zapewne jak wielu wędkarzy każdy ma swój jakiś domowy sposób na natarczywe komary ,większość środków w naszych sklepach jest tak słada że działa tylko przy małej liczbie komarów a co zrobić gdy jesteśmy nad wodą a tam jest plaga tych zwierzątek środek nie działa i co dalej ma kos może sposób na tego brzdąca? prosze o wasze opinie
od kilku dni mój "OFF" legł na polu walki wobec komara ,poczatkowo dawał sobie jakoś radę ale gdy liczba komarów gwałtownie wzrosła pozostał jedyny ratunek zakryć wszystkie częsci ciała i gotować sie w te upalne dni
Ja jak jestem nad wodą i komary nie dają łowić, to przygotowuję miejsce ( bez trawy, podłoże wokół polane wodą) i rozpalam malutką kupkę suchej trawy, tak żeby trochę się tliło. Dym skutecznie odstrasza komary i bąki. Oczywiście trzeba pamiętać, że trzeba być bardzo ostrożnym, gdy jest jakikolwiek wiatr rezygnuję z tego sposobu. :)
DZIĘKI ZA PROPOZYCJE podjade dzis do sklepu wezmę na próbe i offa odstawiam na zimę...kiedyś smarowałem sie jakimś tam olejkiem ale zapomniałem nazwy bo z 15lat nie łowiłem taka mała przerwa w życiorysie
Moskitiera - kolega się śmiał ze mnie, podczas jej zakupu, że śmiesznie w niej wyglądam, ale już na pierwszej nocce, przestało mu być do śmiechu...:) Spiralki - to u mnie w zeszłym roku zdawało egzamin perfekcyjnie, łamałem je i kładłem w kilku miejscach, po niedługim czasie, śladu po komarach nie było. Tylko trzeba czasami sprawdzić, czy jakaś nie przygasła. Olejek rycynowy - możliwe, że to tym olejkiem się smarowałeś. Nigdy go nie używałem, ale ktoś mi go kiedyś polecał na komary i strasznie go zachwalał.
Polecam ognisko :) Jak komarów jest dużo to co jakiś czas coś zielonego(trawa, liście cokolwiek) do ognia lub mokre drzewko i komarów nie ma :) Ale łowie tylko na stawach i jeziorach, nie wiem jak sprawdza się ognisko nad rzeką.
na ciepłych kanałach w koninie tam to już porażka z dużymi komarami ,obecnie wedruje po rzece Warta i tu są na szczęscie mam tylko namiastek tego co widziałem na kanałach bo tak to by była załamka albo polować na ryby albo walczyłbym z komarami .moskitiera niestety śmiech na sali ale czego się nie robi żeby się nie wiercić na rybach .dzięki za podpowiedzi i proszę o jeszcze w szybkim tempie będę wszystkie testował zaczynam od poszukiwań olejku
a jeszcze jedno dziękuję jednemu koledze za priv w sprawie wody z... to jest skuteczne lecz szybko odparowuje ,ale faktycznie przecież dziadek mój tym się smarował wiadomo kobiet nie przyciągał do siebie po tym specyfiku
a olejek goździkowy to na muszki stosowałem kiedyś we Włocławku nad Wisłą
na komary dobry jest dym z papierosów. nie trzeba się zaciągać, lecz wystarczy potrzymać faje blisko siebie. jak się "nasiąknie" dymem to komary nie atakują. ;)
Polecam olejek waniliowy.Kiedyś polecił mi go ,,dziadek,, nad jeziorem i używam do dziś siedząc nad wodą.Wystarczy trochę się posmarować w miejsca odkryte i po problemie.
Kadzidełko/spirala firmy Bros ; nawet na wolnym powietrzu wystarczy zapalić 2 takie na stanowisku i po paru mniutach komar nie siądze , są bardzo wydajne jedna tli się dobrych kilka godzin.
na razie testuję siłe woli licząc ilos komarów na godzine awaryjnie noszę czapke z moskitiera własnej roboty bo wcześniej zarzucałem na siebie całą moskitiere niestety żeby zapolować na suma tzreba sie poświęcić .szukam domowych sposobów aczkolwiek inne preparaty podkupie w najblizszym czasie
A mnie nawet ten z Brosa spray pomaga, póki co daje rade. Jak za taką cenę, bo w polo na promocji kupiłem za niecałe 9 zł, to naprawdę jest ok. I może to nie do końca domowy i zdrowy sposób, ale zawsze mi powtarzano, że komary mniej gryzą palaczy, może coś w tym jest ;) Wiecie coś na ten tema?
Ja stosuje Repel 100 i jest ok, wcześniej jakieś OFF"y i inne specyfiki, ale niestety bez efektów także póki co Repel"a nie zamienię bo na prawdę działa.
