Czesc. Ostatnio naszła mnie mysl czy by nie uzywac 1 kołowrotka do 2 wedzisk. Łowie na Odrze, do dyspozycji mam 2 kije. Pierwszy z nich to TeamD 295 10-28 - uzywam do niego woblerów od 6 do 25 g, 10-20 g obrotówek, srednich gum z obciazeniem od 8 do 25 g. Drugi kij to Shimano beastmaster 270 20-50 g - uzywam do niego najwiekszych gum jakie sa w sklepie z obciazeniem dostosowanym do warunkow lowienia oraz najwiekszych wahadłowek, obrotowek i woblerów do 50g. Chciałbym kupic 1 uniwersalny kolowrotek do tych 2 wedzisk. Chodzi mi o to by kolowrotek nie bał sie całorocznej orki czy to na srednie czy to na duze przynety. Nie rzadko bede uzywał do niego grubej plecionki. Na 2 szpuli chciałbym miec zylke w granicach 0,22-0,25. Chciałbym by to był ko9lowrotek cos w stylu slynnego stradica lecz nie jestem do konca poinformowany o jego walorach. W ogole to preferuje kolowrotki shimano. Byc moze cos mi doradzicie. Z tego wzgledu ze ma on sluzyc 2 wedkom maxymalnie moge wydac na niego 600 zł. Na japonczyka moze i to za mało ale moze znajdzie sie cos innego. Czekam, na wasze propozycje.
I chciałbym jeszcze dodac ze ciezar kolowrotka nie musi byc jakos specjalnie niski. tak w granicach 380 g a nawet troszke wiecej bardzo dobrze wywaza mi wedki.
jeden i drugi to swietny kolowrotek, lecz narazie bede czekał na dalsze propozycje. bardzo podoba mi sie Penn, lecz nie wiem czy ufac suchym danym wyczytanym z internetu. Spro natomiast jest czesciej uzywany przez polskich wedkarzy, tak przynajmniej mi sie wydaje. ciezka decyzja
jeden i drugi to swietny kolowrotek, lecz narazie bede czekał na dalsze propozycje. bardzo podoba mi sie Penn, lecz nie wiem czy ufac suchym danym wyczytanym z internetu. Spro natomiast jest czesciej uzywany przez polskich wedkarzy, tak przynajmniej mi sie wydaje. ciezka decyzja
Spro jest częściej używany bo jest na rynku od lat a Penn-to przy nich młodzież.:)
jeden i drugi to swietny kolowrotek, lecz narazie bede czekał na dalsze propozycje. bardzo podoba mi sie Penn, lecz nie wiem czy ufac suchym danym wyczytanym z internetu. Spro natomiast jest czesciej uzywany przez polskich wedkarzy, tak przynajmniej mi sie wydaje. ciezka decyzja
Możesz śmiało ufać. Używam zarówno Pennów jak i Spro. Jeśli chodzi o wytrzymałość to Spro z Pennem równać się w żaden sposób nie może choć w pierwszych miesiącach użytkowania Red ma bardziej płynną pracę. W zasadzie nawet nad morze możesz go zabrać i mieć pewność, że wytrzyma a przynęty w przedziale 50 czy 100g to dla niego nic specjalnego. Za 600 zł natomiast spokojnie można kupić wyższy model czyli Atlantisa. Może nie jest bardzo popularny bo cena jest dość spora ale ogólnie rzecz biorąc sprzęt warty grzechu :)
Zastanawiam się jak przy beastmasterze 270/20-50 będzie wyglądał Red czy Zauber? To shimano to kawał patyka a nie jakaś popierduła. Nie bardzo chce mi się wieżyć aby kołowrotki te wyważyły odpowiednio beastmastera!
Moim zdaniem Slammer 360. Poczytaj może o Rarenium Shimano. Są gdzie niegdzie w promocji. Polecam też któregoś z Excelerów Daiwy w wielkości conajmniej 3500 Widziałem też Caldie X w promocjach za około 600zł.
sprobuj team dragona ja mam taki zestaw jak ty i jest ok ma moc lapie na wisle ale zobacz zamiennik robi bo ta firma produkuje te kolowrotki dla dragona i sa tansze tylko napisem sie roznia przyjrzyj sie
Ja kiedys durzo czytałem o takich kołowrotkach to mi sie wydaje żę penn slammer był by odpowiedni, cena kołowrotka to jakieś 400zł z czymś ale podobno kołowrotek nie do zajechania,najwiecej wedkarzy używa go na suma ale mniejsze rozmiary też są.
