Mam do was pytanie drodzy wędkarze czy nie zdaje się wam że składki na kartę wędkarską są strasznie drogie bo jak słyszałem że w tym roku podrożały . Proszę o odpowiedzi :] Dziękuje
Mój okręg, tzn OPZW Bydgoszcz od zawsze jest w czołówce najdroższych opłat i niestety nic na to nie poradzę. Coraz ciężej jest w styczniu płacić około 400 zł za zezwolenia i składki, ale cóż....
Mam do was pytanie drodzy wędkarze czy nie zdaje się wam że składki na kartę wędkarską są strasznie drogie bo jak słyszałem że w tym roku podrożały . Proszę o odpowiedzi :] Dziękuje
Podrożały to niewiele znaczy. Podrożały o ile ? 1% 5%? 25%? Potrzebne konkrety by mieć o czym mówić.
Ja mogę zapłacic tysiaka,ale muszę byc pewny że żadna łachudra mnie nie okrada,i żebym nie widział rybaka na wodzie.Tak jak się teraz dzieje,to stówka jest dużo,chyba że się mieszka na wodzie i łowi się każdego dnia po kilka godzin.
Mam do was pytanie drodzy wędkarze czy nie zdaje się wam że składki na kartę wędkarską są strasznie drogie bo jak słyszałem że w tym roku podrożały . Proszę o odpowiedzi :] Dziękuje
Może i być 1000zł, ale pod warunkiem że ponownie otworzą Oświęcim i rygorystycznie będą 24/7 sprawdzać łowiska i wrzucać do pieca każdego kto nie przestrzega limitu/wymiarów ochronnych i tych debili co się pchają zaraz po zarybieniu ;)
Tak to ja usunąłem Twój post. Za co za niegodny polaka, tym bardziej wędkarza i prawdziwego kibica piłkarskiego wpis " Oświęcim..., do pieca ...." Kolego więcej trzeźwości umysłu, opanowania i powściągliwości. Myślę że rozumiesz o co tu biega. Więc proszę bez urazy , obrazy. Pozdrawiam Krzysztof O. - adler.
Tak to ja usunąłem Twój post. Za co za niegodny polaka, tym bardziej wędkarza i prawdziwego kibica piłkarskiego wpis " Oświęcim..., do pieca ...." Kolego więcej trzeźwości umysłu, opanowania i powściągliwości. Myślę że rozumiesz o co tu biega. Więc proszę bez urazy , obrazy. Pozdrawiam Krzysztof O. - adler.
Się nie gniewam :P Po prostu mam do tego duży dystans, a chciałem przedstawić powagę sytuacji.
Zatem przedstawie to inaczej. Mógłbym płacic i 1000zł gdyby straż kontrolowała łowiska 24/7 i wlepiała kilku tysieczne kary każdemu kto nie przestrzega limitów/wymiarów ochronnych i pcha się jak kretyn na łowisko zaraz po zarybieniu żeby się nachapać, czyli ogółem mięsiarzy. Wtedy to by była bajka ;)
nie wiem ile u ciebie emeryci i renciści dostają ale zapłacić prawie 200zł za rok i złapać 3 kilo leszcza i jednego szczupaka przez sezon to trochę mało i nie proporcjonalnie co do liczby wyjazdów na ryby
Mam do was pytanie drodzy wędkarze czy nie zdaje się wam że składki na kartę wędkarską są strasznie drogie bo jak słyszałem że w tym roku podrożały . Proszę o odpowiedzi :] Dziękuje To zależy, od punktu widzenia i możliwości portfela. Mówisz drogie... To ile płacisz?
Oszem niektóre Okręgi mają wysokie składki, ale często i tam są wyższe zarobki. Zresztą utrzymanie łowisk w należytym stanie też kosztuje... No i są zniżki dla uczących się, mało zarabiających, rencistów. No i pod uwagę też trzeba wziąć ile płaci się za łowiska komercyjne i innych gospodarstw rybackich. Ile, gdzie za dane opłaty/składki masz dostępnych łowisk i w jakim stanie.
Jak też ceny dzierżawy łowisk w danym regionie Polski.
