witam. Jestem początkującym wedkarzem i chciałbym sie poradzić kogoś kto się na tym zna. Więc tak , byłem 2 razy łowić na spinning na wiśle i zerwalem w sumie 6 przynęt , cały czas zaczepiam o coś, mam wrażenie jakbym cały czas ciągnął przynete po dnie. łowie na żyłkę 0.22 , czy mógłby mi ktoś poradzic co zrobic , zeby nie zrywać tyle i jak w ogole łowić na wiśle, jaka żyłka najlepsza by była. Bardzo lubię łowić , ale po takich ciągłych zaczepach i zrywaniu przynęt można się zniechęcić. bardzo proszę o jakiekolwiek rady. Z góry dziękuje.
Witaj Niestety straty przynęt musisz wkalkulować w koszty. To cały "urok" metody spinningowej. Pamiętaj jednak że "Gdzie są patyki tam są wyniki" ;-) A tak na poważnie to piszesz, że masz wrażenie ciągnięcia przynęty po dnie. Spróbuj zmniejszyć obciążenie, nie wiem czy łowisz z opadu na gumy, czy na woblery. W przypadku gum zakładaj główki o mniejszej gramaturze, jeśli chodzi o woblery spróbuj płycej schodzących bądź powierzchniowych. Możesz również zaopatrzyć się w odczepiacz do przynęt spinningowych, być może straty będą wtedy mniejsze (osobiście tego nie używam więc nie wiem jak ze skutecznością) Używając plecionki zamiast żyłki także zwiększysz szansę na uwolnienie się z zaczepu. Plecionka jest wytrzymalsza i można próbować odczepiać na siłę. Najważniejsze to się nie zniechęcaj, Wisła potrafi obdarować pięknym okazem. Pozdrawiam
uzywajac plecionki ktora jest nie rozciagliwa sporo przynęt poprostu odstrzelisz czyli odbijesz z zaczepu po drugie jak pisza kol wyzej jest ez czesto wytrzymalsze od zylki i jesli nie strosujesz zbyt mocnych grubych haków to one sie wyprotsuja i odzyskasz przynete . Jesli zaczepy masz blisko brzegu to mozna pokusić sie o uzycie uwalniacza Vfree albo gnom czy jakso tak mam jeden z nich i daje rade ale warunek mocna staka lub grętlik np przed woblerem na koleczu bo za ten element lapie uwalniasz .
ja miałem podobnie na moim jeziorku non stoper patyk sałata i po przynęcie po kilku próbach i pustej kieszeni spytałem spinningisty którego często spotykałem nad woda co mam robić by nie zrywać żyłki odpowiedział mi nie low i mnie olał burak xDDD
ale jezioro to nie rzeka posłuchaj kolegów powyżej najpierw zmniejsz gramature przynet a jak nie pomorze kup plecionkę
Z prądem też się nie zaczepia, ale trzeba mniejszej gramatury. Jeśli łowisz w rzece, gdzie jest płytko, to nie ma sensu zakładać główek 12-20 gram, bo będziesz czyścił dno. A na początku trzeba trochę pourywać, frycowe zapłacić. Nikt nie mówi, że będzie łatwo ;)
używam twisterów okolo 7cm z główką 6 gr. Woblerów na razie nie mam , wole najpierw zebrać jakieś doświadczenie , bo jednak woblery to są większe koszty niż gumki i szkoda by było zerwać. Najlepszym wyborem bedzie zakup plecionki chyba. Jaką plecionkę polecacie? Jeszcze chcialem sie zapytac o przynęty , co jest najlepsze na wisłę z gumek? Dzięki za odpowiedzi
Czy ja wiem czy plecionka będzie najlepszym pomysłem. Próbowałbym najpierw zmniejszyć gramaturę główek. Ja np też łowię w Wiśle i przy normalnym stanie wody korzystam z główek 2gramy.
Czy ja wiem czy plecionka będzie najlepszym pomysłem. Próbowałbym najpierw zmniejszyć gramaturę główek. Ja np też łowię w Wiśle i przy normalnym stanie wody korzystam z główek 2gramy.
Ja również łowie w wisełce ale z tymi 2 gramami Krzysztofie to chyba przesadziłeś.(no chyba że jakieś starorzecze)
witam. Jestem początkującym wedkarzem i chciałbym sie poradzić kogoś kto się na tym zna. Więc tak , byłem 2 razy łowić na spinning na wiśle i zerwalem w sumie 6 przynęt , cały czas zaczepiam o coś, mam wrażenie jakbym cały czas ciągnął przynete po dnie. łowie na żyłkę 0.22 , czy mógłby mi ktoś poradzic co zrobic , zeby nie zrywać tyle i jak w ogole łowić na wiśle, jaka żyłka najlepsza by była. Bardzo lubię łowić , ale po takich ciągłych zaczepach i zrywaniu przynęt można się zniechęcić. bardzo proszę o jakiekolwiek rady. Z góry dziękuje.
