł to dziadostwo . Z drugiej strony ktoś , kogo nie stać na drogie i kupi tanie , będzie dbał bo wie , że nie stać go na nowy nie napisze nic . Jedno jest pewne o każdy sprzęt musimy dbać , a wtedy on nas wynagrodzi wynikami na łowiskach . Pozdrawiam
i tu się zgadzam konserwacja jak i unikanie piachu, w miarę wody, przedłuża żywotność naszych kręciołów.ja osobiście co dwa lata zaglądam i wymieniam smar na nowy no chyba że coś wcześniej szwankuje.
Serwis Warszawa nie ma problemu , można kręciola dać na koniec sezonu zrobią wszystko oczywiście odpłatnie , ale to już inny temat . Wybór należy do Ciebie . Pozdrawiam
Serwis Warszawa nie ma problemu , można kręciola dać na koniec sezonu zrobią wszystko oczywiście odpłatnie , ale to już inny temat . Wybór należy do Ciebie . Pozdrawiam
No widzisz Kolego nie do końca tak jest , nie tylko metodą gruntową , spławikową , spining też - i to w tej metodzie sprzęt jest najbardziej narażony lecz nie daję kijka na przysłowiową GLEBĘ tylko mam zawsze podpórkę by go na niej położyć więc kijaszek czy kręciołek nie jest narażony na picach czy inne zanieczyszczenia.
no prawda kolego ale ja lowie aktywnie na spina czasem w takich miejscach ze ciezko ustac a jak zaliczam glebe to nie mam czasu planowac jak i naczym wyladowac i czesto jest to prawa reka w ktorej dzierze kolowrot i kijaszek
Czy warto zakupić w/w młynek?A może jest niewiele gorszy i tańszy?Pozdrawiam.
Nie piszemy na forum CAPSEM.
Opisz o który model Ci chodzi, mam Shimano Twin Power 2500FC super.
Zlikwiduj w edycji posta ten tekst CAPSEM, bo zamknę ten wątek! I nie zmieniaj ponownie tytułu!
Nie piszemy na forum CAPSEM.
Ok brak wiedzy na ten temat miałem.Pozdrawiam
Dokładnie tak jak pisze przedmówca o który model ci chodzi bo jest ich trochę ....
Opisz o który model Ci chodzi, mam Shimano Twin Power 2500FC super.
Mianowicie 4000fc
mialem juz kilkanascie kolowrotkow drozsze i te tansze firmowe i nie i wyszedlem z zalozenia ze nie warto bulic kroci a kupic sobie kreciole za max 150 zl i lowiac na spining po dwoch trzech sezonach wyzucic go do kosza i kupic nowy
Jak wyżej ja mam model 2500FC , co mogę powiedzieć o nim. Praca tego młynka jest nie do opisania musiałbyś pomachać nim - bajka. Niesamowicie lekki , hamulec poezja no co będę się opisywał kawał b.dobrego kręcioła . Z mojej strony mogę napisać polecam nie szkoda na ten młynek kasy . Pozdrawiam
Kolego kadab nie mów mi ,że zjechałeś Shimano z wyższej pułki ---pytam się jak ?
Nie ma co dobór sprzętu należy do kolegi - ma kasę niech kupuje - dla mnie Shimano to inna bajka niż pozostały sprzęt . Użytkuję sprzęt tak jak jak być powinno , więc nie mam z nimi problemów.
mialem juz kilkanascie kolowrotkow drozsze i te tansze firmowe i nie i wyszedlem z zalozenia ze nie warto bulic kroci a kupic sobie kreciole za max 150 zl i lowiac na spining po dwoch trzech sezonach wyzucic go do kosza i kupic nowy
Też byłem tegoż założenia ale jak mi kręcioł zaszwankował(tryby poszły) na szczupłym rzędu 76cm (młynek za 145zł) to jednak zmieniam zdanie.Obecnie używam ryobi applausa 3000 nie zachwalać 3sezon kręci i to nie rzadko ale apetyt rośnie w miarę jedzenia.Hej
nie wiem czy 400 stowki to wyzsza polka ale trzeciej zimy nie przetrwal i po prostu nie chcial sie krecic jakby zamarzal
kolego gruby musiales miec niefart zylka mocniejsza niz tryby
Zamieniłem swojego shimano technium fa na nowe spro red arc myślę że nie bede żałował :) a relacja cenowa 1:2 ... Za jednego shimaniaka mam 2 spro daje trochę do myślenia
Panowie , kręciołki mają hamulce, mają przekładnie , które potrzebują smarowania - niestety te tańsze mają gorsze materiały i bywa jak bywa .
Oczywiście nie mówie tutaj o dolnej półce shimano, bo dobre korby z tej stajni zaczynają się dopiero od stradica
Mnie Shimano nie zawiódł więc nie zmienię , a model FC - powiem zadziwił mnie wytrzymałością , lekkością pracy . No nie ma co się dziwić cena tego 4000 to kwota około 1200 , nie każdego stać (normalne) lecz jak ma ktoś kasę ja osobiście polecam .
