Reklama
  • withanight882009-11-02 17:58:00

    szukam czegos miekkiego czy posiada ktos cos takiego i jak to sie spisuje:www.allegro.pl/item797333686_konger_carbomaxx_spin_2_4m_25gr_twistery_gratis.html

  • Forum wedkuje.pl 2009-11-02 18:52:13

    Ja posiadam Konger BLACK TIGER SPIN 240/5-18g istnieje też dłuższy 270cm o tych samych parametrach polecam cena jakość 10/10
    pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2009-11-02 19:13:09

    Dobra, więc pozwolę się wypowiedzieć. Mam w sumie już trzy kije kongera, w efekcie jestem już gotowy na kolejny sezon. Wszystkie 3 to kije kongera. Pierwszy, carbomaxx team spin 240/20 jest kijem z wklejanką stosuje go głównie do połowu okoni choć radził sobie też z przyłowem w postaci szczupaka. Drugi kij, to ten sam model, z tym że 270/30 i to kij z którym będę wybierał się na szczupaka, niestety jeszcze nie odczarowany, ale nie ma się co dziwić- na rybach byłem z nim raptem dwa razy. Oba kije dobrze leżą w dłoni, podejrzewam że ten Twój z pierwszego posta bardziej będzie przypominał ten drugi. Jeśli chodzi o porównanie tego mikado z kongerem brałbym kongera. Choć na Twoim miejscu zastanowiłbym się, czy nie lepiej dołożyć troszkę więcej i kupić coś minimalnie lepszego. Moim najnowszym kijem jest black tiger 270/18 i widać różnice w wykonaniu, chociażby w drobnych detalach, takich jak przelotki, staranniej wykonany dolnik i miejsce, gdzie łączymy obie części.
    Jeśli jednak miałbym wybierać spośród tych dwóch brałbym kongera, zauważ że jest też lżejszy (Waga (g): 188)

    Pzdr!

  • Reklama
  • pisaq 2009-11-02 19:53:48

    Słyszałem wiele dobrego na temat tego Carbomaxxa, nawet miałem go w ręku.
    Całkiem przyzwoity kijek, ale... WŁAŚNIE.
    Do czego Kolega ma zamiar zastosować ten kijek?
    Sam boleśnie przekonałem się o tym, że rzeczy uniwersalne wcale nie mają takiego szerokiego wachlarza zastosowań.
    I c.w. wcale nie odzwierciedla tu przeznaczenia wędki.

    Mam miękkiego parabolika 240cm c.w. 10-35 i nie sprawdza się przy połowie sandaczy z uwagi na "wolną" akcję paraboliczną. Choć udało mi się wyjąć kilka sandałków to uważam to za szczyt farta. Natomiast sprawdza się przy połowie szczupaków, nawet suma miałem na tym kiju i jego zerwanie nie było winą kija.
    Jeżeli Kolega szuka miękkiego kija do połowu szczupaków to ten Carbomaxx będzie w sam raz. Po prostu uprzedzam :)

    Na początku człowiekowi zdaje się, że spinning tak mało wymaga - jeden kij, byle jaki kołowrotek, kilka blaszek, kilka gumek i już można łowić. A pchając się głębiej w ziemniaki człowiek odkrywa ciekawe fakty i zdaje sobie sprawe z tego w jakim był błędzie.
    Prawda jest taka, że każda ryba "wymaga" innego sprzętu.
    Tak jak Koledzy w innych tematach wspominali, szczupak jest najmniej wymagający bo można go sprowokować, zaciąć i wyholować praktycznie każdym kijem (Łowiłem szczupaki spinningując przy użyciu: pickera 2,70m, tele spinningu 2,10 5-15g, spinningu 2,70 30-60g, spinningu sandaczowego 2,25 7-35g, parabolika 240 10-35g i Bóg jeden wie czego jeszcze :p ).
    Natomiast z sandaczem (o czym pisałem w innym temacie) mam problem.
    Próbować można wszystkim, nawet batem ;) ale nie wszystkim się uda ;)
    A już nawet nie wspomnę o tym jakby Kolega chciał szukać kleni, boleni, jazi, pstrągów, sumów i okoni - każda ryba, inny sposób, inny sprzęt...
    Jadąc nad wodę ze sprzętem spinningowym "na każdą okazję" można zostać pomylonym z karpiarzem ;)

    Pozdrawiam i połamania życzę! :)

  • kostekmar 2009-11-02 20:25:16

    Zgodzę sie z kol. norbiko1. Lepiej dołożyc kilka groszy i mieć dobry kij niz troszkę gorszy. Posiadam podobny ja k norbika1 - tylko szczupakowy Black Tiger Spin 240/35 i jest rewelacyjny. Ta seria jest naprawdę świetna. Ewentualnie możesz kupić Konger Cross Max. Też niezła seria ze średniej półki.

