Niestety ale nie jestem w stanie rozpoznac drapieżcy,mógł byc to ptak drapieżny lub jakiśpsowaty,lis,jenot,chociaż kota nie wykluczył bym,ale moim zdaniem jakiś ptaszek ,bo kapki zostały,lis by zatargał zdobycz do nory nie skubiąc ofiary z pierza.
Widziałem dziesiątki ataków i setki "pobojowisk" jednak by ocenić po piórkach "kto to"potrzebny jest fachowiec. Ja nie mam zielonego pojęcia kto może być właścicielem tych piór,choć za pewno go widziałem. jednak pióra na żywym ptaku wyglądają inaczej jak "martwe".
W ramach poszukiwań właściciela piórek trafiłem na arcyciekawy portal dotyczący ptaków i praktycznie wszystkiego co się z nimi wiąże.
Ponadto jak się okazuje, aby rozpoznać pióro ptaka, to nie taka prosta sprawa. Potrzeba m.in. dobrze poznać rodzaje piór, glównie odpowiadających za latanie. Serdecznie polecam, poniżej namiary.
Jeszcze 2 lata temu przylatywal do mnie dzieciol pieknie ubarwiony na orzecha i czyscil chore galezie,juz go nie widuje. Latem jak mialem okno otwarte to budzil mnie nieraz charakterystycznym stukotem dziobu o drzewo,piórka mial pewno w 5- 7 kolorach czerwien braz czern niebieski blekitne nawet jak pamietam to i troche bialego z żóltym gdzies bylo,pieknie wybarwiony o troszke wiekszy od tradycyjnego dzieciola Prosba moglby ktos zdjecie wystawic tego slicznego ptaszka?? Z góry dziekuje !
Bo jest naprawde na co popatrzec--SLICZNE PTASZYSKO
Niestety mimo iż wszystko trwało kilka sekund było już za późno. Pomimo że ofiara przeżyła miała uszkodzone skrzydło i młody ptak już nie mógł odlecieć. W ten oto dość brutalny sposób dowiedziałem się że niepotrzebnie chciałem poprawić naturę i przedłużyłem tylko cierpienie ofiary przed śmiercią. Jestem tylko człowiekiem następnym razem nie popełnię takiego błędu.
Niestety mimo iż wszystko trwało kilka sekund było już za późno. Pomimo że ofiara przeżyła miała uszkodzone skrzydło i młody ptak już nie mógł odlecieć. W ten oto dość brutalny sposób dowiedziałem się że niepotrzebnie chciałem poprawić naturę i przedłużyłem tylko cierpienie ofiary przed śmiercią. Jestem tylko człowiekiem następnym razem nie popełnię takiego błędu.
Normalnie pies ogrodnika,sam nie zje a nie da.;-))) Ta kukułka może by do Twojego zegarka pasowała,byś wtedy posiadał zegarek z kukułką.:-)))A tak ,ani Ty nie masz takiego zegarka,i jastrząb głodny;-)
Radku jastrząb niegłodny.:) Znam go jak własna kieszeń widziałem mnóstwo jego ataków i jak łowię na odcinku gdzie atakuje nigdy nie pości bo zawsze coś złapie. Jak pojechałem to najprawdopodobniej wrócił po ofiarę.
Radku jastrząb niegłodny.:) Znam go jak własna kieszeń widziałem mnóstwo jego ataków i jak łowię na odcinku gdzie atakuje nigdy nie pości bo zawsze coś złapie. Jak pojechałem to najprawdopodobniej wrócił po ofiarę.
Nie będzie więcej jajek podrzucała do innego gniazdka...;)
To są pióra perliczki z okolic podbrzusza.Kolega też kiedyś znalazł i pokazał mi pióra i zapytał co to za ptak odpowiedziałem że perliczka,pióra zachowałem na pamiątke.
Tak to był gołąb.Jestem pewny bo widziałem jego "spotkanie" z drapieżnikiem. Zdjęcie robione rok i dwa tygodnie temu a śniegu nie było a ja łowiłem. :)
Podczas ostatniego wypadu nad jezioro napotkałem ślady pozostawione przez jakiegoś drapieżnika. Wyrażniejsze zdjęcie znajdziemy pod adresem poniżej z prośbą o pomoc w identyfikacji. http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo-zdjecia,dzdzysty-szary-przedwiosenny-dzien,243664?f=y
Niestety ale nie jestem w stanie rozpoznac drapieżcy,mógł byc to ptak drapieżny lub jakiśpsowaty,lis,jenot,chociaż kota nie wykluczył bym,ale moim zdaniem jakiś ptaszek ,bo kapki zostały,lis by zatargał zdobycz do nory nie skubiąc ofiary z pierza.
Kolego Radosławie, a może coś o właścicielu piórek?
Widziałem dziesiątki ataków i setki "pobojowisk" jednak by ocenić po piórkach "kto to"potrzebny jest fachowiec.
Ja nie mam zielonego pojęcia kto może być właścicielem tych piór,choć za pewno go widziałem.
jednak pióra na żywym ptaku wyglądają inaczej jak "martwe".
Kolego Radosławie, a może coś o właścicielu piórek?
Sam bym chciał wiedziec;-) n apewno widziałem te piórka ale nie mogę skojażyc.
