Drodzy Koledzy. Dopiero zaczynam swoją przygodę ze spiningiem, dlatego muszę was prosić o radę. Jaką wędkę na szczupaka i sandacza mam kupić do 200zł i kołowrotek do 170zł (będę łowił na Odrą) proszę o pomoc.
Na Odre 170zl na kreciolek to stanowczo za malo. Tak od 300zl trzeba zaczac, ja zajezdzilem juz kilka kolowrotkow na Odrze. Silny nurt i odrzanska woda potrafi szybko dorznac kolowrotek.
Na Odre 170zl na kreciolek to stanowczo za malo. Tak od 300zl trzeba zaczac, ja zajezdzilem juz kilka kolowrotkow na Odrze. Silny nurt i odrzanska woda potrafi szybko dorznac kolowrotek.
Nie wiem , czy kolega sobie żartuje , czy nie ma zielonego pojęcia o wędkowaniu . Dorżnąć jak się nim nie potrafi obsługiwać można i kołowrotek za 10 000 . A raczej na rzece takiej jak Odra przecież nie łowi się w nurcie / nb. w cale niezbyt silnym / , ale właśnie poza nim ; a czym sie niby specjalnie charakteryzuje " odrzańska woda " - , że niby co słona , czy brudna ?
Łowie w odrze od lat i niestety ale woda jest w niej brudna i dziala zrąco na wszelkie metalowe przedmioty. Nurt w moich okolicach jest silny nawet miedzy glowkami a ja lowie w nurcie jak najbardziej a czesto na przelewach wiec wiem cos na temat lowienia w Odrze i jaki jest w niej nurt i jakiego sprzetu wymaga.
Łowie w odrze od lat i niestety ale woda jest w niej brudna i dziala zrąco na wszelkie metalowe przedmioty. Nurt w moich okolicach jest silny nawet miedzy glowkami a ja lowie w nurcie jak najbardziej a czesto na przelewach wiec wiem cos na temat lowienia w Odrze i jaki jest w niej nurt i jakiego sprzetu wymaga.
Jakiego sprzętu używasz w tej chwili, co się sprawdza w tej brudnej wodzie ? a jaki sprzęt tego nie wytrzymał ?
Odra prawie na całej długości ma 2 klasę czystości , a na niektórych odcinkach pierwszą ; więc co ona zżera - blank wędki , żyłkę , przynętę ? - a jak tak jest to powinno tę sprawę zgłosić do sanepidu
Łowie w odrze od lat i niestety ale woda jest w niej brudna i dziala zrąco na wszelkie metalowe przedmioty. Nurt w moich okolicach jest silny nawet miedzy glowkami a ja lowie w nurcie jak najbardziej a czesto na przelewach wiec wiem cos na temat lowienia w Odrze i jaki jest w niej nurt i jakiego sprzetu wymaga.
Jakiego sprzętu używasz w tej chwili, co się sprawdza w tej brudnej wodzie ? a jaki sprzęt tego nie wytrzymał ?
ja też jestem ciekaw? u nas też woda brudna i nigdy się nad tym nie zastanawiałem. może Kolega coś podpowie?
Odra prawie na całej długości ma 2 klasę czystości , a na niektórych odcinkach pierwszą ; więc co ona zżera - blank wędki , żyłkę , przynętę ? - a jak tak jest to powinno tę sprawę zgłosić do sanepidu
Ciekaw jestem skąd kolega ma takie dane. Bo według danych z Państwowego monitoringu środowiska Odra ma co najwyżej III klasę czystości a na wielu odcinkach IV klasę. Woda w Odrze ma bardzo dużo azotu, cynku, fosforu, metali ciężkich i innego paskudztwa. Najszybciej można się przekonać o "właściwościach" odrzańskiej wody po żyłce, która w szybkim tempie traci swoje parametry i można ją rwać jak nitkę.
