we czwartek wróciłem z polańczyka po 4 dniach pobytu. trafiłem na czas zmiany pogody i brań nie było w ogóle.Nawet miejscowi mówili że ryba jak zaklęta przestała brać.Udało mi się jednak upolować na ciężko dwa leszcze po 35 cm i spining na koguta sandacza 42 cm i szczupłego 70cm. Ale ogólnie przez załamanie pogody totalna lipa.Może teraz cos się ruszyło. Powodzenia.
Przybyłem , zobaczyłem... i wróciłem ;/ Byłem tylko 2 dni nad Soliną , łowiłem łącznie jakieś 7 godzin . 1 dnia zero ryb jeden hol Szczupłego , zrobił świece i sobie poszedł :( i do końca już nic . 2 dnia obserwuje mnóstwo okoni pływających przy skałkach . Wyjąłem na brzeg 3 niewielkie pasiaki i pewnie było by więcej gdyby nie burza i niespodziewana kąpiel... dobrze że wędki nie złamałem ;/ i nie miałem telefonu w kieszeni ;/ na tym skończyły się moje połowy
Witam za kilka dni wybieram sie na Solinę powędkować :P 2 może 3 dni łowienia :) okolice Polańczyka
we czwartek wróciłem z polańczyka po 4 dniach pobytu. trafiłem na czas zmiany pogody i brań nie było w ogóle.Nawet miejscowi mówili że ryba jak zaklęta przestała brać.Udało mi się jednak upolować na ciężko dwa leszcze po 35 cm i spining na koguta sandacza 42 cm i szczupłego 70cm. Ale ogólnie przez załamanie pogody totalna lipa.Może teraz cos się ruszyło. Powodzenia.
Przybyłem , zobaczyłem... i wróciłem ;/ Byłem tylko 2 dni nad Soliną , łowiłem łącznie jakieś 7 godzin . 1 dnia zero ryb jeden hol Szczupłego , zrobił świece i sobie poszedł :( i do końca już nic . 2 dnia obserwuje mnóstwo okoni pływających przy skałkach . Wyjąłem na brzeg 3 niewielkie pasiaki i pewnie było by więcej gdyby nie burza i niespodziewana kąpiel... dobrze że wędki nie złamałem ;/ i nie miałem telefonu w kieszeni ;/ na tym skończyły się moje połowy