Co mam zrobic jesli złowione ryby bardzo śmierdzą i nie nadaja sie do jedzenia? Zwykle wkładam je na tydzień do wody z solą ale czy jest jakiś lepszy i szybszy sposób na ich oczyszczenie z tego smrodu?
jak smierdza to je poprostu zostaw(wypusc) chyba zaraz z glodu nie umrzesz jak nie zjesz ??? no i polecam zmienic lowisko! no chyba ze jestes z tych typowych "miesiarzy" i musisz "zabijac , aby zyc"
No właśnie,po co je zabierasz skoro wiesz że będą śmierdziały?! Jeśli już musisz to do tej wody z solą możesz wcisnąć sok z cytryny i dodać trochę cebuli. Tydzień moczyć to strasznie długo!!!
Witay ;) ryby nie nadające się do spożycia możesz czyścić przez przeniesienie ich do pojemnika z czysta wodą .Kup sobie zbiornik 1000 litrów ustaw go w zacienionym miejscu zalej czysta wodą .Złowione ryby możesz tam przenosić po tygodniu 2tyg .nadają sie do spożycia i niczym je nie czuć .Japońcy już dawno wyliczyli że w 1m3 można hodować 3karpie ;) . Najczęściej śmierdzą ryby z małych stawików gdzie bogata szata roślinna w strefie przybrzeżnej obumiera silnie skażając wodę w siarkowodorem :) Cała woda w zbiorniku potrafi capić wytrzymują to różne gatunki ryb ale najdłużej Karaski (Karaski rarytaski ) :D PS:Karpia hodowlanego czyści się w podobny sposób bo też śmierdzi jak te twoje ryby to normalne ;)
Ja bym takie śmierdzącej ryby nie ruszył i widać, że musisz być strasznie wygłodniałym człowiekiem, żeby za takowe się brać... a nie ma innych wód w pobliżu? Bo nie zakładam, że łowisz dla przyjemności skoro bierzesz śmierduchy.
Odpowiem Ci sposób czyszczenia ryb jest powszechnie znany a Ty nie jesz wcale ryb ? Tak no to ok. To że napisałem że wiem jak oczyścić rybę wcale nie znaczy że tak robię no chyba że ty masz tak płytki tok rozumowania to przepraszam. PS:Co do śmierdziuchów to sam kupujesz je w sklepie odmrażane kilka razy ryby to rarytaski przecież pochodzą ze sklepu czyli są czyste nie ważne gdzie łowione z pod jakiego reaktora wyciągnięte (paragon oznacza czystość znaczy dobre ha ha ha ) . Polecam ci jeszcze mięso z kokcydiostatykami i rośliny z azotanami też ze sklepu z paragonem oznaczającym czystość ha ha ha
Słuchaj no Krakersie - jeśli do mnie pisałeś te słowa Waldku z Trzebini to idź sobie odpocznij bo chyba za długo byłeś na świeżym powietrzu (zakładam wersję optymistyczną). I nie przypominam sobie abym pisał, że kupuję ryby w twoim sklepie gdzie są śmierdzące itd jak to opisałeś. Poza tym to była odpowiedź nie do Ciebie tylko do tego co założył wątek. Kończę dyskusję jeśli tak to można nazwać. Powodzenia
Mnie w tym wszystkim ciekawi z jakiego powodu te ryby śmierdzą? Czy ich nieprzyjemny zapach jest spowodowany tym, że przebywają w wodzie o taki zapachu i czy ten zapach jest spowodowany rozkładem materii organicznej, zakwitem glonów czy też zanieczyszczeniem wody przez środki chemiczne czy ścieki? Jesli w chodzi w grę ta ostatnia przyczyna, to nie spożywałbym takich ryb nawet po ich czyszczeniu, bo w takim przypadku ich ciało jest zatrute związkami chemicznymi.
Lubię rybkę zjeść i zjadam. Nie połakomiłbym się jednak na rybę o innym zapachu, niż ona sama. Nie jadam ryb "z mułem" (karp, amur, karaś, lin). Ale jakby nawet sandacz, szczupak mi "zaleciał", lub moje ukochane płotki, darowałbym sobie przygotowanie specjalne takiego mięska i po prostu zmieniłbym łowisko. A już na 1000% nie wziąłbym do domu ryby z wody "zasilanej" substancjami pochodzenia fenol.
W mojej okolicy też mamy takie spore jezioro z którego jeszcze kilka lat temu nie dało się rybki zjeść bo znajdująca się niedaleko cukrownia miała czasem wypadki przy pracy.Teraz jest zamknięta i smak ryb się poprawił choć do ideału jeszcze mu daleko,Więc może lepiej sprawdzić dlaczego te ryby tak cuchną żeby przy okazji konsumpcji czegoś nie złapać......
Witam,sposób na rybę jadącą mułem bo o tylko takich przypadkach mówimy to albo "szlifujemy"czyli wpuszczamy ma parę dni do czystej wody lub jak już jest to niemożliwe to po oprawieniu i odfiletowaniu,solimy i pieprzymy,kropimy octem i olejem oraz obkładamy liśćmi selera na jedną dobę .Smacznego. :)
Co mam zrobic jesli złowione ryby bardzo śmierdzą i nie nadaja sie do jedzenia?
