koledzy na sosinie jest wielkie chamstwo ze strony gospodarzy przyjechałem z kolegami na łowisko są zawody ,no to dowiadujemy sie co i jak i zmieniamy miejsce , rozkladamy sprzęt zostajemy na noc , ale niestety pech bo dowiadujemy sie po 19 że następnego dnia są zawody od 7 rano ,wcześniej się nie dało powiesić informacji .a gospodarz powiedział że były ale pewnie ktoś zerwał jego to nie obchodzi trzeba szukać i czytać informacje, ale kiedy jak one są rozwieszane są wieczorem ,czyli że wędkarz ma biegać wkolo łowiska cała dobe żeby sie dowiedział jeśli łaskawca gospodarz będzie miał ochote o tym poinformować .Rano sie zapomniał że dzień wcześniej z nami rozmawiał i powiedzial że informacja o zawodach wisi okd 3 dni ,a jak sie nam coś nie podoba to on może nas ukarać albo zabrać karty,no i jeszcze jedno mamy pozbierać śmieci bo zrobiliśmy bałagan na odcinku około 100 metrów .to nic że na naszych stanowiskach nie było żadnych śmieci ,a wszystkie odpady smieci mamy w jednym worku .pan gospodarz powiedział tak A SKĄD JA MAM WIEDZIEĆ ŻE TO NIE WASZE ŚMIECI JA TU ZWAMI NIE SIEDZIAŁEM CAŁĄ NOC WIĘC NIE WIEM . No i jeszcze jedno ogniska palić nie wolno ,ok ale dzień wcześniej tego nie powiedział jak był na kontroli wtedy ognisko było ok ,tylko jak doszło do sprzeczki to wtedy mu zaczeło przeszkadzać . A na nasze pytanie dlaczego samochody wjechały na wał samochody od tych chyba lepszych wedkarzy no bo oni są na zawodach, a im chyba wszystko wolno ,a do nas to chyba trzy osoby podbiegły że nie wolno jest zakaz wiazdu i jak nie wyjedziemy to zadzwonią po policje.Chociaż my tylko chcieliśmy sie wypakować i wyjechać bo wiemy że jest zakaz , Pan gospodarz odpowiedział że oni mogą bo on im pozwolił on jest tu gospodarzem ,a my mamy zakaz.CHOCIAŻ ZASKOCZYŁO TO NAWET POLICJĘ PRZY KONTROLI NOCNEJ...dla mnie szok ,wypowiedzcie się na ten temat ,a z tego co już słyszałem i czytałem na necie to my z sosnowca przyjerzdzamy na sosine i im śmiecimy...
Mariosc. Dobrze że opisujesz takie przygody. Każdy ma prawo poznać prawdę o niektórych kołach, organizatorach, gburach, którzy nie szanują nas, wędkarzy z niecierpliwością oczekujących wolnej chwili by wyrwać się na ryby. Jedziemy z zapałem nad wodę, a tam....... dziwne praktyki organizatorów, brak informacji, a w razie pretensji jesteśmy bluzgani , wyzywani, przeganiani, czyli traktowani chamsko. Potem opisujemy takie przygody na necie i zaczyna się...
Jak w moim przypadku. Opisałem całkiem podobne zdarzenia. Napisałem całą prawdę jak było. Mam świadka. A jednak niszczą mnie do dziś ci działacze, bo wstyd nie jest ich domeną. Szukają mnie, grozą sądami, pobiciem, posuwają się nawet do szukania różnych powodów by mnie gnębić jak to czy mam legalne oprogramowanie w komputerach, oskarżają mnie o jakieś manipulacje, oszustwa, usiłują zrobić ze mnie banitę w internecie. A wszystko to za napisanie prawdy o pewnych ludziach. Nie przeprosili za swoje zachowanie, ale ustawicznie mnie niszczą różnymi metodami. Doszły mnie słuchy, ze pilnują tej opisanej wody i czekają na mnie. Zamiast spalić się ze wstydu, grożą mi i szperają w moim życiu by znaleźć haka.
Piszę to dlatego, że pisanie o podobnych sprawach zawsze niesie za sobą ryzyko że ktoś się za to zemści - jak na mnie. Dlatego uważaj, bo możesz mieć takie same kłopoty jak ja. A wierz mi, macki mają długie i wścibskie.
Pozdrawiam.
Jeśli nie boisz się prawdy to rób łobuzom tyle wstydu, ile tylko dasz radę.
3. OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW § 2 7. Obowiązkiem wędkarza jest opuszczenie łowiska, jeśli rozgrywane mają być na nim zawody sportowe. Organizator zawodów musi posiadać pisemne zezwolenie uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim
Cześć Popieram Cię w 101% :-) Duchu :-) Czytałem wcześniejszy Twój opis jak Cię potraktowano chyba na tym łowisku. Wstyd Panowie Gospodarze i Włodarze wody, wstyd ! Pomijam już te miejsce ale jest nagminna praktyka organizatorów zawodów. Janusz JKarp
Cześć Kolego looxus nie zamierzam wdawać się w Wasze prywatne wojny ale wypada aby jakieś info było nad wodą, że tu i tu odbędą się zawody. Sam często dowiaduję się o zawodach w sobotę a na zasiadce jestem od czwartku. I co wtedy? Ja mam się zabierać? Wolne żarty ! Janusz JKarp
Spokojnie. Kolega Looxus tylko szuka usprawiedliwienia dla podobnych postępków. Jednak takiego usprawiedliwienia nie znajdzie. Jedyne co może zrobić organizator podobnego draństwa, to przeprosić wędkarzy za swoje błędy organizacyjne, a nie nasyłać kontrole, szukać powodów do oskarżeń, podkładać świnie, grozić i napadać w sieci lub w realu. Można jedynie przeprosić i zapewnić tych którzy czytają podobne opisy ze sprawa była incydentem, że zrobione zostanie wszystko by podobne sprawy nigdy nie miały miejsca.
W zamian za to ja mam przepraszać kogoś kto mnie obraził i mi naubliżał. Ludzie tacy jak ja i myślę Mariosc nie boimy się nieuczciwych prezesów, kontrolerów, wędkarzy, i będziemy opisywać każdą podobną przygodę by ustrzec przed podobnymi naszych kolegów, którzy mogą na tych samych wodach z powodu tych samych ludzi ucierpieć na dumie, może mieniu, a, może zdrowiu.
I nie trzeba szukać usprawiedliwień dla nieudolności i złośliwości tych ludzi. Bo takiego usprawiedliwienia nie ma i nie będzie. Tak samo jak nie będzie nigdy przyzwolenia dla podobnych praktyk.
Tak właśnie. Nie ma tu co komentować. Organizatorzy imprez muszą chcieć być w porządku. To ich broszka, żeby wiadomości o rozgrywaniu zawodów docierały do nas, wędkarzy. A może sami działacze kół powinni nawiązywać w tej sprawie ze sobą kontakty i informować się wzajemnie o terminach zawodów? Skoro ani okręg ani ZG nie potrafią tego zrobić to może działacze kół sami powinni się zainteresować? Przychodzę zapłacić składkę, otrzymuję nie tylko wykaz imprez mojego koła, ale także kół sąsiednich? Dalej już sama gminna wieś będzie się niosła. A może by tak zobligować koła do przesyłania terminów imprez do ZGPZW, a tamci na swojej stronie umieszczą informator ogólnopolski? Każdy sobie wejdzie, otworzy, znajdzie nr. łowiska i przeczyta co i jak?! Póki to nie nastąpi my wędkarze, będziemy się upominać o traktowanie nas z szacunkiem i o wywieszanie odpowiednich informacji w stosownym terminie, a także o pilnowanie by te informacje wisiały tam gdzie ich miejsce, bo nie wystarczy powiesić kartki na pinezce i czuć się w porządku. To już nawet nie złośliwi wędkarze zrywają te karteluszki z drzew, ale wiatr i deszcz. A owoce zbierają wędkarze. Jak ja.