Polecam olejek waniliowy.Kiedyś polecił mi go ,,dziadek,, nad jeziorem i używam do dziś siedząc nad wodą.Wystarczy trochę się posmarować w miejsca odkryte i po problemie.
Dokładnie,nie ma nic lepszego jak aromat waniliowy!!!!
Jest lepszy sposób.Dawno temu kiedy jeszcze stawiałem pierwsze kroki wędkarskie,ówczesny nestor wędkarstwa dał mi radę na komary.Trzeba pójść tam gdzie komarów jest najwięcej i dać się "pogryżć" do woli.Nie wolno się drapać!Taka dawka jadu powoduje to że nie odczuwa się ukłuć komarów oraz że one nie atakują tak mocno jak innych.To trzeba powtarzać co kilka lub nawet kilkanaście lat w zależności od potrzeby.Ja to stosuję i komary nie są dla mnie problemem.Nie wiem czy u ludzi uczulonych na jad komarów może to być skuteczne.Trzeba wypróbować.
Istnieje jeszcze stary ,, ludowy sposób " odkryliśmy go przypadkiem na początku lat 80- siątych Podczas pobytu nad jeziorem Zyzdrój w czasie libacji alkoholowej zachciało nam się tradycyjnych kanapek. W ruch poszedł wiejski smalec, pomidory i ON czosnek.Ożreliśmy się nim niemiłosiernie. Na drugi dzień nad wodą wszystkich kąsały bezlitośnie tylko my uczestnicy tej libacji capiliśmy czosnkiem z każdego poru w organiżmie. Po takim kongromelacie żaden komar się do nas nie zbliżył.Póżniej gospodyni wytłumaczyła nam że to stary domowy sposób.Sprawdzałem wiele razy tylko żona jakoś do mnie jak te komarzyce nie lgnęła. Ps. Uwaga po czosnku też się ma kaca. Julian
Zaraza te komary.Mało mnie nie zeżarły nad Wisła.Gdyby nie to że są elementem łańcucha pokarmowego to powinno się je truć.Ścierwo nie daje łowić.Wilgotny czerwiec zrobił swoje.Larwy pływały w każdej kałuży.
Kolega przyjechał na ryby przed południem. Pytam się co tak późno a on na to że rano komary by go zjadły, a ja na to że w tym roku komarów niema, ale widzę że na nim już kilka komarów siedzi i wtedy zrozumiałem że mnie komary nie lubią, ale dlaczego nie wiem.
U mnie nic się nie sprawdzało, mugga dawała radę ale to nie było to, jedyny specyfik który sprawdza mi się zawsze jest to ziaja w białej buteleczce, nic nie ma lepszego na komary, nie ma zapachu, rzadko kiedy zdarzyło się żeby jakiś mnie dziabnął po ziaji
Hm, na stroniewww.zap-it.pl jest
interesująca opcja, żeby jakoś sobie z tymi ukąszeniami poradzić.
System do neutralizowania swędzenia. A konkretniej – pistolecik z
elektrycznym impulsem. Wygląda całkiem sensownie, lepiej niż
wszelkie maści, kremy i balsamy.
Potwierdzam że mugga jest jednym z najlepszych środków dostępnych w Polsce, ale w zeszłym roku kiedy byłem z kolegami na nocnej zasiadce kupiliśmy opaski na komary i kleszcze amerykańskiej firmy, ale produktów tego typu polecam szukać w sklepach myśliwskich.
zapewne jak wielu wędkarzy każdy ma swój jakiś domowy sposób na natarczywe komary ,większość środków w naszych sklepach jest tak słada że działa tylko przy małej liczbie komarów a co zrobić gdy jesteśmy nad wodą a tam jest plaga tych zwierzątek środek nie działa i co dalej ma kos może sposób na tego brzdąca? prosze o wasze opinie
od kilku dni mój "OFF" legł na polu walki wobec komara ,poczatkowo dawał sobie jakoś radę ale gdy liczba komarów gwałtownie wzrosła pozostał jedyny ratunek zakryć wszystkie częsci ciała i gotować sie w te upalne dni
Ja jak jestem nad wodą i komary nie dają łowić, to przygotowuję miejsce ( bez trawy, podłoże wokół polane wodą) i rozpalam malutką kupkę suchej trawy, tak żeby trochę się tliło. Dym skutecznie odstrasza komary i bąki. Oczywiście trzeba pamiętać, że trzeba być bardzo ostrożnym, gdy jest jakikolwiek wiatr rezygnuję z tego sposobu. :)
CześćUltrathon firmy 3M.JK
Spirale + off dają radę.
