szuwar78
09.12.2011r. ok.godz. 06:00 dyżurny
wolsztyńskiej jednostki odebrał zgłoszenie dotyczące kradzieży ryb ze
stawu hodowlanego. We wskazane miejsce skierowano patrol prewencji.
Policjanci zastali zgłaszającego, w rozmowie
z którym ustalono, że znajdując się w okolicy należących do niego
stawów zauważył trzech mężczyzn dokonujących kradzieży ryb. Dwóch z
nich zdołało uciec, natomiast trzeci – 49-letni mieszkaniec Karpicka
próbując uniknąć odpowiedzialności skoczył do wody
i tam pozostał do przyjazdu policji. Policjanci zabezpieczyli
przygotowane do wywiezienia karpie, które znajdowały się w worku
zanurzonym w wodzie. Jak się okazało złodziejskim łupem paść mogło 160
kilogramów ryb o wartości 2.250 złotych. Mieszkaniec Karpicka został
doprowadzony do KPP w Wolsztynie, gdzie złożył stosowne wyjaśnienia.
Tego samego dnia w wyniku podjętych czynności zarzuty postawiono dwóm
pozostałym sprawcom, którymi okazali się 52-letni mieszkańcy Wolsztyna.
Każdemu z mężczyzn za kradzież grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Jak widać Policja bezwzględnie ściga kłusowników i złodziei bez względu na to czy jest to woda PZW czy prywatne stawy hodowlane.
Ubiegły rok Siedzę nad brzegiem rzeki ( Kaczawy ) z wędką Płoć pięknie bierze na bułkę (godz.ok.16) Drugim brzegiem rzeki jedzie 2 zawodników 1 rowerem z podrywką na bagażniku Jadą w kierunku jazu gdzie woda jest bardzo dobrze natleniona (mnie nie widzą) patrzę że tłuką na tą podrywkę ryby jakie popadnie od 5 do nawet 40 cm.i do wora po ziemniakach podjechałem tam sam. i pytam po co takie marnotrawstwo w odpowiedzi słyszę !! ŚWINIE wszystko zjedzą A że byłem sam odjechałem na swoje stanowisko i dzwonię na POLICJĘ zgłosiła mi się Pow.Kom.P w Legnicy stwierdzono na moje zgłoszenie że niestety w tej chwili nie mają środków do interwencji ale połączą mnie z komisariatem w miejscowości obok miejsca zdarzenia ( który jest też komisariatem pol.wodnej ) połączono Oczywiście dyżurny stwierdził że patrol jest w terenie i jak tylko się pojawi lub zgłosi wyśle ich na miejsce zdarzenia Siedziałem tam do wieczora i nawet (ORMOWCA ŻADNEGO NIE UŚWIADCZYŁEM ) przez parę godzin To po co w ogóle poruszać temat skuteczności w/w INSTYTUCJI z poważaniem Rysiek
Po co poruszać ? , bo skuteczność Policji jest w miarę dobra , oczywiście wszędzie zdarzają się jakieś wyjątki , trudności , np. Pogotowie Ratunkowe jedzie ponad godzinę do człowieka z zawałem serca , a tu decydują minuty , czy przeżyje .
Chyba tylko Państwowa i Ochotnicza Straż Pożarna zawsze przyjedzie szybko i na czas .
Po co poruszać ? , bo skuteczność Policji jest w miarę dobra , oczywiście wszędzie zdarzają się jakieś wyjątki , trudności , np. Pogotowie Ratunkowe jedzie ponad godzinę do człowieka z zawałem serca , a tu decydują minuty , czy przeżyje .
Chyba tylko Państwowa i Ochotnicza Straż Pożarna zawsze przyjedzie szybko i na czas .
Witaj Jurek, masz rację w tym co robisz i w tym że odświerzasz czasami wiadomości , nie przejmuj się niczym :)))
o co w tym takigo że policja pływa i sprawdza dane i jakie ryby maż w siatce jak ona odpłynie to niektórzy wedkarz złapia nie wymiar i do siatki to niema sensu trzba byc wedkarzem a nie
Są i takie przypadki , u mnie na Wiśle policja ma 3 szybkie "Tarpuny " i obserwują wędkarzy z daleka przez lornetki , więc też dużo ukarali takich mięsiarzy .
