Witam kolegów, czy Was też po 2-3h machania zaczyna boleć nadgarstek? Mój kijek waży 420g. czyli nie tak dużo, ale po pewnym czasie zaczyna mnie boleć nadgarstek (ten którym trzymam kij). Może za ciężkiego sprzętu używam?
Mój najcięższy spin waży 530 g i nie jest źle bo nic mnie nie boli poza tym co musi.:)Dodam że mam niesprawne 3 palce u prawej ręki(przykurcz palców 3,4,5,). Jedyna rozsądna rada to wizyta u lekarza bo wędkarsko wszystko jest OK.
Hehe lekarz odpada... jak to ktoś mądry powiedział "Żeby móc dostać się do lekarza trzeba być zdrowym..." złota myśl wg. mnie. Zastosuję może jakiś krem. W przyszłą niedzielę mam zawody spinningowe (5-6h). i trochę się obawiam o ten nadgarstek, nigdy wcześniej aż tak mnie nie bolał, chyba jest nadwyrężony.
Teraz nie jest tak źle z tymi lekarzami to tylko w głowach zostało po gorszych czasach.Miałem trochę kłopotów ze zdrowiem w ciągu dwóch lat 4 razy stół operacyjny.Zdaję sobie sprawę że gdyby nie ci lekarze którzy mi pomogli byłbym wrakiem człowieka a wszystko poszło i skończyło się dobrze.
Witam kolegów, czy Was też po 2-3h machania zaczyna boleć nadgarstek? Mój kijek waży 420g. czyli nie tak dużo, ale po pewnym czasie zaczyna mnie boleć nadgarstek (ten którym trzymam kij). Może za ciężkiego sprzętu używam?
Ja też tak ostatnio miałem . Po trzech godzinach zaczął mnie boleć nadgarstek . Myślę , że dlatego , że rzucałem cały czas jedną ręką spod siebie bo rzeczka była mała i rzuty krótkie .
Spróbuj nastepnym razem rzucać dwoma rękami to odciążysz nadgarstek.
"Spróbuj nastepnym razem rzucać dwoma rękami to odciążysz nadgarstek." Cały czas staram się rzucać tak jak piszesz.
Ale może po prostu go nadwyrężyłem dalekimi rzutami, zobaczymy przy następnym wypadzie.
Obciążenie czyt. ból nadgarstka w większości wypadków zależy od rodzaju techniki prowadzenia przynęty , od rzucania przynętą w większości przypadków boli przedramie , chyba że masz na myśli pstrągową zakrzaczoną rzeczkę gdzie inne niż z nadgarstka rzuty nie wchodzą w grę , napisz jaki to rodzaj łowiska i oczywiście przynęty a wiele się wyjaśni DAN666 NRST
Skoro Kolegę boli nadgarstek to oznacza tylko jedno: przemęczenie. Kremy owszym pomogą ale na dłuższą metę najlepszy będzie trening nadgarstka aby go wzmocnić. Ja łowię najczęściej opadówką i mój nadgarstek ciągle pracuje, nie tylko podczas rzutu. I kiedyś miałem problem właśnie z nim, po prostu męczyłem się po 2 h max wytrzymywałem 2,5 h opadówki. I trzeba było zacząć go wzmacniać używając ściskacza. Poza tym dobry jest też trening za pomocą hantli. Nie dość że i łapa mocniejsza to i ładniejsza;) Ps. Mój podstawowy lżejszy zestaw sandaczowo-szczupakowy waży 140+350 g natomiast mocniejszy 280+350 g. I jak się łapie po 5 h samą opadówką to nie dziwcie się że trzeba trochę o siebie zadbać aby w ogóle móc łowić.
Czasami łowię siedem godzin (z małymi przerwami ze względu na bule kręgosłupa i czasem muszę przysiąść),ale nadgarstek nigdy mnie nie bolał.Wracając do tematu to być może wina tkwi w źle dopasowanej wagi kołowrotka względem kija.
Ja tego kłopotu z nadgarstkiem nie mam ale kolega ma i jedyną radą jest bandarz elastyczny. Zawsze można go poluzować lub przyciągnąć a czasem jakiś środek przeciwbólowy / z rozsądkiem / . Pozdrawiam .
