SIEPIETNICA ..... Łowisko "złów i wypuśc" staw numer 4, zwolenników jaki przeciwników zapraszamy do dyskusji na forum :) A ja jako autor posta oczywiscie jestem za !!!!!!!!! Można też wyrazic swoje opinie na stronie www.pzwgorlice.mojeforum.net Serdecznie Zapraszamy ......POZDRAWIAM!!!!!
..dowiedzialem sie o tym dopiero dzisiaj wiec napisalem , moze i dobrze ze kolejny raz walkuje sie tak potrzebny temat bo nie wsztskim latwo chce przejsc taka incjatywa ktora naprawde poprawi wrybostan łowiska ale wiem ze duza czesc wedkarzy z Siepietnicy to starzy wyjadacze wiec nie odpuszcza, ......................POZDRAWIAM
No właśnie. Ten temat podzielil forum na zwolenników i przeciwników jak ze wszystkim. Potem była duża zadyma. Każdy niech postępuje ze złowionymi rybami wg swojego uznania. Wskazany tylko zdrowy rozsądek!
Moze jeszcze ankiete zrobimy ... Wałkujcie sobie sami ,mnie juz sie siły wyczerpały zeby wasz wałek roz...upcać. Moze wszyscy sie na sałate i ogórki przerzućmy...
..przeciez ja nikogo nie namawiam kazdy wedlug siebie postapi dowiedzialm sie dzis od czlonka zarzdu o tej incjatywie i prosil mnie zbym na forum napisal post i tyle czy ja komus cos kaze ??? albo wymuszam cos na kims ?? POZDRAWIAM...........
złów i wypuść to jest metoda na odbudowanie naszych łowisk. Zróbmy Szwecję. Wypuszczajmy wszystko albo najlepiej nie wędkujmy wcale. Niech [ pi ]i kłusole wpierdalają ryby za nas.
:) czasmi zdenerwowanie jest dobre, nie kazdy chce zlapac rybe zycia ??? a bez odpowiedniej gospodarki nic z tego nie bedzie wszystko wezma :( dzis juz zmykam ale jutro opisze ciekawy przypadek Dzieki za poparcie ZDROWIA!!!!!!
KONIO,odbudować to se można szopkę na podwórku.tu problem leży w kłusolach ,rybakach (poniekąd często można ich podpiąc), i beznadziejnym prawodawstwie, o PZW nie wspominam .
.to fakt przepisy PZW sa tez przyczyna wielu zlych rzeczy ale jesli u mnie jest czesc osob chcacych zrobic takie lowisko i sa oni nawet z wlasnej kieszeni dac pieniadze na zarybiane tego lowiska to bardzo szlachetna incjatywa tylko ze musi ono wtedy funkcjonowac jako lowisko "zlów i wypusc" ..................podam taki przyklad nie bede zdradzal lowiska ..................zostaje wpuszczona duza ilosc karpia takiego od 1,5 kg do 6kg , pada jeden telefon z wiadomoscia wpuscili karpie i juz caly brzeg obstawiony wiadomo ze bedzie on bral na wszystko bo to chodowlak jeszce nie przystosowany do danego srodowiska ,niech nawet kazdy wedkarz wezmie wedlug limitu dobowego takiego karpia a wedkarzy ze 20 nad brzegiem czasami nawet wiecej ,miejscowi sa prawie codziennie , zdarza sie tez tak ze jesli wedkarz zlabie rybe na zasiadce nocnej po 24 godzinie to wpisze ja w rejestr i jelsi nie mial kontroli do 24 zawsze moze powiedziec ze zlapal rybe przed 24 i nikt mu nie udowodni wiem ze tak tez postepuja i kolo sie zamyka wiec mysle ze utworzenie takigo lowiska w tym wlasnie miejscu jest odpowiednim pomyslem, do dyspozycji sa przeciez jeszce 3 stawy i nie bede one tak funkcjonowac, co innego gdzie ryby jest naprawde duzo i jeszcze sie zarybia w takim miejscu nie koniecznie musi byc "zlów i wypusc mysle ze to tyle do tego tematu POZDRAWIAM zycze sukceów!!!!!
