Witam mam problem z łowieniem leszczy na bata ponieważ czesto mi się wypinaja łowię na haczyk nr 12 i zakładam trzy pinki. co zrobić żeby ryby sie nie wypinały?
Prawdopodobnie luzujesz żyłkę podczas holu.Wystarczy niewielki luz by prawie każda ryba się wypięła,chyba że połknie haczyk głęboko.
Powodem też mogą być tępe haczyki.
Staram sie tak wiązać. możliwe że jak kolega Romuald55 pisał luzuje żyłke
A moze zbyt podnosisz że ryjek nad wode wychodzi. Leszcz ma zbyt delikatby pyszczek.
Ja proponuje tez użyć haka nr 10, może to rozwiązać problem.
Na zawodach złowiłem leszcza 3,15 na haczyk 18.Na feedera łowię haczykami 16-18 i mam na koncie parę medalowych.Wynika z tego,że wielkość haczyka nie ma istotnego znaczenia.
Ja na leszcza używam też haczyków nr 12 i też na haczyk zakładam trzy pinki, co kilka minut wyciągam leszczyka, najczęściej takie po 20 cm, ale zdarzają się takie, od 8 cm do 55 cm i nie pamiętam, kiedy mi się jakiś wypiął, nawet jak na chwilę poluzuję żyłkę. Może używasz haczyków bez zadziora, to wtedy nie można nawet na chwilę zluzować żyłki. Jeżeli używasz haczyka z zadziorem, to zmień haczyk, bo to prawdopodobnie on jest winny.
Staram sie tak wiązać. możliwe że jak kolega Romuald55 pisał luzuje żyłke
A moze zbyt podnosisz że ryjek nad wode wychodzi. Leszcz ma zbyt delikatby pyszczek.
Ja proponuje tez użyć haka nr 10, może to rozwiązać problem.
Jak się ryba spina,to się haczyk zmniejsza nie zwiększa.
Jakiej firmy haków używasz??
Tu jest mowa o spinaniu sie leszczy, czy raczej leszczyków? Leszcze na hak number 18? Dobre!
Leszcze to ja łowię na haki około "8" i większe. Natomiast jak sie łowi leszczyki, na haczyk nr 18- do powiedzmy 12, to sie czasem bedą spinać, bo mały leszczyk ma pyszczek z kondoma zbudowany. Proponuję nieco wygiąć w bok część grotową. Będzie się inaczej wbijać.
Jak się ryba spina,to się haczyk zmniejsza nie zwiększa.
Ha ha ha,
Oszem można zmiejszyć jak nie możesz zaciąć bo rybka haka nie łyka.
No i zależy kto jak łapie. Ja nie stosiję mniejszego haka niż 10, no chyba że ukleje, ewentualnie zawody, czy spod lodu :-)
A jak ktoś ma w tym jakiś poblem, to mogę wżucić foty z połowami ponad limity, jak się okazało po zakończonym kilkugodzinnym wedkowaniu.
Tylko by zaraz mnie od miesiarzy nie wyzywali. :-)
Przyczyną może też być zbyt agresywny hol leszcza, w pierwszej fazie tuż po zacięciu. Gdy rybę która jest jeszcze w pełni sił, od razu podciągniesz do powierzchni, to jest pewne że zacznie "szaleć" na wędce. Biorąc pod uwagę kruchy pysk leszcza, jest wielce prawdopodobne że to "przeciąganie liny", skończy się jego wyhaczeniem. Jeżeli po zacięciu ryby, stwierdzisz że jest stosunkowo duża (na granicy wytrzymałości zestawu bata), staraj się tylko utrzymać właściwy kąt między wędziskiem a żyłką (w zakresie 90-120st.), aby zapewnić możliwie największą amortyzację zrywów leszcza. Gdy poczujesz że ryba słabnie, spokojnie bez nerwowych manewrów wprowadź ją do podbieraka. Ryby tzw. dłoniaki, możesz spokojnie wyrywać "na klatę". Ale podkreślam, najważniejsza jest ocena sytuacji tuż po zacięciu ryby.