W ramach poszukiwań właściciela piórek trafiłem na arcyciekawy portal dotyczący ptaków i praktycznie wszystkiego co się z nimi wiąże.
Ponadto jak się okazuje, aby rozpoznać pióro ptaka, to nie taka prosta sprawa. Potrzeba m.in. dobrze poznać rodzaje piór, glównie odpowiadających za latanie. Serdecznie polecam, poniżej namiary.
Zdjęcie pochodzi z wymienionego portalu.
http://mojeptaki.info/atlas-pior
E-mail kontaktowy z redakcją: mojeptaki.info@gmail.com
Jeszcze 2 lata temu przylatywal do mnie dzieciol pieknie ubarwiony na orzecha i czyscil chore galezie,juz go nie widuje. Latem jak mialem okno otwarte to budzil mnie nieraz charakterystycznym stukotem dziobu o drzewo,piórka mial pewno w 5- 7 kolorach czerwien braz czern niebieski blekitne nawet jak pamietam to i troche bialego z żóltym gdzies bylo,pieknie wybarwiony o troszke wiekszy od tradycyjnego dzieciola Prosba moglby ktos zdjecie wystawic tego slicznego ptaszka?? Z góry dziekuje !
Bo jest naprawde na co popatrzec--SLICZNE PTASZYSKO
A czy w pobliżu tego jeziora są jakieś gospodarstwa bo mi te piórka wyglądają na piórka perliczki.
nie mam pewności ale wydaje mi się że to są pióra Sujki
Kolego Karolu! W pobliżu są jednie działki rekreacyjne. Natomiast jeżeli chodzi o sójkę, to znalazłem coś takiego na forum przyrodniczym. http://forum.przyroda.org/topics47/sojka-garullus-glandarius-vt2610.htm
Kolego Karolu! W pobliżu są jednie działki rekreacyjne. Natomiast jeżeli chodzi o sójkę, to znalazłem coś takiego na forum przyrodniczym. http://forum.przyroda.org/topics47/sojka-garullus-glandarius-vt2610.htm
W takim razie nie mam zielonego pojęcia co to był za ptaszek.
Wczoraj nad rzeką widziałem takie ślady.
W tym przypadku nie miałem wątpliwości co było ofiarą.
To zrobiła czupakabra :)
albo dziabaducha
Witam,to są pióra perliczki.
Coraz więcej Kolegów się do tego twierdzenia skłania. Możliwe, że perliczka uciekła z pobliskiego gospodarstwa lub działek.
Dziś było mi dane zobaczyć atak z najbliższej odległości 6-8 m.
Pod wpływem chwili pogoniłem jastrzębia odebrałem mu ofiarę by mogła dalej żyć.
Niestety mimo iż wszystko trwało kilka sekund było już za późno.
Pomimo że ofiara przeżyła miała uszkodzone skrzydło i młody ptak już nie mógł odlecieć.
W ten oto dość brutalny sposób dowiedziałem się że niepotrzebnie chciałem poprawić naturę i przedłużyłem tylko cierpienie ofiary przed śmiercią.
Jestem tylko człowiekiem następnym razem nie popełnię takiego błędu.
tak wlasnie, nie wolno ingerowac w nature....
Niestety mimo iż wszystko trwało kilka sekund było już za późno.
Pomimo że ofiara przeżyła miała uszkodzone skrzydło i młody ptak już nie mógł odlecieć.
W ten oto dość brutalny sposób dowiedziałem się że niepotrzebnie chciałem poprawić naturę i przedłużyłem tylko cierpienie ofiary przed śmiercią.
Jestem tylko człowiekiem następnym razem nie popełnię takiego błędu.
Normalnie pies ogrodnika,sam nie zje a nie da.;-))) Ta kukułka może by do Twojego zegarka pasowała,byś wtedy posiadał zegarek z kukułką.:-)))A tak ,ani Ty nie masz takiego zegarka,i jastrząb głodny;-)
Radku jastrząb niegłodny.:)
Znam go jak własna kieszeń widziałem mnóstwo jego ataków i jak łowię na odcinku gdzie atakuje nigdy nie pości bo zawsze coś złapie.
Jak pojechałem to najprawdopodobniej wrócił po ofiarę.
Radku jastrząb niegłodny.:)
Znam go jak własna kieszeń widziałem mnóstwo jego ataków i jak łowię na odcinku gdzie atakuje nigdy nie pości bo zawsze coś złapie.
Jak pojechałem to najprawdopodobniej wrócił po ofiarę.
Nie będzie więcej jajek podrzucała do innego gniazdka...;)
To są pióra perliczki z okolic podbrzusza.Kolega też kiedyś znalazł i pokazał mi pióra i zapytał co to za ptak odpowiedziałem że perliczka,pióra zachowałem na pamiątke.
Wczoraj nad rzeką widziałem takie ślady.
W tym przypadku nie miałem wątpliwości co było ofiarą.
Gołąb ?
Tak to był gołąb.Jestem pewny bo widziałem jego "spotkanie" z drapieżnikiem.
Zdjęcie robione rok i dwa tygodnie temu a śniegu nie było a ja łowiłem. :)
To były czasy w marcu na rybki i spokój a teraz 1 kwiecień i śnieg pada.Może Pani wiosna umarła ?