Czy jest jakis sposob (zestaw) na patyki? moze dropshot albo cos? w wodzie nie ma kilku patyczków tylko całe powalone topole. prawie każdy rzut to zaczep az do głębokości 8 m.
Macie jakieś metody, żeby przynajmniej zminimalizować straty?
W sprzedaży od lat są dostępne specjalne główki dżigowe z antyzaczepem( taki pręcik osłaniający hak na główce) na Twoim miejscu spróbowałbym takiego rozwiązania na początek;) pozdrawiam
Czy jest jakis sposob (zestaw) na patyki? moze dropshot albo cos? w wodzie nie ma kilku patyczków tylko całe powalone topole. prawie każdy rzut to zaczep az do głębokości 8 m.
Macie jakieś metody, żeby przynajmniej zminimalizować straty?
przynety z glowka antyzaczepowa,przynety ,nisko schodzace,przynety powieszchniowe w obu przypadkach chodzi mi o woblery i co jeszcze?zainwestuj w dobra plecionke!!!nie zaluj szmalu podejrzewam ze za to co zostawiles juz na tym grzewie mialbys spoko plecione. aha no i gdzie patyki tam wyniki :)
Mocna plecionka tzn 0,24mm do tego kij z pazurem i okrągły multiplikator. Na przynęty gumy i nie muszą być na główkach z antyzaczepem. Plecionka rozwiąże wszelkie problemy z zaczepami. Przypon musi być zblizony do mocy plecionki czyli minimum te 17kg. W przypadku zaczepu napinamy bardzo mocno linkę i gwałtownie puszczamy "strzelamy" co powinno pomóc w uwolnieniu przynęty. Czynność odstrzeliwania powtarzamy kilkukrotnie i jeśli się nie udało, to wtedy ciągniemy na maxa w kierunku odwrotnym do prowadzenia gumy. To zawsze przynosi pożądany efekt.
gdzieś na allegro widziałem specjalny przyrząd do uwalniania przynęty z zaczepów, a jak nie to możesz zrobić jak mój znajomy z kawałka ołowiu ukręcił sobie taka kulę do odbijania przynęt
pamiętajcie, że łowię z brzegu, nie mogę podejść od drugiej strony prowadzenia przynęty. ze względu na głębokość, jestem przekonany, że tam siedzą ładne sandacze i okonie. Soft4 play to jest jakies wyjscie no i mocna plecionka. dzieki za rady.
Tylko tam w wodzie nie ma patyków, tam jest wilele drzew powalonych w wodzie z grubymi konarami. ale woblerki moze moze
Niestety ale są miejscówki gdzie praktycznie nie da się spinningować. mam jedną podobną jak ta którą opisujesz tylko zamiast drzew są kamienie i betonowe pozostałości po budowie mostu. Jeśli w czasie prowadzenia przy udziale wędkarza i nurtu żyłka dostanie się pomiędzy dno a bok takiego kamienia (w twoim przypadku pnia drzewa) jest praktycznie nie do uwolnienia i nie pomoże żadna główka z antyzaczepem czy uwalniacz przynęt.Jedyne przynęty jakie się tam sprawdzają to płytko schodzące woblery lub płytkie prowadzenie innych przynęt nad kamieniami. Miejsce rybne więc pomimo że zostawiłem tam dużo przynęt zawsze z uporem osła rzucam tam i zostają kolejne,jednak głębiej prowadzę tylko tańsze gumy.:)
Witam,
Czy jest jakis sposob (zestaw) na patyki? moze dropshot albo cos? w wodzie nie ma kilku patyczków tylko całe powalone topole. prawie każdy rzut to zaczep az do głębokości 8 m.
Macie jakieś metody, żeby przynajmniej zminimalizować straty?
W sprzedaży od lat są dostępne specjalne główki dżigowe z antyzaczepem( taki pręcik osłaniający hak na główce) na Twoim miejscu spróbowałbym takiego rozwiązania na początek;) pozdrawiam
i jak to mówią gdzie patyki tam wyniki ;)
sprobuj polowic na woblerki powieszchniowe np.popperki lub woblery nisko schodzące
Witam,
Czy jest jakis sposob (zestaw) na patyki? moze dropshot albo cos? w wodzie nie ma kilku patyczków tylko całe powalone topole. prawie każdy rzut to zaczep az do głębokości 8 m.
Macie jakieś metody, żeby przynajmniej zminimalizować straty?
przynety z glowka antyzaczepowa,przynety ,nisko schodzace,przynety powieszchniowe w obu przypadkach chodzi mi o woblery i co jeszcze?zainwestuj w dobra plecionke!!!nie zaluj szmalu podejrzewam ze za to co zostawiles juz na tym grzewie mialbys spoko plecione.
aha no i gdzie patyki tam wyniki :)
Tylko tam w wodzie nie ma patyków, tam jest wilele drzew powalonych w wodzie z grubymi konarami. ale woblerki moze moze
Ciężka sprawa , ja bym spróbował mocną plecionkę i kupiłbym główki dzigowe z hakami które mozna by było wyprostowac na zaczepie.
Mocna plecionka tzn 0,24mm do tego kij z pazurem i okrągły multiplikator. Na przynęty gumy i nie muszą być na główkach z antyzaczepem. Plecionka rozwiąże wszelkie problemy z zaczepami. Przypon musi być zblizony do mocy plecionki czyli minimum te 17kg. W przypadku zaczepu napinamy bardzo mocno linkę i gwałtownie puszczamy "strzelamy" co powinno pomóc w uwolnieniu przynęty. Czynność odstrzeliwania powtarzamy kilkukrotnie i jeśli się nie udało, to wtedy ciągniemy na maxa w kierunku odwrotnym do prowadzenia gumy. To zawsze przynosi pożądany efekt.
Rybki gumowe SOFT 4 PLAY uzbrojone w hak ofsetowy
gdzieś na allegro widziałem specjalny przyrząd do uwalniania przynęty z zaczepów, a jak nie to możesz zrobić jak mój znajomy z kawałka ołowiu ukręcił sobie taka kulę do odbijania przynęt
pamiętajcie, że łowię z brzegu, nie mogę podejść od drugiej strony prowadzenia przynęty. ze względu na głębokość, jestem przekonany, że tam siedzą ładne sandacze i okonie. Soft4 play to jest jakies wyjscie no i mocna plecionka. dzieki za rady.
Tylko tam w wodzie nie ma patyków, tam jest wilele drzew powalonych w wodzie z grubymi konarami. ale woblerki moze moze
Niestety ale są miejscówki gdzie praktycznie nie da się spinningować.
mam jedną podobną jak ta którą opisujesz tylko zamiast drzew są kamienie i betonowe pozostałości po budowie mostu.
Jeśli w czasie prowadzenia przy udziale wędkarza i nurtu żyłka dostanie się pomiędzy dno a bok takiego kamienia (w twoim przypadku pnia drzewa) jest praktycznie nie do uwolnienia i nie pomoże żadna główka z antyzaczepem czy uwalniacz przynęt.Jedyne przynęty jakie się tam sprawdzają to płytko schodzące woblery lub płytkie prowadzenie innych przynęt nad kamieniami.
Miejsce rybne więc pomimo że zostawiłem tam dużo przynęt zawsze z uporem osła rzucam tam i zostają kolejne,jednak głębiej prowadzę tylko tańsze gumy.:)