Koledzy organizowałem różne imprezy wędkarskie np: Skoki 2009
http://www.youtube.com/watch?v=psK-e38LTFM ale mimo odległości 27 km do wody na której odbyły się zawody ,przez dwa tygodnie ,co trzeci dzień jeździłem nad jezioro i jeżeli wieszałem ogłoszenia . Z przykrością muszę powiedzieć ,że czasami ktoś złośliwie zrywał.Taki obowiązek ma organizator zawodów . Wkleiłem link dotyczący tej imprezy ,można rzucić okiem
Koledzy organizowałem różne imprezy wędkarskie np: Skoki 2009
http://www.youtube.com/watch?v=psK-e38LTFM ale mimo odległości 27 km do wody na której odbyły się zawody ,przez dwa tygodnie ,co trzeci dzień jeździłem nad jezioro i wieszałem ogłoszenia . Z przykrością muszę powiedzieć ,że czasami ktoś złośliwie zrywał.Taki obowiązek ma organizator zawodów . Wkleiłem link dotyczący tej imprezy ,można rzucić okiem
Niestety, zawody to przeklenstwo "normalnych" wedkarzy. Wiele razy natykalem sie na podobne przypadki. Zawsze zmienialem miejsce, nie mialem ochoty na slowne potyczki, nawet gdybym sie zawziol i dopiol swego to siedzenie miedzy spogladajacymi spode lba zawodnikami nie pozwolilaby mi sie zrelaksowac. Pierwszy (i jedyny) tegoroczny dalszy wypad na ryby zakonczyl sie - wlasnie zmiana miejsca. Wybralem sie na Warte na pstragowy odcinek ponizej Poraja. Pod koniec marca. Na miejscu okazalo sie ze 3 kola zrobily sobie zawody. Mimo ze wczesniej nikt mnie nie poinformowal w ZO Czestochowa. Nie bylo tez zadnej informacji. Ja z kumplami pojechalismy na Krztynie, ale inni wedkarze z Lodzi wkur... na maksa podobno wrocili do domu. Wiem ze to ciezka sprawa, ale gospodarz wody moglby w jakis sposob informowac potencjalnych wedkarzy o zawodach rozgrywanych na jego terenie. A jesli takich informacji nie ma na oficjalnej stronie okregu, to pies sral zawody, zakladamy ze wolno nam lowic i nikt nie ma prawa nas wygonic. Inna sprawa, to nie kazdy ma dostep do sieci. Ale to wtedy powinien ktos odbierac telefony i rzetelnie informowac, ze tego to a tego dnia beda zawody a woda bedzie zamknieta.
Powinno sie wyjsc z zalozenia, ze sprawa organizatora zawodow i gospodarza lowiska jest informowanie o ich terminie i dostepnosci wody. Jesi takiej informacji nie ma to trudno, ich strata. Ich psim obowiazkiem jest zapewnienie do dostepu do tej informacji. Jesli ktos im zrywa kartki, to niech postawia straznika przy kazdej. Mnie do g..o powinno obchodzic.
Koledzy organizowałem różne imprezy wędkarskie np: Skoki 2009
http://www.youtube.com/watch?v=psK-e38LTFM ale mimo odległości 27 km do wody na której odbyły się zawody ,przez dwa tygodnie ,co trzeci dzień jeździłem nad jezioro i jeżeli wieszałem ogłoszenia . Z przykrością muszę powiedzieć ,że czasami ktoś złośliwie zrywał.Taki obowiązek ma organizator zawodów . Wkleiłem link dotyczący tej imprezy ,można rzucić okiem
Pozdrawiam
Jak widac mozna. Jedni potrafia i im sie chce, ale wiekszosc ma to po prostu gleboko gdzies. Sadza ze sa panami i wladcami bo tu za chwile beda zawody :(
Jak widać nie tylko ja miałem takie przygody. To przykre. Ale jeszcze bardziej przykre jest, jeśli na dodatek niszczą człowieka za to że przyjechał nad wodę. A kiedy oni nie będą brać udziału w zawodach i spotka ich podobna sytuacja na cudzej wodzie, będą wieszali psy tak samo jak każdy wędkarz na organizatorach.
Sytuacja jest taka .planujemy sobie 4dniowy pobyt nad łowiskiem to np. czwartek do niedzieli . a w sobotę przyjeżdża pan i wiesza kartkę i co mam się zwijać? Zawody rangi okręgowej na ogół są na stronach okręgu ale koła nie jednokrotnie nie mają stron Jak mam się dowiedzieć ze będą zawody
Jak wcześniej pisałem organizator ,który nie dopilnuje ,aby informacja dotarła do wędkarzy nie powinien zajmować się imprezami wędkarskimi.Wszystkie większe zawody ogłaszaliśmy w miejscowej prasie (Tygodnik Płocki), strona internetowa naszego koła i ogłoszenia nad wodą .Myślę że normalny wędkarz w takiej sytuacji nie będzie mieć pretensji .
Widzisz Looxus, większość ludzi ma tu inne zdanie niż ty. Nie ma usprawiedliwień dla beznadziejnej nieudolności. Najłatwiej jest zwalać winę na innych, bo to oni czegoś nie dopilnowali.
okręg wydaje zezwolenie na zawody to i okręg powinien na swojej stronie informować o tym
Teoretycznie tak. Ale to organizator powinien domagac sie od okregu, aby znalazla sie taka informacja, a nie liczyc az samo sie zrobi. Jesli nie uda sie organizatorowi tego dopilnowac (wymusic na ZO umieszczenia takiej informacji) to nie ma moralnego prawa wypraszac nikogo z lowiska.
