CZEŚĆ!! Panowie ,potrzebuję porady odnośnie spinania się ryb od początku listopada mam z tym problem zacinam rybę i czasem nie małą ale po kilku/kilkunastometrowym holu/odjeździe ona się spina.Haki mam ostre bo nowe łowię na plecionkę chyba ,że przyciśnie mróz [tak było tylko raz] to żyłka ale głównie plecionka "pistolety" wyciągam wszystkie ale większe zostają głęboko pod powierzchnią choć tylko dziś na kilkanaście zapiętych ryb dwa pistolety jeden 50+ i jeden 70+ oraz jeden pod samą powierzchnią taki około 60+ również się spiął. Byłem przekonany ,że dozbrojka zrobi robotę ale żaden z wyjętych nie był na nią zahaczony. Nawet ten 70+ wisiał na haku za warę ale dozbrojka dyndała mu w pysku. Poradźcie co może być przyczyną? DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM
CZEŚĆ!! Panowie ,potrzebuję porady odnośnie spinania się ryb od początku listopada mam z tym problem zacinam rybę i czasem nie małą ale po kilku/kilkunastometrowym holu/odjeździe ona się spina.Haki mam ostre bo nowe łowię na plecionkę chyba ,że przyciśnie mróz [tak było tylko raz] to żyłka ale głównie plecionka "pistolety" wyciągam wszystkie ale większe zostają głęboko pod powierzchnią choć tylko dziś na kilkanaście zapiętych ryb dwa pistolety jeden 50+ i jeden 70+ oraz jeden pod samą powierzchnią taki około 60+ również się spiął. Byłem przekonany ,że dozbrojka zrobi robotę ale żaden z wyjętych nie był na nią zahaczony. Nawet ten 70+ wisiał na haku za warę ale dozbrojka dyndała mu w pysku. Poradźcie co może być przyczyną? DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM Od razu widzę,że łowisz te pistolety na gumy i haki okoniowe dlatego ci się spinają!Chłopaku szczupaki się łowi na gumy min,12 cm do conajmniej 25-30cm i haki się do tych przynęt stosuje odpowiednie.Tym bardziej jesienią.Te twoje przynęty są tym samym co przynęta płotkowa na Karpia.Ja nigdy nie używam przynęt mniejszych jak 12 cm a ten kto uwqża,że tak nie jest to jest de.....
CZEŚĆ!! Panowie ,potrzebuję porady odnośnie spinania się ryb od początku listopada mam z tym problem zacinam rybę i czasem nie małą ale po kilku/kilkunastometrowym holu/odjeździe ona się spina.Haki mam ostre bo nowe łowię na plecionkę chyba ,że przyciśnie mróz [tak było tylko raz] to żyłka ale głównie plecionka "pistolety" wyciągam wszystkie ale większe zostają głęboko pod powierzchnią choć tylko dziś na kilkanaście zapiętych ryb dwa pistolety jeden 50+ i jeden 70+ oraz jeden pod samą powierzchnią taki około 60+ również się spiął. Byłem przekonany ,że dozbrojka zrobi robotę ale żaden z wyjętych nie był na nią zahaczony. Nawet ten 70+ wisiał na haku za warę ale dozbrojka dyndała mu w pysku. Poradźcie co może być przyczyną? DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM
Aha 70+ to dla ciebie pistolet?Oj kolejny bajkopisarz co ryby na oczy nie widział,a ja się produkuje dla takiego głąba
Od razu widzę,że łowisz te pistolety na gumy i haki okoniowe dlatego ci się spinają!Chłopaku szczupaki się łowi na gumy min,12 cm do conajmniej 25-30cm i haki się do tych przynęt stosuje odpowiednie.Tym bardziej jesienią.Te twoje przynęty są tym samym co przynęta płotkowa na Karpia.Ja nigdy nie używam przynęt mniejszych jak 12 cm a ten kto uwqża,że tak nie jest to jest de.....