Konio a spróbuj spojrzeć na sytuację z innego punktu widzenia. Twoja opinia jest niezbyt obiektywna,moja z pewnością tez ale... Moze problem tkwi nie w wędkarzach ale w sposobie zarybienia. Po co wpuszczac głupie prosiaki jeśli ich dni w jeziorze czy stawie są policzone? Moze wpuścicie inne gatunki,owszem wyniki będą widoczne dopiero za pare lat ale lepsze to niez bezsensowne ciąbnięcie tego idiotycznego procederu. Wpuczszając sandacza czy lina są wieksze szanse ze wędkarze ich nie wyłowią. A moze postwmy na zarybienia rzek które u mnie na przykład są nikłe. Zarybmy brzaną ,przeciez to równie waleczny gatunek jak karp a z pewnościa trudniejszy do złowienia. Takie postepowanie moze przyczynić sie do zmniejszenia się populacji niedzielnych wedkarzy nad naszymi wodami bo nie bedą mieli tam czego szukać badz trafniej - nie będa umieli ;) Moze to jest wyjście ;) Co o tym sądzicie?? Czy słusznie myślę? Moze się jednak myle,młody jestem dlatego pytam czy mam rację czy moze sie myle.
Dembica - czytasz w moich myslach u nas jest tak ze po zarybieniu staw obstawiuony przez tydzien-KARP BIERZE-potem jedynie kilku bo reszta twierdzi ze nie ma ryb i tak cyklicznie 4 razy w roku ale sa tacy co lubia te "bezrybne"dni bo mozna w spokoju polowić lina np.ale dla wiekszosci jest to zbyt wielkie wyzwanie i stąd taka presja na zarybianie jedynie SŁUSZNYM gatunkiem
na moje jak ktoś ma jakiś staw to niech go sobie zarybia czym chce . prosiaki? proszę bardzo ,ale czy nie byłoby ciekawiej zarybić np. tęczakiem...z dwojga złego chyba to drugie lepsze. co do zarybiania rzek to chyba najwyższy czas zacząć myśleć racjonalnie i wpuszczać gatunki stosowne do rodzaju rzeki. np. z mojego podwórka , kiedyś w Brdzie była ogromna populacja brzany, a dziś to już prawie między bajki...na moje warto byłoby odbudować stado tej jakże walecznej ryby. nasuwa się też inny temat,czy warto skoro kłusole z kartą i bez znów wszystko wytłuką...
.Dembica masz racje ja tylko podalem przyklad ze karpiem ,ale wiadomo ze najwiecej karpia sie wpuszcza troche to pasozyt ale to byl tylko przyklad w jaki sposob szybko pozbywa sie ryby noj oczywiscie chcialbym tak jak wy inne piekne gatunki miec na kiju ...................POZDRAWIAM...................
Oj Mateusz Mateusz. Ty to zawsze o jednym ;-)) Sztuki nie widziałem, ale z cała pewnością piękna! ;-) Ateraz o tych ciekawych pomysłach. KARP- ryba jak ryba. Nie dość, że ryba oklepana i raczej mało atrakcyjna, to jeszcze hodowlana. Są tacy, co to maja tym większą radochę im większa świnię ciągną. No i dobrze - niech mają. ALE W MORDĘ INNI WĘDKARZE WOLĄ INNE RYBY. Niedaleko moich łowisk sa ogromne stawy hodowlane. Jest tego więcej niż wszystkich łowisk wokół Raciborza. Tam są tysiące karpi. Karpia sobie w markecie kupisz za kilknaście złociszy i taniej wyjdzie ta konsumpcja. Natomiast dla 15-30 kilogramowych świń, niech sobie są stawy komercyjne, wody sekcyjne itd. Jęsli zbiornik jest naturalny - wara z karpiami od niego! A kto chce nie kilać, niech nie kila, niech se jedzie na jakiś prywatny grajdołek i tam se może łowić te świniaki i je wypuszczać. Jęsli nasza gospodarka zarybieniowa będzie się nadal opierać na karpiu, to w krótkim czasie nie pozostanie nam nic oprócz karpia w naszych wodach. Zarybianie ma służyć regulacji pogłowia ryb, a nie na podsuwaniu wedkarzom mięsa pod nos. Inne gatunki sa sto razy wartościowsze!
Wildze ze Ty GHOSTMIR niczego się nie uczysz.
Znów nie potrzebnie zaczepiasz ludzi, niby delikatnie ale do żywego?
Czy naprawdę masz problem z osobowością? Może do Przyjaciółki napisz zapewne Ci odpowie.