Proponuję Ci kolego dwa kołowrotki - Penn Slammer 360 lub Ryobi Arctica 4000. Obydwa te kołowrotki mają bardzo mocne i co za tym idzie trwałe mechanizmy. Jedynym minusem obydwu jest to że nie posiadają zapasowych szpulek. http://allegro.pl/kolowrotek-penn-slammer-360-okazja-nowy-i2921507725.html http://allegro.pl/ryobi-arctica-4000-oryginalny-kolowrotek-od-smok24-i2882743771.html
no padło kilka ciekawych propozycji. bardzo ciekawie zapowiada sie penn atlantis wazy ok 420g. to by idealnie wywazyło mi beastmastera. niestety w wersji 5000 kosztuje troche ponad 700 zł choc to i tak nie jest gigantyczna cena. daiwa raczej odpada, mała masa i troche drogie. rarenium to juz całkiem nie na moja kieszen. TD czy Red wydają mi sie maszynkami do bardziej spokojnego obcowania z woda. dopuszczam jeszcze ryobi arctice w wersji 5000, tylko to zalezy ktora wersje bo producent wystawił kilka wersji tego modelu i troche sie jeszcze myle. np jedna wersja wazy 390 g a inna 580. takze narazie atlantis, arctica lub ewentualnie battle
Sądzę że go kupię :) ale to nowość 2013 dopiero od kilku miesięcy w sprzedaży. Jestem zadowolony z Sargusa i myślę że Spinfisher 3500 będzie moim kolejnym nabytkiem. Niestety nie miałem go w rękach i nie mogę więcej powiedzieć na jego temat.
no padło kilka ciekawych propozycji. bardzo ciekawie zapowiada sie penn atlantis wazy ok 420g. to by idealnie wywazyło mi beastmastera. niestety w wersji 5000 kosztuje troche ponad 700 zł choc to i tak nie jest gigantyczna cena. daiwa raczej odpada, mała masa i troche drogie. rarenium to juz całkiem nie na moja kieszen. TD czy Red wydają mi sie maszynkami do bardziej spokojnego obcowania z woda. dopuszczam jeszcze ryobi arctice w wersji 5000, tylko to zalezy ktora wersje bo producent wystawił kilka wersji tego modelu i troche sie jeszcze myle. np jedna wersja wazy 390 g a inna 580. takze narazie atlantis, arctica lub ewentualnie battle
Tutaj mieścisz się w 600 zł. Spinfishiera natomiast nie posiadam więc nie wiem ile jest wart ale podejrzewam , że w tej półce cenowej wszystkie kręcioły Penna są dobre. Używam kilku modeli tej marki i choć mają jakieś tam wady to pod względem wytrzymałości są niesamowite. Nie jest prawdą natomiast, że Spinfishier wszedł na rynek w tym roku. Spokojnie można było go kupić już rok temu. Pozdrawiam
no padło kilka ciekawych propozycji. bardzo ciekawie zapowiada sie penn atlantis wazy ok 420g. to by idealnie wywazyło mi beastmastera. niestety w wersji 5000 kosztuje troche ponad 700 zł choc to i tak nie jest gigantyczna cena. daiwa raczej odpada, mała masa i troche drogie. rarenium to juz całkiem nie na moja kieszen. TD czy Red wydają mi sie maszynkami do bardziej spokojnego obcowania z woda. dopuszczam jeszcze ryobi arctice w wersji 5000, tylko to zalezy ktora wersje bo producent wystawił kilka wersji tego modelu i troche sie jeszcze myle. np jedna wersja wazy 390 g a inna 580. takze narazie atlantis, arctica lub ewentualnie battle
Tutaj Rarenium za troszkę normalniejszą cenę. Z przesyłką około 620zł
Poczekaj zaraz ukaże się nowa wersja
FISHMARKER II
cena do 400 zł z 5 letnią gwarancją .A nie słuchaj takich co piszą (serwis uzna albo nie ściema ) nie ma żadnego problemu z serwisem ,, a i wę dkarze są sobie winni widziałem jak sprzęt który przychodzi do serwisu wygląda tragedia .Oczywiście widziałem wędki czy kołowrotki kilku letnie ale zadbane na to serwis bardzo zwraca uwagę (nie chodzi o intensywne użytkowanie) .Pozdrawiam