Mugga lub Ultrathon odstrasza je na jakieś 3, 4 godz. Nic lepszego do dnia dzisiejszego nie znalazłem.
DZIĘKI ZA PROPOZYCJE podjade dzis do sklepu wezmę na próbe i offa odstawiam na zimę...kiedyś smarowałem sie jakimś tam olejkiem ale zapomniałem nazwy bo z 15lat nie łowiłem taka mała przerwa w życiorysie
kadzidełka -spirale nad rzeką nie dają rezultatu bo jest ich zbyt duża ilość
polecam zakupic preparat muga
Cos co zawiera DEET. Od kilku lat stosuje Repel z 50% deet, i nie mam zadnych problemow z komarami :)
kadzidełka -spirale nad rzeką nie dają rezultatu bo jest ich zbyt duża ilość
Jazeli masz parasol z dopinanymi bokami to spirala robi swoje przy wejsciu
polozona i spoko z komarzycami!
Repel 50% ( a jak nie to z większymi procentami :) ) i Mugga.. Świetne preparaty :)
dla ochrony wziołem moskitierę ze sobą dodatkowo
Moskitiera - kolega się śmiał ze mnie, podczas jej zakupu, że śmiesznie w niej wyglądam, ale już na pierwszej nocce, przestało mu być do śmiechu...:)
Spiralki - to u mnie w zeszłym roku zdawało egzamin perfekcyjnie, łamałem je i kładłem w kilku miejscach, po niedługim czasie, śladu po komarach nie było. Tylko trzeba czasami sprawdzić, czy jakaś nie przygasła.
Olejek rycynowy - możliwe, że to tym olejkiem się smarowałeś. Nigdy go nie używałem, ale ktoś mi go kiedyś polecał na komary i strasznie go zachwalał.
Polecam ognisko :) Jak komarów jest dużo to co jakiś czas coś zielonego(trawa, liście cokolwiek) do ognia lub mokre drzewko i komarów nie ma :) Ale łowie tylko na stawach i jeziorach, nie wiem jak sprawdza się ognisko nad rzeką.
na ciepłych kanałach w koninie tam to już porażka z dużymi komarami ,obecnie wedruje po rzece Warta i tu są na szczęscie mam tylko namiastek tego co widziałem na kanałach bo tak to by była załamka albo polować na ryby albo walczyłbym z komarami .moskitiera niestety śmiech na sali ale czego się nie robi żeby się nie wiercić na rybach .dzięki za podpowiedzi i proszę o jeszcze w szybkim tempie będę wszystkie testował zaczynam od poszukiwań olejku
a jeszcze jedno dziękuję jednemu koledze za priv w sprawie wody z... to jest skuteczne lecz szybko odparowuje ,ale faktycznie przecież dziadek mój tym się smarował wiadomo kobiet nie przyciągał do siebie po tym specyfiku
a olejek goździkowy to na muszki stosowałem kiedyś we Włocławku nad Wisłą
na komary dobry jest dym z papierosów. nie trzeba się zaciągać, lecz wystarczy potrzymać faje blisko siebie. jak się "nasiąknie" dymem to komary nie atakują. ;)
Ja używam tego specyfiku i jestem zadowolony
http://allegro.pl/najmocniejsza-mugga-spray-strong-75-ml-i2489574979.html
Polecam olejek waniliowy.Kiedyś polecił mi go ,,dziadek,, nad jeziorem i używam do dziś siedząc nad wodą.Wystarczy trochę się posmarować w miejsca odkryte i po problemie.
czy są jeszcze jakieś pomysły?
wczoraj testowałem wode z octem i powiem że bardziej skuteczny jest ten środek od ofa
Witam serdecznie. Ja w zeszlym roku kupilem taki preparat Ultra Thon i jest rewelacyjny,polecam
Kadzidełko/spirala firmy Bros ; nawet na wolnym powietrzu wystarczy zapalić 2 takie na stanowisku i po paru mniutach komar nie siądze , są bardzo wydajne jedna tli się dobrych kilka godzin.
muszę zmienić zdanie ocet z woda nie działa przy większej liczbie komarów nawet jak zwiększyłem dawką octu
kadzidełka stosowałem przed domem i są skuteczne jeśli dym leci w nasza stronę
na razie testuję siłe woli licząc ilos komarów na godzine awaryjnie noszę czapke z moskitiera własnej roboty bo wcześniej zarzucałem na siebie całą moskitiere niestety żeby zapolować na suma tzreba sie poświęcić .szukam domowych sposobów aczkolwiek inne preparaty podkupie w najblizszym czasie
Jak do tej pory Mugga jest dla mnie nr1.
