Reklama
  • gapysek2013-11-29 18:42:44

    panowie wędkarze. Mam takie pytanko? Czy ktoś z grona wędkarzy był kiedyś przy zarybianiu zbiorników zaporowych rzek itd. bo jak by nie było część naszych pieniędzy opłacanych co roku trafia na ten cel. A mi sie wydaje że te pieniądze lądują w kieszeni władz PZW. podam przykład;gość wciska ciemnote że zarybił pewien zbiornik np. 300 kg kroczka karpia a w rezultacie na 2 lata po zarybieniu nie trafił się wędkarz, który by wyjął choć jednego karpia,choć nie jedne są zawody wędkarskie na tym zbiorniku. Wiec moje pytanie gdzie trafiają nasze pieniądze?

  • Jędrula 2013-11-29 18:51:32

    To , ze nikt nie złowił karpia nie znaczy , że go tam nie ma , nie uważasz ? Następnym razem zgłoś się do pomocy przy zarybianiu i się wszystkiego dowiesz .

  • Romuald55 2013-11-29 18:55:45

    Gdybyś Kolego zadał to pytanie na walnym zebraniu swojego Koła wędkarskiego to byś otrzymał pełne wyjaśnienie.Miałbyś dostęp do wszystkich dokumentów.A tak...za przeproszeniem...pierdoły piszesz.

  • Jędrula 2013-11-29 19:00:42

    Gdybyś Kolego zadał to pytanie na walnym zebraniu swojego Koła wędkarskiego to byś otrzymał pełne wyjaśnienie.Miałbyś dostęp do wszystkich dokumentów.A tak...za przeproszeniem...pierdoły piszesz.




    Jest w tym wiele prawdy ...

  • Reklama
  • Romuald55 2013-11-29 19:24:31

    Bo na zebraniu,uzyskuje się wszystkie wyjaśnienia.Można sobie zażyczyć całej dokumentacji na piśmie.I....się ja otrzyma!
    Dlatego po raz kolejny zachęcam Kolegów do udziału w zebraniach.
    Póżniej możemy dyskutować mając wiedzę .Wtedy to ma sens.

  • emista 2013-11-29 19:32:31

    taaak,kiedyś na walnym bez pytania rozdali wykaz zarybień a nawet tłumaczyli się jak bardzo płynnym jest termin (czas) zarybiania. To fikcja, chyba że uwierzyć w zarybianie Odry (środkowej) węgorzem szt,1. słownie jedną rybką. Jest raczej oczywistym, że zbyt mało płacimy(składek) skoro na  wędkarzy polują kasjerzy( m.inn. SSR) . A czy ktoś zadał pytanie o rozliczenie milicjanta z jego grabieżczej działalności ? no właśnie, a podobno komuny już nie ma- tylko nawyki pozostały.

  • egzekutor 2013-11-29 19:39:45

    u mnie jak zarybiali łososiem filmowali. a dziś sam w pewien sposób brałem udział w zarybianiu. na jeziorze na którym wędkuje wpuściliśmy sandacza za 1000 zł jakieś 800 sztuk. złożyliśmy się w kilku po parę złotych.

  • Jędrula 2013-11-29 19:56:58

    u mnie jak zarybiali łososiem filmowali. a dziś sam w pewien sposób brałem udział w zarybianiu. na jeziorze na którym wędkuje wpuściliśmy sandacza za 1000 zł jakieś 800 sztuk. złożyliśmy się w kilku po parę złotych.


    Ładny gest , chylę czoła .

  • Reklama
  • Romuald55 2013-11-29 20:03:49

    Niestety...takie zarybianie to przestępstwo.

  • Jędrula 2013-11-29 20:06:08

    Niestety...takie zarybianie to przestępstwo.



    Chłopaki z tego co pamiętam maja prywatną wodę ?