Jak się ryba spina,to się haczyk zmniejsza nie zwiększa.
Ha ha ha,
Oszem można zmiejszyć jak nie możesz zaciąć bo rybka haka nie łyka.
No i zależy kto jak łapie. Ja nie stosiję mniejszego haka niż 10, no chyba że ukleje, ewentualnie zawody, czy spod lodu :-)
A jak ktoś ma w tym jakiś poblem, to mogę wżucić foty z połowami ponad limity, jak się okazało po zakończonym kilkugodzinnym wedkowaniu.
Tylko by zaraz mnie od miesiarzy nie wyzywali. :-)
Mniejszy hak po prostu lepiej się trzyma.Zahacz się Artur za policzek najpier hakiem 10 a potem 16 i zobacz z którego szybciej się uwolnisz ;)
Kamakatsu niestety są słabe.Szybko się tępią.Jedynie gorsze jakie używałem to były Mikado.Polecam Drennan lub chyba najlepsze na rynku Gamakatsu.Ewentulanie Ownera,tych też używałem przez długi czas.Jednak jak masz trochę więcej kasy to lepiej kupić Drennana lub Gamakatsu.
Tu jest mowa o spinaniu sie leszczy, czy raczej leszczyków? Leszcze na hak number 18? Dobre!
Leszcze to ja łowię na haki około "8" i większe. Natomiast jak sie łowi leszczyki, na haczyk nr 18- do powiedzmy 12, to sie czasem bedą spinać, bo mały leszczyk ma pyszczek z kondoma zbudowany. Proponuję nieco wygiąć w bok część grotową. Będzie się inaczej wbijać.
Czytam i obserwuję wątek i za bardzo nie chciałem się wtrącać, ale do spławika nr 4 zakładałem nawet. 6-8 to standard. Też przeginałem groty nawet do włosa na karpia i wydaje mi się, że lepiej było po takim tuningu.
Tu nie ma żadnego "ha,ha,ha" dla stosowania małych haków do połowu leszczy. Ja osobiscie dobieram haczyk/wielkość do rodzaju przynęty. Tak więc do trzech pinek haczyk 16 -18. I jak mi się ryba spina to sprawdzam najpierw ostrośc haka, potem zmieniam na inny model, a potem haczyk na mniejszy. Czasem schodzę nawet do nr 20 z odpowiednio grubego drutu - mowa tu oczywiście o połowie na bata. Moment odpowiedniego zacięcia przy ostrożnie biorąch rybach, to też ważny aspekt. Ponieważ bywa, że leszcze potrafią tylko skubać i trzymać robaki za sam koniuszek, przez dłuższy czas zanim połkną do końca.
Dla tych co twierdzą, że się nie da łowić dużych leszczy na małe haki i cienki żyłki - złowiłem kiedyś na zawodach leszcza ponad 2kg na bat 5m z przyponem 0,08 i hakiem nr20, i musiałem się z holem zmieścić w obrębie 10m stanowiska.
Tak wogóle, używanie haków większych od założonej przynęty uważam za grubą przesadę.
Tu nie ma żadnego "ha,ha,ha" dla stosowania małych haków do połowu leszczy. Ja osobiście dobieram haczyk/wielkość do rodzaju przynęty.
No właśnie haczyk do wielkość i rodzaju przynęty. na 3 pinki = 12, na 2 pinki = 14, na 1 pinkę = 16 i 18 , dwudziestki jeszcze nie miałem. (moje pinki chyba są duże, albo haki małe)
Na bata ok, ale piszemy o łowieniu leszczy tak? Czy może chodzi o ukleje, a przylów leszcze? Ja nastawiając się na leszcza zbudowalbym mocniejszy zestaw, a na hak dał nieco więcej jak pół pinki :).
Dzięki wszyskim za komantarzee, zwłaszcza tym, co nigdy haka 18-20 nie mieli na przyponie. Na nr 16-18 spokojnie mieszczą się trzy pinki i wyglądają bardziej naturalnie niż na 12-14. A ciekawe, co kolega robi gdy na mocniejszy/grubszy zestaw nic nie bierze? Siedzi i czeka całymi dniami?