Rużne czynniki wpływają na wysokość składek w danym okręgu...
Wysokie zarobki chyba nie w Polsce. Zarabiam nie cały 1000 złotych i są wydatki na rachunki i na jedzenie więc oczywiście mieszkam z rodzicami to oddaje połowe żeby mnie nie wyrzucili . Więc mam pytanie czy jest warto płacić ponad 200 złotych w mazowieckim, może to dla nie których mały wydatek , ale powiem wam jedno mam rozmiar buta 50 normalnie syn wielkiej stopy jestem a buty dobrej klasy kosztują mnie od 400 do 1000 złotych chociaż co pół roku kupuje
Niestety taka jest rzeczywistość w naszym kraju.Zarobki mamy w sporej większości nędzne. PZW rok w rok podnosi opłaty i raczej nikt z obecnych władz (ani wszyscy z tych władz razem wzięci) tego nie zmieni. Szkoda tylko że przez wszystkie długie lata w których łowię nie widziałem nad wodą nikogo z władz PZW jakiegokolwiek szczebla.Osoby która by przyszła nad wodę i zainteresowała się tym co tu słychać. Do tego mają duże poparcie często bezpodstawne. Kolego Arturze z Kętrzyna nie pisz że są zniżki dla rencistów bo nie ma.Przynajmniej u mnie,PZW jest podobno jeden ale rządzi się różnymi prawami więc nie ogólnie mówić o przepisach w tym Związku bo takich nie ma.Łowiska są zaś utrzymywane tylko licencyjne przynajmniej u mnie szkoda tylko że w niewłaściwym kierunku,zamiast dbać o wodę to PZW parkingi betonuje.:) Każdy sobie rzepkę skrobie,to jest PZW.
dobre by były zniżki bo nie każdy jest prawnikiem , posłem lub lekarzem chirurgii który od 10 tyś. lub więcej zarabiają na miesiąc. I mam pytanie czy można łapać raki pręgowane na kartę wędkarską czy trzeba mieć inne pozwolenie .
dobre by były zniżki bo nie każdy jest prawnikiem , posłem lub lekarzem chirurgii który od 10 tyś. lub więcej zarabiają na miesiąc. I mam pytanie czy można łapać raki pręgowane na kartę wędkarską czy trzeba mieć inne pozwolenie .
Z tego co pamiętam to jeśli jesteś w trudnej sytuacji możesz się zwrócić do władz koła o jakiś "rabat" w opłatach,ale czy to aktualne przepisy nie wiem.Na pewno kiedyś coś takiego czytałem. O rakach nic nie wiem bo ich u mnie nie ma.
Kolego @Kielon zanim zaczniesz cokolwiek pisać przewertuj chociaż raz RAPR, który powinieneś znać jeśli jesteś wędkarzem. Nie jest to przycinek ale dobra rada starszego kolegi.
dobre by były zniżki bo nie każdy jest prawnikiem , posłem lub lekarzem chirurgii który od 10 tyś. lub więcej zarabiają na miesiąc. I mam pytanie czy można łapać raki pręgowane na kartę wędkarską czy trzeba mieć inne pozwolenie .
Z tego co pamiętam to jeśli jesteś w trudnej sytuacji możesz się zwrócić do władz koła o jakiś "rabat" w opłatach,ale czy to aktualne przepisy nie wiem.Na pewno kiedyś coś takiego czytałem. O rakach nic nie wiem bo ich u mnie nie ma.
WITAM NIE WIEM JAK JEST U WAS ALE NA ŚLĄSKU PŁACE 187 ZŁOTYCH NA ROK,I NIE UWAŻAM ŻE TO JEST ZA DUŻO JAK NA ROK.......POZDRAWIAM JARKI.....
WYSOKOŚĆ SKŁADKI CZŁONKOWSKIEJ
w 2013 r.
Lp.
T r e ś ć
Wysokość kwotowa
w zł
1.
Składka członkowska
66,-
2.
