Witam serdecznie wszystkich wędkarzy - życzę na wstępie Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku - połamania kija i rekordowych okazów.Mam pytanie - Czy warto pod koniec grudnia (po świętach a przed Nowym Rokiem) udać się ze spinningiem na Wisłę?Zamierzam łowić na główce przy obecnym stanie wody 7-10m (Wisłą między Płockiem a Wyszogrodem).Nie wiem czy się opłaca, jestem początkującym wędkarzem i przygodę ze spinningiem zacząłem w tym roku. co mogę teraz złapać? Na co? Gdzie? Kupiłem sobie niedawno wędzisko 2.10 cw. 10-30g MIKADO MLT MEDIUM SPIN, posiadam też lżejszy kij 2.70 YORK EAGLE cw 3-18g.Kołowrotki (do pierwszej wędki) MIKADO 3005 Golden Bay (do drugiej) MISTRAL 2500 Spider SXZastanawiam się również nad wyborem żyłka czy plecionka? (każdy ma inne zdanie, ale chce rozpatrzeć wszystkie możliwości)Proszę o pomoc gdyż formalnie sezon zakończyłem, ale z chęcią nad wodę bym się przeszedł, oczywiście nie na próżno ;).Z góry dzięki i wesołych Świąt.
To ładną głębokość ma u Ciebie Wisła.Teraz właśnie w takich dołach trzyma się sandacz i nie tylko.Można trafić na rekordowy okaz ryby.Kijek 2.10 trochę za krótki do łowienia z brzegu,to dobra długość na łódkę ale jak dasz radę wykonać odpowiednio dalekie rzuty to próbuj bo to ostatni gwizdek przed ochroną.Użyj raczej plecionki,bo mocniejsza i przenosi na kij brania ryby.
Dziękuję, za porady zamierzam spróbować po świętach, nie wiem jaką przynętę wybrać, lepiej sprawdzą się przynęty miękkie czy woblery lub błystki.Kijek wybierałem z myślą o łowieniu na zarośniętych starorzeczach, tam z tym lżejszym kijem miałem kłopoty. Ale dysponuję główkami do 18g, a plecionkę ewentualnie zamierzam wybrać o rozmiarze 0,8 do 0,16 więc z rzutami raczej kłopotu nie będzie...Co do głębokości pod koniec lata mój sąsiad sądą odczytał głębokość do 13m. Tam jest kraina przede wszystkim suma i to dużego, jednemu wędkarzowi na moich oczach wzięło coś duużego, kołowrotek gwizdał jak szalony nawet na max dokręcony no ale oczywiście przypon puścił.Więc wracając do tematu na co? i np, czy z opadu z prądem pod prąd?
No na Wisłę z plecionką 0.8 i jeszcze na głęboką wodę raczej bym się nie wybrał-trochę za cienko.Mniej jak 20 lb bym nie zakładał bo taka i większej rybie da radę i na zaczepie można odstrzelić.Celowo piszę o wytrzymałości , a nie średnicy bo podawane średnice zazwyczaj to oszustwo(celowe zaniżanie)po to żeby wyglądało ,że ona taka mocna
Owa główka znajduje się w miejscowości Czerwonka, między Kępą Polską, a Białobrzegami.Dziękuję za porady dotyczące plecionki Panie irex. Jeżeli chodzi o przynęty to raczej wybieram się głównie z przynętami miękkimi kopyta i twistery w kolorach jasnych, przez seledyn i zielone. To dobry wybór?Mam jeszcze pytanie czy na wobka i blaszkę bym coś złapał (oprócz zaczepu ;p). Jeżeli tak to na jakie?Proszę o porady.
Witam serdecznie, podpinam się pod temat - ja wyjeżdżam z rodzinką do rodziców i będę chciał pospinningować w Narwii w okolicy Ostrołęki. A może są jacyś miejscowi na forum, którzy jeszcze nad Narew chodzą??? Podobnie jak właściciel tematu - każda porada jest cenna. Pozdrawiam, Adrian
Ja bym odpuścił. Jak będzie mróz to co 2-3 rzuty trzeba przelotki
rozmrażać, a to jest denerwujące. Dajmy rybkom odpocząć i się wytrzeć.
