Moje wyprawy na ten rok niestety się skończyły :(:( Nie mam Pieniędzy by opłacić moją kochana Kate wędkarską ;( jestem załamany, miałem nadzieje ze ten rok nad woda tez przesiedzę a tu nici. będę jezdził nad wodę lecz NIESTETY bez Sprzętu ;( Pozdrawiam kolegów i Kolezanki
A co na to zarząd macierzystego koła ? Nie widzi możliwości pomocy ? Uważam, że w tak przykrej sytuacji powinni pomyśleć o jakiejś formie rozwiązania problemu po dokładnej analizie przyczyn.
Koledzy. Dziękuję wam za próbę pomocy. lecz nie mogę przyjąć żadnej z nich. ponieważ Forumowicze na pewno będą mieli przeciwko.... Już koledze withanight88 COś jest nie pomyśli.
nie chodzi mi o to ze mi to przeszkadza.... kolego jestes sprawny ruchowo, masz rece , nogi - zarob , pieniadze mozna zdobyc w bardzo prosty sposob chocby puszki zbierajac...
mi od malego tez sie nie przelewało, matka nie byla w stanie mnie utrzymac , tyle ze głodny nie chodzilem, na reszte musialem sam zarobic i sam sie utzrymac. kazdy weekend , dzien wolny od szkoly w miare mozliwosci musialem pracowac- czasem za psi grosz.. w koncu wyszedlem na swoje nie jestem uzalezniony od matki, teraz ja w miaremozliwosci pomagam jej jak moge.
W pzw jestem od zeszlego roku i wlasnie na zeszloroczne skladki pozyskalem pieniadze ze sprzedanego w skupie zlomu aluminium.... powodzenia zyczei i pozdrawiam napewno dasz rade
Stary bez załamki. Pewnie nożyk jakiś ostry znajdziesz w domu, a jak nie to w markecie za 1.20 taki plastikowy do tapet znajdziesz. Pewnie kawałek brzeszczota też się w domu znajdzie. Jeżeli tak to masz już większość narzędzi do produkcji woblerów. Jak wystrugasz 50 ti wyleczysz palce to gwarantuje Ci, ze będą łowne i spokojnie koledzy z koła a może nawet i inni zapłacą ci 5-7 złotych za sztukę. A jak włożysz w to trochę serca to możesz mieć pewność, że przy takiej ilości wolnego czasu, testowanie możesz przeprowadzić naprawdę precyzyjnie a co za tym idzie i wartość takich przynęt wzrośnie. Na stery nie musisz kupować super materiałów na allegro, znajdź kogoś, kto ma np królika - miniaturkę i kupuje mu karmę w takich "jajowatych" pudełkach. Nie wierzę, że nie da ci takiego czegoś. A materiał z tego jest rewelacyjny, miękki, niezbyt łamliwy (na pewno mniej łamliwy niż opakowania po CD). A to tylko jedna z opcji. Możesz spróbować robić coraz modniejsze ciężarki z kamyków. Tu inwestycje w sprzęt i materiały mogą być jeszcze niższe a kamyków na Górnym Śląski chyba nie brakuje. Nie ma co biadolić, trza się wziąć w karby i działać. Samo nic nie przyjdzie.. i tak będzie przez całe życie.
Smutno to jest jak człowiek zachoruje. Nie masz na przyjemności to po prostu nie łowisz:). Nie piszę tego złośliwie ale chcę abyś wiedział, że taki jest świat. Raz jest na piwko a raz nie ma. Nie ma co się uzewnętrzniać tylko trzeba wziąć się w garść. Może za kilka dni będziesz miał na opłaty wtedy się pochwal jaki z Ciebie kawał zaradnego gościa. A tak to wstyd jak nie wiem:)
Aż żal się robi...niektórzy usiłują wykorzystać dobre serca forumowiczów i "podpinają" się pod akcje dobroczynne...wstyd!!!!!!!!!!! Rozumiem,są ciężkie czasy ale żeby młody "prosił" o pomoc? Sam choruję ale o zapłacie za kartę myślałem od kilku miesięcy i odkładałem po kilka złotych a nie wyciągałem do innych rąk....
