Linia brzegowa Jest dostępna praktycznie z każdej strony. Ale w tym zbiorniku drapieżniki żerują 70-100 m od brzegu Ponieważ są atrakcyjne górki i spady.
Przyznam szczerze, że jakoś nie widzę skutecznego łowienia z brzegu na górce bądź spadźie na takiej odległości z użyciem takiego kija - cw do 80 g. To przecież jak młocka za starych dobrych czasów cepami. Bark i przedramię po godzinie pada.
Myślę, że jaki by to spinning nie był to te 70 - 100 metrów gdzie chcesz łowić jest nieosiągalne. Pozostaje szukać drapieżników przy linii brzegowej lub zainwestować w środek pływający i czerpać przyjemność z wędkowania. Pozdrawiam ;)
Nie będę pisał co myślę o skutecznym spinningowaniu z odległości 70-100m, kliknąłem "plusiki" kolegom, którzy w zasadzie napisali już wszystko na ten temat. ;))
Na jakie "drapieżniki" się nastawiasz, bo jest lekka różnica między okoniem, a sumem... ;)
Wędzisko powinno być dynamiczne i długie minimum 270cm, a nie będzie przesadą 3-metrówka. Moim zdaniem odpadają "wklejanki". Jaką kasę możesz przeznaczyć na samo wędzisko, biorąc pod uwagę, że do zestawu potrzebny będzie Ci kołowrotek odpowiedniej pojemności i mocy, a to też może być niemały wydatek i dobra (czyt. droga) plecionka.
Ja posiadam od 2 lat kij Daiwa crosfire 3,30 m, c.w. 20- 70 g. Używam na trocie w morzu. Daje rade. Jest mocny i dobrze sprawuje się przy ciężkich przynętach-woblery 28 - 30g. Kosztował 200 zł. Polecam jak za te pieniądze.
moim zdaniem najlepiej zainwestować w oszczep. główka 20-25g plus guma drugie tyle, kręcioł ok 40dkg, kij podobnie, plecionka 0,2 i po godzinie lewą ręką dzwoń po ortopedę, chyba że na 90tym metrze trafisz uwad, ale wtedy kolega może zadzwonić
Witam
Na Twoim miejscu nie słuchał bym nikogo z tak wybitnie i chętnie pomagających doradców( wszyscy się podśmiechują . . . rada padła po konkretnej propozycji kolegi PREMIUM10 (żałosne)). Kup długi kijek i próbuj. Po sezonie będziesz wiedział czy Twój pomysł miał sens.
Pozdrawiam (znawców też he he)
Witam
Na Twoim miejscu nie słuchał bym nikogo z tak wybitnie i chętnie pomagających doradców( wszyscy się podśmiechują . . . rada padła po konkretnej propozycji kolegi PREMIUM10 (żałosne)). Kup długi kijek i próbuj. Po sezonie będziesz wiedział czy Twój pomysł miał sens.
Pozdrawiam (znawców też he he)
Doskonała, bardzo rzeczowa, rada godna loginu. ;)) (Bigos, czyli "przegląd tygodnia" zmiotki i resztki niedojedzonych potraw)
Witam
Na Twoim miejscu nie słuchał bym nikogo z tak wybitnie i chętnie pomagających doradców( wszyscy się podśmiechują . . . rada padła po konkretnej propozycji kolegi PREMIUM10 (żałosne)). Kup długi kijek i próbuj. Po sezonie będziesz wiedział czy Twój pomysł miał sens.
Pozdrawiam (znawców też he he)
Tu bynajmniej nie chodzi o podśmiechywanie a li tylko o dobrą poradę. Czy ty @Bigos44 tak łowiłeś ? Jeżeli nie to sam wyobraź sobie skuteczne łowienie z opadu na odległości powyżej 70 metrów z brzegu. Skoro tak łowiłeś bądź próbowałeś to chętnie coś przeczytam w jakimś wpisie. Również pozdrawiam.
Jestem wędkarzem łowiącym z brzegu. Chcę kupić wędkę spinningowa do dalekich rzutów w przedziale od 20 do 80 gram. Co proponujecie? Cena nie gra roli.
Jaki charakter ma łowisko bo rzeka od wody stojącej zdecydowanie się różnią co do wyboru kijaszka.
Jest to żwirownia około 50 hektarów.