Składka członkowska ulgowa 50 %
1) młodzież szkolna i studenci w wieku 16-24 lat
2) członkowie odznaczeni srebrną i złotą odznaką PZW
3) mężczyźni po ukończeniu 65 roku życia
4) kobiety po ukończeniu 60 roku życia
33,-
3.
Składka członkowska ulgowa 75 %
1) członkowie uczestnicy do lat 16
2) członkowie odznaczeni odznaką PZW złotą z wieńcami
Ja mogę zapłacic tysiaka,ale muszę byc pewny że żadna łachudra mnie nie okrada,i żebym nie widział rybaka na wodzie.Tak jak się teraz dzieje,to stówka jest dużo,chyba że się mieszka na wodzie i łowi się każdego dnia po kilka godzin.
Czyli wędkarstwo tylko dla zamożnych proponujecie ? Już widzę jak płacicie po 1000zł składkę...Już teraz wielu z Was chowa rachunki z wędkarskiego przed żoną :))) Nie uważam, aby teraz składki były wysokie, może też dlatego, że wiem ile ryba kosztuje.
Każde hobby kosztuje, a ponieważ to hobby, więc nie ma przymusu go uprawiać. W innych wątkach jest dyskusja na temat wysokości opłat i są bardzo zróżnicowane opinie. Krótko mówiąc każdy ma swój pomysł na wysokość składki. Dla jednych 200 zł to dużo dla drugich i 1000 będzie normalną ceną. Ustalono akurat takie i albo... albo.
Ja bym tam przemyślał te stawy. Na stawie, który czasami odwiedzam wstęp kosztuje 20 zł. W ciągu sezonu 10 wypadów to już 200 zł. Niestety tak jak i na wodach PZW nie masz pewności czy coś złapiesz. Ograniczeniem dla stawu jest także różnorodność gatunków. Przez jakiś czas także jeździłem tylko na prywatne wody, z braku czasu w ciągu roku nie opłacalne było opłacanie składek,Jeżdziłem w różne miejsca, płacąc prywaciarzowi za to że mogłem posiedzieć nad wodą z wędką bo zazwyczaj tak się kończyło. Człowiek wracał z pustą siatką mimo iż właściciel twierdził, że ryby są i to taaakie tylko pewnie dziś kiepski dzień i nie biorą. Ale jak już napisałem, brak czasu pozwalał na wędkowanie tylko w czasie urlopowym. Jeżeli uważasz że bardziej opłaca się iść na staw parę razy w roku, poprostu nie opłacaj składek.
Wszyscy emeryci i rencisci składka 500% w górę !!! może wreszcie w wodzie pojawią się jakieś ryby!
To bardzo krótkowzroczne patrzenie, również w swoją przyszłość. Można być też młodym rencistą i etycznym wędkarzem, a nawet C&R... nie można dyskryminować ze względu na wiek.Wędkarstwo jest jedną z droższych pasji, ale nie jest zarezerwowane tylko dla elit i młodych osób.Znam wędkarzy, którzy lata wstecz zabierali wszystko co ma płetwy z wody na patelnię, a teraz wielu młodych może brać z tych osób przykład. Krótkowzroczne patrzenie na tą sprawę, również dobrze nie rokuje za kilka lat... np. na emeryturze.
Wszyscy emeryci i rencisci składka 500% w górę !!! może wreszcie w wodzie pojawią się jakieś ryby!
Genialne podejscie. Ja łowiłem z moim dziadkiem i uczyłem się od niego. I nigdy nie widziałem aby przynosił ryby do domu. Łowił jedynie dla przyjemności i dlaczego niby taki człowiek miał by płacić więcej tylko dla tego że jest emerytem.
Cześć Olu ,każdy z nas będzie emerytem/emerytką/ i jest to nieprawda że oni trzebią ryby , ja widzę większe zagrożenie w tych 13 ,14 letnich "weteranach "na forum chwalących się połowami.
Po co podnosić cenę. Wystarczy częstsza kontrola. Na tyle częsta by każdy kto nie przestrzega przepisów albo przestał łowić bo nie mógłby uprawiać mięsiarstwa, albo nareszcie się do nich dostosował.