Ja jednak jestem zdania, że warto do końca próbowac swoich sił w polowaniu na drapieżniki. Chłopak jest początkującym spiningistą i każde godziny nad wodą będą dobrą nauką i zdobywaniem doswiadczenia. Zwłaszcza w sytuacji, gdy od jakiegoś czasu obserwujemy łagodny pogodowo koniec roku, początek zimy. Oczywiście minusowe temperatury nad zimową rzeką to już wyższa szkoła jazdy, tu należy bezsprzecznie zadbac o odpowiedni ubiór chroniący przed mrozem i wiatrem. Tego też można się nauczyc. Ryby i tak odpoczywają teraz od wędkarzy gdyż ludzi nad wodą jest teraz nie porywnówalnie mniej. To daje dodatkowy bonus dla zapaleńców-tylko my i woda...a ryby? Wystarczy przestudiowac zgłoszenia medalowych ryb z końa grudnia. Ja podam jako przykład zdjęcie sandacza na prawie jedenaście kg. Ryba złapana 29 grudnia 2012r. właśnie na wiśle przez czytelnika WW.
Zapomniałem dodac, że nasze drapieżniki nie odbywają tarła w grudniu, aczkolwiek się stopniowo przygotowują. To od nas samych będzie zależec czy taką cieknącą ikrą mamuśke zabic czy wypuścic- jednak na pewno zgodnie z RAPR-em.
Ja także zaczynam spingowanie i nie wyobrażam sobie nie pojechać w tym okresie nad wode aby uczyć sie tej sztuki. Tym bardziej, że w moich okolicach(dolnośląskie) temperatury sa plusowe nawet w nocy więc lodu nie ma i nad Odra moża się pobawić.
Mój delikatny sprzęcik( bo od takiego postanowiłem zacząć) to Dragon Viper 2,75m 3-14g do tego kręcioł Shimano Catana 2500FB. Po paru już wizytach nad woda myśle, że to dobry zestaw. Fajnie pracuje.
Okres zimowy dla nowicjuszy jest także o tyle dobry, że gdy wędkujemy delikatnymi zestawami to nie mamy zaczepów w roślinach bo ich nie ma aż tyle. Ryby są zawsze, także polecam grudniowe wędkowanie.
Witam serdecznie wszystkich wędkarzy - życzę na wstępie Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku - połamania kija i rekordowych okazów.Mam pytanie - Czy warto pod koniec grudnia (po świętach a przed Nowym Rokiem) udać się ze spinningiem na Wisłę?Zamierzam łowić na główce przy obecnym stanie wody 7-10m (Wisłą między Płockiem a Wyszogrodem).Nie wiem czy się opłaca, jestem początkującym wędkarzem i przygodę ze spinningiem zacząłem w tym roku. co mogę teraz złapać? Na co? Gdzie? Kupiłem sobie niedawno wędzisko 2.10 cw. 10-30g MIKADO MLT MEDIUM SPIN, posiadam też lżejszy kij 2.70 YORK EAGLE cw 3-18g.Kołowrotki (do pierwszej wędki) MIKADO 3005 Golden Bay (do drugiej) MISTRAL 2500 Spider SXZastanawiam się również nad wyborem żyłka czy plecionka? (każdy ma inne zdanie, ale chce rozpatrzeć wszystkie możliwości)Proszę o pomoc gdyż formalnie sezon zakończyłem, ale z chęcią nad wodę bym się przeszedł, oczywiście nie na próżno ;).Z góry dzięki i wesołych Świąt.
Ja bym odpuścił. Jak będzie mróz to co 2-3 rzuty trzeba przelotki rozmrażać, a to jest denerwujące. Dajmy rybkom odpocząć i się wytrzeć.
Nie odpuszczaj wystarczy nawet godzinka nad wodą a rybkę można złapać.Ja nastawił bym się na sandacza wybrał bym mocniejsze wędzisko.
To ładną głębokość ma u Ciebie Wisła.Teraz właśnie w takich dołach trzyma się sandacz i nie tylko.Można trafić na rekordowy okaz ryby.Kijek 2.10 trochę za krótki do łowienia z brzegu,to dobra długość na łódkę ale jak dasz radę wykonać odpowiednio dalekie rzuty to próbuj bo to ostatni gwizdek przed ochroną.Użyj raczej plecionki,bo mocniejsza i przenosi na kij brania ryby.