macie racje panowie tym bardziej e samo wykupienie karty to nie wszystko a sami dobrze wiemy że każdy wyjazd na ryby wiąże się z kosztami i nie piszę o tym żeby się chwalić że już wykupiłem kartę tylko poto żeby uświadomić że jezeli się nie ma na opłacenie karty to i tak nie będzie wędkowania(paliwo na dojazd,zanęty,przynęty itp)a niestety nie wszystko idzie dostać za darmo także jest to niemiła sprawa jak kogoś nie stać ale życie potrafi być okrutne a brak karty to nie tragedia grunt to zdrowie pozdrowienia
koledzy a czy ja Prosiłem o pomoc? Napisałem że, w tym roku nie połowię i wg a macie do mnie wielki żal ze prosiłem " błagałem o pomoc" Sandokan45 chciał mi pomóc za co mu dziekuję jak i klepa693 Pozdrawiam. i możecie wierzyć lub nie ale nikogo nie naciągam! a problem z pieniędzmi mam nie ze swojej winy. niektórzy wiedza o co chodzi i chcę zakonczyc ten temat. nie chce mieć wrogów. mam nauczkę.... nie ma co pisać na tkai temat mówić że ma sie taki i taki problem. więcej nie będę pisał. pozdrawiam I przepraszam.
kolego to co napisałem wyżej to nie chodziło mi o to że gogoś chcesz naciągnąć czy nie być może żle zrozumiałeś mój wpis jeżeli ciebie uraziłem to przepraszam tak jak pisałem nie jest miło nie mieć kasy pewnie większość z nas zna ten ból w przeszłości lub teraz
Kolego. Faktycznie Twój wpis można różnie odebrać, i tak jest odbierany. Zapewne chciałeś się podzielić smutkiem z faktu niemożności wniesienia opłat licencyjnych a wyszło odwrotnie. Jednak chciałem zwrócić uwagę, nie tylko Tobie, że wędkarstwo to jest niewątpliwie piękne i bardzo zaraźliwe hobby. Do tego stopnia że jest wręcz, niewyleczalne. Jednak bez tego da się też żyć. Miałem ,w swojej karierze, kilka lat w ciągu których nie wędkowałem. Z róznych powodów, małe dzieci, praca itp. I trzeba się z tym pogodzić. Jeżeli faktycznie kochasz wędkowanie i nie potrafisz bez tego żyć, znajdziesz sposób na zarobienie paru groszy i wniesienie opłat. Jesteś młody facet, głowa do góry, więcej optymizmu. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Mówisz kolego djsebadg że ciężko z pracą...... otóż powiem Ci tak.....rok temu byłem w podobnej sytuacji..w styczniu 2009 moja firma zwalniała pracowników....masowo....jak wiele firm, no i mnie też niestety nie ominęło, na kartę wędkarską też nie było... Szukałem 2 miesiące pracy, po czym wku...m się i postanowiłem poczytać o dotacjach na otwarcie własnej działalności...trochę czytania....poświęcenia trochę czasu i od sierpnia zeszłego roku prowadzę wraz z wspólnikiem własną firmę, która nie ukrywam źle nie prosperuje. Wiem że łatwo się niby mówi...ale naprawdę nie kosztowało mnie to wiele pracy i wysiłku fizycznego żeby coś stworzyć....a unia dała gotówkę na otwarcie....(naprawdę nie trudno o to), i nie pisze tego po to aby się pochwalić że jestem wielki i super mi się powodzi...lecz po to żebyś pokombinował trochę...a za rok brak kasy to będzie twoje najmniejsze zmartwienie :) warto poczytać i się zorientować co i jak. Nie mówię że od razu masz otwierać biznes...ale jest to jedna z wielu możliwości. Pozdrawiam
nie wiedziałem że, tak to kochani odbierzecie, nie miałem nic złego na myśli. chciałem podzielic się tą informacją, a wyszło odwrotnie co innego. Przepraszam że tak to wyszło, mam nadzieje że wrogów przez ten " glupi " post nie będę miał. i zapomnimy o sprawie. nie jestem człowiekem konfliktowym i wole żyć w zgodzie z ludźmi. Zakończmy ten temat Pozdrawiam
Moje wyprawy na ten rok niestety się skończyły :(:( Nie mam Pieniędzy by opłacić moją kochana Kate wędkarską ;( jestem załamany, miałem nadzieje ze ten rok nad woda tez przesiedzę a tu nici. będę jezdził nad wodę lecz NIESTETY bez Sprzętu ;( Pozdrawiam kolegów i Kolezanki
Ja bym tak tego nie przesądzał. Są wakacje, jest weekendowa i wakacyjna praca. Są też wody, których nie dzierżawi PZW...
Gdzie sa takie wody na śląsku??
pracy szukam. ale to co zarobie to bardzo mało, a sa potrzebniejsze rzeczy do kupienia za te pieniązki :(
koledzy, jak widzę seba też jest w trudnej sytuacji, siedzi cicho i napewno jest mu przykro
nawiązała się akcja dla Łukasza, może pomożemy i jemu ?
hmmm wiem , wiem , wiem ..........................