Dzięki wszyskim za komantarzee, zwłaszcza tym, co nigdy haka 18-20 nie mieli na przyponie. Na nr 16-18 spokojnie mieszczą się trzy pinki i wyglądają bardziej naturalnie niż na 12-14. A ciekawe, co kolega robi gdy na mocniejszy/grubszy zestaw nic nie bierze? Siedzi i czeka całymi dniami?
Daletgo ja pinek nie używam, bo nie łowię drobnicy. Hak nr 10 i 3-5 białych robaków, czy czerwony, bądź kanapka. I wiem że większe łowię.
Często są brania tylko na jedną pinkę.Trzeba zapomnieć o większym haczyku niż 18.Albo nic nie złowić.Nie tylko na bata,ale na feedera też.
Taki przypadk miałem na J. Długim. Ryby życia okoń 12 cm, największa zawodów.
Takie efekty są na przenęconych łowiskach. Naszczeście u mnie na razie nie ma tego trendu rozpowszechnionego, i pinki moge kupowac na zawody... :-)
Dzięki wszyskim za komantarzee, zwłaszcza tym, co nigdy haka 18-20 nie mieli na przyponie. Na nr 16-18 spokojnie mieszczą się trzy pinki i wyglądają bardziej naturalnie niż na 12-14. A ciekawe, co kolega robi gdy na mocniejszy/grubszy zestaw nic nie bierze? Siedzi i czeka całymi dniami?
Nie bierze? Dlaczego? Bo użyłeś żyłki grubszej o 0,04 mm? Bo dałeś jedną pinke więcej? Na leszcze nie używam pinek tylko białe, albo dwa duże gnojaczki lub 3 :), 3 albo 5 kukurydz, kulki proteinowe ..... Nie łowie drobnicy i szczerze to nie nastawiałem się batem na leszcze, ale na spławik owszem. Mam znajomego który targa leszcze tylko na bata i to takie koło 2-3kg i zapewniam, że nie łowi na pół pinki. Chyba że chodzi o podleszczaki? U mnie na jeziorze ostatnio nastawilem się na leszcza i było tak: wywiozłem zanęte o 21 godzinie, wiadro kul (miejsce necone wcześniej) w których była kuku, zanęta i glina. Za chwilę zaszło słońce i przestała brać wzdręga, a pokazały się leszcze. Podeszło stado i brania były przez godzinę. W tym czasie udało mi się wyholowac 10 leszczy. Trzeba się spieszyć i być cicho. Wyłożenie splawika, szybki hol, do siaty i następny i tak w sumie prawie 20 kg ryby. Batem na żylce 0,08 nie zrobisz takiego wyniku. Na przypon dałem w tamtym przypadku żyłkę 0,18 i nie zauważyłem, żeby to przeszkadzało. Pisze cały czas o łowieniu leszczy nie podleszczakow. Leszcze frykaja całkiem pokaźne kule proteinowe jak odkurzacze. Np. Jest koło mnie zbiornik i tam pełno podleszczaków i strategia jest taka, że się delikatnie łowi. Nawet na włos jak zakładałem to małą kuku i do tego mniejszy hak oczywiscie. Ja wolę jednak nic nie łowić niż męczyć drobnice. Tak wolę siedzieć bez brania i poczekać na coś większego. :)
Często są brania tylko na jedną pinkę.Trzeba zapomnieć o większym haczyku niż 18.Albo nic nie złowić.Nie tylko na bata,ale na feedera też.
Taki przypadk miałem na J. Długim. Ryby życia okoń 12 cm, największa zawodów.
Takie efekty są na przenęconych łowiskach. Naszczeście u mnie na razie nie ma tego trendu rozpowszechnionego, i pinki moge kupowac na zawody... :-)
To tak jest na zbiorniku o którym pisałem wcześniej. Im miej na haku tym więcej złowisz. Ryba przekarmiona i nie bierze z głodu tylko raczej z ciekawości. Nigdzie indziej nie spotkałem się, żeby trzeba było tak cudować... Z tym , że leszczyk tam bierze malutki i nie złowilem tam nigdy większego...
takie nazucajace się na pierwszy rzut oka na zamieszczony tekst pytania......no chyba że został przez adresata pomysłowy portal? - miał być umieszczony w opowieściach z mchu i paproci?