@michal-zaruski, Ja na stawy chodzę za które się płaci tylko za zabraną rybę ,a nie za wejście na łowisko. no i chodzę do znajomych którzy mają prywatne łowiska lub stawy hodowlane .
Jeżeli masz taki układ i pasuje ci to to nie zastanawiał bym się na twoim miejscu. Napisałem jakie mam zdanie o łowieniu na stawach. A wybór należy do Ciebie.
Co wy chcecie płacą to biorą ja często wypuszczam ale czasem biorę jak ma wymiar większy niż wymagany i jak głodny jestem :DA może tobie tak podwyższyć
Mój tata był w Holandi zapłacił 5 euro na cały rok na kilka jezioro gdzie były wielkie ryby okonie po 2 kg ale ryb ni można było zabierać i pilnowali tego a u nas szkoda gadać .Powinno być chociaż kolka takich łowisk w których panuje złap i wypuść .
1000 zł bym nie zapłacił za kartę ale 200zł nie wydaję się kwotą wygórowaną i na prawdę nawet osoby mało zarabiające lub nie zarabiające nie powinny mieć problemu z opłaceniem jednego roku łowienia (w rzeczywistości około 6 miesięcy). Ja łowie w Łodzi i według wielu nie ma tu ryby, lecz mi się podoba i zawsze coś złowię. Jedyny ból to brak kontroli i nad wodą często widać że ktoś nie ma karty bądź łowi nieprzepisowo częstym zjawiskiem jest zabieranie ryby każdego wymiaru i brak przestrzegania limitów. Ludzie czują się bezkarni bo nie ma w ogóle kontroli. W sumie jedyną zmianą jaką bym zastosował jest właśnie więcej kontroli oraz większe kary za łamanie regulaminu. Panowie i Panie wchodząc do związku wędkarskiego wszyscy stajemy się kolegami i koleżankami, wszyscy jesteśmy w grupie ludzi mających wspólną pasje i nie powinno się srać do własnego gniazda...
gdyby przynajmniej 75% naszych składek szło na zarybianie i zagospodarowanie terenów wodnych to te 200 zł dało by się przeżyć, nawet jeśli ktoś korzysta sporadycznie z przywileju posiadania karty wędkarskiej, ale niestety za nasze składki nie robi się w zasadzie nic.
gdyby przynajmniej 75% naszych składek szło na zarybianie i zagospodarowanie terenów wodnych to te 200 zł dało by się przeżyć, nawet jeśli ktoś korzysta sporadycznie z przywileju posiadania karty wędkarskiej, ale niestety za nasze składki nie robi się w zasadzie nic.
I robiłby to ktoś za pozostałe 25% ze składek? Czyli praktycznie za nic? Nie zdajesz sobie chyba sprawy jakie są to koszta i jaka musi być wykonana przed tym praca i przez ile osób.
Są ludzie, którzy kochają przebywać nad wodą z wędką...nie dla mięsa...a dla przyjemności!od dziecka..!Czasy są takie że teraz odbiera się im to co tak lubią...robić w wolnym czasie,choć i tak już drogie,życie jest jedno i dajmy wszystkim je przeżyć tak jak lubią...nad wodą!!! Nie odbierajmy im tego - kiedy nam zdrowia,sił i pracy braknie.... mogą zabrać...Pozdrawiam wszystkich..:)
Mam do was pytanie drodzy wędkarze czy nie zdaje się wam że składki na kartę wędkarską są strasznie drogie bo jak słyszałem że w tym roku podrożały . Proszę o odpowiedzi :] Dziękuje
Moim zdaniem nie są drogie dla pracujących i emerytów.
Mój okręg, tzn OPZW Bydgoszcz od zawsze jest w czołówce najdroższych opłat i niestety nic na to nie poradzę. Coraz ciężej jest w styczniu płacić około 400 zł za zezwolenia i składki, ale cóż....
Mam do was pytanie drodzy wędkarze czy nie zdaje się wam że składki na kartę wędkarską są strasznie drogie bo jak słyszałem że w tym roku podrożały . Proszę o odpowiedzi :] Dziękuje
Podrożały to niewiele znaczy.
Podrożały o ile ? 1% 5%? 25%?