Chciałbym przedstawić wpis na skuteczność Policji w walce z kłusownictwem
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,nieudany-latwy-lup,40666
Oby takie dobre wieści były często , są mile czytane
Oj prawda ,ale niestety nie często to się zdarza
Nieudany, łatwy łup złodziei ryb
Wiadomości Kłusownictwo - Straż rybacka na forum
utworzono: 2011/12/13 09:17szuwar78 09.12.2011r. ok.godz. 06:00 dyżurny wolsztyńskiej jednostki odebrał zgłoszenie dotyczące kradzieży ryb ze stawu hodowlanego. We wskazane miejsce skierowano patrol prewencji. Policjanci zastali zgłaszającego, w rozmowie z którym ustalono, że znajdując się w okolicy należących do niego stawów zauważył trzech mężczyzn dokonujących kradzieży ryb. Dwóch z nich zdołało uciec, natomiast trzeci – 49-letni mieszkaniec Karpicka próbując uniknąć odpowiedzialności skoczył do wody i tam pozostał do przyjazdu policji. Policjanci zabezpieczyli przygotowane do wywiezienia karpie, które znajdowały się w worku zanurzonym w wodzie. Jak się okazało złodziejskim łupem paść mogło 160 kilogramów ryb o wartości 2.250 złotych. Mieszkaniec Karpicka został doprowadzony do KPP w Wolsztynie, gdzie złożył stosowne wyjaśnienia. Tego samego dnia w wyniku podjętych czynności zarzuty postawiono dwóm pozostałym sprawcom, którymi okazali się 52-letni mieszkańcy Wolsztyna. Każdemu z mężczyzn za kradzież grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Jak widać Policja bezwzględnie ściga kłusowników i złodziei bez względu na to czy jest to woda PZW czy prywatne stawy hodowlane.
Zastanawiam się Jurku, poco zakładałeś ten temat jak poprzednio założony, po prostu się chuba nie przyjął
Marku , dla Nas wędkarzy takie wieści są bardzo przydatne , a będą jeszcze lepsze , jak z filmu kryminalnego ......... pozdrawiam.
Gratulacje dla Policji aby takich wyników było o dużżżo więcej !!!
Gratulacje:)Pozdrawiam
Im więcej wędkarzy będzie informować odpowiednie służby , to więcej ryb będzie w naszych wodach .
Ubiegły rok Siedzę nad brzegiem rzeki ( Kaczawy ) z wędką Płoć pięknie bierze na bułkę (godz.ok.16) Drugim brzegiem rzeki jedzie 2 zawodników 1 rowerem z podrywką na bagażniku Jadą w kierunku jazu gdzie woda jest bardzo dobrze natleniona (mnie nie widzą) patrzę że tłuką na tą podrywkę ryby jakie popadnie od 5 do nawet 40 cm.i do wora po ziemniakach podjechałem tam sam. i pytam po co takie marnotrawstwo w odpowiedzi słyszę !! ŚWINIE wszystko zjedzą A że byłem sam odjechałem na swoje stanowisko i dzwonię na POLICJĘ zgłosiła mi się Pow.Kom.P w Legnicy stwierdzono na moje zgłoszenie że niestety w tej chwili nie mają środków do interwencji ale połączą mnie z komisariatem w miejscowości obok miejsca zdarzenia ( który jest też komisariatem pol.wodnej ) połączono Oczywiście dyżurny stwierdził że patrol jest w terenie i jak tylko się pojawi lub zgłosi wyśle ich na miejsce zdarzenia Siedziałem tam do wieczora i nawet (ORMOWCA ŻADNEGO NIE UŚWIADCZYŁEM ) przez parę godzin To po co w ogóle poruszać temat skuteczności w/w INSTYTUCJI
z poważaniem
Rysiek
Po co poruszać ? , bo skuteczność Policji jest w miarę dobra , oczywiście wszędzie zdarzają się jakieś wyjątki , trudności , np. Pogotowie Ratunkowe jedzie ponad godzinę do człowieka z zawałem serca , a tu decydują minuty , czy przeżyje .
Chyba tylko Państwowa i Ochotnicza Straż Pożarna zawsze przyjedzie szybko i na czas .
Po co poruszać ? , bo skuteczność Policji jest w miarę dobra , oczywiście wszędzie zdarzają się jakieś wyjątki , trudności , np. Pogotowie Ratunkowe jedzie ponad godzinę do człowieka z zawałem serca , a tu decydują minuty , czy przeżyje .
Chyba tylko Państwowa i Ochotnicza Straż Pożarna zawsze przyjedzie szybko i na czas .
Witaj Jurek, masz rację w tym co robisz i w tym że odświerzasz czasami wiadomości , nie przejmuj się niczym :)))
Pozdrawiam.............
Dzięki Mirek i pozdrawiam .
o co w tym takigo że policja pływa i sprawdza dane i jakie ryby maż w siatce jak ona odpłynie to niektórzy wedkarz złapia nie wymiar i do siatki to niema sensu trzba byc wedkarzem a nie
miesiarzem .
Są i takie przypadki , u mnie na Wiśle policja ma 3 szybkie "Tarpuny " i obserwują wędkarzy z daleka przez lornetki , więc też dużo ukarali takich mięsiarzy .