Nie szukają usprawiedliwienia dla gburowatej postawy działaczy i protestują przeciwko chamskiemu traktowaniu nas, wędkarzy przez łobuzów pod szyldem naszego związku. Ty natomiast szukasz miliona powodów by usprawiedliwić takie postępowanie naszych pseudo kolegów i pseudo działaczy traktujących nas per noga bo ośmielamy się upominać o nasze prawa.
A któż jak nie ty kazał mi przepraszać za obrażanie gburów którzy mnie potraktowali jak ostatniego śmiecia choć nie użyłem żadnych wulgaryzmów tylko zapytałem dlaczego nie ma informacji o zawodach???? Usłyszałem wtedy z ust 50 zebranych i prezesa że mam wypierdalać tam, gdzie płace składki, że oni płaca podatki za tę wodę i maja w d* takich jak ja, że mają prawo organizować zawody, a ja nie mam prawa się czepiać i że mam spierdzielać bo mam tam 50 wrogów a ja jestem sam. Ty kazałeś mi ich przepraszać.... ale po co ja ci to mówię skoro ty dobrze znasz sprawę bo tam byłeś.
Na tym kończę tę jakże pouczającą polemikę i udaje się na zasłużony odpoczynek. Pozdrawiam kumatych, a nikumatych nie pozdrawiam. Jutro pewnie z nowego konta przyjdzie mi pisać, ale co tam, "show must go on", a karawana idzie dalej.
Są to zacytowanie wypowiedzi tamtych kolesi nie zaś żadne wulgaryzmy. Nie szukaj dziury tam gdzie jej nie ma i nie czepiaj się głupot. Jak widzę merytorycznie nie pogadamy więc pa, idę w spatki bo widzę że z bezsilności zaczynasz znów ujadać jaki to jestem wulgarny itp. Mam dość problemów żebym musiał jeszcze ciebie prostować. Kazałeś mi ich przepraszać ( sorry nie ich tylko was) a niby za co? Za prawdę którą obnażyłem? Dlatego tak mną poniewierasz na forum?
Wybacz ale źle ci idzie i nie dam się ponownie wciągnąć w twoje gierki.
Wulgaryzmy zostały użyte wtedy w stosunku do mnie a ja je zacytowałem. Jeśli nie kumasz jaka jest różnica, to nie mamy o czym gadać. A jeśli ta sprawa będzie wyciągana przez ciebie lub kogoś innego, to ją odnowię i rozdmucham na całą sieć. Dobrej nocy życzę.
Cytuje sie używając cudzysłów to taki znak " albo piszesz cyt.. i piszesz kursywą to takie pochylone literki przykład cyt..Cracki są nielegalne - ich używanie to łamanie umowy licencyjnej
JEST TU JAKIŚ MODERATOR? CZY POST NR #267508 JEST ZWIĄZANY Z PORUSZANYM TU TEMATEM? CZY TO JEST FORUM IDG, INSTALKI CZY JAKIEŚ INNE? A MOŻE TERAZ BĘDZIEMY SIĘ ZAJMOWALI TROPIENIEM UŻYTKOWNIKÓW POSIADAJĄCYCH NIELEGALNE OPROGRAMOWANIE?
JEST NA TYM FORUM JEDEN NORMALNY MODERATOR? ILE TO JESZCZE POTRWA?
Kolego nie widzisz ze to co tamten kolega napisał było podane jako przykład . równie dobrze mógł napisać " Stoi na stacji lokomotywa, która ma jeździć na biopaliwa. Chciałaby jechać, ale nie może, bo to po pierwsze wypada drożej, ...
Robisz jakiś dziwny szum jeśli sie cytuje to przyznam racje powinno się brać to w cudzysłów albo tak jak napisał wyżej .Ten pan zwrócił panu na to uwagę i myślę ze słusznie .
3. OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW § 2 7. Obowiązkiem wędkarza jest opuszczenie łowiska, jeśli rozgrywane mają być na nim zawody sportowe. Organizator zawodów musi posiadać pisemne zezwolenie uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim
koledzy na sosinie jest wielkie chamstwo ze strony gospodarzy przyjechałem z kolegami na łowisko są zawody ,no to dowiadujemy sie co i jak i zmieniamy miejsce , rozkladamy sprzęt zostajemy na noc , ale niestety pech bo dowiadujemy sie po 19 że następnego dnia są zawody od 7 rano ,wcześniej się nie dało powiesić informacji .a gospodarz powiedział że były ale pewnie ktoś zerwał jego to nie obchodzi trzeba szukać i czytać informacje, ale kiedy jak one są rozwieszane są wieczorem ,czyli że wędkarz ma biegać wkolo łowiska cała dobe żeby sie dowiedział jeśli łaskawca gospodarz będzie miał ochote o tym poinformować .Rano sie zapomniał że dzień wcześniej z nami rozmawiał i powiedzial że informacja o zawodach wisi okd 3 dni ,a jak sie nam coś nie podoba to on może nas ukarać albo zabrać karty,no i jeszcze jedno mamy pozbierać śmieci bo zrobiliśmy bałagan na odcinku około 100 metrów .to nic że na naszych stanowiskach nie było żadnych śmieci ,a wszystkie odpady smieci mamy w jednym worku .pan gospodarz powiedział tak A SKĄD JA MAM WIEDZIEĆ ŻE TO NIE WASZE ŚMIECI JA TU ZWAMI NIE SIEDZIAŁEM CAŁĄ NOC WIĘC NIE WIEM . No i jeszcze jedno ogniska palić nie wolno ,ok ale dzień wcześniej tego nie powiedział jak był na kontroli wtedy ognisko było ok ,tylko jak doszło do sprzeczki to wtedy mu zaczeło przeszkadzać . A na nasze pytanie dlaczego samochody wjechały na wał samochody od tych chyba lepszych wedkarzy no bo oni są na zawodach, a im chyba wszystko wolno ,a do nas to chyba trzy osoby podbiegły że nie wolno jest zakaz wiazdu i jak nie wyjedziemy to zadzwonią po policje.Chociaż my tylko chcieliśmy sie wypakować i wyjechać bo wiemy że jest zakaz , Pan gospodarz odpowiedział że oni mogą bo on im pozwolił on jest tu gospodarzem ,a my mamy zakaz.CHOCIAŻ ZASKOCZYŁO TO NAWET POLICJĘ PRZY KONTROLI NOCNEJ...dla mnie szok ,wypowiedzcie się na ten temat ,a z tego co już słyszałem i czytałem na necie to my z sosnowca przyjerzdzamy na sosine i im śmiecimy...
Chodzi Ci kolego o Sosine w dzielnicy Mysłowic ?
Mariosc. Dobrze że opisujesz takie przygody. Każdy ma prawo poznać prawdę o niektórych kołach, organizatorach, gburach, którzy nie szanują nas, wędkarzy z niecierpliwością oczekujących wolnej chwili by wyrwać się na ryby. Jedziemy z zapałem nad wodę, a tam....... dziwne praktyki organizatorów, brak informacji, a w razie pretensji jesteśmy bluzgani , wyzywani, przeganiani, czyli traktowani chamsko. Potem opisujemy takie przygody na necie i zaczyna się...
Jak w moim przypadku. Opisałem całkiem podobne zdarzenia. Napisałem całą prawdę jak było. Mam świadka. A jednak niszczą mnie do dziś ci działacze, bo wstyd nie jest ich domeną. Szukają mnie, grozą sądami, pobiciem, posuwają się nawet do szukania różnych powodów by mnie gnębić jak to czy mam legalne oprogramowanie w komputerach, oskarżają mnie o jakieś manipulacje, oszustwa, usiłują zrobić ze mnie banitę w internecie. A wszystko to za napisanie prawdy o pewnych ludziach. Nie przeprosili za swoje zachowanie, ale ustawicznie mnie niszczą różnymi metodami. Doszły mnie słuchy, ze pilnują tej opisanej wody i czekają na mnie. Zamiast spalić się ze wstydu, grożą mi i szperają w moim życiu by znaleźć haka.
Piszę to dlatego, że pisanie o podobnych sprawach zawsze niesie za sobą ryzyko że ktoś się za to zemści - jak na mnie. Dlatego uważaj, bo możesz mieć takie same kłopoty jak ja. A wierz mi, macki mają długie i wścibskie.
Pozdrawiam.
Jeśli nie boisz się prawdy to rób łobuzom tyle wstydu, ile tylko dasz radę.
3. OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW § 2
7. Obowiązkiem wędkarza jest opuszczenie łowiska, jeśli rozgrywane mają być na
nim zawody sportowe. Organizator zawodów musi posiadać pisemne zezwolenie
uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim
Cześć
Popieram Cię w 101% :-) Duchu :-)
Czytałem wcześniejszy Twój opis jak Cię potraktowano chyba na tym łowisku.
Wstyd Panowie Gospodarze i Włodarze wody, wstyd !
Pomijam już te miejsce ale jest nagminna praktyka organizatorów zawodów.
Janusz JKarp
przepis jest jaki jest ,niestety .
Powinno się dodawać do rejestrów wykaz zawodów wszystkich kół i wtedy może uniknęło by się podobnych sytuacji .
Cześć
Kolego looxus nie zamierzam wdawać się w Wasze prywatne wojny ale wypada aby jakieś info było nad wodą, że tu i tu odbędą się zawody.