Kiedy Ty nauczysz się, szanować innych bez względu na to co robią lub kim są?
To jest portal społecznościowy i są tu lub mogą być ludzie innej narodowości poprzedzonej nawet innym kolorem skóry, ludzie o innych zapatrywaniach religijnych, ludzie którzy mogą mieć inny światopogląd na te czy inne sprawy czy tak naprawdę wiesz co to jest społeczeństwo?
Próbowałeś się kiedyś nad tym zastanowić?
Po naszej ostatniej wymianie zdań uznałem że jesteś człowiekiem wartym zachodu lecz sory lecz zmusiłeś mnie do zmiany zdania na Twój temat, po prostu a szkoda słów. Czuje się zdegustowany.
Posiadanie własnych poglądów przez jednostkę, sprowadza się do dzielenia się nimi, dyskutowania o nich, wykłócania sie o nie. Kto posiada swoje poglądy, a chowa je dla siebie i nie walczy o ich uznanie, nie ma żadnych poglądów prócz ogólnie przyjętych. Mówimy ciągle o obrażaniu ludzi gdy tylko ktoś napisze, że jakieś zjawisko go przeraża, że jakieś zachowanie jie jest etyczne, że coś jest nie w porządku. Tego typu sprawy zawsze wiążą się z przyporządkowaniem ich do jakiejś grupy społecznej, do jakiejś osoby, do jakiegoś narodu. Kto tego nie pojmuje, łatwo wpada w paranoję. Jeśli będę chciał obrazić Ciebie norbiko 1, to swoją myśl wyrażę w taki sposób : - Norbiko twoje poglądy to stek bzdur i najwyższych lotów kretynizm, a ty sam jesteś idiotą do kwadratu. A jeśli bedę chciał wyrazić mój podziw, to powiem tak: -Norbiko 1, jestem pod wrażeniem, szacuneczek, masz we mnie wsparcie. Są to przykłady prostych i czytelnych form wypowiedzi, które nie mogą zostać odczytane w żaden inny sposób, niż zamierzony przez autora. Niestety wiele osób, także i Ty, kiedy piszę "karpiarze", reagują tak, jakbym zaatakował daną osobę ad persona. Jeśli piszę "zawodnicy", od razu ktoś mnie bluzga, że go obrażam. Sam się łapię na takiej reakcji jeśli chodzi o napisane przez kogoś słowo "mięsiarze". Tak więc obojętnie czy jesteś spoko kolesiem, czy [ pi ]m do kwadratu, zawsze jesteś osobą. Jeśli nie tyka się "osoby" to znaczy , że osoba opisująca jakąś sprawę, odnosi to do ogólnie pojętego problemu, tematu, zdarzenia. Zapewniam Cię, że nie pojąłeś mnie dobrze, a tym razem to ja Twoja wypowiedź uważam za atak na moją osobę, ponieważ jest skierowana personalnie do mnie. No i albo mnie lubisz, albo nie. To też jest proste i jasne. Nie musisz sobie czynić jak to nazwałeś "zachodu" względem mojej osoby. Bo niby w jakim celu miał byś to robić?
Nie uznaję No kill, ani C&R, ani wędkarstwa jak to nazywam "wybiórczego", ludzi nie pozerających ryb uważam za dziwaków. Nienawidzę demagogii osób, które wyznają no kill, ale podczas zawodów , dla osiągnięcia spełnienia mordują ryby masowo! Nienawidzę demagogii wśród karpiarzy, którzy są tacy etyczni i wielbią przyrodę, a nad wodą potrafią wykosić drezewo, bo na tripoda miejsca nie ma, chcą mieć w jeziorach rybe dla swego hobby, naciskaja na zarybianie swiniakami przez co nasze wody tylko tracą a nie zyskują. Nienawidzę ludzi łamiących zasady które nas obowiązują. Mowa tu o wywożeni zanęt i zestawów jeśli zostało to zabronione, przekraczaniu limitów ilościowych, wagowych, wymiarowych. Nienawidzę ludzi którzy pod płaszczykiem no kill, sprtu, itp, biczyja wodę na wiosnę za pomocą kopyt o wymiarze 10 cm. Nienawidzę smieciarzy i baranów w terenówkach i quadach, którzy niszczą wały przeciwpowodziowe, drogi dojazdowe do wód, same miejscówki. Nienawidzę motorowodniaków za to, że nie szanują strefy przybrzeżnej i niszczą nasze zestawy. ITD....ITP....ETC! I WYOBRAŹ SOBIE, ŻE WŚRÓD TYCH WSZYSTKICH NACJI MAM PRZYJACIÓŁ! Bo zawsze znajdzie się człowiek myślący w całym tym szambie. I nawet na tym portalu mam wśród różnych grup (uważam) Kolegów. Ale mam i wrogów. To naturalne i nie dziwi chyba nikogo. To tyle.
