Witam Kolegów, ostatnie 3 wypady na rybki (dwie nocki i trzy dni) okazały się stratą czasu. Poza małymi braniami "na wariata" małych rybek, lipa z większa rybą. Brak konkretnych, powolnych, "tych" brań. Jedynie szczupak grasuje, z gruntu na rosówe wszedł 60cm, a dwa razy przegryzł żyłkę... czy winne upały? Rzucałem daleko na głęboką wodę, też nic... Chyba czas darować sobie na jakieś 2 tygodnie.
Trochę śmieszą mnie teksty typu: odpuszczam ryby na dwa tygodnie bo nie biorą. :) Właśnie o to w wędkarstwie chodzi żeby trochę się wysilić, pokombinować, rybę w jakiś sposób zwabić i ją łowić, a nie czekać aż ktoś to zrobi za nas...
Ja ostatnio też narzekałem na nasze wody , ryby i tak dalej. Pojechałem na łowisko gdzie rzekomo nie ma już ryb i bardzo się zdziwiłem łapiąc dwie medalowe wzdręgi i byczki koło 40cm
Każdego roku przy wiekszych temperaturach i bardziej nagrzanej wodzie sa slabsze brania 11 Przeciesz czlowiek zwierze na takich "goraczkach tez mniej je i jest bardziej ociążaly i leniwy wiec dlaczego ryba mabyc glodna bardziej i intensywnie żerowac jak na wiosne czy jesien ??
Trochę śmieszą mnie teksty typu: odpuszczam ryby na dwa tygodnie bo nie biorą. :) Właśnie o to w wędkarstwie chodzi żeby trochę się wysilić, pokombinować, rybę w jakiś sposób zwabić i ją łowić, a nie czekać aż ktoś to zrobi za nas...
Trochę śmieszą mnie teksty typu: odpuszczam ryby na dwa tygodnie bo nie biorą. :) Właśnie o to w wędkarstwie chodzi żeby trochę się wysilić, pokombinować, rybę w jakiś sposób zwabić i ją łowić, a nie czekać aż ktoś to zrobi za nas...
Mam to samo zdanie.
No ja nie do końca. Są takie momenty że ryba faktycznie nie bierze i co by się nie robiło to i tak będzie lipa. Więc lepiej czasem trochę odpuścić niż dobijać myślami: ryb już nie ma, wykłusowane, nie wiem jak się łowi, kombinować nie potrafię itp? Fakt piszę to bardziej z perspektywy łowcy drapieżników a jak wiadomo są one bardziej chimeryczne niż biała.
Gdyby ryba zawsze brała to wędkarstwo szybko by się stało nudne,brak brań motywuje wędkarza do działania i tu zaczyna się prawdziwe wędkarstwo.
Zgadza się Krzysiu lecz jak np. na całej Wiśle ryby strajkują, na jeziorach tylko wzdręga i ukleja jest do złapania i tak przez dwa, trzy tygodnie to człowieka cholera może trafić. Piszę teraz ogólnikowo bo obecnie nie jest źle. Jest OK a biała bierze nawet bardzo dobrze.
u mnie brak bran jest od kilku lat z pojedynczymi wyjątkami ale u mnie na 40 wypadów nad wode 38 kończy sie bez brania a jak jade powiedzmy na wschod to na 5 wyjść nad wodę 5 konczy sie rybami.