Sam często dowiaduję się o zawodach w sobotę a na zasiadce jestem od czwartku. I co wtedy? Ja mam się zabierać? Wolne żarty !
Janusz JKarp
Nie zamierzam się kłócić z nikim bo wątek nie jest o kłótniach .
Fakt faktem ze ten przepis jest luzny i można go luźnie interpretować
Cześć
No i o to chodzi. Ja też nie zamierzam się kłócić :-)
A przepis jest do bani.
Janusz JKarp
nie kolego PawelMyslowice sosina w jaworznie
Spokojnie. Kolega Looxus tylko szuka usprawiedliwienia dla podobnych postępków. Jednak takiego usprawiedliwienia nie znajdzie. Jedyne co może zrobić organizator podobnego draństwa, to przeprosić wędkarzy za swoje błędy organizacyjne, a nie nasyłać kontrole, szukać powodów do oskarżeń, podkładać świnie, grozić i napadać w sieci lub w realu. Można jedynie przeprosić i zapewnić tych którzy czytają podobne opisy ze sprawa była incydentem, że zrobione zostanie wszystko by podobne sprawy nigdy nie miały miejsca.
W zamian za to ja mam przepraszać kogoś kto mnie obraził i mi naubliżał. Ludzie tacy jak ja i myślę Mariosc nie boimy się nieuczciwych prezesów, kontrolerów, wędkarzy, i będziemy opisywać każdą podobną przygodę by ustrzec przed podobnymi naszych kolegów, którzy mogą na tych samych wodach z powodu tych samych ludzi ucierpieć na dumie, może mieniu, a, może zdrowiu.
I nie trzeba szukać usprawiedliwień dla nieudolności i złośliwości tych ludzi. Bo takiego usprawiedliwienia nie ma i nie będzie. Tak samo jak nie będzie nigdy przyzwolenia dla podobnych praktyk.
no comment
Tak właśnie. Nie ma tu co komentować. Organizatorzy imprez muszą chcieć być w porządku. To ich broszka, żeby wiadomości o rozgrywaniu zawodów docierały do nas, wędkarzy. A może sami działacze kół powinni nawiązywać w tej sprawie ze sobą kontakty i informować się wzajemnie o terminach zawodów? Skoro ani okręg ani ZG nie potrafią tego zrobić to może działacze kół sami powinni się zainteresować? Przychodzę zapłacić składkę, otrzymuję nie tylko wykaz imprez mojego koła, ale także kół sąsiednich? Dalej już sama gminna wieś będzie się niosła. A może by tak zobligować koła do przesyłania terminów imprez do ZGPZW, a tamci na swojej stronie umieszczą informator ogólnopolski? Każdy sobie wejdzie, otworzy, znajdzie nr. łowiska i przeczyta co i jak?! Póki to nie nastąpi my wędkarze, będziemy się upominać o traktowanie nas z szacunkiem i o wywieszanie odpowiednich informacji w stosownym terminie, a także o pilnowanie by te informacje wisiały tam gdzie ich miejsce, bo nie wystarczy powiesić kartki na pinezce i czuć się w porządku. To już nawet nie złośliwi wędkarze zrywają te karteluszki z drzew, ale wiatr i deszcz. A owoce zbierają wędkarze. Jak ja.
Koledzy organizowałem różne imprezy wędkarskie np: Skoki 2009
http://www.youtube.com/watch?v=psK-e38LTFM
ale mimo odległości 27 km do wody na której odbyły się zawody ,przez dwa
tygodnie ,co trzeci dzień jeździłem nad jezioro i jeżeli wieszałem ogłoszenia .
Z przykrością muszę powiedzieć ,że czasami ktoś złośliwie zrywał.Taki obowiązek
ma organizator zawodów . Wkleiłem link dotyczący tej imprezy ,można rzucić okiem
Pozdrawiam
Koledzy organizowałem różne imprezy wędkarskie np: Skoki 2009
http://www.youtube.com/watch?v=psK-e38LTFM
ale mimo odległości 27 km do wody na której odbyły się zawody ,przez dwa
tygodnie ,co trzeci dzień jeździłem nad jezioro i wieszałem ogłoszenia .
Z przykrością muszę powiedzieć ,że czasami ktoś złośliwie zrywał.Taki obowiązek
ma organizator zawodów . Wkleiłem link dotyczący tej imprezy ,można rzucić okiem
Pozdrawiam
Cierpliwy - za coś takiego - szacun.