Dzisiaj na zawodach płoć brała tylko na jedną pinkę na haczyku 20.Na białą.
Płoć to trochę co innego chyba? Ja uzbrajam bat podobnie jak Wy, czyli delikatnie, bo dla mnie to męczarnia łowić batem większe ryby. Mój znajomy natomiast nie uznaje kołowrotków i jeno na baty łowi. Nastawiając się typowo na leszcza robi mocniejsze zestawy. Chodzi o to, żeby szybko odciągnąć rybę od reszty żerujacych leszczy, żeby nie sploszyć... Dodam, że np. w lato łowi batem 6m i też wywozi zanęte jak ja :). Płynie łodzią, a miejsce ma zaznaczone bojką i zanim się ustawi to podplywa zanecić :))). Nie łowi batem daleko :))).Ja też lubię łowić batem, ale ryby w rozsądnym rozmiarze. Leszczami najwięcej zajmowałem się 20 lat temu i mi się znudziły... ;) Wolę kapary :).
Nie wiem już czy to nie jest celowa działalność polegajaca na wypisywaniu herezji mająca na celu przeinaczenie portalu mającego w swoim zamyśle tematykę wędkarska na opcję kabaretowa
...lowiac na bata 6 m wywozi się zanete łódka
??? Ja mam łódkę o długości 4,20 m więc jak powinienem doplynac do miejsca necenia??? -na silniku, wioskach,czy może odpychajac się raczkami???
idąc po łódce ;-)
JK
Nie dojdzie, bo miejsce oddalone od brzegu kilometr tak na oko :)). Jak już dopłynie na miejsce to nęci. Logicznym jest, że płynąc taki kawał najpierw z łódki nęci na miejscu , a dopiero się ustawia? Z łodzi nie wolno łowić batem? Ja łowie z kładki wuja na którą nie dostanie się nikt inaczej jak tylko ze środka pływającego i tak jest najbliżej. Taki myk, żeby nikt nie zajął miejsca:). Logicznym też jest, że najpierw podpłynę/ wywioze zanętę, i dopiero siadałem łowić. Muszę to wyjaśnić, bo widzę, że mój przesladiwca nie daje mi spokoju. Sam oczywiście na to nie wpadnie, a znając go będzie drążył temat po wsze czasy. Proszę ostatni raz mnie nie dreczyć Panie Ernest. Nie życzę sobie!
Ilu wędkujących tyle opini uważam że na wiosenne łowienie na bata i delikatny zestaw haczyki nr 12 lub 10 wystarczą sam łowię na bata 8m zyłka główna 0,16 przypon 0,12 jeżeli słabe brania haczyk 12 i wydłużam przypon,łowie na Motławie w Gdańsku ibiorą leszcze może nie te olbrzymy ale 1kg i a powyżej.Brania następują jak przepłynie statek jacht lub motorówka wówczas jest tak duże falowanie i zawirowania wody że kontrolując luz nie jestem w stanie w 100% kontrolować i zdaża się że ryba wypnie się lub zerwie przypon uważam że niejest to wina rozmiaru haczyka pozdrawiam.
Witam mam problem z łowieniem leszczy na bata ponieważ czesto mi się wypinaja łowię na haczyk nr 12 i zakładam trzy pinki. co zrobić żeby ryby sie nie wypinały?
Prawdopodobnie luzujesz żyłkę podczas holu.Wystarczy niewielki luz by prawie każda ryba się wypięła,chyba że połknie haczyk głęboko.
Powodem też mogą być tępe haczyki.
jest to możliwe bo haczyk jest ostry muszę zwrucić na to większą uwage
Może być źle zawiązany haczyk, żyłka powinna leżeć na łopatce.