"Pozdrawiam", to bardo pozytywne słowo. Jednak zależy w jaki sposób go się użyje. Mam nadzieję, że Ty użyłeś go w pozytywnym znaczeniu - dlatego zapytałem. Twoja i moja wątpliwość sprowadza nas do przykładów które ukazałem powyżej. Mozna powiedziećtak : - Ghost, zgadzam się z tobą i pozdrawiam. Ale mozna też powiedzieć : - Twój wywód Ghostmir, to banialuki. Pozdrawiam. W obu przypadkach sytuacja jest jasna i klarowna. Ale pisząc "POZDRAWIAM" drukiem (krzyk w internecie), wywołujesz konieczność zastaniowienia się nad sensem tegoż zdania. Mam nadzieję, że to obrazowo wyklarowałem. Ale Ty chyba wiesz , że w sumie to Cię bardzo lubię. :-))
Dzięki.Napisałem "POZDRAWIAM"z czystej życzliwości.Gdy bym kiedyś coś maznął pod Twoimi wpisami to jest to raczej dowód sympati i poparcia niż kalania Cię. Ja bardzo lubię ryby i popieram Twoje poglądy na ten temat.PDK
SIEPIETNICA ..... Łowisko "złów i wypuśc" staw numer 4, zwolenników jaki przeciwników zapraszamy do dyskusji na forum :) A ja jako autor posta oczywiscie jestem za !!!!!!!!! Można też wyrazic swoje opinie na stronie www.pzwgorlice.mojeforum.net Serdecznie Zapraszamy ......POZDRAWIAM!!!!!
Na tym forum poruszano już ten problem, przynajmniej kilka razy. Kolejny raz?! Po co!
..dowiedzialem sie o tym dopiero dzisiaj wiec napisalem , moze i dobrze ze kolejny raz walkuje sie tak potrzebny temat bo nie wsztskim latwo chce przejsc taka incjatywa ktora naprawde poprawi wrybostan łowiska ale wiem ze duza czesc wedkarzy z Siepietnicy to starzy wyjadacze wiec nie odpuszcza, ......................POZDRAWIAM
No właśnie. Ten temat podzielil forum na zwolenników i przeciwników jak ze wszystkim. Potem była duża zadyma. Każdy niech postępuje ze złowionymi rybami wg swojego uznania. Wskazany tylko zdrowy rozsądek!
Moze jeszcze ankiete zrobimy ...
Wałkujcie sobie sami ,mnie juz sie siły wyczerpały zeby wasz wałek roz...upcać.
Moze wszyscy sie na sałate i ogórki przerzućmy...
KONIO ,wrzuć na luz , niech każdy robi jak uważa, grunt żeby z rozumem.
..przeciez ja nikogo nie namawiam kazdy wedlug siebie postapi dowiedzialm sie dzis od czlonka zarzdu o tej incjatywie i prosil mnie zbym na forum napisal post i tyle czy ja komus cos kaze ??? albo wymuszam cos na kims ?? POZDRAWIAM...........
złów i wypuść to jest metoda na odbudowanie naszych łowisk. Zróbmy Szwecję. Wypuszczajmy wszystko albo najlepiej nie wędkujmy wcale. Niech [ pi ]i kłusole wpierdalają ryby za nas.
się zdenerwowałem niepotrzebnie:)
:) czasmi zdenerwowanie jest dobre, nie kazdy chce zlapac rybe zycia ??? a bez odpowiedniej gospodarki nic z tego nie bedzie wszystko wezma :( dzis juz zmykam ale jutro opisze ciekawy przypadek Dzieki za poparcie ZDROWIA!!!!!!
KONIO,odbudować to se można szopkę na podwórku.tu problem leży w kłusolach ,rybakach (poniekąd często można ich podpiąc), i beznadziejnym prawodawstwie, o PZW nie wspominam .