Bierz kolego Penna, na 100% będziesz zadowolony z kołowrotków Penn. Tego lata (2012 roku) na Wiśle zostały maksymalnie przetestowane. Na zdjęciu widać jednego z mniejszych wyjętych sumów na zestaw Dragon Guide Select - Penn Slammer Pozdrawiam
Witam Często na forum czytam: "kolego bierz ten a nie inny sprzęt". Moim zdaniem nie jest to prawidłowa forma. Często też wiem ,że polecany przez kogoś sprzęt jest do bani albo po prostu mi by nie odpowiadał z jakiegoś tam powodu. Bardziej odpowiednią formą było by napisanie , że polecam taki a taki kołowrotek lub wędzisko z takiego a takiego powodu. Pytający zazwyczaj dostaje kilka podpowiedzi i może zdecydować co wybrać. Nie zawsze to co Tobie pasuje będzie odpowiadało komuś innemu i trzeba się z tym liczyć. Pozdrawiam
Witam Często na forum czytam: "kolego bierz ten a nie inny sprzęt". Moim zdaniem nie jest to prawidłowa forma. Często też wiem ,że polecany przez kogoś sprzęt jest do bani albo po prostu mi by nie odpowiadał z jakiegoś tam powodu. Bardziej odpowiednią formą było by napisanie , że polecam taki a taki kołowrotek lub wędzisko z takiego a takiego powodu. Pytający zazwyczaj dostaje kilka podpowiedzi i może zdecydować co wybrać. Nie zawsze to co Tobie pasuje będzie odpowiadało komuś innemu i trzeba się z tym liczyć. Pozdrawiam
Czyto ważne jak ktoś napisze? "Bierz","Nie bierz","Kupuj","Nie kupuj". Myślę ze nikt nie kupuje kołowrotka na podstawie wypowiedzi w jednym wątku a po przeczytaniu wielu nie trudno wytypować 5-6 firm/modeli które są w czołówce. Mam na myśli czołówkę z pominięciem skrajności czyli kołowrotków tanich i bardzo drogich tylko te z średniej półki jakie wielu wędkarzy używa i chwali. Ryobi,Penn,Spro .....
To są solidne sprzęty do spinera na nierdzewnych łożyskach, warte swojej ceny. Wielkość 4000 będzie ok. Najlepiej iść do dobrego sklepu i przymierzyć młynek do kija.
Zarówno Zaubery, Red Arcki czy Fishmakery to sprzęty na rdzewnych łożyskach i po zamoczeniu prędzej czy później będzie szumiało (rdza swoje zrobi). Naprawiam od lat kołowrotki i trochę wiem na ten temat.
ostatnio troche przegladałem internet i czytałem wypowiedzi o Pennach, duzo osob pisze pomimo tego iz sa nie do zajechania to niby na poczatku ciezko sie niemi kreci.
z firmy Penn mam 2 typy: spinfisher lub atlantis (jak znajde troche taniej)
tylko mam pytanie, znacie moze roznice miedzy spinfisherem v a spinfisherem ssv? wiem ze z dopiskiem LL tzn wolny bieg, ale nie wiem czym sie rozni wersja V od SSV. widziałem w niektorych wersjach ze korpusy i szpule sa z metalu w innych sa z aluminium. sa tez roznice wagowo. mozecie mi to wyjasnic?
zastanawiam sie jeszcze nad Abu, ale wgl nie znam tych kolowrotków wiec zaczekam z wypowiedzia.
I to się zgadza. Wybierając Spro, Ryobi i Dragon warto przeczytać tekst z linka: http://extreme-fishing.pl/ryobi-zauber-i-jego-klony/ Myślę, że warto. Ja nie namawiam do kupna konkretnego modelu - mam Spro Red Arc, brat ma Ryobi Zaubera. Żaden nie narzeka. A trochę spędzamy czasu nad wodą. Ale warto zwrócić uwagę na jedno - trzeba wziąć do ręki i sprawdzić organoleptycznie. Nie zawsze kołowrotek "X" wychwalany przez jednego będzie cieszył i spełniał oczekiwania drugiego wędkarza. A wiadomo wydać kasę na coś co nie będzie cieszyć to chyba jedna z większych porażek. Fakt, że wędkarze też mają swoje ulubione marki - i te będą zachwalać i polecać. Dobrym pomysłem byłoby pożyczyć od kolegów po kiju, znajomych, dany młynek (o ile taki posiadają) i przymierzyć na chwilę do kija, zobaczyć co i jak i dopiero podjąć decyzję. Wiadomo - łatwo powiedzieć ale z realizacją nie będzie pewno taka łatwa sprawa. Jednakże nie jest to niemożliwe do wykonania. Pozdrawiam.