Staram sie tak wiązać. możliwe że jak kolega Romuald55 pisał luzuje żyłke
Duże znaczenie może mieć kształt haczyka. Na leszcze stosuj haczyki z szerszym łukiem kolankowym, trzonek krótki, max średni.
dzieki za pomoc
Staram sie tak wiązać. możliwe że jak kolega Romuald55 pisał luzuje żyłke
A moze zbyt podnosisz że ryjek nad wode wychodzi. Leszcz ma zbyt delikatby pyszczek.
Ja proponuje tez użyć haka nr 10, może to rozwiązać problem.
najlepiej jak byś opisał cały hol i kiedy zacinasz.
Ja mam jeszcze jedna rade poczekaj chwile dluzej z zacieciem. leszcz zbyt wczesnie zaciety bardzo czesto sie spina. Pozdrawiam
Na zawodach złowiłem leszcza 3,15 na haczyk 18.Na feedera łowię haczykami 16-18 i mam na koncie parę medalowych.Wynika z tego,że wielkość haczyka nie ma istotnego znaczenia.
Ja na leszcza używam też haczyków nr 12 i też na haczyk zakładam trzy pinki, co kilka minut wyciągam leszczyka, najczęściej takie po 20 cm, ale zdarzają się takie, od 8 cm do 55 cm i nie pamiętam, kiedy mi się jakiś wypiął, nawet jak na chwilę poluzuję żyłkę. Może używasz haczyków bez zadziora, to wtedy nie można nawet na chwilę zluzować żyłki. Jeżeli używasz haczyka z zadziorem, to zmień haczyk, bo to prawdopodobnie on jest winny.
Staram sie tak wiązać. możliwe że jak kolega Romuald55 pisał luzuje żyłke
A moze zbyt podnosisz że ryjek nad wode wychodzi. Leszcz ma zbyt delikatby pyszczek.
Ja proponuje tez użyć haka nr 10, może to rozwiązać problem.
Jak się ryba spina,to się haczyk zmniejsza nie zwiększa.
Jakiej firmy haków używasz??
Tu jest mowa o spinaniu sie leszczy, czy raczej leszczyków? Leszcze na hak number 18? Dobre!
Leszcze to ja łowię na haki około "8" i większe. Natomiast jak sie łowi leszczyki, na haczyk nr 18- do powiedzmy 12, to sie czasem bedą spinać, bo mały leszczyk ma pyszczek z kondoma zbudowany. Proponuję nieco wygiąć w bok część grotową. Będzie się inaczej wbijać.
Jak się ryba spina,to się haczyk zmniejsza nie zwiększa.
Ha ha ha,
Oszem można zmiejszyć jak nie możesz zaciąć bo rybka haka nie łyka.
No i zależy kto jak łapie. Ja nie stosiję mniejszego haka niż 10, no chyba że ukleje, ewentualnie zawody, czy spod lodu :-)
A jak ktoś ma w tym jakiś poblem, to mogę wżucić foty z połowami ponad limity, jak się okazało po zakończonym kilkugodzinnym wedkowaniu.
Tylko by zaraz mnie od miesiarzy nie wyzywali. :-)
Haczyk z zadziorem firmy kamakatsu
Zapominacie Panowie,że chodzi o łowienie batem.
kamakatsu są dosyć małe, dziesiątka jest wielkości dwunastki.
Przyczyną może też być zbyt agresywny hol leszcza, w pierwszej fazie tuż po zacięciu. Gdy rybę która jest jeszcze w pełni sił, od razu podciągniesz do powierzchni, to jest pewne że zacznie "szaleć" na wędce. Biorąc pod uwagę kruchy pysk leszcza, jest wielce prawdopodobne że to "przeciąganie liny", skończy się jego wyhaczeniem. Jeżeli po zacięciu ryby, stwierdzisz że jest stosunkowo duża (na granicy wytrzymałości zestawu bata), staraj się tylko utrzymać właściwy kąt między wędziskiem a żyłką (w zakresie 90-120st.), aby zapewnić możliwie największą amortyzację zrywów leszcza. Gdy poczujesz że ryba słabnie, spokojnie bez nerwowych manewrów wprowadź ją do podbieraka. Ryby tzw. dłoniaki, możesz spokojnie wyrywać "na klatę". Ale podkreślam, najważniejsza jest ocena sytuacji tuż po zacięciu ryby.
