mam apel do wszystkich wedkarzy nie zostawiajmy smieci nad woda, gdzie by nie spojrzec wszedzie puszka po piwie, butelki po napojach i opakowania po artykulach wedkarskich, to az gryzie w oczy, jak dla mnie to rozboj w bialy dzien
To żaden rozbój, to zwykłe śmiecenie. Człowiek już tak ma w naturze. Ja się cieszę, jak widzę butelki po piwie nad wodą. Dokładnie 47sztuk w roku 2011 przywiozłem do domu, sprzedałem. Na piwko było :)
Ja wczoraj przywiozłem line konopną.:) Ktoś kradł drzewo znad rzeki i zapomniał.:) Fajnie jest okraść złodzieja.:)
Znalazłem też kiedyś taką linę, na końcu była kotwica sporych rozmiarów. Ktoś zaczepy z wody (leżące grube gałęzie) chyba wyciągał. Zabrałem samą kotwicę, na własny użytek :)
a ja zawsze zabieram worek , lub jakas reklamówke i sprzątam po sobie. Jezeli odwiedzi mnie kontrola to pokaże im jakim przykładnym obywatelem i wędkarzem jestem :)
Ja wczoraj przywiozłem line konopną.:) Ktoś kradł drzewo znad rzeki i zapomniał.:) Fajnie jest okraść złodzieja.:)
Znalazłem też kiedyś taką linę, na końcu była kotwica sporych rozmiarów. Ktoś zaczepy z wody (leżące grube gałęzie) chyba wyciągał. Zabrałem samą kotwicę, na własny użytek :)
ja słuszałem ze podobne urządzenia służą do zgarniania przynęt
Ja wczoraj przywiozłem line konopną.:) Ktoś kradł drzewo znad rzeki i zapomniał.:) Fajnie jest okraść złodzieja.:)
Znalazłem też kiedyś taką linę, na końcu była kotwica sporych rozmiarów. Ktoś zaczepy z wody (leżące grube gałęzie) chyba wyciągał. Zabrałem samą kotwicę, na własny użytek :)
ja słuszałem ze podobne urządzenia służą do zgarniania przynęt
A jaką to przynętę chcesz zgarnąć ? Na taką kotwicę to chyba świniaka sąsiadowi :)
Witam u mnie na jeziorku jest podobny problem w lato z kolegami jak idziemy to jest pełno śmieci na kładce na której łowie i nurkujemy po nie i wybieramy je ale następnego dnia jest ten sam problem nawet worki na śmieci zostawiałem a to albo leżało w wodzie albo rozrzucone po całym łowisku i co z tym robić?
Ja wczoraj przywiozłem line konopną.:) Ktoś kradł drzewo znad rzeki i zapomniał.:) Fajnie jest okraść złodzieja.:)
Znalazłem też kiedyś taką linę, na końcu była kotwica sporych rozmiarów. Ktoś zaczepy z wody (leżące grube gałęzie) chyba wyciągał. Zabrałem samą kotwicę, na własny użytek :)
ja słuszałem ze podobne urządzenia służą do zgarniania przynęt
A jaką to przynętę chcesz zgarnąć ? Na taką kotwicę to chyba świniaka sąsiadowi :)
Niektórzy takim sprzętem uwalniają przynęty spinningowe z zaczepów
Ja wczoraj przywiozłem line konopną.:) Ktoś kradł drzewo znad rzeki i zapomniał.:) Fajnie jest okraść złodzieja.:)
Znalazłem też kiedyś taką linę, na końcu była kotwica sporych rozmiarów. Ktoś zaczepy z wody (leżące grube gałęzie) chyba wyciągał. Zabrałem samą kotwicę, na własny użytek :)
ja słuszałem ze podobne urządzenia służą do zgarniania przynęt
Nie do przynęt.Używali tej do powalenia drzewa w odpowiednim kierunku podczas cięcia ,po to by nie wpadło do wody.Później też przy jej pomocy wyciągali ciągnikiem po stromym brzegu na równy teren do załadunku na jakąś przyczepę czy co tam mieli. Dodam że pozostałe pnie o dużej średnicy,świeże trociny po pile spalinowej,gałęzie i ślady po zrywce drzew nie budziły we mnie żadnej wątpliwości co się tam działo.