Potrzebne konkrety by mieć o czym mówić.
Ja mogę zapłacic tysiaka,ale muszę byc pewny że żadna łachudra mnie nie okrada,i żebym nie widział rybaka na wodzie.Tak jak się teraz dzieje,to stówka jest dużo,chyba że się mieszka na wodzie i łowi się każdego dnia po kilka godzin.
zawsze było drogo:) wszędzie! ;)
Mam do was pytanie drodzy wędkarze czy nie zdaje się wam że składki na kartę wędkarską są strasznie drogie bo jak słyszałem że w tym roku podrożały . Proszę o odpowiedzi :] Dziękuje
Może i być 1000zł, ale pod warunkiem że ponownie otworzą Oświęcim i rygorystycznie będą 24/7 sprawdzać łowiska i wrzucać do pieca każdego kto nie przestrzega limitu/wymiarów ochronnych i tych debili co się pchają zaraz po zarybieniu ;)
buuuu usunięto mój wpis a nawet nie był tak hardkorowy ;)
Witaj Adrian.
Tak to ja usunąłem Twój post. Za co za niegodny polaka, tym bardziej wędkarza i prawdziwego kibica piłkarskiego wpis " Oświęcim..., do pieca ...." Kolego więcej trzeźwości umysłu, opanowania i powściągliwości. Myślę że rozumiesz o co tu biega. Więc proszę bez urazy , obrazy.Pozdrawiam Krzysztof O. - adler.
Witaj Adrian.
Tak to ja usunąłem Twój post. Za co za niegodny polaka, tym bardziej wędkarza i prawdziwego kibica piłkarskiego wpis " Oświęcim..., do pieca ...." Kolego więcej trzeźwości umysłu, opanowania i powściągliwości. Myślę że rozumiesz o co tu biega. Więc proszę bez urazy , obrazy.Pozdrawiam Krzysztof O. - adler.
Się nie gniewam :P Po prostu mam do tego duży dystans, a chciałem przedstawić powagę sytuacji.
Zatem przedstawie to inaczej. Mógłbym płacic i 1000zł gdyby straż kontrolowała łowiska 24/7 i wlepiała kilku tysieczne kary każdemu kto nie przestrzega limitów/wymiarów ochronnych i pcha się jak kretyn na łowisko zaraz po zarybieniu żeby się nachapać, czyli ogółem mięsiarzy. Wtedy to by była bajka ;)
nie wiem ile u ciebie emeryci i renciści dostają ale zapłacić prawie 200zł za rok i złapać 3 kilo leszcza i jednego szczupaka przez sezon to trochę mało i nie proporcjonalnie co do liczby wyjazdów na ryby
Mam do was pytanie drodzy wędkarze czy nie zdaje się wam że składki na kartę wędkarską są strasznie drogie bo jak słyszałem że w tym roku podrożały . Proszę o odpowiedzi :] Dziękuje
To zależy, od punktu widzenia i możliwości portfela.
Mówisz drogie... To ile płacisz?
Oszem niektóre Okręgi mają wysokie składki, ale często i tam są wyższe zarobki. Zresztą utrzymanie łowisk w należytym stanie też kosztuje...
No i są zniżki dla uczących się, mało zarabiających, rencistów.
No i pod uwagę też trzeba wziąć ile płaci się za łowiska komercyjne i innych gospodarstw rybackich. Ile, gdzie za dane opłaty/składki masz dostępnych łowisk i w jakim stanie.
Jak też ceny dzierżawy łowisk w danym regionie Polski.
Rużne czynniki wpływają na wysokość składek w danym okręgu...
Wysokie zarobki chyba nie w Polsce. Zarabiam nie cały 1000 złotych i są wydatki na rachunki i na jedzenie więc oczywiście mieszkam z rodzicami to oddaje połowe żeby mnie nie wyrzucili . Więc mam pytanie czy jest warto płacić ponad 200 złotych w mazowieckim, może to dla nie których mały wydatek , ale powiem wam jedno mam rozmiar buta 50 normalnie syn wielkiej stopy jestem a buty dobrej klasy kosztują mnie od 400 do 1000 złotych chociaż co pół roku kupuje
Niestety taka jest rzeczywistość w naszym kraju.Zarobki mamy w sporej większości nędzne.