Panowie , kręciołki mają hamulce, mają przekładnie , które potrzebują smarowania - niestety te tańsze mają gorsze materiały i bywa jak bywa .
Zgadzam się z tobą kolego tyle tylko że kręcioły potrzebują dobrego smaru a nie jakiejś wypłukującej smar oliwki dodawanej przez shimano . Mam stradica 4000 FH jak na razie nie do zajechania :)
Zamieniłem swojego shimano technium fa na nowe spro red arc myślę że nie bede żałował :) a relacja cenowa 1:2 ... Za jednego shimaniaka mam 2 spro daje trochę do myślenia
W sumie to teraz produkowane shimano to Malezja(japan za zgodą pojawia się pod uchwytem) więc oszczędności są pewnie i na materiałach.Koledzy mają twimpowery stare to inna bajka jak również speedmastery wędziska ale to już inny temat.
Bo sprzętu nie kupuje się u nas tylko za granicą , a co do smaru 100% racja .
nie neguje tej firmy chodzi mi o to ze lowiac na spining w deszczu sniegu na mrozie i w lecie a czasem piach bo gdy sie upada to trzeba czyms sie podeprzec to nie wszystko to przetrzyma a wybierajac kreciole za 1200 to wolalbym abu ewentualnie daiwa
Jeden powie dla mnie tylko Shimano , następny Daiwa , następny Robinson , tak już będzie musimy pamiętać o jednym jak ktoś ma kasy w brud to będzie pisał ,że te za 3000zł są najlepsze a te po 1200żł to dziadostwo . Z drugiej strony ktoś , kogo nie stać na drogie i kupi tanie , będzie dbał bo wie , że nie stać go na nowy nie napisze nic . Jedno jest pewne o każdy sprzęt musimy dbać , a wtedy on nas wynagrodzi wynikami na łowiskach . Pozdrawiam
nie neguje tej firmy chodzi mi o to ze lowiac na spining w deszczu sniegu na mrozie i w lecie a czasem piach bo gdy sie upada to trzeba czyms sie podeprzec to nie wszystko to przetrzyma a wybierajac kreciole za 1200 to wolalbym abu ewentualnie daiwa
no tak kolega posiada daiwe infinity(nie jestem pewny nazwy) fajny rzucałem kręci super ale 2200zł to już nie dla mnie za młynek chodz już staniały trochę ależ znowu ewentualny serwis to porażka chodz u shimano nie lepiej to wygląda.
Jeden powie dla mnie tylko Shimano , następny Daiwa , następny Robinson , tak już będzie musimy pamiętać o jednym jak ktoś ma kasy w brud to będzie pisał ,że te za 3000zł są najlepsze a te po 1200żł to dziadostwo . Z drugiej strony ktoś , kogo nie stać na drogie i kupi tanie , będzie dbał bo wie , że nie stać go na nowy nie napisze nic . Jedno jest pewne o każdy sprzęt musimy dbać , a wtedy on nas wynagrodzi wynikami na łowiskach . Pozdrawiam
i tu się zgadzam konserwacja jak i unikanie piachu, w miarę wody, przedłuża żywotność naszych kręciołów.ja osobiście co dwa lata zaglądam i wymieniam smar na nowy no chyba że coś wcześniej szwankuje.
Serwis Warszawa nie ma problemu , można kręciola dać na koniec sezonu zrobią wszystko oczywiście odpłatnie , ale to już inny temat . Wybór należy do Ciebie . Pozdrawiam
Serwis Warszawa nie ma problemu , można kręciola dać na koniec sezonu zrobią wszystko oczywiście odpłatnie , ale to już inny temat . Wybór należy do Ciebie . Pozdrawiam
jasna sprawa dziękuję i pozdrawiam.
kolego majster jak siedzisz i lowisz leszcze i karpie a sprzet lezy na podporkach to mozna mowic o dbaniu o sprze
No widzisz Kolego nie do końca tak jest , nie tylko metodą gruntową , spławikową , spining też - i to w tej metodzie sprzęt jest najbardziej narażony lecz nie daję kijka na przysłowiową GLEBĘ tylko mam zawsze podpórkę by go na niej położyć więc kijaszek czy kręciołek nie jest narażony na picach czy inne zanieczyszczenia.
A i sprostowanie : kijek i kręcioł przed i po połowach wraca do tuby i pokrowca więc znowu obniżam narażenie sprzętu na zniszczenie.
no prawda kolego ale ja lowie aktywnie na spina czasem w takich miejscach ze ciezko ustac a jak zaliczam glebe to nie mam czasu planowac jak i naczym wyladowac i czesto jest to prawa reka w ktorej dzierze kolowrot i kijaszek
Bywa i tak, nie mówię, że nie ,też nie raz tak leciałem jak przysłowiowy orzeł - mówi się trudno .
cofnij odbieglismy od tematu.pozdrawiam
Z mojej strony kończę temat ... polecam . Pozdrawiam i życzę wielkiej ryby .