witam u mnie na rzece też można się naciąć na niespodzianki brodząc po płyciznach po małej wodzie ludzie nie myślą ja nie wiem pełne torby nieść nad wodę to nie ciężko ale puste to już ciężko zabrać ale po co jak wodę podniosą i woda zabierze wcale nie to zostaje
mam apel do wszystkich wedkarzy nie zostawiajmy smieci nad woda, gdzie by nie spojrzec wszedzie puszka po piwie, butelki po napojach i opakowania po artykulach wedkarskich, to az gryzie w oczy, jak dla mnie to rozboj w bialy dzien
Witam u mnie na jeziorku jest podobny problem w lato z kolegami jak idziemy to jest pełno śmieci na kładce na której łowie i nurkujemy po nie i wybieramy je ale następnego dnia jest ten sam problem nawet worki na śmieci zostawiałem a to albo leżało w wodzie albo rozrzucone po całym łowisku i co z tym robić?
to już problem naszej mentalności, Polacy maja to we krwi
miejscowosc Biala Góra rz.Liwka pływające smieci, lodówka, pralka puszki butelki i wieeele innych. Zeby pralke wyje..ac do wody ? Wolalbym juz to na zlom zawiezc i miec na piwko ;/ Nie mam zdjęc , kiedys byl artykul na forum Sztumu, ale nie moge go znalezc
powinne byc dotkliwsze kary za zasmiecanie lasów,brzegów.Np łapia goscia co wywozi śmieci do lasu to kara np 1 mln złotych.Nie ma kasy? to licytacja domu,mieszkania..... po sprzedazy za jakas kwote reszte odsiedziec a dzieci i żona do brata Alberta.Zrobic pokazówke,puscic w mediach to by sie inni troche zastanowili.A wedkarzy zostawiajacych śmieci np po 2tys zl karac i bylby spokój. to znaczy śmieci "mniejsze" takie jak woreczki,pudelka,buteleczki,puszki i inne.Nie mówie o gruzie oponach ,meblach.......
Wszystkiemu winne jest Prawo Wodne , które przewiduje swobodny dostęp do wód śródlądowych każdemu. Rezultatem takich postanowień jest pierwszeństwo dla dziczy szalejącej na plażach i barłożącej się gdzie popadnie. Często bywa tak , że nad wodą nie ma miejsca dla wędkarzy - bo niby gdzie ma usiąść z wędką : pośród różnobarwnego ptactwa okupującego wody od rana do wieczora , obok żaglówek , kajaków przelewających się całą szerokością rzeki czy jeziora ? Urlopowicze - brudasy , to co lubią najbardziej mają kompletnie za darmo , a my musimy za swoje hobby płacić ( co wynika także z komercyjnego aspektu : kupowania chińskiego karpia za składki). Inną zmorą wód są z kolei śmieciarze z wędkami ( celowo używam takiego sformułowania bo nie nie godzi się ich nazwać inaczej). Śmieciarze z wędkami - tak samo płacą składki a i eksploatacja wód w ich przypadku często bywa znacznie bardziej intensywna (co nie wynika ze skuteczności stosowanych metod , lecz z drapieżnictwa , prymitywizmu i chęci zdobycia za wszelką cenę rekompensaty opłat - jaką są wyłowione ryby ). Dlaczego takie osoby nie znikają z listy PZW ? System rekrutacji PZW - jest sztywny, ochrona jest do bani a ... ci , którzy najwięcej śmiecą - najbardziej strzępią jęzory w kwestii zarybień .