Witam mi sprawdza się kołowrotek marki DRAGON model to jest EXPRESS RD 530. Super sprawa wyholowałem na niego sporo szczupaków :D i ładne okonki przekraczające 30 cm.
To są solidne sprzęty do spinera na nierdzewnych łożyskach, warte swojej ceny. Wielkość 4000 będzie ok. Najlepiej iść do dobrego sklepu i przymierzyć młynek do kija.
Zarówno Zaubery, Red Arcki czy Fishmakery to sprzęty na rdzewnych łożyskach i po zamoczeniu prędzej czy później będzie szumiało (rdza swoje zrobi). Naprawiam od lat kołowrotki i trochę wiem na ten temat.
jeśli chodzi o salinę to dla mnie jest na starcie rozkałatana czyt. ma straszne luzy głównie na łożyskach gdzie wchodzi rączka w korpus. ogólnie jest na to sposób bo w większości kołowrotków tak jest.wystarczy je wkleić specjalnym klejem do osadzania łożysk i młynek pracuje zupełnie inaczej ;) ja do cięższego spina używam drugi sezon team dragon FD 735ix i chodzi przyzwoicie chociaż zaraz trafi do serwisu z powodu luzów na kabłąku co jest ich bolączką. Pozdrawiam
Team Dragon FD 930iz - 5 i pół sezonu intensywnego spinnigowania (głównie Wisła) i tylko mikro luziku dostał.Chodzi leciutko ( w tych kwestiach jestem fetyszysta i jak mi cos nie pasuje kołowrotek przestaje kwalifikowac sie do spiningu) ,hamulec precyzyjny.Chyba najlepiej wydane 3 stowki w mojej wedkarskiej karierze.Wciąz słuzy i już szykuje go na sezon 2014.Jedyny minus - trzeba dbac o rolke prowadzaca linke,czyscic,smarowac zeby nie szumiała.
Skrót SSV to oznaczenie każdego modelu. Na twoim miejscu nie zwracałbym uwagi na takie propozycje typu Team Dragon, Ryobi czy Spro. To są dobre kołowrotki, ale do nieco lżejszego łowienia i to jest także inny przedział cenowy. Kołowrotki Penna są testowane na morskim spinningu w ciężkich warunkach i może nie pracują tak jak japońskie "shimaniaki" to wytrzymają w każdych warunkach. Polecam Slammera - stara, prosta i sprawdzona konstrukcja. Spinfisher, na którego pewnie też się skuszę wygląda obiecująco. Atlantis też bardzo dobry tylko jest problem z dostępnością. ostatnio ukazał się nowy model Confilct, który tak właściwie jest ulepszoną wersją Battle"a. Model 4000 pasowałby jak ulał. Co do Abu to wiem tyle, że Soron stx jest niezwykle popularny w ameryce i chwalą sobie ten sprzęt. Shimano Stradic fj lub fd to też są bardzo fajne kręcioły tylko, że te Stradic"i to malezja, a nie jak kiedyś japonia i wątpiłbym w ich trwałość w porównaniu ze starymi modelami.
Czesc. Ostatnio naszła mnie mysl czy by nie uzywac 1 kołowrotka do 2 wedzisk. Łowie na Odrze, do dyspozycji mam 2 kije. Pierwszy z nich to TeamD 295 10-28 - uzywam do niego woblerów od 6 do 25 g, 10-20 g obrotówek, srednich gum z obciazeniem od 8 do 25 g. Drugi kij to Shimano beastmaster 270 20-50 g - uzywam do niego najwiekszych gum jakie sa w sklepie z obciazeniem dostosowanym do warunkow lowienia oraz najwiekszych wahadłowek, obrotowek i woblerów do 50g. Chciałbym kupic 1 uniwersalny kolowrotek do tych 2 wedzisk. Chodzi mi o to by kolowrotek nie bał sie całorocznej orki czy to na srednie czy to na duze przynety. Nie rzadko bede uzywał do niego grubej plecionki. Na 2 szpuli chciałbym miec zylke w granicach 0,22-0,25. Chciałbym by to był ko9lowrotek cos w stylu slynnego stradica lecz nie jestem do konca poinformowany o jego walorach. W ogole to preferuje kolowrotki shimano. Byc moze cos mi doradzicie. Z tego wzgledu ze ma on sluzyc 2 wedkom maxymalnie moge wydac na niego 600 zł. Na japonczyka moze i to za mało ale moze znajdzie sie cos innego. Czekam, na wasze propozycje.