Linia brzegowa Jest dostępna praktycznie z każdej strony. Ale w tym zbiorniku drapieżniki żerują 70-100 m od brzegu Ponieważ są atrakcyjne górki i spady.
Przyznam szczerze, że jakoś nie widzę skutecznego łowienia z brzegu na górce bądź spadźie na takiej odległości z użyciem takiego kija - cw do 80 g. To przecież jak młocka za starych dobrych czasów cepami. Bark i przedramię po godzinie pada.
spining na 70-100m hahaha
Myślę, że jaki by to spinning nie był to te 70 - 100 metrów gdzie chcesz łowić jest nieosiągalne. Pozostaje szukać drapieżników przy linii brzegowej lub zainwestować w środek pływający i czerpać przyjemność z wędkowania. Pozdrawiam ;)
Nie będę pisał co myślę o skutecznym spinningowaniu z odległości 70-100m, kliknąłem "plusiki" kolegom, którzy w zasadzie napisali już wszystko na ten temat. ;))
jesli dno opada łagodnie kup sobie spodnio buty...jesli nie to ponton.........
Na tym łowisku jest zakaz pływania pontonem. Dlatego chcę osiągać jak najdalsze rzuty. Może delikatnie przesadziłem z tą odległością :)
Na jakie "drapieżniki" się nastawiasz, bo jest lekka różnica między okoniem, a sumem... ;)
Wędzisko powinno być dynamiczne i długie minimum 270cm, a nie będzie przesadą 3-metrówka. Moim zdaniem odpadają "wklejanki". Jaką kasę możesz przeznaczyć na samo wędzisko, biorąc pod uwagę, że do zestawu potrzebny będzie Ci kołowrotek odpowiedniej pojemności i mocy, a to też może być niemały wydatek i dobra (czyt. droga) plecionka.
Ja posiadam od 2 lat kij Daiwa crosfire 3,30 m, c.w. 20- 70 g. Używam na trocie w morzu. Daje rade. Jest mocny i dobrze sprawuje się przy ciężkich przynętach-woblery 28 - 30g. Kosztował 200 zł. Polecam jak za te pieniądze.
Jaxon Genesis PRO Spinning model WJ-GSA30075 lub Konger EQUS Salmon model 117007315
moim zdaniem najlepiej zainwestować w oszczep. główka 20-25g plus guma drugie tyle, kręcioł ok 40dkg, kij podobnie, plecionka 0,2 i po godzinie lewą ręką dzwoń po ortopedę, chyba że na 90tym metrze trafisz uwad, ale wtedy kolega może zadzwonić
Witam
Na Twoim miejscu nie słuchał bym nikogo z tak wybitnie i chętnie pomagających doradców( wszyscy się podśmiechują . . . rada padła po konkretnej propozycji kolegi PREMIUM10 (żałosne)). Kup długi kijek i próbuj. Po sezonie będziesz wiedział czy Twój pomysł miał sens.
Pozdrawiam (znawców też he he)
Witam
Na Twoim miejscu nie słuchał bym nikogo z tak wybitnie i chętnie pomagających doradców( wszyscy się podśmiechują . . . rada padła po konkretnej propozycji kolegi PREMIUM10 (żałosne)). Kup długi kijek i próbuj. Po sezonie będziesz wiedział czy Twój pomysł miał sens.
Pozdrawiam (znawców też he he) Doskonała, bardzo rzeczowa, rada godna loginu. ;))
(Bigos, czyli "przegląd tygodnia" zmiotki i resztki niedojedzonych potraw)
Witam
Na Twoim miejscu nie słuchał bym nikogo z tak wybitnie i chętnie pomagających doradców( wszyscy się podśmiechują . . . rada padła po konkretnej propozycji kolegi PREMIUM10 (żałosne)). Kup długi kijek i próbuj. Po sezonie będziesz wiedział czy Twój pomysł miał sens.
Pozdrawiam (znawców też he he)
Tu bynajmniej nie chodzi o podśmiechywanie a li tylko o dobrą poradę. Czy ty @Bigos44 tak łowiłeś ? Jeżeli nie to sam wyobraź sobie skuteczne łowienie z opadu na odległości powyżej 70 metrów z brzegu. Skoro tak łowiłeś bądź próbowałeś to chętnie coś przeczytam w jakimś wpisie. Również pozdrawiam.