Niestety, zawody to przeklenstwo "normalnych" wedkarzy. Wiele razy natykalem sie na podobne przypadki. Zawsze zmienialem miejsce, nie mialem ochoty na slowne potyczki, nawet gdybym sie zawziol i dopiol swego to siedzenie miedzy spogladajacymi spode lba zawodnikami nie pozwolilaby mi sie zrelaksowac.
Pierwszy (i jedyny) tegoroczny dalszy wypad na ryby zakonczyl sie - wlasnie zmiana miejsca. Wybralem sie na Warte na pstragowy odcinek ponizej Poraja. Pod koniec marca. Na miejscu okazalo sie ze 3 kola zrobily sobie zawody. Mimo ze wczesniej nikt mnie nie poinformowal w ZO Czestochowa. Nie bylo tez zadnej informacji. Ja z kumplami pojechalismy na Krztynie, ale inni wedkarze z Lodzi wkur... na maksa podobno wrocili do domu.
Wiem ze to ciezka sprawa, ale gospodarz wody moglby w jakis sposob informowac potencjalnych wedkarzy o zawodach rozgrywanych na jego terenie. A jesli takich informacji nie ma na oficjalnej stronie okregu, to pies sral zawody, zakladamy ze wolno nam lowic i nikt nie ma prawa nas wygonic.
Inna sprawa, to nie kazdy ma dostep do sieci. Ale to wtedy powinien ktos odbierac telefony i rzetelnie informowac, ze tego to a tego dnia beda zawody a woda bedzie zamknieta.
Powinno sie wyjsc z zalozenia, ze sprawa organizatora zawodow i gospodarza lowiska jest informowanie o ich terminie i dostepnosci wody. Jesi takiej informacji nie ma to trudno, ich strata. Ich psim obowiazkiem jest zapewnienie do dostepu do tej informacji. Jesli ktos im zrywa kartki, to niech postawia straznika przy kazdej. Mnie do g..o powinno obchodzic.
Koledzy organizowałem różne imprezy wędkarskie np: Skoki 2009
http://www.youtube.com/watch?v=psK-e38LTFM
ale mimo odległości 27 km do wody na której odbyły się zawody ,przez dwa
tygodnie ,co trzeci dzień jeździłem nad jezioro i jeżeli wieszałem ogłoszenia .
Z przykrością muszę powiedzieć ,że czasami ktoś złośliwie zrywał.Taki obowiązek
ma organizator zawodów . Wkleiłem link dotyczący tej imprezy ,można rzucić okiem
Pozdrawiam
Jak widac mozna. Jedni potrafia i im sie chce, ale wiekszosc ma to po prostu gleboko gdzies.
Sadza ze sa panami i wladcami bo tu za chwile beda zawody :(
Jak widać nie tylko ja miałem takie przygody. To przykre. Ale jeszcze bardziej przykre jest, jeśli na dodatek niszczą człowieka za to że przyjechał nad wodę. A kiedy oni nie będą brać udziału w zawodach i spotka ich podobna sytuacja na cudzej wodzie, będą wieszali psy tak samo jak każdy wędkarz na organizatorach.
duchmir poczta pryw
Sytuacja jest taka .planujemy sobie 4dniowy pobyt nad łowiskiem to np. czwartek do niedzieli .
a w sobotę przyjeżdża pan i wiesza kartkę i co mam się zwijać?
Zawody rangi okręgowej na ogół są na stronach okręgu ale koła nie jednokrotnie nie mają stron
Jak mam się dowiedzieć ze będą zawody
okręg wydaje zezwolenie na zawody to i okręg powinien na swojej stronie informować o tym
Jak wcześniej pisałem organizator ,który nie dopilnuje ,aby informacja dotarła
do wędkarzy nie powinien zajmować się imprezami wędkarskimi.Wszystkie
większe zawody ogłaszaliśmy w miejscowej prasie (Tygodnik Płocki), strona
internetowa naszego koła i ogłoszenia nad wodą .Myślę że normalny wędkarz w
takiej sytuacji nie będzie mieć pretensji .
Widzisz Looxus, większość ludzi ma tu inne zdanie niż ty. Nie ma usprawiedliwień dla beznadziejnej nieudolności. Najłatwiej jest zwalać winę na innych, bo to oni czegoś nie dopilnowali.
okręg wydaje zezwolenie na zawody to i okręg powinien na swojej stronie informować o tym
Teoretycznie tak. Ale to organizator powinien domagac sie od okregu, aby znalazla sie taka informacja, a nie liczyc az samo sie zrobi. Jesli nie uda sie organizatorowi tego dopilnowac (wymusic na ZO umieszczenia takiej informacji) to nie ma moralnego prawa wypraszac nikogo z lowiska.
No Pawelz tym razem szacun.
