zanam takiego gościa który stawia sieci w miejscówkach które kocham bo tam się uczyłem spiningować. . Pytałem jakim prawem tak publicznie przy innych stawia te sieci. On powiedział że ma na to pozwolenie. Kolega raz się zdenerwował bo jak spinningował ta sieć zaczepiła się mu o woblerka. rzeka ma może 5-6m szerokości i żyje w niej okropna liczba okoni oraz krąpi. oprócz tego żyją w niej ale niewiele takie ryby jak: karpie , leszcze, szczupaki,liny, klenie, sumiki karłowate, pstrągi, lipienie oraz sandacze. Czy można mieć pozwolenie na SIECI??????!!!!!!!!!!!
Musi mieć rybackie uprawnienia, oraz na tym odcinku być obwód Rybacki. Jeżęli tak jest musi mieć zezwolenie od uprawnionego do rybołóstwa w obwodzie rybackim. I musi mieć wyznaczony tern gdzie może łowić dany odcinek, a i jeszcze musi albo powinien mieć widoczne oznakowanie tychże sieci. Jeżeli tak nie jest to musowo zgłosić.
Po za tym tak dla pewności też nie stoi nic na przeszkodzie by profilaktycznie Pana skontrolować i wezwać Policję lub PSR
Kol. mielec ma rację. Sieci MUSZĄ być oznakowane a na odłów musi być zezwolenie z wpisem daty i rejonu odłowu a być może gatunku i ilości ryb.Jednak jeżeli gostka znasz osobiście nie narażaj mu się bo "różnie to bywa". Lepiej powiadomić o sytuacji odpowiednie Służby PSSR.,Policja.Nie radzę samemu sprawdzać czy ma zezwolenie na odłów.Jeżeli jesteś Strażnikiem SSR.to możesz to zrobić ale z kolegami. Kłusol to kłusol ,jest zdolny do wszystkiego. Znam to z życia gdyż działam w SSR. 22-lata. Życzę powodzenia. Pozdrawiam.
Każdy może powiedzieć iz ma zezwolenie na stawianie sieci. Najlepiej zgłosić to we własnym kole, lub zadzwonić do straży rybackiej i podac dane gościa a oni sprawdzą czy ma takie uprawnienia. O ile dobrze pamiętam to jakiś czas temu weszło iż taka osoba winna mieć jakieś przeszkolenie w tym kierunku bodajże ukończoną szkołę rybacką by móc uzyskać takie zezwolenie. Straż rybacka powie ci nawet jak winy być oznakowane sieci i gdzie mogą stać. Ich też obowiązuje ochrona danych osobowych tak więc nawet przy interwencji nie powinni ujawnić skąd mają dane informacje i jak nikomu o donosie nie powiesz to nie powinni cię o to podejrzewać i problem powinien się rozwiązać. Ja na wędkowanie zabieram linkę z kotwicą i jak zaczepię o nie oznakowaną sieć to ją ściągam w celu odczepienia swojej przynęty a że siatka się splącze to już inna sprawa. Raz tak zrobiłem przy samych kłusolach, troszkę się burzyli ale obeszło się bez rękoczynów.
zanam takiego gościa który stawia sieci w miejscówkach które kocham bo tam się uczyłem spiningować. . Pytałem jakim prawem tak publicznie przy innych stawia te sieci. On powiedział że ma na to pozwolenie. Kolega raz się zdenerwował bo jak spinningował ta sieć zaczepiła się mu o woblerka. rzeka ma może 5-6m szerokości i żyje w niej okropna liczba okoni oraz krąpi. oprócz tego żyją w niej ale niewiele takie ryby jak: karpie , leszcze, szczupaki,liny, klenie, sumiki karłowate, pstrągi, lipienie oraz sandacze. Czy można mieć pozwolenie na SIECI??????!!!!!!!!!!!
Musi mieć rybackie uprawnienia, oraz na tym odcinku być obwód Rybacki. Jeżęli tak jest musi mieć zezwolenie od uprawnionego do rybołóstwa w obwodzie rybackim. I musi mieć wyznaczony tern gdzie może łowić dany odcinek, a i jeszcze musi albo powinien mieć widoczne oznakowanie tychże sieci. Jeżeli tak nie jest to musowo zgłosić.
Po za tym tak dla pewności też nie stoi nic na przeszkodzie by profilaktycznie Pana skontrolować i wezwać Policję lub PSR
Kol. mielec ma rację. Sieci MUSZĄ być oznakowane a na odłów musi być zezwolenie z wpisem daty i rejonu odłowu a być może gatunku i ilości ryb.Jednak jeżeli gostka znasz osobiście nie narażaj mu się bo "różnie to bywa". Lepiej powiadomić o sytuacji odpowiednie Służby PSSR.,Policja.Nie radzę samemu sprawdzać czy ma zezwolenie na odłów.Jeżeli jesteś Strażnikiem SSR.to możesz to zrobić ale z kolegami. Kłusol to kłusol ,jest zdolny do wszystkiego. Znam to z życia gdyż działam w SSR. 22-lata. Życzę powodzenia. Pozdrawiam.
Każdy może powiedzieć iz ma zezwolenie na stawianie sieci. Najlepiej zgłosić to we własnym kole, lub zadzwonić do straży rybackiej i podac dane gościa a oni sprawdzą czy ma takie uprawnienia.
O ile dobrze pamiętam to jakiś czas temu weszło iż taka osoba winna mieć jakieś przeszkolenie w tym kierunku bodajże ukończoną szkołę rybacką by móc uzyskać takie zezwolenie.
Straż rybacka powie ci nawet jak winy być oznakowane sieci i gdzie mogą stać. Ich też obowiązuje ochrona danych osobowych tak więc nawet przy interwencji nie powinni ujawnić skąd mają dane informacje i jak nikomu o donosie nie powiesz to nie powinni cię o to podejrzewać i problem powinien się rozwiązać.
Ja na wędkowanie zabieram linkę z kotwicą i jak zaczepię o nie oznakowaną sieć to ją ściągam w celu odczepienia swojej przynęty a że siatka się splącze to już inna sprawa. Raz tak zrobiłem przy samych kłusolach, troszkę się burzyli ale obeszło się bez rękoczynów.