Witam serdecznie kolegów po fachu. Nosze się z zamiarem kupna silnika elektrycznego do metalowej płaskodennej łodki (waga ok 160-200kg). Budżet do jakiego sie ograniczam to 1000zł na silnik. Mam na oku dwa modele , pozwole sobie wkleić link.https://allegro.pl/oferta/jaxon-silnik-elektryczny-65lbs-es-xt65-maximizer-7823942452 orazhttps://allegro.pl/oferta/haswing-osapian-55-silnik-elektryczny-zaburtowy-7387271741. Po zakupie silnika chciałbym zakupic róznież akumulator kwasowy, budżet jaki posiadam na akumulator to jakieś 400-500 zł . Proszę o jakiekolwiek podpowiedzi, ponieważ chciałbym żeby zakup był przemyślany , a sprzęt żeby służył na kolejne lata ;-)
Widziałem w akcji ten silnik od jaxona i powiem że petarda...Tyle że to jax i historia różnie potoczyć się może.
Osapian -te są chyba już legendarne,kopniesz i jedziesz,awaryjność na poziomie promili,mocne jak diabli.
Aku-ja mam 96 ah w aku f. flamm czy fiamm czort wie,pływam na 30lbs osapiana i nawet nie wiem czy rozładować go można,kosztował 80zł-używka z rozbitej ,nowej reno.
Ludzie czy Was pogieło z tym Jaxonem..zanętę sobie od nich kupcie albo procę...trochę wyobrazni......Osapian jak najbardziej ,sam mam 55/60 lbs , opłynełem na nim cały zalew solinski i po Odrze też pływam ale, Osapian ma jedną wadę zaznaczam że nie każdy,otóż ze względu na żle wyważoną srubę na wyższym biegu tz orientacyjnym 4 oraz 5 wpada w wibracje co jest bardzo wku...........i to jest jego jedyna wada,ale istotna,nie każdy to ma ale są takie egzęmplarze,Najlepiej wyjdzie Chyba silnik Haibo z Tokarexu......i jeszcze jedno,silnik kupujemy ZAWSZE najsilniejszy na jaki nas stać...no chyba że ktoś chce pływać w bajorku to 30lbs wystarczy,jesli się mysli o pływaniu na dużych akwenach i rzece to 50/60 lbs,żeby w czasie burzy wichury spie...... do brzehttps://allegro.pl/oferta/akumulator-do-lodzi-zasilania-yuasa-marine-100ah-7597368792gu.
Amstaf--mnie nie pogło,jax gdy nowy zapierd.... co póżniej to już loteria,niemniej jednak koleś go kupił i łódż 4m z 2 ludzi poszła jak burza wlokąc kotwicę 10kg.
Też stawiam na Osapiana,niezniszczalne,uważam że nawet minnkoty mogą im skoczyć na pędzel-osapiany mają coś czego nie mają inne-rozbieralną manetkę biegów.
Start z 1 biegu i potem zaraz 5 zabija silniki-wypalają się styki w manetce,ja tak robiłem i zepsułem gada,każdy mówił że to się nie uda,że za 200 nową kupić mus kupić,że nierozbieralne...
20 minut banalnej naprawy i zapieprza jak nowy.
To jak mi padnie przysle go do Ciebie..na naprawę ,bo ja w tych sprawach nie kumaty jestem...zamiast do tych magików z MC którzy doją kasę bez litosci...........