Sam jesteś de..... ,mam niezłe wyniki patrząc na wyniki moich kumpli , wszystkie rybki łowię na gumy 8 cm , oczywiście z odpowiednim dobranym hakiem , dużo zależy od prowadzenia gumy , na jakiej główce , wolno czy szybko , podbijasz czy nie , być może że masz tu racje że chłopak zakłada za małe haki ale nic tu cię nie upoważnia do pisania że ktoś jest de..... lub głąbem , jak masz tak odpisywać to nie udzielaj się w taki sposób
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Skoro ryby słabo atakują to chyba dużo lepiej wyczuć branie na sztywnej plecionce jak na rozciągliwej żyłce i w tempo zaciąć. Nie ma to oczywiście znaczenia jak ktoś liczy tylko na przypadek czyli agresywne branie i samozacięcie.
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Arturze w listopadzie miałem najbardziej agresywne brania , wszystkie ryby bardzo ładnie zapięte , stosowałem plecionkę i odpowiednie główki do uciągu wody (łowię na Wiśle) mniejsza główka mniejsze podbicie , większa główka większe podbicie , zresztą co tu dużo się rozpisywać ilu wędkarzy tle sposobów
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Arturze w listopadzie miałem najbardziej agresywne brania , wszystkie ryby bardzo ładnie zapięte , stosowałem plecionkę i odpowiednie główki do uciągu wody (łowię na Wiśle) mniejsza główka mniejsze podbicie , większa główka większe podbicie , zresztą co tu dużo się rozpisywać ilu wędkarzy tle sposobów
co to za banialuki receptą na spinanie się szczupaków to tylko zwiększenie haka do min 8/0 i duża guma.Sorry ale ktoś tutaj mi napisał o gumeczkach na okonia czyli 8cm.Stary takiej gumki to nawet okoń nie chce wziąć do pyska a co dopiero szczupak.Na jesienne szczupaki to gumy min od 15 do co najmniej 30 cm-no i oczywiście trzeba mieć mocny spinning
No to masz chyba szklaną kulę bo ja nic na temat wielkości przynęt nie pisałem a też nikt nie pytał więc może sprostuję "CHŁOPAKU"!!!!! łowię z pontonu na gumki minimum 7" i haki 5-6/0 od 8 do 15 gram plus dozbrojka na głębokości około 6 do 10 m ilość brań jak dla mnie jest zadowalająca bo u kolegów z brzegu brań nie zanotowano.
Aha 70+ to dla ciebie pistolet?Oj kolejny bajkopisarz co ryby na oczy nie widział,a ja się produkuje dla takiego głąba
Coca cola ,na imię mam Adam i mimo twojej nonszalancji wobec mnie nie będę oceniał twojej persony ale sądząc po twoich wypowiedziach jesteś z pewnością młodym człowiekiem a jak ktoś zada sobie trochę trudu i poczyta wszystkie twoje wypowiedzi na tym forum to bez mojego podsumowania twojej osoby każdy zorientuje się co z ciebie za figura. Mimo wszystko życzę Ci sukcesów nad wodą bo na tym forum już popłynąłeś.
W zasadzie w porze późnojesiennej powinniśmy się kupić na wolniejszym prowadzeniu przynęty. Drapieżniki wtedy bardziej zwracają uwagę na opłacalność ataku oraz na bilans kaloryczny. Farmazony o większych hakach można sobie darować. Tak jak można sobie darować 70cm pistolety...i argumenty typu "a kto tak nie uważa jest debilem" . Ja łowię na przynęty ok 10cm a opad szczupakowy w tym okresie to powolne unoszenie szczytówki.
co to za banialuki receptą na spinanie się szczupaków to tylko zwiększenie haka do min 8/0 i duża guma.Sorry ale ktoś tutaj mi napisał o gumeczkach na okonia czyli 8cm.Stary takiej gumki to nawet okoń nie chce wziąć do pyska a co dopiero szczupak.Na jesienne szczupaki to gumy min od 15 do co najmniej 30 cm-no i oczywiście trzeba mieć mocny spinning
czy TY czytasz człowieku co Ty piszesz?? jeżeli szczupak nie możę dobrze połknąć małej gumy to co dopiero z duza?? NIE MA TU ZNACZENIA ROZMIAR GUMY! niestety jesień już taka jest kapryśna. tak jak kolega wyżej napisał ilu wedkarzy tyle sposobów. trzeba poprostu uzbroić sie w cierpliwośc .