  • egzekutor 2013-11-29 20:06:25

    kolega filmował wszystko więc postaram się wkleić za parę dni film. najciekawsze, że szukałem narybku w całej Polsce i nigdzie nie było a gdy w końcu znalazłem i zapytałem czy w rękawach przeżyje po ustaleniu skąd jestem gość mówi przyjedź z beczką bo to tylko 20 km

  • umicha 2013-11-29 21:23:20


    Drażliwy temat zacząłeś  

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-11-30 09:36:28

    Z tego co wiem karp za raz po wpuszczeniu do wody trzymam się tego samego miejsca,w którym został wpuszczony.Bardzo łatwo go wyłowić,dlatego zaraz po wpuszczeniu kroczka powinny  być wzmożone kontrole.Może u Cibie na łowisku ich nie było.Ja sam jestem przeciwny zarybianiu wód PZW karpiem.

  • egzekutor 2013-11-30 21:02:40

    tak to prywatne łowisko. wczoraj nie miałem okazji odpisać na ten zarzut kolegi Romualda.  

  • Forum wedkuje.pl 2013-11-30 23:16:56

    Z tego co wiem karp za raz po wpuszczeniu do wody trzymam się tego samego miejsca,w którym został wpuszczony.Bardzo łatwo go wyłowić,dlatego zaraz po wpuszczeniu kroczka powinny  być wzmożone kontrole.Może u Cibie na łowisku ich nie było.Ja sam jestem przeciwny zarybianiu wód PZW karpiem.

    Ja też jestem przeciwny więc mam nadzieję że ludzie wyłowili i zjedli tego samego dnia co zostały wpuszczone

  • luzy 2013-12-01 08:21:19

    Gdybyś Kolego zadał to pytanie na walnym zebraniu swojego Koła wędkarskiego to byś otrzymał pełne wyjaśnienie.Miałbyś dostęp do wszystkich dokumentów.A tak...za przeproszeniem...pierdoły piszesz.

    Może kolega wcale pierdoł nie pisze. Bo po pierwsze o jakie dokumenty chodzi? Pewnie faktura za zakup ryb. Taką fakturę można załatwić. Chodzi mi o to że można kupić 300kg ryb a fakturę za odpowiednią kwotę przekazaną gospodarzowi mieć  fakturę na 900kg. Dawniej osoby z zarządu brały sobie po parę ryb do domu. Wcale nie rozchodzi mi się o to bo robią przy tym i nieoficjalnie im się należy. Ale po co brać jakieś ryby jak można zrobić przekręt i mieć kasę. Przecież wszyscy wolą kasę! U mnie w kole podczas zarybienia karpiem 600kg wzrokowo ryby było połowę mniej (600 kg to może było z wodą i przyczepką) jak jeden ze świadków (zarybienie oczywiście było nie oficjalne) powiedział że za 10 minut przywiezie wagę paletową i zważymy rybki to prezes w popłochu krzykną wpuszczać szybko bo ryba się męczy. Ja tyle mam na ten temat do powiedzenia.


  • Forum wedkuje.pl 2013-12-01 10:16:54

    Czrnowidztwo ci Kolego doskwiera . Oskarżasz a masz na to dowody? No chyba ze masz w tym fachu doświadczenie.

  • Reklama
  • luzy 2013-12-01 19:08:00

    Nie czarnowidztwo tylko takie są realia. Mam znajomego " gdzieś w zarządzie" i nie jest to na pewno zarząd PZW Chrzanów i wiem jakie są realia bo przy wódeczce niektórym się języki rozwiązują.

  • Diabolique 2013-12-01 19:29:09

    norma w tym kraju. nowy prezes tego nie zmieni.

  • Piotr 100574 2013-12-01 19:51:18

    no tego że język sję rozwija po wódeczce to prezesi nie zmienią he he :))))

  • Forum wedkuje.pl 2013-12-02 21:50:17

    Nie czarnowidztwo tylko takie są realia. Mam znajomego " gdzieś w zarządzie" i nie jest to na pewno zarząd PZW Chrzanów i wiem jakie są realia bo przy wódeczce niektórym się języki rozwiązują.