moze kiedys doczekamy tych pieknych czasow w ktorych na brzegu zamiast sterty smieci bedzie rosla trawa, trzciny, i inne zielone pieknosci tego wszystkim nam wedkarzom z zamilowznia zycze
mam apel do wszystkich wedkarzy nie zostawiajmy smieci nad woda, gdzie by nie spojrzec wszedzie puszka po piwie, butelki po napojach i opakowania po artykulach wedkarskich, to az gryzie w oczy, jak dla mnie to rozboj w bialy dzien
To żaden rozbój, to zwykłe śmiecenie. Człowiek już tak ma w naturze. Ja się cieszę, jak widzę butelki po piwie nad wodą. Dokładnie 47sztuk w roku 2011 przywiozłem do domu, sprzedałem. Na piwko było :)
Ja wczoraj przywiozłem line konopną.:) Ktoś kradł drzewo znad rzeki i zapomniał.:)
Fajnie jest okraść złodzieja.:)
Ja wczoraj przywiozłem line konopną.:) Ktoś kradł drzewo znad rzeki i zapomniał.:)
Fajnie jest okraść złodzieja.:)
Znalazłem też kiedyś taką linę, na końcu była kotwica sporych rozmiarów. Ktoś zaczepy z wody (leżące grube gałęzie) chyba wyciągał. Zabrałem samą kotwicę, na własny użytek :)
a ja zawsze zabieram worek , lub jakas reklamówke i sprzątam po sobie. Jezeli odwiedzi mnie kontrola to pokaże im jakim przykładnym obywatelem i wędkarzem jestem :)
Ja wczoraj przywiozłem line konopną.:) Ktoś kradł drzewo znad rzeki i zapomniał.:)
Fajnie jest okraść złodzieja.:)
Znalazłem też kiedyś taką linę, na końcu była kotwica sporych rozmiarów. Ktoś zaczepy z wody (leżące grube gałęzie) chyba wyciągał. Zabrałem samą kotwicę, na własny użytek :)
ja słuszałem ze podobne urządzenia służą do zgarniania przynęt
Ja wczoraj przywiozłem line konopną.:) Ktoś kradł drzewo znad rzeki i zapomniał.:)
Fajnie jest okraść złodzieja.:)
Znalazłem też kiedyś taką linę, na końcu była kotwica sporych rozmiarów. Ktoś zaczepy z wody (leżące grube gałęzie) chyba wyciągał. Zabrałem samą kotwicę, na własny użytek :)
ja słuszałem ze podobne urządzenia służą do zgarniania przynęt
A jaką to przynętę chcesz zgarnąć ? Na taką kotwicę to chyba świniaka sąsiadowi :)
Witam u mnie na jeziorku jest podobny problem w lato z kolegami jak idziemy to jest pełno śmieci na kładce na której łowie i nurkujemy po nie i wybieramy je ale następnego dnia jest ten sam problem nawet worki na śmieci zostawiałem a to albo leżało w wodzie albo rozrzucone po całym łowisku i co z tym robić?
Ja wczoraj przywiozłem line konopną.:) Ktoś kradł drzewo znad rzeki i zapomniał.:)
Fajnie jest okraść złodzieja.:)
Znalazłem też kiedyś taką linę, na końcu była kotwica sporych rozmiarów. Ktoś zaczepy z wody (leżące grube gałęzie) chyba wyciągał. Zabrałem samą kotwicę, na własny użytek :)
ja słuszałem ze podobne urządzenia służą do zgarniania przynęt
A jaką to przynętę chcesz zgarnąć ? Na taką kotwicę to chyba świniaka sąsiadowi :)
Niektórzy takim sprzętem uwalniają przynęty spinningowe z zaczepów
Witam , tak wygląda rzeka Soła w miejscowości Kęty
Ja wczoraj przywiozłem line konopną.:) Ktoś kradł drzewo znad rzeki i zapomniał.:)
Fajnie jest okraść złodzieja.:)
Znalazłem też kiedyś taką linę, na końcu była kotwica sporych rozmiarów. Ktoś zaczepy z wody (leżące grube gałęzie) chyba wyciągał. Zabrałem samą kotwicę, na własny użytek :)
ja słuszałem ze podobne urządzenia służą do zgarniania przynęt
Nie do przynęt.Używali tej do powalenia drzewa w odpowiednim kierunku podczas cięcia ,po to by nie wpadło do wody.Później też przy jej pomocy wyciągali ciągnikiem po stromym brzegu na równy teren do załadunku na jakąś przyczepę czy co tam mieli.
Dodam że pozostałe pnie o dużej średnicy,świeże trociny po pile spalinowej,gałęzie i ślady po zrywce drzew nie budziły we mnie żadnej wątpliwości co się tam działo.
Witam , a tak wygląda rzeka Soła w miejscowości Kęty . Granica wody górskiej i początek nizinnej , ręce opadają .
Witam , a tak wygląda rzeka Soła w miejscowości Kęty . Granica wody górskiej i początek nizinnej , ręce opadają .