PZW rok w rok podnosi opłaty i raczej nikt z obecnych władz (ani wszyscy z tych władz razem wzięci) tego nie zmieni.
Szkoda tylko że przez wszystkie długie lata w których łowię nie widziałem nad wodą nikogo z władz PZW jakiegokolwiek szczebla.Osoby która by przyszła nad wodę i zainteresowała się tym co tu słychać.
Do tego mają duże poparcie często bezpodstawne.
Kolego Arturze z Kętrzyna nie pisz że są zniżki dla rencistów bo nie ma.Przynajmniej u mnie,PZW jest podobno jeden ale rządzi się różnymi prawami więc nie ogólnie mówić o przepisach w tym Związku bo takich nie ma.Łowiska są zaś utrzymywane tylko licencyjne przynajmniej u mnie szkoda tylko że w niewłaściwym kierunku,zamiast dbać o wodę to PZW parkingi betonuje.:)
Każdy sobie rzepkę skrobie,to jest PZW.
sa znizki dla malo zarabiajacych hmmm pierwsze slysze .. pewnie bym sie na taka znizke łapał ..
dobre by były zniżki bo nie każdy jest prawnikiem , posłem lub lekarzem chirurgii który od 10 tyś. lub więcej zarabiają na miesiąc. I mam pytanie czy można łapać raki pręgowane na kartę wędkarską czy trzeba mieć inne pozwolenie .
dobre by były zniżki bo nie każdy jest prawnikiem , posłem lub lekarzem chirurgii który od 10 tyś. lub więcej zarabiają na miesiąc. I mam pytanie czy można łapać raki pręgowane na kartę wędkarską czy trzeba mieć inne pozwolenie .
Z tego co pamiętam to jeśli jesteś w trudnej sytuacji możesz się zwrócić do władz koła o jakiś "rabat" w opłatach,ale czy to aktualne przepisy nie wiem.Na pewno kiedyś coś takiego czytałem.
O rakach nic nie wiem bo ich u mnie nie ma.
Kolego @Kielon zanim zaczniesz cokolwiek pisać przewertuj chociaż raz RAPR, który powinieneś znać jeśli jesteś wędkarzem. Nie jest to przycinek ale dobra rada starszego kolegi.
dobre by były zniżki bo nie każdy jest prawnikiem , posłem lub lekarzem chirurgii który od 10 tyś. lub więcej zarabiają na miesiąc. I mam pytanie czy można łapać raki pręgowane na kartę wędkarską czy trzeba mieć inne pozwolenie .
Z tego co pamiętam to jeśli jesteś w trudnej sytuacji możesz się zwrócić do władz koła o jakiś "rabat" w opłatach,ale czy to aktualne przepisy nie wiem.Na pewno kiedyś coś takiego czytałem.
O rakach nic nie wiem bo ich u mnie nie ma.
WITAM
NIE WIEM JAK JEST U WAS ALE NA ŚLĄSKU PŁACE 187 ZŁOTYCH NA ROK,I NIE UWAŻAM ŻE TO JEST ZA DUŻO JAK NA ROK.......POZDRAWIAM
JARKI.....
WYSOKOŚĆ SKŁADKI CZŁONKOWSKIEJ
w 2013 r.
Lp.
T r e ś ć
Wysokość kwotowa
w zł
1.
Składka członkowska
66,-
2.
Składka członkowska ulgowa 50 %
1) młodzież szkolna i studenci w wieku 16-24 lat
2) członkowie odznaczeni srebrną i złotą odznaką PZW
3) mężczyźni po ukończeniu 65 roku życia
4) kobiety po ukończeniu 60 roku życia
33,-
3.
Składka członkowska ulgowa 75 %
1) członkowie uczestnicy do lat 16
2) członkowie odznaczeni odznaką PZW złotą z wieńcami
16,-
4.
Wpisowe:
1) członka zwyczajnego PZW
2) członka uczestnika PZW
25,-
12,-
5.