I chciałbym jeszcze dodac ze ciezar kolowrotka nie musi byc jakos specjalnie niski. tak w granicach 380 g a nawet troszke wiecej bardzo dobrze wywaza mi wedki.
Pod Twoje potrzeby kolego jak najbardziej... Penn Battle 4000 i możesz spać spokojnie...:)
Może Spro Red Arc?
Potwierdzam z autopsji, Spro Red Arc jak kolega wyzej.
jeden i drugi to swietny kolowrotek, lecz narazie bede czekał na dalsze propozycje. bardzo podoba mi sie Penn, lecz nie wiem czy ufac suchym danym wyczytanym z internetu. Spro natomiast jest czesciej uzywany przez polskich wedkarzy, tak przynajmniej mi sie wydaje. ciezka decyzja
Myślę że Ryobi Zauber 4000 też będzie świetnym wyborem
Penn Battle 4000 lub Spro Red Arc
a orientujecie sie jak to jest z gwarancjami i ewentualnymi serwisami kreciołkow?
dragon fishmaker, 5 lat gwarancji
jeden i drugi to swietny kolowrotek, lecz narazie bede czekał na dalsze propozycje. bardzo podoba mi sie Penn, lecz nie wiem czy ufac suchym danym wyczytanym z internetu. Spro natomiast jest czesciej uzywany przez polskich wedkarzy, tak przynajmniej mi sie wydaje. ciezka decyzja
Spro jest częściej używany bo jest na rynku od lat a Penn-to przy nich młodzież.:)
dragon fishmaker, 5 lat gwarancji
którą serwis Ci uzna lub nie ,ściema.:)
jeden i drugi to swietny kolowrotek, lecz narazie bede czekał na dalsze propozycje. bardzo podoba mi sie Penn, lecz nie wiem czy ufac suchym danym wyczytanym z internetu. Spro natomiast jest czesciej uzywany przez polskich wedkarzy, tak przynajmniej mi sie wydaje. ciezka decyzja
Możesz śmiało ufać. Używam zarówno Pennów jak i Spro. Jeśli chodzi o wytrzymałość to Spro z Pennem równać się w żaden sposób nie może choć w pierwszych miesiącach użytkowania Red ma bardziej płynną pracę. W zasadzie nawet nad morze możesz go zabrać i mieć pewność, że wytrzyma a przynęty w przedziale 50 czy 100g to dla niego nic specjalnego. Za 600 zł natomiast spokojnie można kupić wyższy model czyli Atlantisa. Może nie jest bardzo popularny bo cena jest dość spora ale ogólnie rzecz biorąc sprzęt warty grzechu :)
Daiwa Exceler Z 4000, ale chyba jest deko ponad 600zl
Spro red arc- dwie szpule zapasowe.
Zastanawiam się jak przy beastmasterze 270/20-50 będzie wyglądał Red czy Zauber? To shimano to kawał patyka a nie jakaś popierduła. Nie bardzo chce mi się wieżyć aby kołowrotki te wyważyły odpowiednio beastmastera!
Moim zdaniem Slammer 360. Poczytaj może o Rarenium Shimano. Są gdzie niegdzie w promocji. Polecam też któregoś z Excelerów Daiwy w wielkości conajmniej 3500 Widziałem też Caldie X w promocjach za około 600zł.
sprobuj team dragona ja mam taki zestaw jak ty i jest ok ma moc lapie na wisle ale zobacz zamiennik robi bo ta firma produkuje te kolowrotki dla dragona i sa tansze tylko napisem sie roznia przyjrzyj sie
Ja kiedys durzo czytałem o takich kołowrotkach to mi sie wydaje żę penn slammer był by odpowiedni, cena kołowrotka to jakieś 400zł z czymś ale podobno kołowrotek nie do zajechania,najwiecej wedkarzy używa go na suma ale mniejsze rozmiary też są.