Wina nie leży w wadze kija tylko w niewłaściwym rozłożeniu obciążenia-wyważ dolnik,dopasuj go do dłoni.Twój kij ma przeciążenie na szczytówkę co powoduje przyruchy podczas wyrzutu przynęty,w całości idą one właśnie na nadgarstek który w spinningu w sumie niewiele powinien pracować.Bardziej męczą się przedramiona,łokieć i barek,nawet podczas ciężkiego sandaczowego opadu przynetę podbijasz z łokcia/barku.Ktoś wspomniał wyżej o bólu po użyciu shimanowskiej catany,ten kij to gumowy parabolik,wpierw ruch podbicia/zacięcia/wyrzutu idzie mu na środek długości,potem szczytówka go odbija w drugim kierunku co szarpie lekko nadgarstkiem.Pokombinuj z dolnikiem dokładając mu metalowe pierścionki jeśli ma takie rozwiązanie,jeśli nie ma to może pomóc zmiana kołowrotka na cięższy ew.na taki który ma krótszą stopkę co przesunie go nieco do przodu.Kij który męczy jest niewłaściwie dobrany do użytkownika ,wpierw pomacaj,pobaw się nim,wkręć kołowrót,machnij nim parę razy,zobacz jak leży pod przedramieniem itd...dopiero gdy wszystko gra-płać.Dlatego właśnie nie robię takich zakupów w sieci,tę część ekwipunku trzeba wpierw spasować-zawsze.
Źle dopasowany sprzęt to jedno a druga sprawa czy nie miałeś wcześniej jakiegoś urazu-zwichnięcie,złamanie itp. To ma duży wpływ na pojawienie się takich dolegliwości.Oprócz zwyrodnień kręgów lędźwiowych kręgosłupa (ból czasami okrutny) mam problem z prawym łokciem(tzw.łokieć tenisisty)-ręka trzymająca kijek- ale daję radę.Wziąłbym pod uwagę rady kolegi Luxis co do wyważenia kijaszka.
Nie nie w życiu nie miałem nic złamanego :) pomyślę nad tym wyważeniem. Trzymam kij pomiędzy stopką kołowrotka (pomiędzy dwoma środkowymi palcami,tak się nauczyłem).
Czyli co? kij powinien w takim razie być prawie idealnie w poziomie tak?
Twój kij nie ma możliwości wyważenia orginalnie,spróbuj założyć do niego cięższy kręciołek lub w ramach testu nawiń mu na końcówkę dolnika z dwie rolki taśmy ołowianej.Potem weż go w garść i zobacz czy lepiej ci leży,machnij nim kilka razy,pobaw się z 10 min na sucho,gdy zauważysz poprawę to będziemy wyważać online,to prosty zabieg choć inwazyjny.Bez potrzeby się tego nie robi bo możesz sobie zrobić bardziej pod górkę z tym nadgarstkiem,a tak na marginesie to jaką on ma akcję?co to za kij?
Luxis dobrze prawi, choć ja przy spinningowaniu z opadu dużo pracuję nadgarstkiem. Jeśli chcesz się poczuć komfortowo na zawodach, mogę doradzić lek w saszetce (na receptę) - NIMESIL - i posmarowanie nadgarstka jedną z łatwo dostępnych maści przeciwbólowych/przeciwzapalnych + opaska. Ja się tym ratuję w krytycznych sytuacjach. Połamania...
Czytam wpisy kolegów i myślę że każdy ma rację . Mogą być różne przyczyny bólu nadgarstka. Szanowny kolego kombinuj, szukaj najlepszej metody dla siebie tyle mogę znowu napisać . Ja mam problem z bólem kręgosłupa ale po 6 - 8 - godzinach spiningowania to wydaje sie normalne . Myślę że metodą prób dojdziesz do najlepszej metody dla siebie . Pozdrawiam spiningistów i nie tylko . A grasz czasem w tenisa ????????????? .
Jest to kijek Kongera 7-25g. (akcja paraboliczna) dobry na bolenia oraz brzane. Spróbuję po eksperymentować tak jak mówisz. Nie chciał bym się pakować w wymiane kręcioła bo ten mi odpowiada (jego praca). "to prosty zabieg choć inwazyjny." co chcesz przez to powiedzieć?
Czytam wpisy kolegów i myślę że każdy ma rację . Mogą być różne przyczyny bólu nadgarstka. Szanowny kolego kombinuj, szukaj najlepszej metody dla siebie tyle mogę znowu napisać . Ja mam problem z bólem kręgosłupa ale po 6 - 8 - godzinach spiningowania to wydaje sie normalne . Myślę że metodą prób dojdziesz do najlepszej metody dla siebie . Pozdrawiam spiningistów i nie tylko . A grasz czasem w tenisa ????????????? .
Na ból kręgosłupa proponuję sprawdzić pas LEXPO - http://www.lexpo.sote.pl/go/_info/?user_id=107&lang=pl Też mam problem z bólem kręgosłupa w czasie spiningowania i pas mi pomógł, dodatkowo w chłodne dni chroni też i nerki. Nie jest to duży koszt.
