Poszukałem na forum i nie znalazłem opisu tej przynęty na którą łowilo sie na lodzie i wczesną wiosną.Starsi wędkarze pewnie wiedzą o co chodzi ale mlodzi ...niekoniecznie :)
Kiedy rozpoczynały sie pierwsze przymrozki łazilismy z koleżkami z podwórka nad Widawe po nasze smerfy czyli po metrowe łodygi jakiegoś zielska które w wielkich wiązkach przynosiliśmy pod dom(teraz dopiero domyślam sie co myśleli przechodnie :))) ).ostrym kozikiem łupało sie te badyle a na gazete i wyskakiwały ...małe biale kuleczki ....wyglądaly jak żywe jajeczka.zbieraliśmy je w pudelka po kremie ,,nivea".Kiedy nie było lodu łowiło sie na delikatny spław piękne płocie i jazie na owe kuleczki.Jest faktem że żyłka 0,15 tęczówka była w tych latach najcieńsza....ale wtedy rybką to nie przeszkadzało :))
smerfy sprawdzały sie najlepiej na ,,lodzie" na delikatną spławikówke kiedy zawodziła ochotka
to narazie tyle.Połówcie na smerfy a będziecie mile rozczarowani.Pozdrawiam Jarek
Poszukałem na forum i nie znalazłem opisu tej przynęty na którą łowilo sie na lodzie i wczesną wiosną.Starsi wędkarze pewnie wiedzą o co chodzi ale mlodzi ...niekoniecznie :)
Kiedy rozpoczynały sie pierwsze przymrozki łazilismy z koleżkami z podwórka nad Widawe po nasze smerfy czyli po metrowe łodygi jakiegoś zielska które w wielkich wiązkach przynosiliśmy pod dom(teraz dopiero domyślam sie co myśleli przechodnie :))) ).ostrym kozikiem łupało sie te badyle a na gazete i wyskakiwały ...małe biale kuleczki ....wyglądaly jak żywe jajeczka.zbieraliśmy je w pudelka po kremie ,,nivea".Kiedy nie było lodu łowiło sie na delikatny spław piękne płocie i jazie na owe kuleczki.Jest faktem że żyłka 0,15 tęczówka była w tych latach najcieńsza....ale wtedy rybką to nie przeszkadzało :))
smerfy sprawdzały sie najlepiej na ,,lodzie" na delikatną spławikówke kiedy zawodziła ochotka
to narazie tyle.Połówcie na smerfy a będziecie mile rozczarowani.Pozdrawiam Jarek