Największa poprawa nastąpiła około 5 lat temu. - Od tamtej pory
czystość waha się między stanem umiarkowanym a dobrym, co w stosowanej
jeszcze do niedawna pięciostopniowej skali oznaczałoby trójkę - wyjaśnia
Siwka.
Skąd ta poprawa? Bo w całym województwie znacznie polepszyła się cała gospodarka komunalna
- do rzeki i jej dopływów trafia dziś o wiele mniej ścieków, a te,
które wpływają, są coraz lepiej oczyszczane. - Od początku lat 90.
liczba oczyszczalni na Dolnym Śląsku zwiększyła się prawie trzykrotnie:
z 70 w 1992 r. do 209 w 2009 r. - wylicza Marian Dziewanowski, główny
specjalista ds. gospodarki wodno-ściekowej w WIOŚ. - A ponadto wiele
oczyszczalni jest wyposażonych w urządzenia, które w bardzo dużym
stopniu usuwają z wody związki biogenne, czyli azot i fosfor - dodaje.
Do tych ostatnich obiektów należy m.in. wrocławska oczyszczalnia ścieków
na Janówku.
Z poprawiającej się jakości wody w rzece korzystają wędkarze.
Spacerując wieczorami czy o poranku wzdłuż brzegów Odry, można ich
spotkać na każdym kroku. Uzbrojeni w składane krzesełka, skrzynki na
narzędzia wypełnione przynętami, haczykami i spławikami i oczywiście w
wędki (wielu ma nie jedną, a kilka), potrafią spędzać godziny nad
leniwie płynącą wodą. - Przychodzę tu popatrzeć na naturę i się wyciszyć, jeśli nic nie
złowię, to nic się nie stanie - zapewnia Bogusław Sawicz, który w Odrze
wędkuje od kiedy pamięta. Jarosław Pawliczak do Wrocławia przeprowadził
się zaledwie rok temu i dopiero próbuje swoich sił we wrocławskiej
rzece. - Wędkuję od szóstego roku życia, ale w Odrze nie udało mi się
jeszcze złapać większej sztuki, mimo to bardzo lubię tu przychodzić i
wypoczywać - zapewnia.
A na dużą rybę ma spore szanse, bo w czystszych wrocławskich wodach
ostatnio bardzo dobrze czują się sumy i sandacze, a sam Wrocław to
niewątpliwie kraina leszcza. - Od Jazu Bartoszowickiego do Jazu
Rędzińskiego to obok płoci najczęściej spotykana ryba - przyznaje Karol
Napora, dyrektor wrocławskiego okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego.
Na odcinku Odry biegnącym z Oławy do Wrocławia częściej spotkamy sumy,
sandacze, brzany i klenie, a w "Bajkale" i w zbiorniku wyrobiska
żwirowego w Czernicy od jesieni można łowić także okonie. Te ostatnie
ryby w sezonie spotkamy też na zimowiskach barek. Ostatnio we Wrocławiu
trafił się niemały rekord - 1 lipca, w dzień rozpoczęcia sezonu na suma,
na wysokości mostu Milenijnego wędkarzowi udało się złowić w Odrze
40-kilogramowego suma.
Polski Związek Wędkarski stara się teraz, by przywrócić w Odrze
jesiotry. Jeszcze sto lat temu można było tu spotkać jesiotry
zachodnie. Olbrzymie, dochodzące nawet do wagi 300 kg ryby były cenione
za ikrę i mięso. - Wyginęły przede wszystkim wskutek zbyt intensywnego
odłowu i zanieczyszczeń, a także barier, takich jak powstałe na początku
XX wieku jazy i przegrody, które uniemożliwiły im powrót w górę rzeki
na tarło - wyjaśnia dr Jan Kusznierz.
- Niestety, dziś nie możemy już odzyskać jesiotra zachodniego, ale w naszym ośrodku w Szczodrem hodujemy jesiotry ostronose,
które są im najbliższe pod względem genetycznym - mówi Karol Napora.