Zwykle wkładam je na tydzień do wody z solą ale czy jest jakiś lepszy i szybszy sposób na ich oczyszczenie z tego smrodu?
jak smierdza to je poprostu zostaw(wypusc) chyba zaraz z glodu nie umrzesz jak nie zjesz ??? no i polecam zmienic lowisko! no chyba ze jestes z tych typowych "miesiarzy" i musisz "zabijac , aby zyc"
Namocz je oprawjone w mleku ok 2 godz.i jeszcze można skropić cytryno ale mleko powinno wystarczyć.
withanight88 zapodał Ci właściwą kolejność.
No właśnie,po co je zabierasz skoro wiesz że będą śmierdziały?! Jeśli już musisz to do tej wody z solą możesz wcisnąć sok z cytryny i dodać trochę cebuli. Tydzień moczyć to strasznie długo!!!
jak ci śmierdzi to idź na inny staw >tysiące jest przecież innych stawów albo wpuść je do mniejszego niech sie oczyszczą a potem je wszamasz
Witay ;) ryby nie nadające się do spożycia możesz czyścić przez przeniesienie ich do pojemnika z czysta wodą .Kup sobie zbiornik 1000 litrów ustaw go w zacienionym miejscu zalej czysta wodą .Złowione ryby możesz tam przenosić po tygodniu 2tyg .nadają sie do spożycia i niczym je nie czuć .Japońcy już dawno wyliczyli że w 1m3 można hodować 3karpie ;) .
Najczęściej śmierdzą ryby z małych stawików gdzie bogata szata roślinna w strefie przybrzeżnej obumiera silnie skażając wodę w siarkowodorem :) Cała woda w zbiorniku potrafi capić wytrzymują to różne gatunki ryb ale najdłużej Karaski (Karaski rarytaski ) :D
PS:Karpia hodowlanego czyści się w podobny sposób bo też śmierdzi jak te twoje ryby to normalne ;)
Ja bym takie śmierdzącej ryby nie ruszył i widać, że musisz być strasznie wygłodniałym człowiekiem, żeby za takowe się brać... a nie ma innych wód w pobliżu? Bo nie zakładam, że łowisz dla przyjemności skoro bierzesz śmierduchy.
Odpowiem Ci sposób czyszczenia ryb jest powszechnie znany a Ty nie jesz wcale ryb ?
Tak no to ok.
To że napisałem że wiem jak oczyścić rybę wcale nie znaczy że tak robię no chyba że ty masz tak płytki tok rozumowania to przepraszam.
PS:Co do śmierdziuchów to sam kupujesz je w sklepie odmrażane kilka razy ryby to rarytaski przecież pochodzą ze sklepu czyli są czyste nie ważne gdzie łowione z pod jakiego reaktora wyciągnięte (paragon oznacza czystość znaczy dobre ha ha ha ) .
Polecam ci jeszcze mięso z kokcydiostatykami i rośliny z azotanami też ze sklepu z paragonem oznaczającym czystość ha ha ha
Słuchaj no Krakersie - jeśli do mnie pisałeś te słowa Waldku z Trzebini to idź sobie odpocznij bo chyba za długo byłeś na świeżym powietrzu (zakładam wersję optymistyczną). I nie przypominam sobie abym pisał, że kupuję ryby w twoim sklepie gdzie są śmierdzące itd jak to opisałeś.
Poza tym to była odpowiedź nie do Ciebie tylko do tego co założył wątek. Kończę dyskusję jeśli tak to można nazwać. Powodzenia
W takim razie przepraszam .
OK :-)
:D
Mnie w tym wszystkim ciekawi z jakiego powodu te ryby śmierdzą? Czy ich nieprzyjemny zapach jest spowodowany tym, że przebywają w wodzie o taki zapachu i czy ten zapach jest spowodowany rozkładem materii organicznej, zakwitem glonów czy też zanieczyszczeniem wody przez środki chemiczne czy ścieki? Jesli w chodzi w grę ta ostatnia przyczyna, to nie spożywałbym takich ryb nawet po ich czyszczeniu, bo w takim przypadku ich ciało jest zatrute związkami chemicznymi.
Lubię rybkę zjeść i zjadam. Nie połakomiłbym się jednak na rybę o innym zapachu, niż ona sama. Nie jadam ryb "z mułem" (karp, amur, karaś, lin). Ale jakby nawet sandacz, szczupak mi "zaleciał", lub moje ukochane płotki, darowałbym sobie przygotowanie specjalne takiego mięska i po prostu zmieniłbym łowisko. A już na 1000% nie wziąłbym do domu ryby z wody "zasilanej" substancjami pochodzenia fenol.
W mojej okolicy też mamy takie spore jezioro z którego jeszcze kilka lat temu nie dało się rybki zjeść bo znajdująca się niedaleko cukrownia miała czasem wypadki przy pracy.Teraz jest zamknięta i smak ryb się poprawił choć do ideału jeszcze mu daleko,Więc może lepiej sprawdzić dlaczego te ryby tak cuchną żeby przy okazji konsumpcji czegoś nie złapać......
Witam,sposób na rybę jadącą mułem bo o tylko takich przypadkach mówimy to albo "szlifujemy"czyli wpuszczamy ma parę dni do czystej wody lub jak już jest to niemożliwe to po oprawieniu i odfiletowaniu,solimy i pieprzymy,kropimy octem i olejem oraz obkładamy liśćmi selera na jedną dobę .Smacznego. :)
Tyle wysiłku dla śmierdzącej ryby?