    Ja też mam znajomego, którego znajomy, ma znajomego, a ten znajomy słyszal od znajomego,  itd. itd.Jak nie masz bezpośredniego dowodu, to lepiej nie pisz.   Co ktoś Tobie,  To nie pewnik. Nawet po wódeczce.

  • luzy 2013-12-03 18:00:20

    Mówię ogólnikowo. Bo za chwilę ktoś napiszę czemu na psiarnie nie zadzwoniłeś lub coś w tym stylu. Ale byłem świadkiem różnych rzeczy tak jak na przykład handel rybami przeznaczonymi do zarybienia i wiem jak się to odbywa. Poruszałem już to na forum wystarczy poszukać.

  • zanenta 2013-12-04 15:56:34

    kolego w dokumentach można pisać różne bzdury fakty są inne ,gdyby zarybiali za całość pieniędzy nie było by bezrybia

  • LasotaB 2013-12-06 07:21:21

    Ciekawe że do 1990 w Polsce ryby były a tera ich nie ma. Dziwna to sprawa szczególnie że pamiętam jak w latach 90 nad wodami , które są w posiadaniu PZW , chodziły tłumy ludzi bez kart a nawet z siatami a ryb było . Coś chyba jest nie tak bo nie chce mi się wierzyć że w ostatnim dziesięcioleciu przybyło kłusowników a zmniejszyło się zarybianie .
    Ciekawą historię miałem tego lata nad Wartą podczas kontroli . Pan pyta mnie dlaczego nie wpisuje ryb w zestawienie , ja odpowiadam - nie biorę to nie wpisuje , a na to pada zaskakująca odpowiedz- niech pan wpisuje jak najwięcej nawet jak pan nic nie złowi , im więcej pan wpisze że zabrał z łowiska tym więcej będziemy zarybiać. W sumie ciekawy sposób na pozyskanie pieniędzy na zarybiania.
    Aha co do tych przekrętów to chciałbym powiedzieć tylko tyle że każdy orze jak może , w Polsce jest taka mentalność że każdy chce się tylko nachapać . Pomimo to szczerze mówiąc meczy mnie to narzekanie bo każdy z was może zostać jakimś tam funkcyjnym w zarządzie i zrobić porządek , ale nie bo po co lepiej ponarzekać wręcz popłakać się usiąść i nadal nic nie robić .
    Jeśli cała społeczność wędkarska nie zgadza się z polityką władz PZW to zróbcie coś , nie wiem wyjdźcie na ulice , wypiszcie się ze związku , obalcie władze związkowe a nie tylko narzekania i narzekania .
                       
                                                                              Pozdrawiam
                                                                              Sylwester ;)

  • Reklama
  • cierpliwy1 2013-12-06 10:32:06

    Ciekawe że do 1990 w Polsce ryby były a tera ich nie ma. Dziwna to sprawa szczególnie że pamiętam jak w latach 90 nad wodami , które są w posiadaniu PZW , chodziły tłumy ludzi bez kart a nawet z siatami a ryb było . Coś chyba jest nie tak bo nie chce mi się wierzyć że w ostatnim dziesięcioleciu przybyło kłusowników a zmniejszyło się zarybianie .
    Ciekawą historię miałem tego lata nad Wartą podczas kontroli . Pan pyta mnie dlaczego nie wpisuje ryb w zestawienie , ja odpowiadam - nie biorę to nie wpisuje , a na to pada zaskakująca odpowiedz- niech pan wpisuje jak najwięcej nawet jak pan nic nie złowi , im więcej pan wpisze że zabrał z łowiska tym więcej będziemy zarybiać. W sumie ciekawy sposób na pozyskanie pieniędzy na zarybiania.
    Aha co do tych przekrętów to chciałbym powiedzieć tylko tyle że każdy orze jak może , w Polsce jest taka mentalność że każdy chce się tylko nachapać . Pomimo to szczerze mówiąc meczy mnie to narzekanie bo każdy z was może zostać jakimś tam funkcyjnym w zarządzie i zrobić porządek , ale nie bo po co lepiej ponarzekać wręcz popłakać się usiąść i nadal nic nie robić .
    Jeśli cała społeczność wędkarska nie zgadza się z polityką władz PZW to zróbcie coś , nie wiem wyjdźcie na ulice , wypiszcie się ze związku , obalcie władze związkowe a nie tylko narzekania i narzekania .
                       