Rok temu sam szukałem silnika i akumulatora wraz z ładowarką.Poczytałem o Osipianach i mają dużo pozytywnych opini ,jednak trafiła się okazja i odkupiłem od kolegi "Motorguide r3 digital",do tego akumulator 100ah Banner Energy Bull-głębokiego rozładowania( niestety na kwasówkę nie było Mnie stać).Ładowarkę zakupiłem Ctek mxs 5.0.Po roku dość intensywnego użytkowania (ok 3 wypłynięcia w tygodniu po 10-14 gdz na wypłynięcie),mogę stwierdzić ,że taki zestaw idealnie sprawdza się na moje potrzeby,a że lubię często pływać po zbiornikach i łapać z "dorożki",akumulator całkowicie wytrzymuje długie godziny pływania.Sam silnik ma płynną regulacje prędkości,nie pobiera tyle energi ,co silniki z stopniową zmianą biegów,jak lubisz pływać po zbiornikach i trolingować ,to taka płynna regulacja napewno dużo ułatwi i zmniejszy pobór energi.Jeżeli tylko chcesz się przemieszczać z punktu A do punktu B . nie ma sensu dopłacać.Co do ładowarki to uważam ,że powinna być pożądna ,posiadająca programy ,dzięki którym naładujesz żelówke, kwasówke , agm,taka ładowarka będzie potrafiła wznowić ładowanie aku ,gdy będzie zanik prądu i będzie podtrzymywać akumulator np podczas zimy ,gdy go nie używasz, bo nigdy nie wiesz jaki następny aku kupisz.Pamiętaj ,że apetyt rośnie w miarę jedzenia ,jeżeli ma to być sprzęt na lata warto trochę dołożyć,niż póżniej jeżdzić po serwisach i mieć pół sezonu zmarnowanego.
To jak mi padnie przysle go do Ciebie..na naprawę ,bo ja w tych sprawach nie kumaty jestem...zamiast do tych magików z MC którzy doją kasę bez litosci...........
Mówisz masz,zabulisz ino za przesyłkę,słowo się rzekło a ja go dotrzymuję.
Silnik który wymieniłś Motor Guide to sprzęt klasowy, co do aku żelowego to mam kwasowy ,marine 100ah oraz drugi żelowy toyamę 100ah ,żelu juz drugi raz nie kupię, drogi i dużo bardziej waży od kwasowego...tachać samemu parę metrów to oczy i kręgosłup w d...e........za tą cenę mam dwa kwasowe......
Witam serdecznie kolegów po fachu. Nosze się z zamiarem kupna silnika elektrycznego do metalowej płaskodennej łodki (waga ok 160-200kg). Budżet do jakiego sie ograniczam to 1000zł na silnik. Mam na oku dwa modele , pozwole sobie wkleić link.https://allegro.pl/oferta/jaxon-silnik-elektryczny-65lbs-es-xt65-maximizer-7823942452 orazhttps://allegro.pl/oferta/haswing-osapian-55-silnik-elektryczny-zaburtowy-7387271741. Po zakupie silnika chciałbym zakupic róznież akumulator kwasowy, budżet jaki posiadam na akumulator to jakieś 400-500 zł . Proszę o jakiekolwiek podpowiedzi, ponieważ chciałbym żeby zakup był przemyślany , a sprzęt żeby służył na kolejne lata ;-)
Widziałem w akcji ten silnik od jaxona i powiem że petarda...Tyle że to jax i historia różnie potoczyć się może.
Osapian -te są chyba już legendarne,kopniesz i jedziesz,awaryjność na poziomie promili,mocne jak diabli.
Aku-ja mam 96 ah w aku f. flamm czy fiamm czort wie,pływam na 30lbs osapiana i nawet nie wiem czy rozładować go można,kosztował 80zł-używka z rozbitej ,nowej reno.
Bierz Osapiana, mam i polecam. No a aku w tej cenie bedzie trzeba kombinowac...
Ludzie czy Was pogieło z tym Jaxonem..zanętę sobie od nich kupcie albo procę...trochę wyobrazni......Osapian jak najbardziej ,sam mam 55/60 lbs , opłynełem na nim cały zalew solinski i po Odrze też pływam ale, Osapian ma jedną wadę zaznaczam że nie każdy,otóż ze względu na żle wyważoną srubę na wyższym biegu tz orientacyjnym 4 oraz 5 wpada w wibracje co jest bardzo wku...........i to jest jego jedyna wada,ale istotna,nie każdy to ma ale są takie egzęmplarze,Najlepiej wyjdzie Chyba silnik Haibo z Tokarexu......i jeszcze jedno,silnik kupujemy ZAWSZE najsilniejszy na jaki nas stać...no chyba że ktoś chce pływać w bajorku to 30lbs wystarczy,jesli się mysli o pływaniu na dużych akwenach i rzece to 50/60 lbs,żeby w czasie burzy wichury spie...... do brzehttps://allegro.pl/oferta/akumulator-do-lodzi-zasilania-yuasa-marine-100ah-7597368792gu.