Napisz kolego skęd jesteś jaki masz zawód moja firma potrzebuje ludzi do pracy pozdro klepa683
A co na to zarząd macierzystego koła ? Nie widzi możliwości pomocy ? Uważam, że w tak przykrej sytuacji powinni pomyśleć o jakiejś formie rozwiązania problemu po dokładnej analizie przyczyn.
jestem ze Śląska. dokłądnie Dąbrowa Górnicza.
cos mi tu nie pasuje ....
co Ci kolego nie pasuje??
Koledzy. Dziękuję wam za próbę pomocy. lecz nie mogę przyjąć żadnej z nich. ponieważ Forumowicze na pewno będą mieli przeciwko.... Już koledze withanight88 COś jest nie pomyśli.
nie chodzi mi o to ze mi to przeszkadza.... kolego jestes sprawny ruchowo, masz rece , nogi - zarob , pieniadze mozna zdobyc w bardzo prosty sposob chocby puszki zbierajac...
mi od malego tez sie nie przelewało, matka nie byla w stanie mnie utrzymac , tyle ze głodny nie chodzilem, na reszte musialem sam zarobic i sam sie utzrymac. kazdy weekend , dzien wolny od szkoly w miare mozliwosci musialem pracowac- czasem za psi grosz.. w koncu wyszedlem na swoje nie jestem uzalezniony od matki, teraz ja w miaremozliwosci pomagam jej jak moge.
W pzw jestem od zeszlego roku i wlasnie na zeszloroczne skladki pozyskalem pieniadze ze sprzedanego w skupie zlomu aluminium.... powodzenia zyczei i pozdrawiam napewno dasz rade
Stary bez załamki. Pewnie nożyk jakiś ostry znajdziesz w domu, a jak nie to w markecie za 1.20 taki plastikowy do tapet znajdziesz. Pewnie kawałek brzeszczota też się w domu znajdzie. Jeżeli tak to masz już większość narzędzi do produkcji woblerów. Jak wystrugasz 50 ti wyleczysz palce to gwarantuje Ci, ze będą łowne i spokojnie koledzy z koła a może nawet i inni zapłacą ci 5-7 złotych za sztukę. A jak włożysz w to trochę serca to możesz mieć pewność, że przy takiej ilości wolnego czasu, testowanie możesz przeprowadzić naprawdę precyzyjnie a co za tym idzie i wartość takich przynęt wzrośnie. Na stery nie musisz kupować super materiałów na allegro, znajdź kogoś, kto ma np królika - miniaturkę i kupuje mu karmę w takich "jajowatych" pudełkach. Nie wierzę, że nie da ci takiego czegoś. A materiał z tego jest rewelacyjny, miękki, niezbyt łamliwy (na pewno mniej łamliwy niż opakowania po CD).
A to tylko jedna z opcji. Możesz spróbować robić coraz modniejsze ciężarki z kamyków. Tu inwestycje w sprzęt i materiały mogą być jeszcze niższe a kamyków na Górnym Śląski chyba nie brakuje.
Nie ma co biadolić, trza się wziąć w karby i działać. Samo nic nie przyjdzie.. i tak będzie przez całe życie.
kol warun ma calkowita racje : nic w zyciu juz samo nie przyjdzie:
Smutno to jest jak człowiek zachoruje. Nie masz na przyjemności to po prostu nie łowisz:). Nie piszę tego złośliwie ale chcę abyś wiedział, że taki jest świat. Raz jest na piwko a raz nie ma. Nie ma co się uzewnętrzniać tylko trzeba wziąć się w garść. Może za kilka dni będziesz miał na opłaty wtedy się pochwal jaki z Ciebie kawał zaradnego gościa. A tak to wstyd jak nie wiem:)
Dobrze wyglądasz kolego djsebadg .
ja tez tak mowie... Spodnie Adidasa zamienil bym na takie za 15 złotych :)
Aż żal się robi...niektórzy usiłują wykorzystać dobre serca forumowiczów i "podpinają" się pod akcje dobroczynne...wstyd!!!!!!!!!!!
Rozumiem,są ciężkie czasy ale żeby młody "prosił" o pomoc?