Od kilku lat małe jesiotry trafiają do Baryczy, a stamtąd przez Odrę do
morza. Ale na ich powrót do Odry będziemy musieli trochę poczekać. -
Osiągają one dojrzałość płciową po mniej więcej piętnastu latach i
dopiero po tym czasie mogłyby powrócić w górę Odry na tarło, więc
pozostaje nam tylko uzbroić się w cierpliwość - mówi Napora.
Z tego co zauważyłem,to brudna zanieczyszczona woda wpływa na szybkie osłabienie żyłek i plecionek.Nie spotkałem się z czymś takim że zniszczyła kołowrotek(no chyba że czesto się go kompie w wodzie w której łowimy).Najczęściej to słona woda wpływa drastycznie na pewne materiały użyte do produkcji kołowrotka czy wędki.Bardziej może chodziło o wymogi łowiska,gdyż sprzęcik-kołowrotek za 100zł szybko zakatujemy łowiąc 35gr główką w ostrym nurcie,więc jeśli chodzi o ten mankament jestem za,że sprzęt musi być lepszy.Jak Ernest pisał,więcej pieniążków na kołowrotek ,mniej na wędke-ma to sens konkretny oraz przełoży się na żywotność sprzętu:) Co do klas czystości Odry to dane o III I IV stopniu czystośći pochodzą z około 2007 roku,lecz tak jak Ernest pisał,za każdym rokiem ulega poprawie,unijne wymogi,restykcjie ,nowoczesne oczyszczalnie ścieków wpływają na polepszenie tej klysfikacji aż do klasy II .W obrębie od ujścia rzeki Warty(Kostrzyń nad Odrą) do Szczeciena woda ma klase II czystośći wg.badań z 2013 roku.Jak jest powyżej nie wiem..nie moje rewiry :)Pozdrawiam :)
Warta która zasila odrzańskie wody jest bardziej czysta niż sama Odra, przez to pewnie woda bliżej Szczecina troszkę lepszej jakości. Ja mam doświadczenie z odcinka od ujścia Baryczy (Wyszanów) do miejscowości Bogumice (okolice Głogowa) i tam już tak kolorowo nie jest. I tak jak pisałem woda, a w zasadzie to co w niej się znajduje ma negatywny wpływ na szybką utratę parametrów żyłki. Co do wędzisk i kołowrotków nie miałem przypadków uszkodzenia przez odrzańską wodę.Ale chętnie bym się dowiedział od kolegi Ernesta, gdzie Odra ma I klasę czystości bo chciałbym ten cud zobaczyć na własne oczy :)Miejmy nadzieje że za jakiś czas naprawdę Odra będzie tak czysta jakbyśmy chcieli
Mam taką samą nadzieje Kolego Felipe :) Za młodego pamiętam,że woda w Warcie wyglądała/miała kolor jak kawa z mlekiem...to to było szambo...:(,dzisiaj jest dużo dużo lepiej :)Pozdrawiam i Szczęśliwego Nowego Roku ! :)
Jak chcecie pogadać o czystości wód w naszym kraju to załóżcie osobny temat. Autor zadał pytanie i padło kilkanaście odpowiedzi nie na temat. Proponuje zacząć od początku. Jak na początek zobacz sobie Spro Passion FD40, Dragon Maxima Spinn lub Viper - to z kołowrotków. Chyba, że pare groszy dołóżysz i kupisz np. Penn"a Fierce. Z wędek to zależy w jaki sposób łowisz np. Opad. Jeśli opad to jakaś wklejanka (choć nie koniecznie) np. z serii Dragon Tythan, Dragon Millenium HD, Dragon Express. Może coś z Konger"a Maxim. Mikado ma też dobre wędziska (tanie,lekkie,odporne). Do tego polecałbym plecionkę np.Daiwa Tournament, PP.
Drodzy Koledzy. Dopiero zaczynam swoją przygodę ze spiningiem, dlatego muszę was prosić o radę.