A mnie nawet ten z Brosa spray pomaga, póki co daje rade. Jak za taką cenę, bo w polo na promocji kupiłem za niecałe 9 zł, to naprawdę jest ok.
I może to nie do końca domowy i zdrowy sposób, ale zawsze mi powtarzano, że komary mniej gryzą palaczy, może coś w tym jest ;) Wiecie coś na ten tema?
Repel Deet, i tyle w temacie :)
Jak do tej pory Mugga jest dla mnie nr1.
masz racje nr 1 ! polecam
Ja stosuje Repel 100 i jest ok, wcześniej jakieś OFF"y i inne specyfiki, ale niestety bez efektów także póki co Repel"a nie zamienię bo na prawdę działa.
Polecam olejek waniliowy.Kiedyś polecił mi go ,,dziadek,, nad jeziorem i używam do dziś siedząc nad wodą.Wystarczy trochę się posmarować w miejsca odkryte i po problemie.
Dokładnie,nie ma nic lepszego jak aromat waniliowy!!!!
Jest lepszy sposób.Dawno temu kiedy jeszcze stawiałem pierwsze kroki wędkarskie,ówczesny nestor wędkarstwa dał mi radę na komary.Trzeba pójść tam gdzie komarów jest najwięcej i dać się "pogryżć" do woli.Nie wolno się drapać!Taka dawka jadu powoduje to że nie odczuwa się ukłuć komarów oraz że one nie atakują tak mocno jak innych.To trzeba powtarzać co kilka lub nawet kilkanaście lat w zależności od potrzeby.Ja to stosuję i komary nie są dla mnie problemem.Nie wiem czy u ludzi uczulonych na jad komarów może to być skuteczne.Trzeba wypróbować.
Lato z komarami lato...
Jak do tej pory Mugga jest dla mnie nr1.
I wszystko w temacie. W pełni popieram.
Istnieje jeszcze stary ,, ludowy sposób " odkryliśmy go przypadkiem na początku lat 80- siątych
Podczas pobytu nad jeziorem Zyzdrój w czasie libacji alkoholowej zachciało nam się tradycyjnych kanapek. W ruch poszedł wiejski smalec, pomidory i ON czosnek.Ożreliśmy się nim niemiłosiernie. Na drugi dzień nad wodą wszystkich kąsały bezlitośnie tylko my uczestnicy tej libacji capiliśmy czosnkiem z każdego poru w organiżmie. Po takim kongromelacie żaden komar się do nas nie zbliżył.Póżniej gospodyni wytłumaczyła nam że to stary domowy sposób.Sprawdzałem wiele razy tylko żona jakoś do mnie jak te komarzyce nie lgnęła.
Ps. Uwaga po czosnku też się ma kaca.
Julian
Zaraza te komary.Mało mnie nie zeżarły nad Wisła.Gdyby nie to że są elementem łańcucha pokarmowego to powinno się je truć.Ścierwo nie daje łowić.Wilgotny czerwiec zrobił swoje.Larwy pływały w każdej kałuży.
podobno posmarowanie odkrytych miejsc mięta pomaga
a ja tam nie mam problemu z komarami - jak jakiś leci to se fajeczkę przyjebie i po problemie :D
Kolega przyjechał na ryby przed południem. Pytam się co tak późno a on na to że rano komary by go zjadły, a ja na to że w tym roku komarów niema, ale widzę że na nim już kilka komarów siedzi i wtedy zrozumiałem że mnie komary nie lubią, ale dlaczego nie wiem.
Potwierdzam Mugga daje radę w 100%, szkoda że na kleszcze nie działa
U mnie nic się nie sprawdzało, mugga dawała radę ale to nie było to, jedyny specyfik który sprawdza mi się zawsze jest to ziaja w białej buteleczce, nic nie ma lepszego na komary, nie ma zapachu, rzadko kiedy zdarzyło się żeby jakiś mnie dziabnął po ziaji
A co do brosów offow itp - u mnie wcale to nie odstraszało praktycznie, żadna ilosc
Hm, na stroniewww.zap-it.pl jest interesująca opcja, żeby jakoś sobie z tymi ukąszeniami poradzić. System do neutralizowania swędzenia. A konkretniej – pistolecik z elektrycznym impulsem. Wygląda całkiem sensownie, lepiej niż wszelkie maści, kremy i balsamy.
Wg mnie mugga.
Potwierdzam że mugga jest jednym z najlepszych środków dostępnych w Polsce, ale w zeszłym roku kiedy byłem z kolegami na nocnej zasiadce kupiliśmy opaski na komary i kleszcze amerykańskiej firmy, ale produktów tego typu polecam szukać w sklepach myśliwskich.