Reklama
  • Irych2022-01-09 16:12:00

    Cześć wszystkim

    Jakiś czas temu obejrzałem filmy na temat bombek do łowienia ryb w toni. Wydaje się to bardzo ciekawą alternatywą dla klasycznego feedera. Z ciekawości zamówiłem dwie sztuki od jednego z internetowych dostawców żeby sprawdzić o co w tym chodzi. W oparciu o zdobytą wiedzę stworzyłem alternatywę dla bombek proponowanych przez sklepy wędkarskie, których cena w moim uznaniu była/jest o wiele za wysoka. Wydaje mi się, że cena bombek dostępnych na rynku spowodowana jest kosztem zakupu plastikowych kulek.

    Swój pomysł oparłem o odlew. Może jakość kulki nie jest idealna ale w moim odczuciu wyszło to naprawdę całkiem dobrze. Przy zachowaniu stałych proporcji receptury powtarzalność wykonania jest na wysokim poziomie.

    Co uległo zmianie:
    - oczko mocowania jest bezpośrednio zatopione w kulce
    - zatyczka zamiast plastikowej została zamieniona na silikonową która trzyma się zestawu bardzo dobrze
    - zastosowano łącznik w postaci specjalnej agrafki
    - usunięto silikonową tulejkę łączącą kulkę z krętlikiem

    Nagrałem film pokazujący pracę oraz zasięg rzutu mojej kulki. Można go obejrzeć tutaj:
    https://www.youtube.com/watch?v=8novjROOmzc

    Nie namawiam, ale jeśli ktoś byłby chętny na taką alternatywę dajcie znać. Na razie odlałem tylko kilkanaście kulek w celu sprawdzenia zainteresowania

    Pozdrawiam

  • jurasek15 2022-01-10 15:50:15

    Myslę, że ktoś kto będzie chciał spróbować tej metody i tak wybierze oryginał. Twoja samoróbka na alledrogo kosztuje 10 PLN-ów, oryginał 19 PLN-ów :) W takie metody bawią się raczej wędkarze, którzy nie liczą się z kasą wydaną na nowości. Ryzyko utraty podczas wyprawy o ile nie będziemy rzucać między zatopione drzewa też raczej jest znikome i nie trzeba kupować kilku sztuk na zapas. Ten co będzie chciał oszczędzać i tak wybierze sprężynę zanętową za złotówkę, kupi bochenek chleba aby ją wypełnić miąższem, a nad wodę wybierze się świeżo po zarybieniu karpiem. :)
    Ale wracając do twojego produktu powiem, że zastosowany w oryginale kawałek rurki jakoś bardziej mnie przekonuje do tego, że zestaw nie będzie się plątał i dla mnie wygląda ten produkt estetyczniej. Także jako alternatywa dla nowinek do własnego użytku myślę, że jest ok, ale aby zarobić na tym fortunę jak Górek :) to chyba się nie uda.
    Ale super, że zareklamowałeś taką metodę bo mam miejsce gdzie na 6-cio metrowej wodzie leszcze biorą tylko z opadu. Co prawda skutecznie poławiam je przy użyciu wagglera na odległościówce, ale przy wietrznej pogodzie cięzko na 40 metrze zauważyć brania. Więc zapewne spróbuję zarówno samej bombki jak i wersji z koszykiem zanętowym, ale na pewno wybiorę wersję Roba Hitchensa. :)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia.



Reklama
Reklama