co to za banialuki receptą na spinanie się szczupaków to tylko zwiększenie haka do min 8/0 i duża guma.Sorry ale ktoś tutaj mi napisał o gumeczkach na okonia czyli 8cm.Stary takiej gumki to nawet okoń nie chce wziąć do pyska a co dopiero szczupak.Na jesienne szczupaki to gumy min od 15 do co najmniej 30 cm-no i oczywiście trzeba mieć mocny spinning
ty wiesz swoje ja swoje , ja na ryby nie narzekam a na spady wcale , ja lubuje się w przynętach mniejszych ty wyrobiłeś sobie w większych no i gratuluje a okonia to faktycznie długo już nie złowiłem
Sprostowanie : dwa "pistolety" do tego jeden 50+ do tego jeden 70+ itd to już jest cztery sztuki to tyle względem sprostowania mojej mało precyzyjnej wypowiedzi odnośnie pistoletów SORRY.A okonie też łowię takie od 30 do 45 cm ale wszystkie mają gumy aż w d..... takie pazerne natomiast mam problem tylko ze szczupłym.Zauważyłem też ,że akurat na akwenach ,których ja wędkuję zasada powolnego prowadzenia się nie sprawdza a kolory już tak im bardziej oczojebne tym bardziej atrakcyjne.
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Widzę, Artur w formie... Żyłka zamiast plecionki, tylko wtedy kiedy przelotki zamarzają. A jeśli ryba słabo się zapina to trzeba porządnie zaciąć. Plecionka to ułatwia ..
Widzę, Artur w formie... Żyłka zamiast plecionki, tylko wtedy kiedy przelotki zamarzają. A jeśli ryba słabo się zapina to trzeba porządnie zaciąć. Plecionka to ułatwia ..
Wreszcie hardkorowykoxu ruszył swe spocone palce i zaczął pisać od rzeczy a nie co mu ślina na język przyniesie!
No nie myślisz chyba ,że nie zacinam ? Jak łowię okonie latem to wtedy nie bawię się w zacinanie ale teraz i przy szczupakach i plecionce z grubą gumą to logiczne. Naprawdę jak by to nie był problem nie zawracał bym nikomu gitary.
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
W moim przypadku mogę to w 100% potwierdzić, bardzo wolne i głębokie prowadzenie tylko się sprawdzało a mimo to i tak i tak bardzo słabo się zapinały. Co do wielkości przynęty to szczerze takiej 15cm to chyba nawet nie posiadam a takich pistoletów 70cm trochę złowiłem, pewnie jestem debilem bo nie łowię na kilowego woblera?
No nie myślisz chyba ,że nie zacinam ? Jak łowię okonie latem to wtedy nie bawię się w zacinanie ale teraz i przy szczupakach i plecionce z grubą gumą to logiczne. Naprawdę jak by to nie był problem nie zawracał bym nikomu gitary.
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Skoro ryby słabo atakują to chyba dużo lepiej wyczuć branie na sztywnej plecionce jak na rozciągliwej żyłce i w tempo zaciąć. Nie ma to oczywiście znaczenia jak ktoś liczy tylko na przypadek czyli agresywne branie i samozacięcie.
Też tak myślałem. Ale jednak kumpel mi tak poradził, i się sprawdziło.
Arturze w listopadzie miałem najbardziej agresywne brania
Ja agresywne miałem w październiku, i może początek listopada. Pod koniec, to już były takie nie zdecydowane. Zreztą pod koniec listopada to już lód był...
A jeśli ryba słabo się zapina to trzeba porządnie zaciąć. Plecionka to ułatwia .. No właśnie piszę, w październiku tak i było. A pod koniec listopada, kiszka bo rybie przynętę z pyska wyrywałem. Już nie miały haków głęboko w pysku, a ledwo zapięte, i dlatego były spady. delikatniejsza weka pozawalała mi go doholować pod nogi, bo se już nie wyruwał przynęty z pyska.
No to masz chyba szklaną kulę bo ja nic na temat wielkości przynęt nie pisałem a też nikt nie pytał więc może sprostuję "CHŁOPAKU"!!!!! łowię z pontonu na gumki minimum 7" i haki 5-6/0 od 8 do 15 gram plus dozbrojka na głębokości około 6 do 10 m ilość brań jak dla mnie jest zadowalająca bo u kolegów z brzegu brań nie zanotowano.