Proponuję także zmienić haki na np. gamakatsu.
Jak się ryba spina,to się haczyk zmniejsza nie zwiększa.
Ha ha ha,
Oszem można zmiejszyć jak nie możesz zaciąć bo rybka haka nie łyka.
No i zależy kto jak łapie. Ja nie stosiję mniejszego haka niż 10, no chyba że ukleje, ewentualnie zawody, czy spod lodu :-)
A jak ktoś ma w tym jakiś poblem, to mogę wżucić foty z połowami ponad limity, jak się okazało po zakończonym kilkugodzinnym wedkowaniu.
Tylko by zaraz mnie od miesiarzy nie wyzywali. :-) Mniejszy hak po prostu lepiej się trzyma.Zahacz się Artur za policzek najpier hakiem 10 a potem 16 i zobacz z którego szybciej się uwolnisz ;)
Haczyk z zadziorem firmy kamakatsu
Kamakatsu niestety są słabe.Szybko się tępią.Jedynie gorsze jakie używałem to były Mikado.Polecam Drennan lub chyba najlepsze na rynku Gamakatsu.Ewentulanie Ownera,tych też używałem przez długi czas.Jednak jak masz trochę więcej kasy to lepiej kupić Drennana lub Gamakatsu.
Bardzo czepliwe i mocne są haki KATANA.
http://www.mc-sklep.pl/haczyki-katana-1131-p-8.html
JK
Tu jest mowa o spinaniu sie leszczy, czy raczej leszczyków? Leszcze na hak number 18? Dobre!
Leszcze to ja łowię na haki około "8" i większe. Natomiast jak sie łowi leszczyki, na haczyk nr 18- do powiedzmy 12, to sie czasem bedą spinać, bo mały leszczyk ma pyszczek z kondoma zbudowany. Proponuję nieco wygiąć w bok część grotową. Będzie się inaczej wbijać.
Czytam i obserwuję wątek i za bardzo nie chciałem się wtrącać, ale do spławika nr 4 zakładałem nawet. 6-8 to standard. Też przeginałem groty nawet do włosa na karpia i wydaje mi się, że lepiej było po takim tuningu.
Tu nie ma żadnego "ha,ha,ha" dla stosowania małych haków do połowu leszczy. Ja osobiscie dobieram haczyk/wielkość do rodzaju przynęty. Tak więc do trzech pinek haczyk 16 -18. I jak mi się ryba spina to sprawdzam najpierw ostrośc haka, potem zmieniam na inny model, a potem haczyk na mniejszy. Czasem schodzę nawet do nr 20 z odpowiednio grubego drutu - mowa tu oczywiście o połowie na bata. Moment odpowiedniego zacięcia przy ostrożnie biorąch rybach, to też ważny aspekt. Ponieważ bywa, że leszcze potrafią tylko skubać i trzymać robaki za sam koniuszek, przez dłuższy czas zanim połkną do końca.
Dla tych co twierdzą, że się nie da łowić dużych leszczy na małe haki i cienki żyłki - złowiłem kiedyś na zawodach leszcza ponad 2kg na bat 5m z przyponem 0,08 i hakiem nr20, i musiałem się z holem zmieścić w obrębie 10m stanowiska.
Tak wogóle, używanie haków większych od założonej przynęty uważam za grubą przesadę.
Tu nie ma żadnego "ha,ha,ha" dla stosowania małych haków do połowu leszczy. Ja osobiście dobieram haczyk/wielkość do rodzaju przynęty.
No właśnie haczyk do wielkość i rodzaju przynęty. na 3 pinki = 12, na 2 pinki = 14, na 1 pinkę = 16 i 18 , dwudziestki jeszcze nie miałem. (moje pinki chyba są duże, albo haki małe)
Na bata ok, ale piszemy o łowieniu leszczy tak? Czy może chodzi o ukleje, a przylów leszcze? Ja nastawiając się na leszcza zbudowalbym mocniejszy zestaw, a na hak dał nieco więcej jak pół pinki :).