Dlatego też często mowię ze odpuszczam na jakis okres ale po 1 max 2 dniach wymiekam pozyczam siano i jade 50km nad wode i niepowodzenie i tak do zaj....ia :)
skajpekWitam wędkuje od kilku lat metoda spławikowa i gruntowa . Kilka lat temu złowiłem swoja ostatnia rybę na grunt . i tutaj szukam pomocy kiedy łowie na spławik który leży brania normalnie są natomiast na grunt niema nawet podskubywania . próbowałem rożnie koszyczek, ciężarek, długości przyponów i zero efektów . Proszę o rady . łowie na jeziorze w takiej zatoczce dno jest tam raczej twarde. i mam przy okazji pytanie co do węgorza w łowisku był węgorz 2 lata temu w zimę przydusiło się dużo węgorzy w tamtym roku wędkarze jeszcze łowili . w tym roku razem ze znajomymi próbowaliśmy coś złowić niestety bezskutecznie . grunt to tak jak wyżej wspomniałem . próbowałem na spławik z przynęta na dnie trupek rasówki zero brań . czy istnieje możliwość ze węgorz przepadł całkiem ? Pozdrawiam i dziękuje za rady .
może tam gdzie łowisz, na dnie zalega muł i rosliny? przyneta razem z ciezarkiem moze wkopywać sie w mul i wtedy mozesz nie miec bran.spróbuj wydluzyc przypon do 50-70 cm i założ kuleczke styropianu na haczyk i wtedy dopiero przynęte. wtedy ciezarek bedzie na dnie ale przyneta bedzie sie unosic na dl. przyponu. pozdrawiam i życzę powodzenia :D
Witam Kolegów, ostatnie 3 wypady na rybki (dwie nocki i trzy dni) okazały się stratą czasu. Poza małymi braniami "na wariata" małych rybek, lipa z większa rybą. Brak konkretnych, powolnych, "tych" brań. Jedynie szczupak grasuje, z gruntu na rosówe wszedł 60cm, a dwa razy przegryzł żyłkę... czy winne upały? Rzucałem daleko na głęboką wodę, też nic...
Chyba czas darować sobie na jakieś 2 tygodnie.
Ale wiesz o tym, że to wędkarz szuka ryby, a nie na odwrót? :) Powodzenia zatem :)
Trochę śmieszą mnie teksty typu: odpuszczam ryby na dwa tygodnie bo nie biorą. :) Właśnie o to w wędkarstwie chodzi żeby trochę się wysilić, pokombinować, rybę w jakiś sposób zwabić i ją łowić, a nie czekać aż ktoś to zrobi za nas...
Brak brań czasami może być irytujący ale ja tam jeżdzę na ryby a nie po ryby a złapane okazy są bardzo miłym i niekiedy smacznym dodatkiem.
Ja ostatnio też narzekałem na nasze wody , ryby i tak dalej. Pojechałem na łowisko gdzie rzekomo nie ma już ryb i bardzo się zdziwiłem łapiąc dwie medalowe wzdręgi i byczki koło 40cm
Każdego roku przy wiekszych temperaturach i bardziej nagrzanej wodzie sa slabsze brania 11 Przeciesz czlowiek zwierze na takich "goraczkach tez mniej je i jest bardziej ociążaly i leniwy
wiec dlaczego ryba mabyc glodna bardziej i intensywnie żerowac jak na wiosne czy jesien ??
Trochę śmieszą mnie teksty typu: odpuszczam ryby na dwa tygodnie bo nie biorą. :) Właśnie o to w wędkarstwie chodzi żeby trochę się wysilić, pokombinować, rybę w jakiś sposób zwabić i ją łowić, a nie czekać aż ktoś to zrobi za nas...
Mam to samo zdanie.
Trochę śmieszą mnie teksty typu: odpuszczam ryby na dwa tygodnie bo nie biorą. :) Właśnie o to w wędkarstwie chodzi żeby trochę się wysilić, pokombinować, rybę w jakiś sposób zwabić i ją łowić, a nie czekać aż ktoś to zrobi za nas...
Mam to samo zdanie.