Przepraszam jakie inne zdanie ??
Nie szukają usprawiedliwienia dla gburowatej postawy działaczy i protestują przeciwko chamskiemu traktowaniu nas, wędkarzy przez łobuzów pod szyldem naszego związku. Ty natomiast szukasz miliona powodów by usprawiedliwić takie postępowanie naszych pseudo kolegów i pseudo działaczy traktujących nas per noga bo ośmielamy się upominać o nasze prawa.
Przecież pisze od początku ze ten przepis jest zły i nikogo nie usprawiedliwiam ,czytaj ze zrozumieniem .
A któż jak nie ty kazał mi przepraszać za obrażanie gburów którzy mnie potraktowali jak ostatniego śmiecia choć nie użyłem żadnych wulgaryzmów tylko zapytałem dlaczego nie ma informacji o zawodach???? Usłyszałem wtedy z ust 50 zebranych i prezesa że mam wypierdalać tam, gdzie płace składki, że oni płaca podatki za tę wodę i maja w d* takich jak ja, że mają prawo organizować zawody, a ja nie mam prawa się czepiać i że mam spierdzielać bo mam tam 50 wrogów a ja jestem sam. Ty kazałeś mi ich przepraszać.... ale po co ja ci to mówię skoro ty dobrze znasz sprawę bo tam byłeś.
Na tym kończę tę jakże pouczającą polemikę i udaje się na zasłużony odpoczynek. Pozdrawiam kumatych, a nikumatych nie pozdrawiam. Jutro pewnie z nowego konta przyjdzie mi pisać, ale co tam, "show must go on", a karawana idzie dalej.
Kolego to nie ten wątek ,po co go rozwalasz . po co te wulgaryzmy kolego .
Są to zacytowanie wypowiedzi tamtych kolesi nie zaś żadne wulgaryzmy. Nie szukaj dziury tam gdzie jej nie ma i nie czepiaj się głupot. Jak widzę merytorycznie nie pogadamy więc pa, idę w spatki bo widzę że z bezsilności zaczynasz znów ujadać jaki to jestem wulgarny itp. Mam dość problemów żebym musiał jeszcze ciebie prostować. Kazałeś mi ich przepraszać ( sorry nie ich tylko was) a niby za co? Za prawdę którą obnażyłem? Dlatego tak mną poniewierasz na forum?
Wybacz ale źle ci idzie i nie dam się ponownie wciągnąć w twoje gierki.
Wulgaryzmy zostały użyte wtedy w stosunku do mnie a ja je zacytowałem. Jeśli nie kumasz jaka jest różnica, to nie mamy o czym gadać. A jeśli ta sprawa będzie wyciągana przez ciebie lub kogoś innego, to ją odnowię i rozdmucham na całą sieć. Dobrej nocy życzę.
Cytuje sie używając cudzysłów to taki znak "
albo piszesz cyt.. i piszesz kursywą to takie pochylone literki przykład cyt..Cracki są nielegalne - ich używanie to łamanie umowy licencyjnej
tak dla ścisłości
JEST TU JAKIŚ MODERATOR? CZY POST NR #267508 JEST ZWIĄZANY Z PORUSZANYM TU TEMATEM? CZY TO JEST FORUM IDG, INSTALKI CZY JAKIEŚ INNE? A MOŻE TERAZ BĘDZIEMY SIĘ ZAJMOWALI TROPIENIEM UŻYTKOWNIKÓW POSIADAJĄCYCH NIELEGALNE OPROGRAMOWANIE?
JEST NA TYM FORUM JEDEN NORMALNY MODERATOR? ILE TO JESZCZE POTRWA?
Kolego nie widzisz ze to co tamten kolega napisał było podane jako przykład .
równie dobrze mógł napisać " Stoi na stacji lokomotywa, która ma jeździć na biopaliwa. Chciałaby jechać, ale nie może, bo to po pierwsze wypada drożej, ...
Robisz jakiś dziwny szum jeśli sie cytuje to przyznam racje powinno się brać to w cudzysłów albo tak jak napisał wyżej .Ten pan zwrócił panu na to uwagę i myślę ze słusznie .
Widze że to co napisałem nic nie da bo tu kilku kolegów woli sie posprzeczać o jakieś cytaty a mnie wcale nie o to chodziło szkoda
no tak wiem obok dzielnicy Dziećkowice jest ten zbiornik ?:)
3. OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW § 2
7. Obowiązkiem wędkarza jest opuszczenie łowiska, jeśli rozgrywane mają być na
nim zawody sportowe. Organizator zawodów musi posiadać pisemne zezwolenie
uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim
Wszystko i na temat.