Będąc ostatnio przejazdem nad Wisłą w okolicach Kiezmarka i wsi Leszkowy (PZW Okręg Gdańsk) zauważyłem zastawione kosze i sieci przez "rybaków". Proszę mi odpowiedzieć jakim prawem rybacy - bo to podobno rybacy z Troci (poprzedniego dzierżawcy tego odcinka Wisły) zastawiają sieci i kosze. Dotyczy to najlepszych miejscówek przy ostrogach. My wędkarze musimy dodatkowe składki płacić aby móc złowić jedną rybkę, która prawdopodobnie i tak trafi z powrotem do rzeki. Dlaczego PZW pozwala "rybakom" korzystać z odcinka rzeki za który odpowiada i pobiera składki PZW. Czegoś tu nie rozumiem - a tak się cieszyłem na myśl że już Troć nie gospodaruje na tej wodzie.
wszedzie widze sa takie problemy niestety: bieopodal miejsca gdzie mieszkam plynie mala rzeczka ma okolo 2m szerokosci i 1,5m glebokosci to nawet tutaj znalazlem sieci: tragedia:
Koledzy. Sprawy sie mają mniej więcej tak. Otóż KAŻDY sprzęt rybacki MUSI być odpowiednio i wyrażnie oznakowany ,że jest rybackim sprzętem. Każdy inny sprzęt nieoznakowany, bez dozoru uprawnionego do rybactwa może być sprzętem kłusowniczym. Czy jesteście pewni ,że trafiliście na sprzęt uprawnionych do rybactwa z Gospodarstwa Rybackiego? Jeśli macie cień wątpliwości ,należy wezwać Straż lub Policję. Kłusownicy bardzo często ida na wydrę i jadą już po bandzie z kłusowaniem ,według zasady "Pod latarnią najciemniej...".
Widziałem kilometry sieci rybaków z Gospodarstwa Rybackiego w Suwałakch ale na żadnej nie było oznakowania, Państwowa Straz Rybacka chyba nie interesuje się tym problemem skoro odłowy prowadzą rybacy na etacie PZW.
Widziałem kilometry sieci rybaków z Gospodarstwa Rybackiego w Suwałakch ale na żadnej nie było oznakowania, Państwowa Straz Rybacka chyba nie interesuje się tym problemem skoro odłowy prowadzą rybacy na etacie PZW.
witam ja jestem zdania kolegi Mastiff każdy widząc cos takiego może zadzwonić na policje straż miejska obojętnie oni po takim zgloszeniu jada w takie miejsce i sami sprawdzają takie zdarzenia pozdrawiam
Niechlujstwo rybaków etatowych i ich kombinacje nie znają granic. Jesienią 2010 r. rybacy z PZW Olecko zostali zatrzymani przez Policja bo prowadzili odłowy sieciowe pływając na dwóch gazach (1,5 promila) łodzią z napędem silnika spalinowego w dodatku na jeziorze objętym strefą ciszy.
Będąc ostatnio przejazdem nad Wisłą w okolicach Kiezmarka i wsi Leszkowy (PZW Okręg Gdańsk) zauważyłem zastawione kosze i sieci przez "rybaków". Proszę mi odpowiedzieć jakim prawem rybacy - bo to podobno rybacy z Troci (poprzedniego dzierżawcy tego odcinka Wisły) zastawiają sieci i kosze. Dotyczy to najlepszych miejscówek przy ostrogach. My wędkarze musimy dodatkowe składki płacić aby móc złowić jedną rybkę, która prawdopodobnie i tak trafi z powrotem do rzeki. Dlaczego PZW pozwala "rybakom" korzystać z odcinka rzeki za który odpowiada i pobiera składki PZW. Czegoś tu nie rozumiem - a tak się cieszyłem na myśl że już Troć nie gospodaruje na tej wodzie.
ten sam problem jest w okręgu płocko-włocławskim , dlatego w następnych wyborach trzeba wybrać władze które zlikwidują odłowy sieciowe .
wszedzie widze sa takie problemy niestety: bieopodal miejsca gdzie mieszkam plynie mala rzeczka ma okolo 2m szerokosci i 1,5m glebokosci to nawet tutaj znalazlem sieci: tragedia:
pare dni temu jechalem kolo krepca i tam tez trociaze robili polow kontrolowany......
Koledzy. Sprawy sie mają mniej więcej tak. Otóż KAŻDY sprzęt rybacki MUSI być odpowiednio i wyrażnie oznakowany ,że jest rybackim sprzętem. Każdy inny sprzęt nieoznakowany, bez dozoru uprawnionego do rybactwa może być sprzętem kłusowniczym. Czy jesteście pewni ,że trafiliście na sprzęt uprawnionych do rybactwa z Gospodarstwa Rybackiego? Jeśli macie cień wątpliwości ,należy wezwać Straż lub Policję. Kłusownicy bardzo często ida na wydrę i jadą już po bandzie z kłusowaniem ,według zasady "Pod latarnią najciemniej...".
Widziałem kilometry sieci rybaków z Gospodarstwa Rybackiego w Suwałakch ale na żadnej nie było oznakowania, Państwowa Straz Rybacka chyba nie interesuje się tym problemem skoro odłowy prowadzą rybacy na etacie PZW.
Widziałem kilometry sieci rybaków z Gospodarstwa Rybackiego w Suwałakch ale na żadnej nie było oznakowania, Państwowa Straz Rybacka chyba nie interesuje się tym problemem skoro odłowy prowadzą rybacy na etacie PZW.
Kolejny przykład niechlujstwa rybaków etatowych.
witam ja jestem zdania kolegi Mastiff każdy widząc cos takiego może zadzwonić na policje straż miejska obojętnie oni po takim zgloszeniu jada w takie miejsce i sami sprawdzają takie zdarzenia pozdrawiam
Niechlujstwo rybaków etatowych i ich kombinacje nie znają granic. Jesienią 2010 r. rybacy z PZW Olecko zostali zatrzymani przez Policja bo prowadzili odłowy sieciowe pływając na dwóch gazach (1,5 promila) łodzią z napędem silnika spalinowego w dodatku na jeziorze objętym strefą ciszy.