Taśmę ołowianą kupisz w każdym wędkarskim sklepie,to koszt ok 3 zł,co do akcji kija to wiele ona wyjaśnia-paraboliki przy wyrzucie szarpią nieco nadgarstkiem .Mówiąc -prosty zabieg....-mam na myśli zdjęcie z końca dolnika tego kulistego zakończenia,spasowanie odpowiedniego pierścienia doważającego bądż umieszczenie w blanku <czopa> z ołowiu o parametrach i znaczeniu jw.Potem ponowna instalka kulki ,coś mi się jednak zdaje że na niewiele się ta operacja zda,kij wyważysz ale akcji mu nie zmienisz a to w niej upatruję potencjalnego winowajcę twego bólu nadgarstka.Połów jakiś czas innym kijem,o innej akcji i popatrz na różnicę,flaszkę stawiam że ból zniknie:) Swoją drogą to bym też sprawdził czy aby coś z tym stawem ci się nie dzieje,młody człek i już takie ceregiele? pstryknij se fotkę rtg i idż do jakiejś dr.Quinn bo leki,opaski,żele i inne cuda tylko maskują problem,nie likwidują go.Pomyśl o tym.
Witam kolegów, czy Was też po 2-3h machania zaczyna boleć nadgarstek?
Mój kijek waży 420g. czyli nie tak dużo, ale po pewnym czasie zaczyna mnie boleć nadgarstek (ten którym trzymam kij).
Może za ciężkiego sprzętu używam?
420g (kołowrotek + wędka)
Mój najcięższy spin waży 530 g i nie jest źle bo nic mnie nie boli poza tym co musi.:)Dodam że mam niesprawne 3 palce u prawej ręki(przykurcz palców 3,4,5,).
Jedyna rozsądna rada to wizyta u lekarza bo wędkarsko wszystko jest OK.
Hehe lekarz odpada... jak to ktoś mądry powiedział "Żeby móc dostać się do lekarza trzeba być zdrowym..." złota myśl wg. mnie.
Zastosuję może jakiś krem.
W przyszłą niedzielę mam zawody spinningowe (5-6h). i trochę się obawiam o ten nadgarstek, nigdy wcześniej aż tak mnie nie bolał, chyba jest nadwyrężony.
Teraz nie jest tak źle z tymi lekarzami to tylko w głowach zostało po gorszych czasach.Miałem trochę kłopotów ze zdrowiem w ciągu dwóch lat 4 razy stół operacyjny.Zdaję sobie sprawę że gdyby nie ci lekarze którzy mi pomogli byłbym wrakiem człowieka a wszystko poszło i skończyło się dobrze.
Witam kolegów, czy Was też po 2-3h machania zaczyna boleć nadgarstek?
Mój kijek waży 420g. czyli nie tak dużo, ale po pewnym czasie zaczyna mnie boleć nadgarstek (ten którym trzymam kij).
Może za ciężkiego sprzętu używam?
Ja też tak ostatnio miałem . Po trzech godzinach zaczął mnie boleć nadgarstek . Myślę , że dlatego , że rzucałem cały czas jedną ręką spod siebie bo rzeczka była mała i rzuty krótkie .
Spróbuj nastepnym razem rzucać dwoma rękami to odciążysz nadgarstek.
Pozdrawiam,
Marek
"Spróbuj nastepnym razem rzucać dwoma rękami to odciążysz nadgarstek."
Cały czas staram się rzucać tak jak piszesz.
Ale może po prostu go nadwyrężyłem dalekimi rzutami, zobaczymy przy następnym wypadzie.
"Spróbuj nastepnym razem rzucać dwoma rękami to odciążysz nadgarstek."
Cały czas staram się rzucać tak jak piszesz.
Ale może po prostu go nadwyrężyłem dalekimi rzutami, zobaczymy przy następnym wypadzie.
Obciążenie czyt. ból nadgarstka w większości wypadków zależy od rodzaju techniki prowadzenia przynęty , od rzucania przynętą w większości przypadków boli przedramie , chyba że masz na myśli pstrągową zakrzaczoną rzeczkę gdzie inne niż z nadgarstka rzuty nie wchodzą w grę , napisz jaki to rodzaj łowiska i oczywiście przynęty a wiele się wyjaśni
DAN666 NRST
Popytaj w sklepach sportowych. Może maja tam takie opaski usztywniające na nadgarstki.
miałem to samo,a używałem spiningu shimano catana.Parę razy posmarowanie maścią pomogło,zwykłe przemęczenie nadgarstka.
