Reklama
  • pumacz92011-08-02 14:39:20

    Witam. Od niedawna zafascynowała mnie metoda połowu ryb zwana spinningiem. Bez zastanowienia zacząłem czytać coś na ten temat by dowiedzieć się czegoś więcej o drapieżnych rybach, zwyczajach no i co najważniejsze sprzętem. Lecz do rzeczy. Mam pytanie może i mnie wyśmiejecie bo nie mogę znaleść odpowiedzi na to pytanie na internecie. Mianowicie przez ostatnią przelotkę mojej szczytówki przy wędce spinningowej nie chce przejść agrafka z metalowego przyponu. Czyli zawsze gdy będę już jechał do domu będę musiał uciąć kawałek żyłki która jest połączona z przyponem i nad wodą po raz kolejny montować . I tak  z wyprawy na wyprawe żyłka ta będzie coraz krótsza? Czy może jest jakiś supeł lub inny sposób na wiązanie i rozwiązywanie przyponu? Nie wiem czy dosyć jasno się wyraziłem i czy mnie ktoś tutaj zrozumie. Ale czekam na odpowiedź i pozdrawiam wszystkich :)

  • Blitz 2011-08-02 14:42:08

    Ja na przykład ucinam, ale możesz zawiązywać przypon na pentelkę i przekładać przez oczko krętlika od przypony. Wtedy będziesz mógł zakładać/zdejmować przypony bez problemu. To bardzo popularne, dziwne że nie słyszałeś.

  • pawelz 2011-08-02 15:05:36

    Chyba malo czytales, bo wiekszosc doswiadczonych spinningistow radzi aby po kazdym lowieniu obciac nie sama agrafke, ale z ostatni odcinek zylki (dlugosc zalezy od stopnia zuzycia zylki). Zwlaszcza jak lowi sie w lowisku pelnym zawad, kamieni czy lezacych na dnie malzy czy racicznic. Nawet po kazdym ostrzejszym holu czy zaczepie nalezaloby na nowo zawiazac przynete bo takie sytuacje mocno nadwyrezaja wezel.
    Odciecie agrafki na koniec wedkowania to minimum, jesli nie chcesz w glupi sposob tracic ryb.

  • pumacz9 2011-08-02 15:30:46

    W żadnym wypadku nie chciałbym odcinać agrafki. Najwidoczniej źle mnie zrozumiałeś. Czyli dobrym wyjściem jest odcinanie kawałka żyłki przy węźle . Dzięki bardzo za pomoc .

  • Reklama


Reklama
Reklama