Dziękuję, za porady zamierzam spróbować po świętach, nie wiem jaką przynętę wybrać, lepiej sprawdzą się przynęty miękkie czy woblery lub błystki.Kijek wybierałem z myślą o łowieniu na zarośniętych starorzeczach, tam z tym lżejszym kijem miałem kłopoty. Ale dysponuję główkami do 18g, a plecionkę ewentualnie zamierzam wybrać o rozmiarze 0,8 do 0,16 więc z rzutami raczej kłopotu nie będzie...Co do głębokości pod koniec lata mój sąsiad sądą odczytał głębokość do 13m. Tam jest kraina przede wszystkim suma i to dużego, jednemu wędkarzowi na moich oczach wzięło coś duużego, kołowrotek gwizdał jak szalony nawet na max dokręcony no ale oczywiście przypon puścił.Więc wracając do tematu na co? i np, czy z opadu z prądem pod prąd?
A gdzie dokładnie zamierzasz łowić?Z tego co piszesz łowisz blisko mnie.
No na Wisłę z plecionką 0.8 i jeszcze na głęboką wodę raczej bym się nie wybrał-trochę za cienko.Mniej jak 20 lb bym nie zakładał bo taka i większej rybie da radę i na zaczepie można odstrzelić.Celowo piszę o wytrzymałości , a nie średnicy bo podawane średnice zazwyczaj to oszustwo(celowe zaniżanie)po to żeby wyglądało ,że ona taka mocna
Owa główka znajduje się w miejscowości Czerwonka, między Kępą Polską, a Białobrzegami.Dziękuję za porady dotyczące plecionki Panie irex. Jeżeli chodzi o przynęty to raczej wybieram się głównie z przynętami miękkimi kopyta i twistery w kolorach jasnych, przez seledyn i zielone. To dobry wybór?Mam jeszcze pytanie czy na wobka i blaszkę bym coś złapał (oprócz zaczepu ;p). Jeżeli tak to na jakie?Proszę o porady.
Witam serdecznie, podpinam się pod temat - ja wyjeżdżam z rodzinką do rodziców i będę chciał pospinningować w Narwii w okolicy Ostrołęki.
A może są jacyś miejscowi na forum, którzy jeszcze nad Narew chodzą???
Podobnie jak właściciel tematu - każda porada jest cenna.
Pozdrawiam, Adrian
Ja bym odpuścił. Jak będzie mróz to co 2-3 rzuty trzeba przelotki rozmrażać, a to jest denerwujące. Dajmy rybkom odpocząć i się wytrzeć.
Ja jednak jestem zdania, że warto do końca próbowac swoich sił w polowaniu na drapieżniki.
Chłopak jest początkującym spiningistą i każde godziny nad wodą będą dobrą nauką i zdobywaniem doswiadczenia. Zwłaszcza w sytuacji, gdy od jakiegoś czasu obserwujemy łagodny pogodowo koniec roku, początek zimy. Oczywiście minusowe temperatury nad zimową rzeką to już wyższa szkoła jazdy, tu należy bezsprzecznie zadbac o odpowiedni ubiór chroniący przed mrozem i wiatrem. Tego też można się nauczyc.
Ryby i tak odpoczywają teraz od wędkarzy gdyż ludzi nad wodą jest teraz nie porywnówalnie
mniej. To daje dodatkowy bonus dla zapaleńców-tylko my i woda...a ryby?
Wystarczy przestudiowac zgłoszenia medalowych ryb z końa grudnia. Ja podam jako przykład zdjęcie sandacza na prawie jedenaście kg. Ryba złapana 29 grudnia 2012r. właśnie na wiśle przez czytelnika WW.
Zapomniałem dodac, że nasze drapieżniki nie odbywają tarła w grudniu, aczkolwiek się stopniowo przygotowują. To od nas samych będzie zależec czy taką cieknącą ikrą mamuśke zabic czy wypuścic- jednak na pewno zgodnie z RAPR-em.
Podpinam sie do tematu..
Ja także zaczynam spingowanie i nie wyobrażam sobie nie pojechać w tym okresie nad wode aby uczyć sie tej sztuki. Tym bardziej, że w moich okolicach(dolnośląskie) temperatury sa plusowe nawet w nocy więc lodu nie ma i nad Odra moża się pobawić.
Mój delikatny sprzęcik( bo od takiego postanowiłem zacząć) to Dragon Viper 2,75m 3-14g do tego kręcioł Shimano Catana 2500FB. Po paru już wizytach nad woda myśle, że to dobry zestaw. Fajnie pracuje.
Okres zimowy dla nowicjuszy jest także o tyle dobry, że gdy wędkujemy delikatnymi zestawami to nie mamy zaczepów w roślinach bo ich nie ma aż tyle. Ryby są zawsze, także polecam grudniowe wędkowanie.