Aha 70+ to dla ciebie pistolet?Oj kolejny bajkopisarz co ryby na oczy nie widział,a ja się produkuje dla takiego głąba
Coca cola ,na imię mam Adam i mimo twojej nonszalancji wobec mnie nie będę oceniał twojej persony ale sądząc po twoich wypowiedziach jesteś z pewnością młodym człowiekiem a jak ktoś zada sobie trochę trudu i poczyta wszystkie twoje wypowiedzi na tym forum to bez mojego podsumowania twojej osoby każdy zorientuje się co z ciebie za figura. Mimo wszystko życzę Ci sukcesów nad wodą bo na tym forum już popłynąłeś.
No to masz chyba szklaną kulę bo ja nic na temat wielkości przynęt nie pisałem a też nikt nie pytał więc może sprostuję "CHŁOPAKU"!!!!! łowię z pontonu na gumki minimum 7" i haki 5-6/0 od 8 do 15 gram plus dozbrojka na głębokości około 6 do 10 m ilość brań jak dla mnie jest zadowalająca bo u kolegów z brzegu brań nie zanotowano.
Aha 70+ to dla ciebie pistolet?Oj kolejny bajkopisarz co ryby na oczy nie widział,a ja się produkuje dla takiego głąba
Coca cola ,na imię mam Adam i mimo twojej nonszalancji wobec mnie nie będę oceniał twojej persony ale sądząc po twoich wypowiedziach jesteś z pewnością młodym człowiekiem a jak ktoś zada sobie trochę trudu i poczyta wszystkie twoje wypowiedzi na tym forum to bez mojego podsumowania twojej osoby każdy zorientuje się co z ciebie za figura. Mimo wszystko życzę Ci sukcesów nad wodą bo na tym forum już popłynąłeś.
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Widzę, Artur w formie... Żyłka zamiast plecionki, tylko wtedy kiedy przelotki zamarzają. A jeśli ryba słabo się zapina to trzeba porządnie zaciąć. Plecionka to ułatwia ..
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Mam pytanie?Kiedy idioto przestaniesz pokazywać,że nie skończyłeś podstawówki?
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Skoro ryby słabo atakują to chyba dużo lepiej wyczuć branie na sztywnej plecionce jak na rozciągliwej żyłce i w tempo zaciąć. Nie ma to oczywiście znaczenia jak ktoś liczy tylko na przypadek czyli agresywne branie i samozacięcie.
Też tak myślałem. Ale jednak kumpel mi tak poradził, i się sprawdziło.
Arturze w listopadzie miałem najbardziej agresywne brania
Ja agresywne miałem w październiku, i może początek listopada. Pod koniec, to już były takie nie zdecydowane. Zreztą pod koniec listopada to już lód był...
A jeśli ryba słabo się zapina to trzeba porządnie zaciąć. Plecionka to ułatwia .. No właśnie piszę, w październiku tak i było. A pod koniec listopada, kiszka bo rybie przynętę z pyska wyrywałem. Już nie miały haków głęboko w pysku, a ledwo zapięte, i dlatego były spady. delikatniejsza weka pozawalała mi go doholować pod nogi, bo se już nie wyruwał przynęty z pyska.
No właśnie piszę, w październiku tak i było. A pod koniec listopada, kiszka bo rybie przynętę z pyska wyrywałem. Już nie miały haków głęboko w pysku, a ledwo zapięte, i dlatego były spady. delikatniejsza weka pozawalała mi go doholować pod nogi, bo se już nie wyruwał przynęty z pyska.
A wiesz ,że dopiero teraz dotarło do mnie [ po przeanalizowaniu kilku sytuacji nad wodą ] iż muszę tego spróbować .Choć dalej tkwię w przekonaniu ,że mam za wolny kij i to jest powód źle zapiętych ryb.
CZEŚĆ!!
Panowie ,potrzebuję porady odnośnie spinania się ryb od początku listopada mam z tym problem zacinam rybę i czasem nie małą ale po kilku/kilkunastometrowym holu/odjeździe ona się spina.Haki mam ostre bo nowe łowię na plecionkę chyba ,że przyciśnie mróz [tak było tylko raz] to żyłka ale głównie plecionka "pistolety" wyciągam wszystkie ale większe zostają głęboko pod powierzchnią choć tylko dziś na kilkanaście zapiętych ryb dwa pistolety jeden 50+ i jeden 70+ oraz jeden pod samą powierzchnią taki około 60+ również się spiął. Byłem przekonany ,że dozbrojka zrobi robotę ale żaden z wyjętych nie był na nią zahaczony. Nawet ten 70+ wisiał na haku za warę ale dozbrojka dyndała mu w pysku. Poradźcie co może być przyczyną?
DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM
CZEŚĆ!!
Panowie ,potrzebuję porady odnośnie spinania się ryb od początku listopada mam z tym problem zacinam rybę i czasem nie małą ale po kilku/kilkunastometrowym holu/odjeździe ona się spina.Haki mam ostre bo nowe łowię na plecionkę chyba ,że przyciśnie mróz [tak było tylko raz] to żyłka ale głównie plecionka "pistolety" wyciągam wszystkie ale większe zostają głęboko pod powierzchnią choć tylko dziś na kilkanaście zapiętych ryb dwa pistolety jeden 50+ i jeden 70+ oraz jeden pod samą powierzchnią taki około 60+ również się spiął. Byłem przekonany ,że dozbrojka zrobi robotę ale żaden z wyjętych nie był na nią zahaczony. Nawet ten 70+ wisiał na haku za warę ale dozbrojka dyndała mu w pysku. Poradźcie co może być przyczyną?
DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM
Od razu widzę,że łowisz te pistolety na gumy i haki okoniowe dlatego ci się spinają!Chłopaku szczupaki się łowi na gumy min,12 cm do conajmniej 25-30cm i haki się do tych przynęt stosuje odpowiednie.Tym bardziej jesienią.Te twoje przynęty są tym samym co przynęta płotkowa na Karpia.Ja nigdy nie używam przynęt mniejszych jak 12 cm a ten kto uwqża,że tak nie jest to jest de.....
CZEŚĆ!!
Panowie ,potrzebuję porady odnośnie spinania się ryb od początku listopada mam z tym problem zacinam rybę i czasem nie małą ale po kilku/kilkunastometrowym holu/odjeździe ona się spina.Haki mam ostre bo nowe łowię na plecionkę chyba ,że przyciśnie mróz [tak było tylko raz] to żyłka ale głównie plecionka "pistolety" wyciągam wszystkie ale większe zostają głęboko pod powierzchnią choć tylko dziś na kilkanaście zapiętych ryb dwa pistolety jeden 50+ i jeden 70+ oraz jeden pod samą powierzchnią taki około 60+ również się spiął. Byłem przekonany ,że dozbrojka zrobi robotę ale żaden z wyjętych nie był na nią zahaczony. Nawet ten 70+ wisiał na haku za warę ale dozbrojka dyndała mu w pysku. Poradźcie co może być przyczyną?
DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM
Aha 70+ to dla ciebie pistolet?Oj kolejny bajkopisarz co ryby na oczy nie widział,a ja się produkuje dla takiego głąba
Od razu widzę,że łowisz te pistolety na gumy i haki okoniowe dlatego ci się spinają!Chłopaku szczupaki się łowi na gumy min,12 cm do conajmniej 25-30cm i haki się do tych przynęt stosuje odpowiednie.Tym bardziej jesienią.Te twoje przynęty są tym samym co przynęta płotkowa na Karpia.Ja nigdy nie używam przynęt mniejszych jak 12 cm a ten kto uwqża,że tak nie jest to jest de.....
Sam jesteś de..... ,mam niezłe wyniki patrząc na wyniki moich kumpli , wszystkie rybki łowię na gumy 8 cm , oczywiście z odpowiednim dobranym hakiem , dużo zależy od prowadzenia gumy , na jakiej główce , wolno czy szybko , podbijasz czy nie , być może że masz tu racje że chłopak zakłada za małe haki ale nic tu cię nie upoważnia do pisania że ktoś jest de..... lub głąbem , jak masz tak odpisywać to nie udzielaj się w taki sposób
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Skoro ryby słabo atakują to chyba dużo lepiej wyczuć branie na sztywnej plecionce jak na rozciągliwej żyłce i w tempo zaciąć. Nie ma to oczywiście znaczenia jak ktoś liczy tylko na przypadek czyli agresywne branie i samozacięcie.