Dzięki wszyskim za komantarzee, zwłaszcza tym, co nigdy haka 18-20 nie mieli na przyponie. Na nr 16-18 spokojnie mieszczą się trzy pinki i wyglądają bardziej naturalnie niż na 12-14. A ciekawe, co kolega robi gdy na mocniejszy/grubszy zestaw nic nie bierze? Siedzi i czeka całymi dniami?
Często są brania tylko na jedną pinkę.Trzeba zapomnieć o większym haczyku niż 18.Albo nic nie złowić.Nie tylko na bata,ale na feedera też.
Dzięki wszyskim za komantarzee, zwłaszcza tym, co nigdy haka 18-20 nie mieli na przyponie. Na nr 16-18 spokojnie mieszczą się trzy pinki i wyglądają bardziej naturalnie niż na 12-14. A ciekawe, co kolega robi gdy na mocniejszy/grubszy zestaw nic nie bierze? Siedzi i czeka całymi dniami?
Daletgo ja pinek nie używam, bo nie łowię drobnicy. Hak nr 10 i 3-5 białych robaków, czy czerwony, bądź kanapka. I wiem że większe łowię.
Często są brania tylko na jedną pinkę.Trzeba zapomnieć o większym haczyku niż 18.Albo nic nie złowić.Nie tylko na bata,ale na feedera też.
Taki przypadk miałem na J. Długim. Ryby życia okoń 12 cm, największa zawodów.
Takie efekty są na przenęconych łowiskach. Naszczeście u mnie na razie nie ma tego trendu rozpowszechnionego, i pinki moge kupowac na zawody... :-)
Dzięki wszyskim za komantarzee, zwłaszcza tym, co nigdy haka 18-20 nie mieli na przyponie. Na nr 16-18 spokojnie mieszczą się trzy pinki i wyglądają bardziej naturalnie niż na 12-14. A ciekawe, co kolega robi gdy na mocniejszy/grubszy zestaw nic nie bierze? Siedzi i czeka całymi dniami?
Nie bierze? Dlaczego? Bo użyłeś żyłki grubszej o 0,04 mm? Bo dałeś jedną pinke więcej? Na leszcze nie używam pinek tylko białe, albo dwa duże gnojaczki lub 3 :), 3 albo 5 kukurydz, kulki proteinowe ..... Nie łowie drobnicy i szczerze to nie nastawiałem się batem na leszcze, ale na spławik owszem. Mam znajomego który targa leszcze tylko na bata i to takie koło 2-3kg i zapewniam, że nie łowi na pół pinki. Chyba że chodzi o podleszczaki? U mnie na jeziorze ostatnio nastawilem się na leszcza i było tak: wywiozłem zanęte o 21 godzinie, wiadro kul (miejsce necone wcześniej) w których była kuku, zanęta i glina. Za chwilę zaszło słońce i przestała brać wzdręga, a pokazały się leszcze. Podeszło stado i brania były przez godzinę. W tym czasie udało mi się wyholowac 10 leszczy. Trzeba się spieszyć i być cicho. Wyłożenie splawika, szybki hol, do siaty i następny i tak w sumie prawie 20 kg ryby. Batem na żylce 0,08 nie zrobisz takiego wyniku. Na przypon dałem w tamtym przypadku żyłkę 0,18 i nie zauważyłem, żeby to przeszkadzało. Pisze cały czas o łowieniu leszczy nie podleszczakow. Leszcze frykaja całkiem pokaźne kule proteinowe jak odkurzacze. Np. Jest koło mnie zbiornik i tam pełno podleszczaków i strategia jest taka, że się delikatnie łowi. Nawet na włos jak zakładałem to małą kuku i do tego mniejszy hak oczywiscie. Ja wolę jednak nic nie łowić niż męczyć drobnice. Tak wolę siedzieć bez brania i poczekać na coś większego. :)
Często są brania tylko na jedną pinkę.Trzeba zapomnieć o większym haczyku niż 18.Albo nic nie złowić.Nie tylko na bata,ale na feedera też.