.to fakt przepisy PZW sa tez przyczyna wielu zlych rzeczy ale jesli u mnie jest czesc osob chcacych zrobic takie lowisko i sa oni nawet z wlasnej kieszeni dac pieniadze na zarybiane tego lowiska to bardzo szlachetna incjatywa tylko ze musi ono wtedy funkcjonowac jako lowisko "zlów i wypusc" ..................podam taki przyklad nie bede zdradzal lowiska ..................zostaje wpuszczona duza ilosc karpia takiego od 1,5 kg do 6kg , pada jeden telefon z wiadomoscia wpuscili karpie i juz caly brzeg obstawiony wiadomo ze bedzie on bral na wszystko bo to chodowlak jeszce nie przystosowany do danego srodowiska ,niech nawet kazdy wedkarz wezmie wedlug limitu dobowego takiego karpia a wedkarzy ze 20 nad brzegiem czasami nawet wiecej ,miejscowi sa prawie codziennie , zdarza sie tez tak ze jesli wedkarz zlabie rybe na zasiadce nocnej po 24 godzinie to wpisze ja w rejestr i jelsi nie mial kontroli do 24 zawsze moze powiedziec ze zlapal rybe przed 24 i nikt mu nie udowodni wiem ze tak tez postepuja i kolo sie zamyka wiec mysle ze utworzenie takigo lowiska w tym wlasnie miejscu jest odpowiednim pomyslem, do dyspozycji sa przeciez jeszce 3 stawy i nie bede one tak funkcjonowac, co innego gdzie ryby jest naprawde duzo i jeszcze sie zarybia w takim miejscu nie koniecznie musi byc "zlów i wypusc mysle ze to tyle do tego tematu POZDRAWIAM zycze sukceów!!!!!
znowu prosiaki? daj pan spokój...
karp wśród ryb to prosię wśród dziczyzny. Zarówno w smaku jak i w trudności schwytania
Konio a spróbuj spojrzeć na sytuację z innego punktu widzenia.
Twoja opinia jest niezbyt obiektywna,moja z pewnością tez ale...
Moze problem tkwi nie w wędkarzach ale w sposobie zarybienia.
Po co wpuszczac głupie prosiaki jeśli ich dni w jeziorze czy stawie są policzone?
Moze wpuścicie inne gatunki,owszem wyniki będą widoczne dopiero za pare lat ale lepsze to niez bezsensowne ciąbnięcie tego idiotycznego procederu.
Wpuczszając sandacza czy lina są wieksze szanse ze wędkarze ich nie wyłowią.
A moze postwmy na zarybienia rzek które u mnie na przykład są nikłe.
Zarybmy brzaną ,przeciez to równie waleczny gatunek jak karp a z pewnościa trudniejszy do złowienia.
Takie postepowanie moze przyczynić sie do zmniejszenia się populacji niedzielnych wedkarzy nad naszymi wodami bo nie bedą mieli tam czego szukać badz trafniej - nie będa umieli ;)
Moze to jest wyjście ;)
Co o tym sądzicie??
Czy słusznie myślę?
Moze się jednak myle,młody jestem dlatego pytam czy mam rację czy moze sie myle.
Dembica - czytasz w moich myslach u nas jest tak ze po zarybieniu staw obstawiuony przez tydzien-KARP BIERZE-potem jedynie kilku bo reszta twierdzi ze nie ma ryb i tak cyklicznie 4 razy w roku ale sa tacy co lubia te "bezrybne"dni bo mozna w spokoju polowić lina np.ale dla wiekszosci jest to zbyt wielkie wyzwanie i stąd taka presja na zarybianie jedynie SŁUSZNYM gatunkiem
na moje jak ktoś ma jakiś staw to niech go sobie zarybia czym chce . prosiaki? proszę bardzo ,ale czy nie byłoby ciekawiej zarybić np. tęczakiem...z dwojga złego chyba to drugie lepsze. co do zarybiania rzek to chyba najwyższy czas zacząć myśleć racjonalnie i wpuszczać gatunki stosowne do rodzaju rzeki. np. z mojego podwórka , kiedyś w Brdzie była ogromna populacja brzany, a dziś to już prawie między bajki...na moje warto byłoby odbudować stado tej jakże walecznej ryby. nasuwa się też inny temat,czy warto skoro kłusole z kartą i bez znów wszystko wytłuką...