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Arturze w listopadzie miałem najbardziej agresywne brania , wszystkie ryby bardzo ładnie zapięte , stosowałem plecionkę i odpowiednie główki do uciągu wody (łowię na Wiśle) mniejsza główka mniejsze podbicie , większa główka większe podbicie , zresztą co tu dużo się rozpisywać
ilu wędkarzy tle sposobów
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Arturze w listopadzie miałem najbardziej agresywne brania , wszystkie ryby bardzo ładnie zapięte , stosowałem plecionkę i odpowiednie główki do uciągu wody (łowię na Wiśle) mniejsza główka mniejsze podbicie , większa główka większe podbicie , zresztą co tu dużo się rozpisywać
ilu wędkarzy tle sposobów
co to za banialuki receptą na spinanie się szczupaków to tylko zwiększenie haka do min 8/0 i duża guma.Sorry ale ktoś tutaj mi napisał o gumeczkach na okonia czyli 8cm.Stary takiej gumki to nawet okoń nie chce wziąć do pyska a co dopiero szczupak.Na jesienne szczupaki to gumy min od 15 do co najmniej 30 cm-no i oczywiście trzeba mieć mocny spinning
No to masz chyba szklaną kulę bo ja nic na temat wielkości przynęt nie pisałem a też nikt nie pytał więc może sprostuję "CHŁOPAKU"!!!!! łowię z pontonu na gumki minimum 7" i haki 5-6/0 od 8 do 15 gram plus dozbrojka na głębokości około 6 do 10 m ilość brań jak dla mnie jest zadowalająca bo u kolegów z brzegu brań nie zanotowano.
Aha 70+ to dla ciebie pistolet?Oj kolejny bajkopisarz co ryby na oczy nie widział,a ja się produkuje dla takiego głąba
Coca cola ,na imię mam Adam i mimo twojej nonszalancji wobec mnie nie będę oceniał twojej persony ale sądząc po twoich wypowiedziach jesteś z pewnością młodym człowiekiem a jak ktoś zada sobie trochę trudu i poczyta wszystkie twoje wypowiedzi na tym forum to bez mojego podsumowania twojej osoby każdy zorientuje się co z ciebie za figura.
Mimo wszystko życzę Ci sukcesów nad wodą bo na tym forum już popłynąłeś.
W zasadzie w porze późnojesiennej powinniśmy się kupić na wolniejszym prowadzeniu przynęty. Drapieżniki wtedy bardziej zwracają uwagę na opłacalność ataku oraz na bilans kaloryczny. Farmazony o większych hakach można sobie darować. Tak jak można sobie darować 70cm pistolety...i argumenty typu "a kto tak nie uważa jest debilem" .
Ja łowię na przynęty ok 10cm a opad szczupakowy w tym okresie to powolne unoszenie szczytówki.
co to za banialuki receptą na spinanie się szczupaków to tylko zwiększenie haka do min 8/0 i duża guma.Sorry ale ktoś tutaj mi napisał o gumeczkach na okonia czyli 8cm.Stary takiej gumki to nawet okoń nie chce wziąć do pyska a co dopiero szczupak.Na jesienne szczupaki to gumy min od 15 do co najmniej 30 cm-no i oczywiście trzeba mieć mocny spinning
czy TY czytasz człowieku co Ty piszesz?? jeżeli szczupak nie możę dobrze połknąć małej gumy to co dopiero z duza?? NIE MA TU ZNACZENIA ROZMIAR GUMY! niestety jesień już taka jest kapryśna. tak jak kolega wyżej napisał ilu wedkarzy tyle sposobów. trzeba poprostu uzbroić sie w cierpliwośc .