Sam choruję ale o zapłacie za kartę myślałem od kilku miesięcy i odkładałem po kilka złotych a nie wyciągałem do innych rąk....
macie racje panowie tym bardziej e samo wykupienie karty to nie wszystko a sami dobrze wiemy że każdy wyjazd na ryby wiąże się z kosztami i nie piszę o tym żeby się chwalić że już wykupiłem kartę tylko poto żeby uświadomić że jezeli się nie ma na opłacenie karty to i tak nie będzie wędkowania(paliwo na dojazd,zanęty,przynęty itp)a niestety nie wszystko idzie dostać za darmo także jest to niemiła sprawa jak kogoś nie stać ale życie potrafi być okrutne a brak karty to nie tragedia grunt to zdrowie pozdrowienia
koledzy a czy ja Prosiłem o pomoc? Napisałem że, w tym roku nie połowię i wg a macie do mnie wielki żal ze prosiłem " błagałem o pomoc" Sandokan45 chciał mi pomóc za co mu dziekuję jak i klepa693 Pozdrawiam. i możecie wierzyć lub nie ale nikogo nie naciągam! a problem z pieniędzmi mam nie ze swojej winy. niektórzy wiedza o co chodzi i chcę zakonczyc ten temat. nie chce mieć wrogów. mam nauczkę.... nie ma co pisać na tkai temat mówić że ma sie taki i taki problem. więcej nie będę pisał. pozdrawiam I przepraszam.
aa i zdjecia w galerii są z 3-4 lat. spodnie z adidasa dostałem w prezencie, nie kupuje takich ciuchów. ubieram się na targu.
kolego to co napisałem wyżej to nie chodziło mi o to że gogoś chcesz naciągnąć czy nie być może żle zrozumiałeś mój wpis jeżeli ciebie uraziłem to przepraszam tak jak pisałem nie jest miło nie mieć kasy pewnie większość z nas zna ten ból w przeszłości lub teraz
Jeśli źle zrozumiałem Twój zapis- to serdecznie przepraszam!!!!
Kolego.
Faktycznie Twój wpis można różnie odebrać, i tak jest odbierany. Zapewne chciałeś się podzielić smutkiem z faktu niemożności wniesienia opłat licencyjnych a wyszło odwrotnie. Jednak chciałem zwrócić uwagę, nie tylko Tobie, że wędkarstwo to jest niewątpliwie piękne i bardzo zaraźliwe hobby. Do tego stopnia że jest wręcz, niewyleczalne. Jednak bez tego da się też żyć. Miałem ,w swojej karierze, kilka lat w ciągu których nie wędkowałem. Z róznych powodów, małe dzieci, praca itp. I trzeba się z tym pogodzić. Jeżeli faktycznie kochasz wędkowanie i nie potrafisz bez tego żyć, znajdziesz sposób na zarobienie paru groszy i wniesienie opłat. Jesteś młody facet, głowa do góry, więcej optymizmu. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Mówisz kolego djsebadg że ciężko z pracą...... otóż powiem Ci tak.....rok temu byłem w podobnej sytuacji..w styczniu 2009 moja firma zwalniała pracowników....masowo....jak wiele firm, no i mnie też niestety nie ominęło, na kartę wędkarską też nie było... Szukałem 2 miesiące pracy, po czym wku...m się i postanowiłem poczytać o dotacjach na otwarcie własnej działalności...trochę czytania....poświęcenia trochę czasu i od sierpnia zeszłego roku prowadzę wraz z wspólnikiem własną firmę, która nie ukrywam źle nie prosperuje. Wiem że łatwo się niby mówi...ale naprawdę nie kosztowało mnie to wiele pracy i wysiłku fizycznego żeby coś stworzyć....a unia dała gotówkę na otwarcie....(naprawdę nie trudno o to), i nie pisze tego po to aby się pochwalić że jestem wielki i super mi się powodzi...lecz po to żebyś pokombinował trochę...a za rok brak kasy to będzie twoje najmniejsze zmartwienie :) warto poczytać i się zorientować co i jak. Nie mówię że od razu masz otwierać biznes...ale jest to jedna z wielu możliwości. Pozdrawiam
postanowiłem poczytać o dotacjach na otwarcie własnej działalności..
A gdzie to znalazles jak mozna to porposze link na pw bo na 18 mam zamiar cos otworzyc bo w wieku 15lat nic nie moge prawie
nie wiedziałem że, tak to kochani odbierzecie, nie miałem nic złego na myśli. chciałem podzielic się tą informacją, a wyszło odwrotnie co innego. Przepraszam że tak to wyszło, mam nadzieje że wrogów przez ten " glupi " post nie będę miał. i zapomnimy o sprawie. nie jestem człowiekem konfliktowym i wole żyć w zgodzie z ludźmi. Zakończmy ten temat Pozdrawiam
Od razu lepiej:):)