                                                                              Pozdrawiam
                                                                              Sylwester ;)
    Kolego to nie takie proste jak myślisz kilka lat wstecz chciałem zorganizować pikietę na ul Twardej w Warszawie przed ZG,oczywiście z powiadomieniem mediów ,ale  jak powiadomiłem ewentualnych chętnych o składce na 5 autobusów z PKS w kwocie 20 zł na osobę natychmiast chętnych zaczęło ubywać .Wypadało by samemu zapłacić za przejazd może w tedy byliby chętni. W tym samym czasie rozmawiałem np z prezesem okręgu mazowieckiego o przyłączeniu Płocko-Włocławskiego do jego okręgu .Zacząłem zbierać podpisy wędkarzy ,rozkładając listy w sklepach wędkarskich ale właściciele sklepów nie dbali o to (w tym czasie jeszcze było dużo rybek w naszych wodach a więc handel szedł dobrze ).Zebrałem około 600 podpisów a potrzebne mi było 51% .Dalsze losy naszego okręgu już znacie , rybacy w imieniu PZW wygrabili ryby z Wisły wędkarze zaczęli odchodzić z PZW i okręg padł .Za kilka lat od moich pierwszych  starań połączono nas z okręgiem mazowieckim .Może jakby wtedy nastąpiło połączenie dziś sytuacja byłaby lepsza. Jak widzisz nie łatwo jest cokolwiek  zrobić dla wędkarstwa w PZW

  • Artur z Ketrzyna 2013-12-11 12:02:49

    panowie wędkarze. Mam takie pytanko? Czy ktoś z grona wędkarzy był kiedyś przy zarybianiu zbiorników zaporowych rzek itd. bo jak by nie było część naszych pieniędzy opłacanych co roku trafia na ten cel. A mi sie wydaje że te pieniądze lądują w kieszeni władz PZW. podam przykład;gość wciska ciemnote że zarybił pewien zbiornik np. 300 kg kroczka karpia a w rezultacie na 2 lata po zarybieniu nie trafił się wędkarz, który by wyjął choć jednego karpia,choć nie jedne są zawody wędkarskie na tym zbiorniku. Wiec moje pytanie gdzie trafiają nasze pieniądze?

    Najlepsze in formacje na ten temat dostanie się we własnym kole, np.; na zebraniu. Co fakt sam papier. Ale też można być przy takich zarybieniach... Temat na zebraniu w kole.

  • Forum wedkuje.pl 2013-12-31 11:42:18

    Odnośnie zarybień powiem tyle, że w moim kole jest komisja zarybieniowa. Otrzymujemy informację od ichtiologa okręgu że w tym i w tym dniu będzie jechał z materiałem zarybieniowym. Chłopaki jadą i są obecni przy wpuszczaniu narybku. Co ważne jeśli nie przy wszystkich to przy zdecydowanej większości zarybień jest obecny przedstawiciel RZGW. Nie ma możliwości zrobienia przekrętu. Może kiedyś za dawnych lat tak się robiło.
    To że ktoś przez jakiś okres nie złowił konkretnej ryby to przypadek lub jego niemoc.

  • Forum wedkuje.pl 2013-12-31 14:44:27

    Jeśli chodzi o RZGW to oni chyba sprawdzają,żeby przypadkiem za dużo ryb nie trafiło do wody, niż jest w operacie.



Reklama
Reklama