Legitymacja członkowska
5,-
Ja mogę zapłacic tysiaka,ale muszę byc pewny że żadna łachudra mnie nie okrada,i żebym nie widział rybaka na wodzie.Tak jak się teraz dzieje,to stówka jest dużo,chyba że się mieszka na wodzie i łowi się każdego dnia po kilka godzin.
Kolego z ust mi to wyjąłeś ;)
Czyli wędkarstwo tylko dla zamożnych proponujecie ? Już widzę jak płacicie po 1000zł składkę...Już teraz wielu z Was chowa rachunki z wędkarskiego przed żoną :)))
Nie uważam, aby teraz składki były wysokie, może też dlatego, że wiem ile ryba kosztuje.
Każde hobby kosztuje, a ponieważ to hobby, więc nie ma przymusu go uprawiać. W innych wątkach jest dyskusja na temat wysokości opłat i są bardzo zróżnicowane opinie. Krótko mówiąc każdy ma swój pomysł na wysokość składki. Dla jednych 200 zł to dużo dla drugich i 1000 będzie normalną ceną. Ustalono akurat takie i albo... albo.
Masz racje @Zibi60.
I zacznę na stawy hodowlane chodzić od stycznia lub grudnia, może za rok pójdę znów do pzw i jeszcze raz wyrobie kartę i tyle z mojej strony .Dziękuje
Ja bym tam przemyślał te stawy. Na stawie, który czasami odwiedzam wstęp kosztuje 20 zł. W ciągu sezonu 10 wypadów to już 200 zł. Niestety tak jak i na wodach PZW nie masz pewności czy coś złapiesz. Ograniczeniem dla stawu jest także różnorodność gatunków.
Przez jakiś czas także jeździłem tylko na prywatne wody, z braku czasu w ciągu roku nie opłacalne było opłacanie składek,Jeżdziłem w różne miejsca, płacąc prywaciarzowi za to że mogłem posiedzieć nad wodą z wędką bo zazwyczaj tak się kończyło. Człowiek wracał z pustą siatką mimo iż właściciel twierdził, że ryby są i to taaakie tylko pewnie dziś kiepski dzień i nie biorą. Ale jak już napisałem, brak czasu pozwalał na wędkowanie tylko w czasie urlopowym.
Jeżeli uważasz że bardziej opłaca się iść na staw parę razy w roku, poprostu nie opłacaj składek.
Wszyscy emeryci i rencisci składka 500% w górę !!! może wreszcie w wodzie pojawią się jakieś ryby!
Wszyscy emeryci i rencisci składka 500% w górę !!! może wreszcie w wodzie pojawią się jakieś ryby!
To bardzo krótkowzroczne patrzenie, również w swoją przyszłość. Można być też młodym rencistą i etycznym wędkarzem, a nawet C&R... nie można dyskryminować ze względu na wiek.Wędkarstwo jest jedną z droższych pasji, ale nie jest zarezerwowane tylko dla elit i młodych osób.Znam wędkarzy, którzy lata wstecz zabierali wszystko co ma płetwy z wody na patelnię, a teraz wielu młodych może brać z tych osób przykład.
Krótkowzroczne patrzenie na tą sprawę, również dobrze nie rokuje za kilka lat... np. na emeryturze.
Wszyscy emeryci i rencisci składka 500% w górę !!! może wreszcie w wodzie pojawią się jakieś ryby!
Genialne podejscie.
Ja łowiłem z moim dziadkiem i uczyłem się od niego. I nigdy nie widziałem aby przynosił ryby do domu. Łowił jedynie dla przyjemności i dlaczego niby taki człowiek miał by płacić więcej tylko dla tego że jest emerytem.
Cześć Olu ,każdy z nas będzie emerytem/emerytką/ i jest to nieprawda że oni trzebią ryby , ja widzę większe zagrożenie w tych 13 ,14 letnich "weteranach "na forum chwalących się połowami.
Wszyscy emeryci i rencisci składka 500% w górę !!! może wreszcie w wodzie pojawią się jakieś ryby!