Jaką wędkę na szczupaka i sandacza mam kupić do 200zł i kołowrotek do 170zł (będę łowił na Odrą) proszę o pomoc.
W tym przedziale cenowym masz naprawdę spory wybór - ja jedynie odwrócił bym proporcję - zainwestował więcej w kołowrotek , niż wędkę.
A co kupisz to będzie dobrze i będziesz mógł łowić na Odrze .
Na Odre 170zl na kreciolek to stanowczo za malo. Tak od 300zl trzeba zaczac, ja zajezdzilem juz kilka kolowrotkow na Odrze. Silny nurt i odrzanska woda potrafi szybko dorznac kolowrotek.
Na Odre 170zl na kreciolek to stanowczo za malo. Tak od 300zl trzeba zaczac, ja zajezdzilem juz kilka kolowrotkow na Odrze. Silny nurt i odrzanska woda potrafi szybko dorznac kolowrotek.
Nie wiem , czy kolega sobie żartuje , czy nie ma zielonego pojęcia o wędkowaniu .
Dorżnąć jak się nim nie potrafi obsługiwać można i kołowrotek za 10 000 .
A raczej na rzece takiej jak Odra przecież nie łowi się w nurcie / nb. w cale niezbyt silnym / , ale właśnie poza nim ; a czym sie niby specjalnie charakteryzuje " odrzańska woda " - , że niby co słona , czy brudna ?
Łowie w odrze od lat i niestety ale woda jest w niej brudna i dziala zrąco na wszelkie metalowe przedmioty. Nurt w moich okolicach jest silny nawet miedzy glowkami a ja lowie w nurcie jak najbardziej a czesto na przelewach wiec wiem cos na temat lowienia w Odrze i jaki jest w niej nurt i jakiego sprzetu wymaga.
Łowie w odrze od lat i niestety ale woda jest w niej brudna i dziala zrąco na wszelkie metalowe przedmioty. Nurt w moich okolicach jest silny nawet miedzy glowkami a ja lowie w nurcie jak najbardziej a czesto na przelewach wiec wiem cos na temat lowienia w Odrze i jaki jest w niej nurt i jakiego sprzetu wymaga.
Jakiego sprzętu używasz w tej chwili, co się sprawdza w tej brudnej wodzie ? a jaki sprzęt tego nie wytrzymał ?
Odra prawie na całej długości ma 2 klasę czystości , a na niektórych odcinkach pierwszą ; więc co ona zżera - blank wędki , żyłkę , przynętę ? - a jak tak jest to powinno tę sprawę zgłosić do sanepidu
Łowie w odrze od lat i niestety ale woda jest w niej brudna i dziala zrąco na wszelkie metalowe przedmioty. Nurt w moich okolicach jest silny nawet miedzy glowkami a ja lowie w nurcie jak najbardziej a czesto na przelewach wiec wiem cos na temat lowienia w Odrze i jaki jest w niej nurt i jakiego sprzetu wymaga.
Jakiego sprzętu używasz w tej chwili, co się sprawdza w tej brudnej wodzie ? a jaki sprzęt tego nie wytrzymał ?
ja też jestem ciekaw? u nas też woda brudna i nigdy się nad tym nie zastanawiałem. może Kolega coś podpowie?
Odra prawie na całej długości ma 2 klasę czystości , a na niektórych odcinkach pierwszą ; więc co ona zżera - blank wędki , żyłkę , przynętę ? - a jak tak jest to powinno tę sprawę zgłosić do sanepidu
Ciekaw jestem skąd kolega ma takie dane. Bo według danych z Państwowego monitoringu środowiska Odra ma co najwyżej III klasę czystości a na wielu odcinkach IV klasę. Woda w Odrze ma bardzo dużo azotu, cynku, fosforu, metali ciężkich i innego paskudztwa. Najszybciej można się przekonać o "właściwościach" odrzańskiej wody po żyłce, która w szybkim tempie traci swoje parametry i można ją rwać jak nitkę.