Proponuję Ci kolego dwa kołowrotki - Penn Slammer 360 lub Ryobi Arctica 4000. Obydwa te kołowrotki mają bardzo mocne i co za tym idzie trwałe mechanizmy. Jedynym minusem obydwu jest to że nie posiadają zapasowych szpulek.
http://allegro.pl/kolowrotek-penn-slammer-360-okazja-nowy-i2921507725.html
http://allegro.pl/ryobi-arctica-4000-oryginalny-kolowrotek-od-smok24-i2882743771.html
Obydwa kołowrotki są godne polecenia
Pozdrawiam
no padło kilka ciekawych propozycji. bardzo ciekawie zapowiada sie penn atlantis wazy ok 420g. to by idealnie wywazyło mi beastmastera. niestety w wersji 5000 kosztuje troche ponad 700 zł choc to i tak nie jest gigantyczna cena. daiwa raczej odpada, mała masa i troche drogie. rarenium to juz całkiem nie na moja kieszen. TD czy Red wydają mi sie maszynkami do bardziej spokojnego obcowania z woda. dopuszczam jeszcze ryobi arctice w wersji 5000, tylko to zalezy ktora wersje bo producent wystawił kilka wersji tego modelu i troche sie jeszcze myle. np jedna wersja wazy 390 g a inna 580. takze narazie atlantis, arctica lub ewentualnie battle
a co sadzicie o modelu penn spinfishier?
http://fishing-test.pl/koowrotki/22/478
a co sadzicie o modelu penn spinfishier?
Sądzę że go kupię :) ale to nowość 2013 dopiero od kilku miesięcy w sprzedaży.
Jestem zadowolony z Sargusa i myślę że Spinfisher 3500 będzie moim kolejnym nabytkiem.
Niestety nie miałem go w rękach i nie mogę więcej powiedzieć na jego temat.
no padło kilka ciekawych propozycji. bardzo ciekawie zapowiada sie penn atlantis wazy ok 420g. to by idealnie wywazyło mi beastmastera. niestety w wersji 5000 kosztuje troche ponad 700 zł choc to i tak nie jest gigantyczna cena. daiwa raczej odpada, mała masa i troche drogie. rarenium to juz całkiem nie na moja kieszen. TD czy Red wydają mi sie maszynkami do bardziej spokojnego obcowania z woda. dopuszczam jeszcze ryobi arctice w wersji 5000, tylko to zalezy ktora wersje bo producent wystawił kilka wersji tego modelu i troche sie jeszcze myle. np jedna wersja wazy 390 g a inna 580. takze narazie atlantis, arctica lub ewentualnie battle
http://www.ebay.pl/itm/Penn-Atlantis-5000-Alu-Stationarrolle-Pilk-Jig-Spin-Neuware-/330835677134?pt=DE_Sport_Angelsport_Angelrollen&hash=item4d0757cfce
Tutaj mieścisz się w 600 zł. Spinfishiera natomiast nie posiadam więc nie wiem ile jest wart ale podejrzewam , że w tej półce cenowej wszystkie kręcioły Penna są dobre. Używam kilku modeli tej marki i choć mają jakieś tam wady to pod względem wytrzymałości są niesamowite.
Nie jest prawdą natomiast, że Spinfishier wszedł na rynek w tym roku. Spokojnie można było go kupić już rok temu.
Pozdrawiam
no padło kilka ciekawych propozycji. bardzo ciekawie zapowiada sie penn atlantis wazy ok 420g. to by idealnie wywazyło mi beastmastera. niestety w wersji 5000 kosztuje troche ponad 700 zł choc to i tak nie jest gigantyczna cena. daiwa raczej odpada, mała masa i troche drogie. rarenium to juz całkiem nie na moja kieszen. TD czy Red wydają mi sie maszynkami do bardziej spokojnego obcowania z woda. dopuszczam jeszcze ryobi arctice w wersji 5000, tylko to zalezy ktora wersje bo producent wystawił kilka wersji tego modelu i troche sie jeszcze myle. np jedna wersja wazy 390 g a inna 580. takze narazie atlantis, arctica lub ewentualnie battle
Tutaj Rarenium za troszkę normalniejszą cenę. Z przesyłką około 620zł
http://www.angel-domaene.de/Shimano-Rarenium-CI4-4000-FA--488.html
Poczekaj zaraz ukaże się nowa wersja FISHMARKER II cena do 400 zł z 5 letnią gwarancją .A nie słuchaj takich co piszą (serwis uzna albo nie ściema ) nie ma żadnego problemu z serwisem ,, a i wę dkarze są sobie winni widziałem jak sprzęt który przychodzi do serwisu wygląda tragedia .Oczywiście widziałem wędki czy kołowrotki kilku letnie ale zadbane na to serwis bardzo zwraca uwagę (nie chodzi o intensywne użytkowanie) .Pozdrawiam
Bierz kolego Penna, na 100% będziesz zadowolony z kołowrotków Penn.