.Dembica masz racje ja tylko podalem przyklad ze karpiem ,ale wiadomo ze najwiecej karpia sie wpuszcza troche to pasozyt ale to byl tylko przyklad w jaki sposob szybko pozbywa sie ryby noj oczywiscie chcialbym tak jak wy inne piekne gatunki miec na kiju ...................POZDRAWIAM...................
ja na "kiju" mam regularnie piękną "sztukę":):):):)
Oj Mateusz Mateusz. Ty to zawsze o jednym ;-)) Sztuki nie widziałem, ale z cała pewnością piękna! ;-) Ateraz o tych ciekawych pomysłach. KARP- ryba jak ryba. Nie dość, że ryba oklepana i raczej mało atrakcyjna, to jeszcze hodowlana. Są tacy, co to maja tym większą radochę im większa świnię ciągną. No i dobrze - niech mają. ALE W MORDĘ INNI WĘDKARZE WOLĄ INNE RYBY. Niedaleko moich łowisk sa ogromne stawy hodowlane. Jest tego więcej niż wszystkich łowisk wokół Raciborza. Tam są tysiące karpi. Karpia sobie w markecie kupisz za kilknaście złociszy i taniej wyjdzie ta konsumpcja. Natomiast dla 15-30 kilogramowych świń, niech sobie są stawy komercyjne, wody sekcyjne itd. Jęsli zbiornik jest naturalny - wara z karpiami od niego! A kto chce nie kilać, niech nie kila, niech se jedzie na jakiś prywatny grajdołek i tam se może łowić te świniaki i je wypuszczać. Jęsli nasza gospodarka zarybieniowa będzie się nadal opierać na karpiu, to w krótkim czasie nie pozostanie nam nic oprócz karpia w naszych wodach. Zarybianie ma służyć regulacji pogłowia ryb, a nie na podsuwaniu wedkarzom mięsa pod nos. Inne gatunki sa sto razy wartościowsze!
Ajak kto chce czynić zbiorniki wodne PZW zbiornikami N.K, to niech se staw wykopie w mordę, a nie odbiera normalnym ludziom mozliwości zabrania ryby.
GHOSTMIR POZDRAWIAM.
Czy ja wyczuwam ironię ACEROO? czy mi się zdaje?
Wildze ze Ty GHOSTMIR niczego się nie uczysz. Znów nie potrzebnie zaczepiasz ludzi, niby delikatnie ale do żywego? Czy naprawdę masz problem z osobowością? Może do Przyjaciółki napisz zapewne Ci odpowie. Kiedy Ty nauczysz się, szanować innych bez względu na to co robią lub kim są? To jest portal społecznościowy i są tu lub mogą być ludzie innej narodowości poprzedzonej nawet innym kolorem skóry, ludzie o innych zapatrywaniach religijnych, ludzie którzy mogą mieć inny światopogląd na te czy inne sprawy czy tak naprawdę wiesz co to jest społeczeństwo? Próbowałeś się kiedyś nad tym zastanowić? Po naszej ostatniej wymianie zdań uznałem że jesteś człowiekiem wartym zachodu lecz sory lecz zmusiłeś mnie do zmiany zdania na Twój temat, po prostu a szkoda słów. Czuje się zdegustowany.
Posiadanie własnych poglądów przez jednostkę, sprowadza się do dzielenia się nimi, dyskutowania o nich, wykłócania sie o nie. Kto posiada swoje poglądy, a chowa je dla siebie i nie walczy o ich uznanie, nie ma żadnych poglądów prócz ogólnie przyjętych. Mówimy ciągle o obrażaniu ludzi gdy tylko ktoś napisze, że jakieś zjawisko go przeraża, że jakieś zachowanie jie jest etyczne, że coś jest nie w porządku. Tego typu sprawy zawsze wiążą się z przyporządkowaniem ich do jakiejś grupy społecznej, do jakiejś osoby, do jakiegoś narodu. Kto tego nie pojmuje, łatwo wpada w paranoję. Jeśli będę chciał obrazić Ciebie norbiko 1, to swoją myśl wyrażę w taki sposób :
- Norbiko twoje poglądy to stek bzdur i najwyższych lotów kretynizm, a ty sam jesteś idiotą do kwadratu.
A jeśli bedę chciał wyrazić mój podziw, to powiem tak:
-Norbiko 1, jestem pod wrażeniem, szacuneczek, masz we mnie wsparcie.