No ja nie do końca. Są takie momenty że ryba faktycznie nie bierze i co by się nie robiło to i tak będzie lipa. Więc lepiej czasem trochę odpuścić niż dobijać myślami: ryb już nie ma, wykłusowane, nie wiem jak się łowi, kombinować nie potrafię itp? Fakt piszę to bardziej z perspektywy łowcy drapieżników a jak wiadomo są one bardziej chimeryczne niż biała.
w sumie moje ostatnie wypady (1 noc, 1dzien) nie przyniosły zadnego efektu ale sie nie poddaje jak narazie:P
Gdyby ryba zawsze brała to wędkarstwo szybko by się stało nudne,brak brań motywuje wędkarza do działania i tu zaczyna się prawdziwe wędkarstwo.
dokładnie to wedkarz szuka ryby nie na odwrut:P
Gdyby ryba zawsze brała to wędkarstwo szybko by się stało nudne,brak brań motywuje wędkarza do działania i tu zaczyna się prawdziwe wędkarstwo.
Zgadza się Krzysiu lecz jak np. na całej Wiśle ryby strajkują, na jeziorach tylko wzdręga i ukleja jest do złapania i tak przez dwa, trzy tygodnie to człowieka cholera może trafić. Piszę teraz ogólnikowo bo obecnie nie jest źle. Jest OK a biała bierze nawet bardzo dobrze.
u mnie brak bran jest od kilku lat z pojedynczymi wyjątkami ale u mnie na 40 wypadów nad wode 38 kończy sie bez brania a jak jade powiedzmy na wschod to na 5 wyjść nad wodę 5 konczy sie rybami.
Dlatego też często mowię ze odpuszczam na jakis okres ale po 1 max 2 dniach wymiekam pozyczam siano i jade 50km nad wode i niepowodzenie i tak do zaj....ia :)
Dla mnie osobiście jest nie wiarygodny. Może początkujący wędkarze zaglądają z nadzieją na brania.Ja już nie.
Najlepszy sprzęt wędkarski zapraszam , 25% rabatu !
SERDECZNIE ZAPRASZAM ! http://daa.pl/3a3q
tworzono: 2013/07/06 13:36
Brak brań pomoc
Wędkarstwo» Forum » Wędki - Zestawy na forum » Grupy
Wędkarstwo gruntowe » Węgorz »
skajpekWitam wędkuje od kilku lat metoda spławikowa i gruntowa . Kilka lat temu złowiłem swoja ostatnia rybę na grunt . i tutaj szukam pomocy kiedy łowie na spławik który leży brania normalnie są natomiast na grunt niema nawet podskubywania . próbowałem rożnie koszyczek, ciężarek, długości przyponów i zero efektów . Proszę o rady . łowie na jeziorze w takiej zatoczce dno jest tam raczej twarde. i mam przy okazji pytanie co do węgorza w łowisku był węgorz 2 lata temu w zimę przydusiło się dużo węgorzy w tamtym roku wędkarze jeszcze łowili . w tym roku razem ze znajomymi próbowaliśmy coś złowić niestety bezskutecznie . grunt to tak jak wyżej wspomniałem . próbowałem na spławik z przynęta na dnie trupek rasówki zero brań . czy istnieje możliwość ze węgorz przepadł całkiem ? Pozdrawiam i dziękuje za rady .
Jeśli był wpuszczany to pewnie pare sztuk zostało.
a co do tego łowienia na grunt poradzicie coś ?
Pomoże ktoś ?
może tam gdzie łowisz, na dnie zalega muł i rosliny? przyneta razem z ciezarkiem moze wkopywać sie w mul i wtedy mozesz nie miec bran.spróbuj wydluzyc przypon do 50-70 cm i założ kuleczke styropianu na haczyk i wtedy dopiero przynęte. wtedy ciezarek bedzie na dnie ale przyneta bedzie sie unosic na dl. przyponu. pozdrawiam i życzę powodzenia :D
dzięki spróbuje i poinformuje jak efekty . :) słyszałem o styropianie ale jakos nie byłem do tego przekonany . ale sprawdzę ;)
Byłem z wczoraj na dzisiaj na nocce i z gruntu nic nawet brania ;/ ale za to na spławik złowiłem swojego rekordowego leszcza 43 cm :)