Witaj
Niestety straty przynęt musisz wkalkulować w koszty. To cały "urok" metody spinningowej. Pamiętaj jednak że "Gdzie są patyki tam są wyniki" ;-) A tak na poważnie to piszesz, że masz wrażenie ciągnięcia przynęty po dnie. Spróbuj zmniejszyć obciążenie, nie wiem czy łowisz z opadu na gumy, czy na woblery. W przypadku gum zakładaj główki o mniejszej gramaturze, jeśli chodzi o woblery spróbuj płycej schodzących bądź powierzchniowych. Możesz również zaopatrzyć się w odczepiacz do przynęt spinningowych, być może straty będą wtedy mniejsze (osobiście tego nie używam więc nie wiem jak ze skutecznością) Używając plecionki zamiast żyłki także zwiększysz szansę na uwolnienie się z zaczepu. Plecionka jest wytrzymalsza i można próbować odczepiać na siłę. Najważniejsze to się nie zniechęcaj, Wisła potrafi obdarować pięknym okazem.
Pozdrawiam
Podaj więcej szczegółowych informacji...
Na początku są zawsze straty w przynętach lecz z biegiem czasu spinningista się uczy czytać wodę oraz ma wyobraźnię gdzie co i jak.
Tak półżartem półserio:
Jeśli Kolego masz problem ze zrywaniem żyłki załóż plecionkę - wtedy żyłki na pewno nie zerwiesz bo będziesz rwał plecionkę :)
A poważniej:
Plecionka jest wytrzymalsza więc powinieneś więcej przynęt odzyskać.
uzywajac plecionki ktora jest nie rozciagliwa sporo przynęt poprostu odstrzelisz czyli odbijesz z zaczepu po drugie jak pisza kol wyzej jest ez czesto wytrzymalsze od zylki i jesli nie strosujesz zbyt mocnych grubych haków to one sie wyprotsuja i odzyskasz przynete .
Jesli zaczepy masz blisko brzegu to mozna pokusić sie o uzycie uwalniacza Vfree albo gnom czy jakso tak mam jeden z nich i daje rade ale warunek mocna staka lub grętlik np przed woblerem na koleczu bo za ten element lapie uwalniasz .
pełna zgoda.Miałem ten sam problem...jakaś masakra...na plecionce o połowę mnie zerwań...bo nie licz na to że nic nie urwiesz na wiśle.
ja miałem podobnie na moim jeziorku non stoper patyk sałata i po przynęcie po kilku próbach i pustej kieszeni spytałem spinningisty którego często spotykałem nad woda co mam robić by nie zrywać żyłki odpowiedział mi nie low i mnie olał burak xDDD
ale jezioro to nie rzeka posłuchaj kolegów powyżej najpierw zmniejsz gramature przynet a jak nie pomorze kup plecionkę
Staraj się zwijać pod prąd nie z prądem 50% mniej zaczepów
Z prądem też się nie zaczepia, ale trzeba mniejszej gramatury. Jeśli łowisz w rzece, gdzie jest płytko, to nie ma sensu zakładać główek 12-20 gram, bo będziesz czyścił dno. A na początku trzeba trochę pourywać, frycowe zapłacić. Nikt nie mówi, że będzie łatwo ;)
używam twisterów okolo 7cm z główką 6 gr. Woblerów na razie nie mam , wole najpierw zebrać jakieś doświadczenie , bo jednak woblery to są większe koszty niż gumki i szkoda by było zerwać. Najlepszym wyborem bedzie zakup plecionki chyba. Jaką plecionkę polecacie? Jeszcze chcialem sie zapytac o przynęty , co jest najlepsze na wisłę z gumek? Dzięki za odpowiedzi
Czy ja wiem czy plecionka będzie najlepszym pomysłem. Próbowałbym najpierw zmniejszyć gramaturę główek. Ja np też łowię w Wiśle i przy normalnym stanie wody korzystam z główek 2gramy.
Po pierwsze, znajomość łowiska (gdzie są zaczepy a gdzie nie) po drugie plecionka! zawsze "odstrzelisz". Jak dla mnie... w 80% poprawia status pudełka
Czy ja wiem czy plecionka będzie najlepszym pomysłem. Próbowałbym najpierw zmniejszyć gramaturę główek. Ja np też łowię w Wiśle i przy normalnym stanie wody korzystam z główek 2gramy.
Ja również łowie w wisełce ale z tymi 2 gramami Krzysztofie to chyba przesadziłeś.(no chyba że jakieś starorzecze)
na pewno spróbuje tak jak mówisz, czyli zmniejszyć gramature. Dzięki za rade.
jaka średnica plecionki najlepsza?