Reklama
  • pisaq2009-10-28 10:05:21

    Witam!
    Koledzy mam do Was pytanie, gdyż ogarnia mnie niemoc straszna. Z resztą nie tylko mnie, ale o tym później.
    Co spinninguje za sandaczem i mam dziada na kiju to:
    - spada 5-10m od łodzi
    - spada pod samą łodzią, widzę jak odwraca się na grzbiet i wypina...
    Zacinam mocno, szybko i zdecydowanie.
    Wędkowałem kijem Mitchell Premium Spinn 2,40m c.w. 10-35g, ale jest wybitnie zbyt miękki i to mogło być problemem.
    Dlatego na sandacza poluję kijem Robinson Xenon Zander 2,25m c.w.7-35g, kij jest wyjątkowo toporny, o akcji szczytowej. Zacięcia są mocniejsze i zdecydowanie szybsze. Niestety sytuacja identyczna. Sandały spadają pod łódką.
    Jak dotąd każdego podebranego sandacza uważam za przyłów i farta, bo przecież mógł spaść.
    To nie tylko mój problem, Kolega z forum ma podobnie, tak samo ojciec i szwagier.
    Szwagier używa wędki Daiwa SamFisher Triforce, ale nie jestem pewien co do c.w.
    Cała nasza trójka używa plecionek - jak wiadomo nie są one rozciągliwe.

    Może Koledzy wiecie w czym tkwi problem?

  • pisaq 2009-10-28 10:52:42

    Dodam jeszcze, że używam główek Gamakatsu BIG Classic i Mustad Classic, rozmiary haków są dość dobrze dobrane do rozmiarów gum.
    Szczupłe (nawet te szalone i tańczące) się nie wypinają, chyba że faktycznie spieprzę zacięcie...

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-28 11:00:32

    a już myślałem że zapominasz uzbroić przynętę w hak:D:D

  • pisaq 2009-10-28 11:45:51

    Haha!
    Żeby ryby nie kaleczyć :p
    Wszystko ładnie pięknie, wszystko - moim zdaniem - dopracowane, a jednak spadają...
    Wiem, że ten Mitchell się nie nadaje, bo to miękki parabolik, ale Robinson?
    Sztywna pała o akcji szczytowej powinna być OK. Więc błędów szukam w technice...

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-10-28 11:56:40

    sandacz taki jest i nie tylko tobie się spina:D Co jeszcze można poprawić? nie wiem.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-28 12:26:29

    Powiem tak ,że na plecionce ale z gruntu często dochodziło do spięć co nie działo się na żyłkach a w każdym razie nie w takiej skali , mój kumpel jeśli spinninguje za sandaczem na ogól dozbraja gumę . To tyle co mogę powiedzieć do tematu ,może coś z tego się przyda .

  • pisaq 2009-10-28 12:37:39

    Właśnie, też zapomniałem powiedzieć.
    Jak są delikatne "pstryki" to dozbrajam gumę na dwa sposoby.
    1. Kotwiczką na przyponie wolframowym ~15cm 10kg. Wolfram z dozbrojką dopinam do agrafki przyponu głównego a samą kotwiczkę wbijam w bok gumy, niedaleko ogonka.
    2. Kotwiczkę z dwoma ostrzami wbijam w gumę tak, aby później "przewlec" przez "oczko" kotwiczki hak na główce jigowej. Wtedy ostrza wystają "od dołu" przynęty.

    W obu przypadkach miałem spięcia i to niemało(!).
    Właśnie z powodu tych spięć żyłkę (Trabucco T-Force 0,227mm chyba) zamieniłem na plecionkę (Cormoran CoraStrong 0,16mm).
    Myślałem, że rozciągliwość żyłki uniemożliwia mi dobre zacięcie.
    Powiem, że pomogło, ale nadal spina się bardzo dużo sandaczy...
    Generalnie wadą i zaletą plecionki jest brak rozciągliwości. Z jednej strony lepsza, szybsza reakcja, z drugiej zaś plecionka "nie wybacza błędów" przy holowaniu. Centymetr luzu i dvpa, ale nie daję rybom luzu :p

  • leleon 2009-10-28 12:48:05

    Sandacz jest w tej dziedzinie mistrzem i tyle. Pamiętam jak kiedyś wyhlowałem sandałka i przy podebraniu zauważyłem, że z pyska wystaje sama główka a hak jest wbity po samo kolanko w podniebienie. Położyłem go na trawie żeby sięgnąć po szczypce a jak ponownie wziąłem go do ręki był już wypięty. Razem z kolegą zastanawialiśmy się jakim cudem sandałowi udało się wypiąć. Nikt z nas nic sesownego nie wymyślił...