Są to przykłady prostych i czytelnych form wypowiedzi, które nie mogą zostać odczytane w żaden inny sposób, niż zamierzony przez autora. Niestety wiele osób, także i Ty, kiedy piszę "karpiarze", reagują tak, jakbym zaatakował daną osobę ad persona. Jeśli piszę "zawodnicy", od razu ktoś mnie bluzga, że go obrażam. Sam się łapię na takiej reakcji jeśli chodzi o napisane przez kogoś słowo "mięsiarze". Tak więc obojętnie czy jesteś spoko kolesiem, czy [ pi ]m do kwadratu, zawsze jesteś osobą. Jeśli nie tyka się "osoby" to znaczy , że osoba opisująca jakąś sprawę, odnosi to do ogólnie pojętego problemu, tematu, zdarzenia. Zapewniam Cię, że nie pojąłeś mnie dobrze, a tym razem to ja Twoja wypowiedź uważam za atak na moją osobę, ponieważ jest skierowana personalnie do mnie. No i albo mnie lubisz, albo nie. To też jest proste i jasne. Nie musisz sobie czynić jak to nazwałeś "zachodu" względem mojej osoby. Bo niby w jakim celu miał byś to robić?
Nie uznaję No kill, ani C&R, ani wędkarstwa jak to nazywam "wybiórczego", ludzi nie pozerających ryb uważam za dziwaków. Nienawidzę demagogii osób, które wyznają no kill, ale podczas zawodów , dla osiągnięcia spełnienia mordują ryby masowo! Nienawidzę demagogii wśród karpiarzy, którzy są tacy etyczni i wielbią przyrodę, a nad wodą potrafią wykosić drezewo, bo na tripoda miejsca nie ma, chcą mieć w jeziorach rybe dla swego hobby, naciskaja na zarybianie swiniakami przez co nasze wody tylko tracą a nie zyskują. Nienawidzę ludzi łamiących zasady które nas obowiązują. Mowa tu o wywożeni zanęt i zestawów jeśli zostało to zabronione, przekraczaniu limitów ilościowych, wagowych, wymiarowych. Nienawidzę ludzi którzy pod płaszczykiem no kill, sprtu, itp, biczyja wodę na wiosnę za pomocą kopyt o wymiarze 10 cm. Nienawidzę smieciarzy i baranów w terenówkach i quadach, którzy niszczą wały przeciwpowodziowe, drogi dojazdowe do wód, same miejscówki. Nienawidzę motorowodniaków za to, że nie szanują strefy przybrzeżnej i niszczą nasze zestawy. ITD....ITP....ETC!
I WYOBRAŹ SOBIE, ŻE WŚRÓD TYCH WSZYSTKICH NACJI MAM PRZYJACIÓŁ! Bo zawsze znajdzie się człowiek myślący w całym tym szambie. I nawet na tym portalu mam wśród różnych grup (uważam) Kolegów. Ale mam i wrogów. To naturalne i nie dziwi chyba nikogo. To tyle.
Pozdrawiam to takie złe słowo?
"Pozdrawiam", to bardo pozytywne słowo. Jednak zależy w jaki sposób go się użyje. Mam nadzieję, że Ty użyłeś go w pozytywnym znaczeniu - dlatego zapytałem. Twoja i moja wątpliwość sprowadza nas do przykładów które ukazałem powyżej.
Mozna powiedziećtak :
- Ghost, zgadzam się z tobą i pozdrawiam.
Ale mozna też powiedzieć :
- Twój wywód Ghostmir, to banialuki. Pozdrawiam.
W obu przypadkach sytuacja jest jasna i klarowna.
Ale pisząc "POZDRAWIAM" drukiem (krzyk w internecie), wywołujesz konieczność zastaniowienia się nad sensem tegoż zdania.
Mam nadzieję, że to obrazowo wyklarowałem.
Ale Ty chyba wiesz , że w sumie to Cię bardzo lubię. :-))
Dzięki.Napisałem "POZDRAWIAM"z czystej życzliwości.Gdy bym kiedyś coś maznął pod Twoimi wpisami to jest to raczej dowód sympati i poparcia niż kalania Cię. Ja bardzo lubię ryby i popieram Twoje poglądy na ten temat.PDK
No to spoko madżones. Rad jestem.