co to za banialuki receptą na spinanie się szczupaków to tylko zwiększenie haka do min 8/0 i duża guma.Sorry ale ktoś tutaj mi napisał o gumeczkach na okonia czyli 8cm.Stary takiej gumki to nawet okoń nie chce wziąć do pyska a co dopiero szczupak.Na jesienne szczupaki to gumy min od 15 do co najmniej 30 cm-no i oczywiście trzeba mieć mocny spinning
ty wiesz swoje ja swoje , ja na ryby nie narzekam a na spady wcale , ja lubuje się w przynętach mniejszych ty wyrobiłeś sobie w większych no i gratuluje a okonia to faktycznie długo już nie złowiłem
Sprostowanie : dwa "pistolety" do tego jeden 50+ do tego jeden 70+ itd to już jest cztery sztuki to tyle względem sprostowania mojej mało precyzyjnej wypowiedzi odnośnie pistoletów SORRY.A okonie też łowię takie od 30 do 45 cm ale wszystkie mają gumy aż w d..... takie pazerne natomiast mam problem tylko ze szczupłym.Zauważyłem też ,że akurat na akwenach ,których ja wędkuję zasada powolnego prowadzenia się nie sprawdza a kolory już tak im bardziej oczojebne tym bardziej atrakcyjne.
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Widzę, Artur w formie...
Żyłka zamiast plecionki, tylko wtedy kiedy przelotki zamarzają.
A jeśli ryba słabo się zapina to trzeba porządnie zaciąć. Plecionka to ułatwia ..
Widzę, Artur w formie...
Żyłka zamiast plecionki, tylko wtedy kiedy przelotki zamarzają.
A jeśli ryba słabo się zapina to trzeba porządnie zaciąć. Plecionka to ułatwia ..
Wreszcie hardkorowykoxu ruszył swe spocone palce i zaczął pisać od rzeczy a nie co mu ślina na język przyniesie!
No nie myślisz chyba ,że nie zacinam ?
Jak łowię okonie latem to wtedy nie bawię się w zacinanie ale teraz i przy szczupakach i plecionce z grubą gumą to logiczne.
Naprawdę jak by to nie był problem nie zawracał bym nikomu gitary.
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
W moim przypadku mogę to w 100% potwierdzić, bardzo wolne i głębokie prowadzenie tylko się sprawdzało a mimo to i tak i tak bardzo słabo się zapinały.
Co do wielkości przynęty to szczerze takiej 15cm to chyba nawet nie posiadam a takich pistoletów 70cm trochę złowiłem, pewnie jestem debilem bo nie łowię na kilowego woblera?
No nie myślisz chyba ,że nie zacinam ?
Jak łowię okonie latem to wtedy nie bawię się w zacinanie ale teraz i przy szczupakach i plecionce z grubą gumą to logiczne.
Naprawdę jak by to nie był problem nie zawracał bym nikomu gitary.
może za małe haki?
może za małe haki?
to pisałem wcześniej:
"łowię z pontonu na gumki minimum 7" i haki 5-6/0 od 8 do 15 gram plus dozbrojka na głębokości około 6 do 10 m"
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Skoro ryby słabo atakują to chyba dużo lepiej wyczuć branie na sztywnej plecionce jak na rozciągliwej żyłce i w tempo zaciąć. Nie ma to oczywiście znaczenia jak ktoś liczy tylko na przypadek czyli agresywne branie i samozacięcie.
Też tak myślałem. Ale jednak kumpel mi tak poradził, i się sprawdziło.
Arturze w listopadzie miałem najbardziej agresywne brania
Ja agresywne miałem w październiku, i może początek listopada. Pod koniec, to już były takie nie zdecydowane. Zreztą pod koniec listopada to już lód był...
A jeśli ryba słabo się zapina to trzeba porządnie zaciąć. Plecionka to ułatwia ..
No właśnie piszę, w październiku tak i było. A pod koniec listopada, kiszka bo rybie przynętę z pyska wyrywałem. Już nie miały haków głęboko w pysku, a ledwo zapięte, i dlatego były spady. delikatniejsza weka pozawalała mi go doholować pod nogi, bo se już nie wyruwał przynęty z pyska.
No to masz chyba szklaną kulę bo ja nic na temat wielkości przynęt nie pisałem a też nikt nie pytał więc może sprostuję "CHŁOPAKU"!!!!! łowię z pontonu na gumki minimum 7" i haki 5-6/0 od 8 do 15 gram plus dozbrojka na głębokości około 6 do 10 m ilość brań jak dla mnie jest zadowalająca bo u kolegów z brzegu brań nie zanotowano.