Największa poprawa nastąpiła około 5 lat temu. - Od tamtej pory czystość waha się między stanem umiarkowanym a dobrym, co w stosowanej jeszcze do niedawna pięciostopniowej skali oznaczałoby trójkę - wyjaśnia Siwka.
Skąd ta poprawa? Bo w całym województwie znacznie polepszyła się cała gospodarka komunalna - do rzeki i jej dopływów trafia dziś o wiele mniej ścieków, a te, które wpływają, są coraz lepiej oczyszczane. - Od początku lat 90. liczba oczyszczalni na Dolnym Śląsku zwiększyła się prawie trzykrotnie: z 70 w 1992 r. do 209 w 2009 r. - wylicza Marian Dziewanowski, główny specjalista ds. gospodarki wodno-ściekowej w WIOŚ. - A ponadto wiele oczyszczalni jest wyposażonych w urządzenia, które w bardzo dużym stopniu usuwają z wody związki biogenne, czyli azot i fosfor - dodaje. Do tych ostatnich obiektów należy m.in. wrocławska oczyszczalnia ścieków na Janówku.
Z poprawiającej się jakości wody w rzece korzystają wędkarze. Spacerując wieczorami czy o poranku wzdłuż brzegów Odry, można ich spotkać na każdym kroku. Uzbrojeni w składane krzesełka, skrzynki na narzędzia wypełnione przynętami, haczykami i spławikami i oczywiście w wędki (wielu ma nie jedną, a kilka), potrafią spędzać godziny nad leniwie płynącą wodą.
- Przychodzę tu popatrzeć na naturę i się wyciszyć, jeśli nic nie złowię, to nic się nie stanie - zapewnia Bogusław Sawicz, który w Odrze wędkuje od kiedy pamięta. Jarosław Pawliczak do Wrocławia przeprowadził się zaledwie rok temu i dopiero próbuje swoich sił we wrocławskiej rzece. - Wędkuję od szóstego roku życia, ale w Odrze nie udało mi się jeszcze złapać większej sztuki, mimo to bardzo lubię tu przychodzić i wypoczywać - zapewnia.
A na dużą rybę ma spore szanse, bo w czystszych wrocławskich wodach ostatnio bardzo dobrze czują się sumy i sandacze, a sam Wrocław to niewątpliwie kraina leszcza. - Od Jazu Bartoszowickiego do Jazu Rędzińskiego to obok płoci najczęściej spotykana ryba - przyznaje Karol Napora, dyrektor wrocławskiego okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego. Na odcinku Odry biegnącym z Oławy do Wrocławia częściej spotkamy sumy, sandacze, brzany i klenie, a w "Bajkale" i w zbiorniku wyrobiska żwirowego w Czernicy od jesieni można łowić także okonie. Te ostatnie ryby w sezonie spotkamy też na zimowiskach barek. Ostatnio we Wrocławiu trafił się niemały rekord - 1 lipca, w dzień rozpoczęcia sezonu na suma, na wysokości mostu Milenijnego wędkarzowi udało się złowić w Odrze 40-kilogramowego suma.
Polski Związek Wędkarski stara się teraz, by przywrócić w Odrze jesiotry. Jeszcze sto lat temu można było tu spotkać jesiotry zachodnie. Olbrzymie, dochodzące nawet do wagi 300 kg ryby były cenione za ikrę i mięso. - Wyginęły przede wszystkim wskutek zbyt intensywnego odłowu i zanieczyszczeń, a także barier, takich jak powstałe na początku XX wieku jazy i przegrody, które uniemożliwiły im powrót w górę rzeki na tarło - wyjaśnia dr Jan Kusznierz.