  • withanight88 2009-11-02 21:50:21

    tak jak mówisz pisaq "Na początku człowiekowi zdaje się, że spinning tak mało wymaga - jeden kij, byle jaki kołowrotek, kilka blaszek, kilka gumek i już można łowić. " i tu bylem w błędzie, kijkiem ktory aktualnie mam da sie łowic fajnie sie holuje ale jakos brania kiepsko na nim idzie odczuc... moze dlatego ze krotko spinninguje....? kijaszek głownie potrzebny na esoxai narazie rzucam tylko blaszkami

  • withanight88 2009-11-02 21:52:28

    to jak na szupaka lepszy kijek sztywniejszy?

  • Reklama
  • łysy wąż 2009-11-02 22:04:01

    Ja bym Ci odradzał miękkie kije, o akcji krowiego ogona. Co prawda mają swoje plusy ( trudniej " zgubić " rybę podczas holu i często mają sporą wytrzymałość ), ale i minusów jest sporo - chociażby trudności z zacięciem.
    Ja w tym roku kupiłem Kongera Equs ( nie wiem czy dobrze napisałem nazwę... ) c.w. do 28 gram i jestem bardzo zadowolony. Niestety cena nie była zachęcająca, ale chyba udało mi się znaleźć kijek szczupakowy ( największy zębaty 99 cm ), który jednocześnie jest dobry do połowu boleni ( największy około 3 kg ). Sprawdził się też na kanadyjskich łososiach ( do 2,5 kg ), a za kilka dni będę nim szukał morskich trotek. Co więcej - dzięki temu, że nie jest " kluchowaty ", zaciąłem nim ( i wyholowałem ) też kilka małych sandaczy. Kijek doskonały...? Chyba nie, ale jeden z lepszych jakimi miałem okazję łowić.

    Ja dobrałem dość sztywny, szybki kij do żyłki. Taką wędką łatwiej będzie Ci zaciąć, a rozciągliwość żyłki pozwoli Ci na bezpieczniejszy hol.

  • Forum wedkuje.pl 2009-11-03 00:03:01

    Podobnie jak Łysy wąż odradzałbym w przypadku szczupaka zbyt miękkie kijki. Bardzo długo używałem swoich starych szklaków i szczerze mówiąc, gdyby nie ich ciężar nigdy bym ich nie zamienił.Teraz używam węglówki również o akcji szczytowej i to dość sztywnej. Owszem paraboliki, i im podobne "kluchy" wybaczają wiele błędów holu na dłuższych dystansach, ale bardzo często zdarza się, że po długim holu źle zacięty szczupak wypluwa przynętę przed podebraniem. Przy sztywniejszym kiju do zacięcia często wystarcza ruch nadgarstka i spokojny hol na nieco luźniej ustawionym hamulcu - a zwróciłeś może uwagę jak zacinają Amerykanie nagminnie używający "klusek"? - zacinają ruchem "przez pół tarczy zegara". Jeśli chodzi o wyczuwanie brań, to akurat w wypadku węglówek moim zdaniem nie ma różnicy pod względem akcji wędziska, często przy sztywnym kiju dosłownie można dostać kopniaka w przedramię - ja zacinam każde drgnięcie z lekkim opóźnieniem (nie dotyczy innych ryb),niektórzy szczupaka zacinają jeszcze inaczej - albo na dwa razy: najpierw lekko, a potem poprawka, albo zacinają dopiero po wyczuciu oporu ryby.
    Moim zdaniem na sztywnym kiju utrata zaciętego szczupaka jest winą jedynie nieprawidłowego holu.
    Zupełnie inaczej ma się sprawa z okoniem i sandaczem, ale to już nie ten temat.

  • withanight88 2009-11-03 07:41:17

    ogolnie zaden mi jeszcze z haka nie spadł , ale jakos przyciąc nie zawsze mi sie udaje, brania jakos sa slabo wyczówalne. hmmm

  • loli_83 2009-11-03 10:00:32

    Witam. Ja już od 3 lat łowię na Konger Maxim Flanker 275 , c.w. 10-30 g. Extra kij na szczupaki i nie tylko... bardzo mocny, nie do złamania... prędzej supeł da się nim zrobić niż połamać :). Świetna cena do jakości. Polecam

  • Reklama
  • pisaq 2009-11-03 15:15:42

    Kurcze, nie chcę obalać żadnych teorii, ale używam dość miękkiego kija do połowu szczupaków i nie miewam problemów z zacięciem (fakt, kij nie nadaje się do łowienia sandaczy, ale ze szczupakami radzi sobie bardzo dobrze), bardzo dobrze sygnalizuje brania, nie jest aż tak miękki aby nie wbić haka w pysk szczupaka, ale nie jest to dyszel.

  • withanight88 2009-11-04 07:46:02

    dzieki za info



Reklama
Reklama