Amstaf--mnie nie pogło,jax gdy nowy zapierd.... co póżniej to już loteria,niemniej jednak koleś go kupił i łódż 4m z 2 ludzi poszła jak burza wlokąc kotwicę 10kg.
Też stawiam na Osapiana,niezniszczalne,uważam że nawet minnkoty mogą im skoczyć na pędzel-osapiany mają coś czego nie mają inne-rozbieralną manetkę biegów.
Start z 1 biegu i potem zaraz 5 zabija silniki-wypalają się styki w manetce,ja tak robiłem i zepsułem gada,każdy mówił że to się nie uda,że za 200 nową kupić mus kupić,że nierozbieralne...
20 minut banalnej naprawy i zapieprza jak nowy.
To jak mi padnie przysle go do Ciebie..na naprawę ,bo ja w tych sprawach nie kumaty jestem...zamiast do tych magików z MC którzy doją kasę bez litosci...........
Rok temu sam szukałem silnika i akumulatora wraz z ładowarką.Poczytałem o Osipianach i mają dużo pozytywnych opini ,jednak trafiła się okazja i odkupiłem od kolegi "Motorguide r3 digital",do tego akumulator 100ah Banner Energy Bull-głębokiego rozładowania( niestety na kwasówkę nie było Mnie stać).Ładowarkę zakupiłem Ctek mxs 5.0.Po roku dość intensywnego użytkowania (ok 3 wypłynięcia w tygodniu po 10-14 gdz na wypłynięcie),mogę stwierdzić ,że taki zestaw idealnie sprawdza się na moje potrzeby,a że lubię często pływać po zbiornikach i łapać z "dorożki",akumulator całkowicie wytrzymuje długie godziny pływania.Sam silnik ma płynną regulacje prędkości,nie pobiera tyle energi ,co silniki z stopniową zmianą biegów,jak lubisz pływać po zbiornikach i trolingować ,to taka płynna regulacja napewno dużo ułatwi i zmniejszy pobór energi.Jeżeli tylko chcesz się przemieszczać z punktu A do punktu B . nie ma sensu dopłacać.Co do ładowarki to uważam ,że powinna być pożądna ,posiadająca programy ,dzięki którym naładujesz żelówke, kwasówke , agm,taka ładowarka będzie potrafiła wznowić ładowanie aku ,gdy będzie zanik prądu i będzie podtrzymywać akumulator np podczas zimy ,gdy go nie używasz, bo nigdy nie wiesz jaki następny aku kupisz.Pamiętaj ,że apetyt rośnie w miarę jedzenia ,jeżeli ma to być sprzęt na lata warto trochę dołożyć,niż póżniej jeżdzić po serwisach i mieć pół sezonu zmarnowanego.
To jak mi padnie przysle go do Ciebie..na naprawę ,bo ja w tych sprawach nie kumaty jestem...zamiast do tych magików z MC którzy doją kasę bez litosci........... Mówisz masz,zabulisz ino za przesyłkę,słowo się rzekło a ja go dotrzymuję.
Tutaj silnikhttps://www.youtube.com/watch?v=py6H1TnzYMg 19.22min widać jak zapieprza.
i za to Cię lubię,pokryje koszty ransportu i jeszcze coś na ząb skapnie.........pozdrawiam.
Silnik który wymieniłś Motor Guide to sprzęt klasowy, co do aku żelowego to mam kwasowy ,marine 100ah oraz drugi żelowy toyamę 100ah ,żelu juz drugi raz nie kupię, drogi i dużo bardziej waży od kwasowego...tachać samemu parę metrów to oczy i kręgosłup w d...e........za tą cenę mam dwa kwasowe......