Aha 70+ to dla ciebie pistolet?Oj kolejny bajkopisarz co ryby na oczy nie widział,a ja się produkuje dla takiego głąba
Coca cola ,na imię mam Adam i mimo twojej nonszalancji wobec mnie nie będę oceniał twojej persony ale sądząc po twoich wypowiedziach jesteś z pewnością młodym człowiekiem a jak ktoś zada sobie trochę trudu i poczyta wszystkie twoje wypowiedzi na tym forum to bez mojego podsumowania twojej osoby każdy zorientuje się co z ciebie za figura.
Mimo wszystko życzę Ci sukcesów nad wodą bo na tym forum już popłynąłeś.
więc po hu...pytasz się?
No to masz chyba szklaną kulę bo ja nic na temat wielkości przynęt nie pisałem a też nikt nie pytał więc może sprostuję "CHŁOPAKU"!!!!! łowię z pontonu na gumki minimum 7" i haki 5-6/0 od 8 do 15 gram plus dozbrojka na głębokości około 6 do 10 m ilość brań jak dla mnie jest zadowalająca bo u kolegów z brzegu brań nie zanotowano.
Aha 70+ to dla ciebie pistolet?Oj kolejny bajkopisarz co ryby na oczy nie widział,a ja się produkuje dla takiego głąba
Coca cola ,na imię mam Adam i mimo twojej nonszalancji wobec mnie nie będę oceniał twojej persony ale sądząc po twoich wypowiedziach jesteś z pewnością młodym człowiekiem a jak ktoś zada sobie trochę trudu i poczyta wszystkie twoje wypowiedzi na tym forum to bez mojego podsumowania twojej osoby każdy zorientuje się co z ciebie za figura.
Mimo wszystko życzę Ci sukcesów nad wodą bo na tym forum już popłynąłeś.
Heh jestem młodym człowiekiem powiadacz kolego bocznytrok
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Widzę, Artur w formie...
Żyłka zamiast plecionki, tylko wtedy kiedy przelotki zamarzają.
A jeśli ryba słabo się zapina to trzeba porządnie zaciąć. Plecionka to ułatwia ..
Spokojnie Artur Ci zaraz powie jakie błędy robisz
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Mam pytanie?Kiedy idioto przestaniesz pokazywać,że nie skończyłeś podstawówki?
już przylazł.Teraz macie po temacie,Artur wam powie
spier...
W listopadzie tak już jest. Słabo atakują i się słabo zapinają. Recepta to wolniejsze prowadzenie i ciut miększy zestaw. Jak użyłeś żyłki, na pewno było ciut lepiej...
Skoro ryby słabo atakują to chyba dużo lepiej wyczuć branie na sztywnej plecionce jak na rozciągliwej żyłce i w tempo zaciąć. Nie ma to oczywiście znaczenia jak ktoś liczy tylko na przypadek czyli agresywne branie i samozacięcie.
Też tak myślałem. Ale jednak kumpel mi tak poradził, i się sprawdziło.
Arturze w listopadzie miałem najbardziej agresywne brania
Ja agresywne miałem w październiku, i może początek listopada. Pod koniec, to już były takie nie zdecydowane. Zreztą pod koniec listopada to już lód był...
A jeśli ryba słabo się zapina to trzeba porządnie zaciąć. Plecionka to ułatwia ..
No właśnie piszę, w październiku tak i było. A pod koniec listopada, kiszka bo rybie przynętę z pyska wyrywałem. Już nie miały haków głęboko w pysku, a ledwo zapięte, i dlatego były spady. delikatniejsza weka pozawalała mi go doholować pod nogi, bo se już nie wyruwał przynęty z pyska.
Ty masz pod kopułą dobrze?
debil to ntwój ojciec
Coca cola ciebie to lekarz przy porodzie pier....ł w łeb zamiast w dupę i teraz masz zje...y ten łeb
No właśnie piszę, w październiku tak i było. A pod koniec listopada, kiszka bo rybie przynętę z pyska wyrywałem. Już nie miały haków głęboko w pysku, a ledwo zapięte, i dlatego były spady. delikatniejsza weka pozawalała mi go doholować pod nogi, bo se już nie wyruwał przynęty z pyska.
A wiesz ,że dopiero teraz dotarło do mnie [ po przeanalizowaniu kilku sytuacji nad wodą ] iż muszę tego spróbować .Choć dalej tkwię w przekonaniu ,że mam za wolny kij i to jest powód źle zapiętych ryb.