Tego lata (2012 roku) na Wiśle zostały maksymalnie przetestowane. Na zdjęciu widać jednego z mniejszych wyjętych sumów na zestaw Dragon Guide Select - Penn Slammer
Pozdrawiam
Witam
Często na forum czytam: "kolego bierz ten a nie inny sprzęt". Moim zdaniem nie jest to prawidłowa forma. Często też wiem ,że polecany przez kogoś sprzęt jest do bani albo po prostu mi by nie odpowiadał z jakiegoś tam powodu. Bardziej odpowiednią formą było by napisanie , że polecam taki a taki kołowrotek lub wędzisko z takiego a takiego powodu. Pytający zazwyczaj dostaje kilka podpowiedzi i może zdecydować co wybrać. Nie zawsze to co Tobie pasuje będzie odpowiadało komuś innemu i trzeba się z tym liczyć.
Pozdrawiam
Spro,Okuma,D.A.M
Witam
Często na forum czytam: "kolego bierz ten a nie inny sprzęt". Moim zdaniem nie jest to prawidłowa forma. Często też wiem ,że polecany przez kogoś sprzęt jest do bani albo po prostu mi by nie odpowiadał z jakiegoś tam powodu. Bardziej odpowiednią formą było by napisanie , że polecam taki a taki kołowrotek lub wędzisko z takiego a takiego powodu. Pytający zazwyczaj dostaje kilka podpowiedzi i może zdecydować co wybrać. Nie zawsze to co Tobie pasuje będzie odpowiadało komuś innemu i trzeba się z tym liczyć.
Pozdrawiam
Czyto ważne jak ktoś napisze?
"Bierz","Nie bierz","Kupuj","Nie kupuj".
Myślę ze nikt nie kupuje kołowrotka na podstawie wypowiedzi w jednym wątku a po przeczytaniu wielu nie trudno wytypować 5-6 firm/modeli które są w czołówce.
Mam na myśli czołówkę z pominięciem skrajności czyli kołowrotków tanich i bardzo drogich tylko te z średniej półki jakie wielu wędkarzy używa i chwali.
Ryobi,Penn,Spro .....
Ja proponuję trzy warianty:
1.Okumę Raw II lub jeszcze bardziej Salinę,
2. Abu Revo SX,
3. Abu Soron STX
To są solidne sprzęty do spinera na nierdzewnych łożyskach, warte swojej ceny. Wielkość 4000 będzie ok. Najlepiej iść do dobrego sklepu i przymierzyć młynek do kija.
Zarówno Zaubery, Red Arcki czy Fishmakery to sprzęty na rdzewnych łożyskach i po zamoczeniu prędzej czy później będzie szumiało (rdza swoje zrobi). Naprawiam od lat kołowrotki i trochę wiem na ten temat.
ostatnio troche przegladałem internet i czytałem wypowiedzi o Pennach, duzo osob pisze pomimo tego iz sa nie do zajechania to niby na poczatku ciezko sie niemi kreci.
z firmy Penn mam 2 typy: spinfisher lub atlantis (jak znajde troche taniej)
tylko mam pytanie, znacie moze roznice miedzy spinfisherem v a spinfisherem ssv? wiem ze z dopiskiem LL tzn wolny bieg, ale nie wiem czym sie rozni wersja V od SSV. widziałem w niektorych wersjach ze korpusy i szpule sa z metalu w innych sa z aluminium. sa tez roznice wagowo. mozecie mi to wyjasnic?
zastanawiam sie jeszcze nad Abu, ale wgl nie znam tych kolowrotków wiec zaczekam z wypowiedzia.