Czyli jest utrzymany standard krajowy.:)
witam u mnie na rzece też można się naciąć na niespodzianki brodząc po płyciznach po małej wodzie ludzie nie myślą ja nie wiem pełne torby nieść nad wodę to nie ciężko ale puste to już ciężko zabrać ale po co jak wodę podniosą i woda zabierze wcale nie to zostaje
mam apel do wszystkich wedkarzy nie zostawiajmy smieci nad woda, gdzie by nie spojrzec wszedzie puszka po piwie, butelki po napojach i opakowania po artykulach wedkarskich, to az gryzie w oczy, jak dla mnie to rozboj w bialy dzien
Ten apel jest jak rozmowa ze ścianą, niestety.
u mnie odra wyglada tez calkiem niezle,pełno śmieci i nic wiecej-poziom krajowy wszydzie dobrze sie utrzymuje:)
to taka normalka fotki wyżej
ręce opadają niedługo zamiast wody to będą śmieci pływać
Witam u mnie na jeziorku jest podobny problem w lato z kolegami jak idziemy to jest pełno śmieci na kładce na której łowie i nurkujemy po nie i wybieramy je ale następnego dnia jest ten sam problem nawet worki na śmieci zostawiałem a to albo leżało w wodzie albo rozrzucone po całym łowisku i co z tym robić?
to już problem naszej mentalności, Polacy maja to we krwi
rybę w łeb i do torby a śmieci zostawić niech sobie leżą, może to się kiedyś zmieni, ale widze postępy, małe ale są
miejscowosc Biala Góra rz.Liwka pływające smieci, lodówka, pralka puszki butelki i wieeele innych. Zeby pralke wyje..ac do wody ? Wolalbym juz to na zlom zawiezc i miec na piwko ;/
Nie mam zdjęc , kiedys byl artykul na forum Sztumu, ale nie moge go znalezc
ja widziałem na łowiskach łóżka jakies stare krzesełka a w krzakach to nawet jakieś stare grzejniki bojlery itp, ktoś chyba dom remontował
powinne byc dotkliwsze kary za zasmiecanie lasów,brzegów.Np łapia goscia co wywozi śmieci do lasu to kara np 1 mln złotych.Nie ma kasy? to licytacja domu,mieszkania..... po sprzedazy za jakas kwote reszte odsiedziec a dzieci i żona do brata Alberta.Zrobic pokazówke,puscic w mediach to by sie inni troche zastanowili.A wedkarzy zostawiajacych śmieci np po 2tys zl karac i bylby spokój. to znaczy śmieci "mniejsze" takie jak woreczki,pudelka,buteleczki,puszki i inne.Nie mówie o gruzie oponach ,meblach.......
Wszystkiemu winne jest Prawo Wodne , które przewiduje swobodny dostęp do wód śródlądowych każdemu. Rezultatem takich postanowień jest pierwszeństwo dla dziczy szalejącej na plażach i barłożącej się gdzie popadnie. Często bywa tak , że nad wodą nie ma miejsca dla wędkarzy - bo niby gdzie ma usiąść z wędką : pośród różnobarwnego ptactwa okupującego wody od rana do wieczora , obok żaglówek , kajaków przelewających się całą szerokością rzeki czy jeziora ? Urlopowicze - brudasy , to co lubią najbardziej mają kompletnie za darmo , a my musimy za swoje hobby płacić ( co wynika także z komercyjnego aspektu : kupowania chińskiego karpia za składki). Inną zmorą wód są z kolei śmieciarze z wędkami ( celowo używam takiego sformułowania bo nie nie godzi się ich nazwać inaczej). Śmieciarze z wędkami - tak samo płacą składki a i eksploatacja wód w ich przypadku często bywa znacznie bardziej intensywna (co nie wynika ze skuteczności stosowanych metod , lecz z drapieżnictwa , prymitywizmu i chęci zdobycia za wszelką cenę rekompensaty opłat - jaką są wyłowione ryby ). Dlaczego takie osoby nie znikają z listy PZW ? System rekrutacji PZW - jest sztywny, ochrona jest do bani a ... ci , którzy najwięcej śmiecą - najbardziej strzępią jęzory w kwestii zarybień .
moze kiedys doczekamy tych pieknych czasow w ktorych na brzegu zamiast sterty smieci bedzie rosla trawa, trzciny, i inne zielone pieknosci tego wszystkim nam wedkarzom z zamilowznia zycze