Skoro Kolegę boli nadgarstek to oznacza tylko jedno: przemęczenie. Kremy owszym pomogą ale na dłuższą metę najlepszy będzie trening nadgarstka aby go wzmocnić. Ja łowię najczęściej opadówką i mój nadgarstek ciągle pracuje, nie tylko podczas rzutu. I kiedyś miałem problem właśnie z nim, po prostu męczyłem się po 2 h max wytrzymywałem 2,5 h opadówki. I trzeba było zacząć go wzmacniać używając ściskacza. Poza tym dobry jest też trening za pomocą hantli. Nie dość że i łapa mocniejsza to i ładniejsza;) Ps. Mój podstawowy lżejszy zestaw sandaczowo-szczupakowy waży 140+350 g natomiast mocniejszy 280+350 g. I jak się łapie po 5 h samą opadówką to nie dziwcie się że trzeba trochę o siebie zadbać aby w ogóle móc łowić.
Czasami łowię siedem godzin (z małymi przerwami ze względu na bule kręgosłupa i czasem muszę przysiąść),ale nadgarstek nigdy mnie nie bolał.Wracając do tematu to być może wina tkwi w źle dopasowanej wagi kołowrotka względem kija.
kaban- mój kij waży 170g. kołowrotek 240-250g.
Łowię na Dunajcu na przynęty boleniowe heh (od 6 do 14g.).
Złe ułożenie ręki podczas trzymania kija;) mnie np podczas spiningowania bolą plecy bo mam torbę przez ramie..:)
Ja tego kłopotu z nadgarstkiem nie mam ale kolega ma i jedyną radą jest bandarz elastyczny. Zawsze można go poluzować lub przyciągnąć a czasem jakiś środek przeciwbólowy / z rozsądkiem / . Pozdrawiam .
Wina nie leży w wadze kija tylko w niewłaściwym rozłożeniu obciążenia-wyważ dolnik,dopasuj go do dłoni.Twój kij ma przeciążenie na szczytówkę co powoduje przyruchy podczas wyrzutu przynęty,w całości idą one właśnie na nadgarstek który w spinningu w sumie niewiele powinien pracować.Bardziej męczą się przedramiona,łokieć i barek,nawet podczas ciężkiego sandaczowego opadu przynetę podbijasz z łokcia/barku.Ktoś wspomniał wyżej o bólu po użyciu shimanowskiej catany,ten kij to gumowy parabolik,wpierw ruch podbicia/zacięcia/wyrzutu idzie mu na środek długości,potem szczytówka go odbija w drugim kierunku co szarpie lekko nadgarstkiem.Pokombinuj z dolnikiem dokładając mu metalowe pierścionki jeśli ma takie rozwiązanie,jeśli nie ma to może pomóc zmiana kołowrotka na cięższy ew.na taki który ma krótszą stopkę co przesunie go nieco do przodu.Kij który męczy jest niewłaściwie dobrany do użytkownika ,wpierw pomacaj,pobaw się nim,wkręć kołowrót,machnij nim parę razy,zobacz jak leży pod przedramieniem itd...dopiero gdy wszystko gra-płać.Dlatego właśnie nie robię takich zakupów w sieci,tę część ekwipunku trzeba wpierw spasować-zawsze.
Źle dopasowany sprzęt to jedno a druga sprawa czy nie miałeś wcześniej jakiegoś urazu-zwichnięcie,złamanie itp. To ma duży wpływ na pojawienie się takich dolegliwości.Oprócz zwyrodnień kręgów lędźwiowych kręgosłupa (ból czasami okrutny) mam problem z prawym łokciem(tzw.łokieć tenisisty)-ręka trzymająca kijek- ale daję radę.Wziąłbym pod uwagę rady kolegi Luxis co do wyważenia kijaszka.
Popytaj w sklepach sportowych. Może maja tam takie opaski usztywniające na nadgarstki.
Ja stosuję opaskę z grubej froty na nadgarstek i jest OK. Wcześniej też miałem problem z bólem nadgarstka.
Nie nie w życiu nie miałem nic złamanego :)
pomyślę nad tym wyważeniem.
Trzymam kij pomiędzy stopką kołowrotka (pomiędzy dwoma środkowymi palcami,tak się nauczyłem).
Czyli co? kij powinien w takim razie być prawie idealnie w poziomie tak?
Nie wiem do końca o jakich pierścieniach mówił Luxis ale chyba nie mam takiej możliwości, więc jak mogę wyważyć ten kijek?
A przy komputerze może dużo w pracy myszką operujesz ? Gry jakieś ?