Taki przypadk miałem na J. Długim. Ryby życia okoń 12 cm, największa zawodów.
Takie efekty są na przenęconych łowiskach. Naszczeście u mnie na razie nie ma tego trendu rozpowszechnionego, i pinki moge kupowac na zawody... :-)
To tak jest na zbiorniku o którym pisałem wcześniej. Im miej na haku tym więcej złowisz. Ryba przekarmiona i nie bierze z głodu tylko raczej z ciekawości. Nigdzie indziej nie spotkałem się, żeby trzeba było tak cudować... Z tym , że leszczyk tam bierze malutki i nie złowilem tam nigdy większego...
Dzisiaj na zawodach płoć brała tylko na jedną pinkę na haczyku 20.Na białą.
takie nazucajace się na pierwszy rzut oka na zamieszczony tekst pytania......no chyba że został przez adresata pomysłowy portal? - miał być umieszczony w opowieściach z mchu i paproci?
Dzisiaj na zawodach płoć brała tylko na jedną pinkę na haczyku 20.Na białą.
Płoć to trochę co innego chyba? Ja uzbrajam bat podobnie jak Wy, czyli delikatnie, bo dla mnie to męczarnia łowić batem większe ryby. Mój znajomy natomiast nie uznaje kołowrotków i jeno na baty łowi. Nastawiając się typowo na leszcza robi mocniejsze zestawy. Chodzi o to, żeby szybko odciągnąć rybę od reszty żerujacych leszczy, żeby nie sploszyć... Dodam, że np. w lato łowi batem 6m i też wywozi zanęte jak ja :). Płynie łodzią, a miejsce ma zaznaczone bojką i zanim się ustawi to podplywa zanecić :))). Nie łowi batem daleko :))).Ja też lubię łowić batem, ale ryby w rozsądnym rozmiarze. Leszczami najwięcej zajmowałem się 20 lat temu i mi się znudziły... ;) Wolę kapary :).
Nie wiem już czy to nie jest celowa działalność polegajaca na wypisywaniu herezji mająca na celu przeinaczenie portalu mającego w swoim zamyśle tematykę wędkarska na opcję kabaretowa ...lowiac na bata 6 m wywozi się zanete łódka ??? Ja mam łódkę o długości 4,20 m więc jak powinienem doplynac do miejsca necenia??? -na silniku, wioskach,czy może odpychajac się raczkami???
idąc po łódce ;-)
JK
to i tak mi na dojście zabraknie 1,80....
idąc po łódce ;-)
JK
Nie dojdzie, bo miejsce oddalone od brzegu kilometr tak na oko :)). Jak już dopłynie na miejsce to nęci. Logicznym jest, że płynąc taki kawał najpierw z łódki nęci na miejscu , a dopiero się ustawia? Z łodzi nie wolno łowić batem? Ja łowie z kładki wuja na którą nie dostanie się nikt inaczej jak tylko ze środka pływającego i tak jest najbliżej. Taki myk, żeby nikt nie zajął miejsca:). Logicznym też jest, że najpierw podpłynę/ wywioze zanętę, i dopiero siadałem łowić. Muszę to wyjaśnić, bo widzę, że mój przesladiwca nie daje mi spokoju. Sam oczywiście na to nie wpadnie, a znając go będzie drążył temat po wsze czasy. Proszę ostatni raz mnie nie dreczyć Panie Ernest. Nie życzę sobie!
Ilu wędkujących tyle opini uważam że na wiosenne łowienie na bata i delikatny zestaw haczyki nr 12 lub 10 wystarczą sam łowię na bata 8m zyłka główna 0,16 przypon 0,12 jeżeli słabe brania haczyk 12 i wydłużam przypon,łowie na Motławie w Gdańsku ibiorą leszcze może nie te olbrzymy ale 1kg i a powyżej.Brania następują jak przepłynie statek jacht lub motorówka wówczas jest tak duże falowanie i zawirowania wody że kontrolując luz nie jestem w stanie w 100% kontrolować i zdaża się że ryba wypnie się lub zerwie przypon uważam że niejest to wina rozmiaru haczyka pozdrawiam.