I to się zgadza. Wybierając Spro, Ryobi i Dragon warto przeczytać tekst z linka:
http://extreme-fishing.pl/ryobi-zauber-i-jego-klony/
Myślę, że warto. Ja nie namawiam do kupna konkretnego modelu - mam Spro Red Arc, brat ma Ryobi Zaubera. Żaden nie narzeka. A trochę spędzamy czasu nad wodą. Ale warto zwrócić uwagę na jedno - trzeba wziąć do ręki i sprawdzić organoleptycznie. Nie zawsze kołowrotek "X" wychwalany przez jednego będzie cieszył i spełniał oczekiwania drugiego wędkarza. A wiadomo wydać kasę na coś co nie będzie cieszyć to chyba jedna z większych porażek. Fakt, że wędkarze też mają swoje ulubione marki - i te będą zachwalać i polecać. Dobrym pomysłem byłoby pożyczyć od kolegów po kiju, znajomych, dany młynek (o ile taki posiadają) i przymierzyć na chwilę do kija, zobaczyć co i jak i dopiero podjąć decyzję. Wiadomo - łatwo powiedzieć ale z realizacją nie będzie pewno taka łatwa sprawa. Jednakże nie jest to niemożliwe do wykonania. Pozdrawiam.
Witam mi sprawdza się kołowrotek marki DRAGON model to jest EXPRESS RD 530. Super sprawa wyholowałem na niego sporo szczupaków :D i ładne okonki przekraczające 30 cm.
Solindny kołowrotek hmm Shimano Stella :D hehe
Ale tak naprawdę to dobre kołowrotki za przystępną cene robi spro,ryobi oraz penn.
Ja proponuję trzy warianty:
1.Okumę Raw II lub jeszcze bardziej Salinę,
2. Abu Revo SX,
3. Abu Soron STX
To są solidne sprzęty do spinera na nierdzewnych łożyskach, warte swojej ceny. Wielkość 4000 będzie ok. Najlepiej iść do dobrego sklepu i przymierzyć młynek do kija.
Zarówno Zaubery, Red Arcki czy Fishmakery to sprzęty na rdzewnych łożyskach i po zamoczeniu prędzej czy później będzie szumiało (rdza swoje zrobi). Naprawiam od lat kołowrotki i trochę wiem na ten temat.
jeśli chodzi o salinę to dla mnie jest na starcie rozkałatana czyt. ma straszne luzy głównie na łożyskach gdzie wchodzi rączka w korpus. ogólnie jest na to sposób bo w większości kołowrotków tak jest.wystarczy je wkleić specjalnym klejem do osadzania łożysk i młynek pracuje zupełnie inaczej ;) ja do cięższego spina używam drugi sezon team dragon FD 735ix i chodzi przyzwoicie chociaż zaraz trafi do serwisu z powodu luzów na kabłąku co jest ich bolączką. Pozdrawiam
Team Dragon FD 930iz - 5 i pół sezonu intensywnego spinnigowania (głównie Wisła) i tylko mikro luziku dostał.Chodzi leciutko ( w tych kwestiach jestem fetyszysta i jak mi cos nie pasuje kołowrotek przestaje kwalifikowac sie do spiningu) ,hamulec precyzyjny.Chyba najlepiej wydane 3 stowki w mojej wedkarskiej karierze.Wciąz słuzy i już szykuje go na sezon 2014.Jedyny minus - trzeba dbac o rolke prowadzaca linke,czyscic,smarowac zeby nie szumiała.
Skrót SSV to oznaczenie każdego modelu. Na twoim miejscu nie zwracałbym uwagi na takie propozycje typu Team Dragon, Ryobi czy Spro. To są dobre kołowrotki, ale do nieco lżejszego łowienia i to jest także inny przedział cenowy. Kołowrotki Penna są testowane na morskim spinningu w ciężkich warunkach i może nie pracują tak jak japońskie "shimaniaki" to wytrzymają w każdych warunkach. Polecam Slammera - stara, prosta i sprawdzona konstrukcja. Spinfisher, na którego pewnie też się skuszę wygląda obiecująco. Atlantis też bardzo dobry tylko jest problem z dostępnością. ostatnio ukazał się nowy model Confilct, który tak właściwie jest ulepszoną wersją Battle"a. Model 4000 pasowałby jak ulał.
Co do Abu to wiem tyle, że Soron stx jest niezwykle popularny w ameryce i chwalą sobie ten sprzęt.
Shimano Stradic fj lub fd to też są bardzo fajne kręcioły tylko, że te Stradic"i to malezja, a nie jak kiedyś japonia i wątpiłbym w ich trwałość w porównaniu ze starymi modelami.
Pozdrawiam ;)