Nie hehe nie grywam w gry żadne. :)
Twój kij nie ma możliwości wyważenia orginalnie,spróbuj założyć do niego cięższy kręciołek lub w ramach testu nawiń mu na końcówkę dolnika z dwie rolki taśmy ołowianej.Potem weż go w garść i zobacz czy lepiej ci leży,machnij nim kilka razy,pobaw się z 10 min na sucho,gdy zauważysz poprawę to będziemy wyważać online,to prosty zabieg choć inwazyjny.Bez potrzeby się tego nie robi bo możesz sobie zrobić bardziej pod górkę z tym nadgarstkiem,a tak na marginesie to jaką on ma akcję?co to za kij?
Luxis dobrze prawi, choć ja przy spinningowaniu z opadu dużo pracuję nadgarstkiem. Jeśli chcesz się poczuć komfortowo na zawodach, mogę doradzić lek w saszetce (na receptę) - NIMESIL - i posmarowanie nadgarstka jedną z łatwo dostępnych maści przeciwbólowych/przeciwzapalnych + opaska. Ja się tym ratuję w krytycznych sytuacjach. Połamania...
Czytam wpisy kolegów i myślę że każdy ma rację . Mogą być różne przyczyny bólu nadgarstka. Szanowny kolego kombinuj, szukaj najlepszej metody dla siebie tyle mogę znowu napisać . Ja mam problem z bólem kręgosłupa ale po 6 - 8 - godzinach spiningowania to wydaje sie normalne . Myślę że metodą prób dojdziesz do najlepszej metody dla siebie . Pozdrawiam spiningistów i nie tylko . A grasz czasem w tenisa ????????????? .
Jest to kijek Kongera 7-25g. (akcja paraboliczna) dobry na bolenia oraz brzane.
Spróbuję po eksperymentować tak jak mówisz.
Nie chciał bym się pakować w wymiane kręcioła bo ten mi odpowiada (jego praca).
"to prosty zabieg choć inwazyjny." co chcesz przez to powiedzieć?
Nie mam taśmy ołowianej, dopiero musiałbym zamówić lub ewentualnie poradź gdzie kupić?
A na zawody postaram się o tą opaskę elastyczną.
Czytam wpisy kolegów i myślę że każdy ma rację . Mogą być różne przyczyny bólu nadgarstka. Szanowny kolego kombinuj, szukaj najlepszej metody dla siebie tyle mogę znowu napisać . Ja mam problem z bólem kręgosłupa ale po 6 - 8 - godzinach spiningowania to wydaje sie normalne . Myślę że metodą prób dojdziesz do najlepszej metody dla siebie . Pozdrawiam spiningistów i nie tylko . A grasz czasem w tenisa ????????????? .
Na ból kręgosłupa proponuję sprawdzić pas LEXPO - http://www.lexpo.sote.pl/go/_info/?user_id=107&lang=pl
Też mam problem z bólem kręgosłupa w czasie spiningowania i pas mi pomógł, dodatkowo w chłodne dni chroni też i nerki. Nie jest to duży koszt.
Taśmę ołowianą kupisz w każdym wędkarskim sklepie,to koszt ok 3 zł,co do akcji kija to wiele ona wyjaśnia-paraboliki przy wyrzucie szarpią nieco nadgarstkiem .Mówiąc -prosty zabieg....-mam na myśli zdjęcie z końca dolnika tego kulistego zakończenia,spasowanie odpowiedniego pierścienia doważającego bądż umieszczenie w blanku <czopa> z ołowiu o parametrach i znaczeniu jw.Potem ponowna instalka kulki ,coś mi się jednak zdaje że na niewiele się ta operacja zda,kij wyważysz ale akcji mu nie zmienisz a to w niej upatruję potencjalnego winowajcę twego bólu nadgarstka.Połów jakiś czas innym kijem,o innej akcji i popatrz na różnicę,flaszkę stawiam że ból zniknie:) Swoją drogą to bym też sprawdził czy aby coś z tym stawem ci się nie dzieje,młody człek i już takie ceregiele? pstryknij se fotkę rtg i idż do jakiejś dr.Quinn bo leki,opaski,żele i inne cuda tylko maskują problem,nie likwidują go.Pomyśl o tym.
Kolego dariuszdyl dzięki za podpowiedż !! muszę spróbować . Nie pomyślałem o tym . Jeszcze raz dzięki . Pozdrawiam .
zakupiłem na razie tą opaskę na nadgarstek w aptece i jutro ją przetestuje.
Czyżby zespół cieśni nadgarstka dopadał też wędkarzy?