A tacy w pełni sprawni i młodzi wędkarze ,w pełni sił którzy potrafią być co dziennie na rybach powinni pałcić po 2-3 tysiące za zezwolenie.
Po co podnosić cenę. Wystarczy częstsza kontrola. Na tyle częsta by każdy kto nie przestrzega przepisów albo przestał łowić bo nie mógłby uprawiać mięsiarstwa, albo nareszcie się do nich dostosował.
@michal-zaruski, Ja na stawy chodzę za które się płaci tylko za zabraną rybę ,a nie za wejście na łowisko. no i chodzę do znajomych którzy mają prywatne łowiska lub stawy hodowlane .
Jeżeli masz taki układ i pasuje ci to to nie zastanawiał bym się na twoim miejscu.
Napisałem jakie mam zdanie o łowieniu na stawach. A wybór należy do Ciebie.
Co wy chcecie płacą to biorą ja często wypuszczam ale czasem biorę jak ma wymiar większy niż wymagany i jak głodny jestem :DA może tobie tak podwyższyć
to niech podwyższą jeszcze ceny paliw do 15 złotych za litr to tez nic nie zmieni :D
Mój tata był w Holandi zapłacił 5 euro na cały rok na kilka jezioro gdzie były wielkie ryby okonie po 2 kg ale ryb ni można było zabierać i pilnowali tego a u nas szkoda gadać .Powinno być chociaż kolka takich łowisk w których panuje złap i wypuść .
1000 zł bym nie zapłacił za kartę ale 200zł nie wydaję się kwotą wygórowaną i na prawdę nawet osoby mało zarabiające lub nie zarabiające nie powinny mieć problemu z opłaceniem jednego roku łowienia (w rzeczywistości około 6 miesięcy). Ja łowie w Łodzi i według wielu nie ma tu ryby, lecz mi się podoba i zawsze coś złowię. Jedyny ból to brak kontroli i nad wodą często widać że ktoś nie ma karty bądź łowi nieprzepisowo częstym zjawiskiem jest zabieranie ryby każdego wymiaru i brak przestrzegania limitów. Ludzie czują się bezkarni bo nie ma w ogóle kontroli. W sumie jedyną zmianą jaką bym zastosował jest właśnie więcej kontroli oraz większe kary za łamanie regulaminu. Panowie i Panie wchodząc do związku wędkarskiego wszyscy stajemy się kolegami i koleżankami, wszyscy jesteśmy w grupie ludzi mających wspólną pasje i nie powinno się srać do własnego gniazda...
Mam nadzieję że nikogo nie uraziłem. Pozdrawiam
kol.suhhar- i ty kiedyś będziesz rencistą i emerytem więc jak to mówią krótko wzroczność ma dwa końce jak kij.
gdyby przynajmniej 75% naszych składek szło na zarybianie i zagospodarowanie terenów wodnych to te 200 zł dało by się przeżyć, nawet jeśli ktoś korzysta sporadycznie z przywileju posiadania karty wędkarskiej, ale niestety za nasze składki nie robi się w zasadzie nic.
gdyby przynajmniej 75% naszych składek szło na zarybianie i zagospodarowanie terenów wodnych to te 200 zł dało by się przeżyć, nawet jeśli ktoś korzysta sporadycznie z przywileju posiadania karty wędkarskiej, ale niestety za nasze składki nie robi się w zasadzie nic.
I robiłby to ktoś za pozostałe 25% ze składek? Czyli praktycznie za nic? Nie zdajesz sobie chyba sprawy jakie są to koszta i jaka musi być wykonana przed tym praca i przez ile osób.
Cześć..wszystkim:)
Są ludzie, którzy kochają przebywać nad wodą z wędką...nie dla mięsa...a dla przyjemności!od dziecka..!Czasy są takie że teraz odbiera się im to co tak lubią...robić w wolnym czasie,choć i tak już drogie,życie jest jedno i dajmy wszystkim je przeżyć tak jak lubią...nad wodą!!! Nie odbierajmy im tego - kiedy nam zdrowia,sił i pracy braknie.... mogą zabrać...Pozdrawiam wszystkich..:)