- Niestety, dziś nie możemy już odzyskać jesiotra zachodniego, ale w naszym ośrodku w Szczodrem hodujemy jesiotry ostronose, które są im najbliższe pod względem genetycznym - mówi Karol Napora. Od kilku lat małe jesiotry trafiają do Baryczy, a stamtąd przez Odrę do morza. Ale na ich powrót do Odry będziemy musieli trochę poczekać. - Osiągają one dojrzałość płciową po mniej więcej piętnastu latach i dopiero po tym czasie mogłyby powrócić w górę Odry na tarło, więc pozostaje nam tylko uzbroić się w cierpliwość - mówi Napora.
o to u nas woda sprzętu nie zżera. to i ryby muszą być tam skażone.
Z tego co zauważyłem,to brudna zanieczyszczona woda wpływa na szybkie osłabienie żyłek i plecionek.Nie spotkałem się z czymś takim że zniszczyła kołowrotek(no chyba że czesto się go kompie w wodzie w której łowimy).Najczęściej to słona woda wpływa drastycznie na pewne materiały użyte do produkcji kołowrotka czy wędki.Bardziej może chodziło o wymogi łowiska,gdyż sprzęcik-kołowrotek za 100zł szybko zakatujemy łowiąc 35gr główką w ostrym nurcie,więc jeśli chodzi o ten mankament jestem za,że sprzęt musi być lepszy.Jak Ernest pisał,więcej pieniążków na kołowrotek ,mniej na wędke-ma to sens konkretny oraz przełoży się na żywotność sprzętu:)
Co do klas czystości Odry to dane o III I IV stopniu czystośći pochodzą z około 2007 roku,lecz tak jak Ernest pisał,za każdym rokiem ulega poprawie,unijne wymogi,restykcjie ,nowoczesne oczyszczalnie ścieków wpływają na polepszenie tej klysfikacji aż do klasy II .W obrębie od ujścia rzeki Warty(Kostrzyń nad Odrą) do Szczeciena woda ma klase II czystośći wg.badań z 2013 roku.Jak jest powyżej nie wiem..nie moje rewiry :)Pozdrawiam :)
Warta która zasila odrzańskie wody jest bardziej czysta niż sama Odra, przez to pewnie woda bliżej Szczecina troszkę lepszej jakości. Ja mam doświadczenie z odcinka od ujścia Baryczy (Wyszanów) do miejscowości Bogumice (okolice Głogowa) i tam już tak kolorowo nie jest. I tak jak pisałem woda, a w zasadzie to co w niej się znajduje ma negatywny wpływ na szybką utratę parametrów żyłki. Co do wędzisk i kołowrotków nie miałem przypadków uszkodzenia przez odrzańską wodę.Ale chętnie bym się dowiedział od kolegi Ernesta, gdzie Odra ma I klasę czystości bo chciałbym ten cud zobaczyć na własne oczy :)Miejmy nadzieje że za jakiś czas naprawdę Odra będzie tak czysta jakbyśmy chcieli
Mam taką samą nadzieje Kolego Felipe :) Za młodego pamiętam,że woda w Warcie wyglądała/miała kolor jak kawa z mlekiem...to to było szambo...:(,dzisiaj jest dużo dużo lepiej :)Pozdrawiam i Szczęśliwego Nowego Roku ! :)
Jak chcecie pogadać o czystości wód w naszym kraju to załóżcie osobny temat. Autor zadał pytanie i padło kilkanaście odpowiedzi nie na temat. Proponuje zacząć od początku. Jak na początek zobacz sobie Spro Passion FD40, Dragon Maxima Spinn lub Viper - to z kołowrotków.
Chyba, że pare groszy dołóżysz i kupisz np. Penn"a Fierce. Z wędek to zależy w jaki sposób łowisz np. Opad. Jeśli opad to jakaś wklejanka (choć nie koniecznie) np. z serii Dragon Tythan, Dragon Millenium HD, Dragon Express. Może coś z Konger"a Maxim. Mikado ma też dobre wędziska (tanie,lekkie,odporne). Do tego polecałbym plecionkę np.Daiwa Tournament, PP.