  • Reklama
  • Irkoni 2009-10-28 17:43:42

    To prawda już parę razy też tak miałem ,już był blisko już się z nim witałem aż tu w tył zwrot i tyle go widziałem.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-28 18:26:55

    Marcin, miałem dosłownie to samo co ty, bydlak na haku wypłynął na górę, pokazał swoje oblicze i hak wypadł i po krzyku , łowię na ten sam kij co ty, raz plecionka , raz żyłka i już sam nie wiem co robie nie tak, sandacza jak nie było , tak nie ma, a tyle ich miałem na haku, natomiast szczupaczki holuję , nie powiem i to z powodzeniem ............

  • pisaq 2009-10-28 19:38:55

    No właśnie dlatego tu napisałem, ale nie napisałem Kolegi nicka, bo nie wiedziałem czy Kolega sobie życzy.
    Tak jak rozmawialiśmy ostatnio... tragedia.
    Czary jakieś...

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-28 19:45:58

    dostałem kilka rad, jutro je postaram się zrealizować, zobaczę czy nastąpi jakakolwiek zmiana, Marcin dam ci pózniej znać ..................

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-10-28 19:55:11

    Sandacz ma bardzo twardą gębę. To co wbije się szczupakowi nie wbije się sandaczowi. Sztywna wędka, mocne zacięcie i zero luzu w trakcie holu. Wiem, że czasem kusi popracować hamulcem ale w tym przypadku żadnych kompromisów, zacięcie i do góry , minimum pompowania by się nie wyczepił, szybkie podebranie za kark lub podbierakiem, zanim nie zacznie pluskać i spadać.

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-28 20:08:23

    dzięki za radę, to samo mi radził kumak1970, zero luzu, ale ten byczek , którego miałem na haku to myślałem że to zaczep, wędkę podałem żonie ( która też wędkuje ) i podnosiłem kotwicę , aż tu nagle zaczep ruszył, żona mi krzyczy że zaczep się ruszył, więc podała mi wedkę, wyszedł na powierzchnię, ale zrobił obrót i spokojnie sobie poszedł, i tyle go widziałem ..............

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-29 11:19:04

    Niestety, to się często zdarza. 11 czerwca holowałem sandacza życia. Po 5 min mniej więcej przytrzymałem szpulę, bo chciałem zakończyć tę zabawę. Na mocno naprężonej plecionce sandacz trzepnął łbem i tyle go widziałem. Nie wytrzymałem nerwowo tego pojedynku. Może dlatego,że wysunąłem się zbyt daleko od słupka granicznego...

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-29 11:27:33

    Jeżeli mogę Wam coś doradzić to napiszę tak : po zacięciu luzuję hamulec i to bardzo. Jednak stale kontroluję naprężenie plecionki. Hol przez to trwa dłużej, ale jest szansa,że nie wytrzepie gumy z pyska, bo będzie wyciągał plecionkę. Wiele razy wyjmowałem z wody sandacze po takim holu i gumy wyskakiwały im z pysków w podbieraku...

  • pisaq 2009-10-29 13:24:09

    Koledzy Okonhel i Mirkli zaprezentowali dwa różne sposoby. Który lepszy?
    Jak jutro będą gryzły to sprawdzę i Wam powiem :)

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-10-29 15:28:48

    wróciłem własnie z Kozłowej Góry, zero brań , zero pobić, nawet te smarkacze nie brały, karp też ponoć jeszcze chodzi górą, za to wpuszczono 250 kg okonia i to ładnego i 200kg sandacza, ładne byczki, niektóre miały po parę kilo, ale przeciętnie wszystko wymiarowe ............

  • Forum wedkuje.pl 2009-10-29 18:46:16

    Dowiedziałem się właśnie od kolegi, że sandacz teraz żeruje dużo lepiej o zmroku. Czyli nie świt a zmrok.



Reklama
Reklama